Dziękuję za tę zwyczajną, codzienną historię miłosną, która jest naszym udziałem. To wszystko, o czym marzyłam i czego oczekiwałam od miłości

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 maja 2018
Fot. iStock/CoffeeAndMilk
Fot. iStock/CoffeeAndMilk
 

„Dziękuję, że mnie kochasz.” To są słowa, które tak często wybrzmiewają w naszych sercach, że zupełnie zapominamy o nich mówić. Ten list jest dla ciebie, dla mnie, dla nas wszystkich, którzy zapominamy o ogromnie i pięknie naszej miłości w zwykłej codzienności. O miłości głupiej, współczującej, ciepłej, ufnej i trwałej. Bo miłość często siedzi w kuchni nad kubkiem herbaty opowiadając o tym, co wydarzyło się w ciągu dnia, śmieje się idąc ulicą na niedzielny spacer w wygodnym ubraniu.

Kochany,

kiedy byliśmy młodzi romantyczna miłość była pewnikiem, niezachwianą motywacją do dalszego życia, jak ta z bajek Disneya, które oglądaliśmy. To z miłości mężczyźni walczyli ze smokami ziejącymi ogniem, a kobiety całe lata spędzały zamknięte w zamku mając nadzieję, że pewnego dnia ich życiem wstrząśnie potężna miłość.

Zaczęliśmy dorastać, odnajdywać i ustalać nasze własne oczekiwania dotyczące miłości. Wiele kobiet (znam ich całe mnóstwo) wolałaby robić wszystko na tym świecie, byleby tylko nie siedzieć w zamku czekając na ocalenie. I wielu mężczyzn zdało sobie sprawę, że nie powinni zawsze i za wszelką cenę walczyć o uczucia kogoś innego. Ale do tego wszystkiego musimy dojść sami potykając się, rozbijając kilka serc, w tym i nasze własne. Ścigamy nasze marzenia. Zmieniamy się. Popełniamy błędy. Znajdujemy miłość i znowu ją tracimy. Ale ostatecznie i co najważniejsze, krok po kroku odnajdujemy drogę do tej prawdziwej miłości i do człowieka, którego będziemy kochać.

Tak właśnie ja znalazłam drogę do ciebie.

Jesteś wszystkim, czego kiedykolwiek oczekiwałam od miłości. Uwielbiam nasze najbardziej godne uwagi życiowe momenty, klimatyczne, wręcz jak wyjęte z filmu wspomnienia, podróże, uniesienia, chwile wielkiej ekscytacji. Jednak to, co naprawdę trzyma mnie przy tobie, to ułamki sekund, które zdarzają się każdego dnia, nasza zwykła codzienna miłość tworzy fundament historii, której jesteśmy częścią.

Dziękuję ci te chwile, bo to najlepsza historia miłosna.

Dziękuję, że cieszysz się ze spotkania ze mną i byciem każdego dnia

Dziękuję, że kiedy wracam do domu, widzę radość w twoich oczach i za to, że potrafisz wnieść uśmiech do mojego życia bez względu na to, jaki dzień miałam. Dziękuję za zrozumienie i naturalną przyjaźń.

Dziękuję, że jesteście tam, gdzie cię potrzebuję

Dziękuję za umycie naczyń, kiedy jestem wykończona, gdy chwytam tabletki na ból głowy i syrop na kaszel. Dziękuję, że mnie rozśmieszasz, kiedy płaczę i jestem przytłoczoną jakąś sytuację. Kocham twoją cierpliwość i szczerą życzliwość, która czasami aż mnie zdumiewa.

Dziękuję ci za twoją uwagę na moje życie

Dziękuję za pytania. Dziękuję za pamięć. Dziękuję za wysłuchanie moich opowiadań i śmiech, gdy dostarczam tandetną liczbę historii. Dziękuję za wspieranie każdego snu, który próbuję dogonić.

Dziękuję ci za to, że z tobą żyje mi się łatwiej

Dziękuję, że jesteś gotowy na wszystko i na walkę z tym, co życie postanawia nam rzucić pod nogi. Dziękuję, że tak cudownie potrafisz nagiąć się do zmian i być elastycznym i otwartym na propozycje. Dziękuję za to, że łagodzisz wszystkie walki ze światem przyjaźnią i poczuciem humoru.

Dziękuję za akceptowanie mnie taką, jaką jestem bez próby zmian

Dziękuję za znalezienie pozytywu w każdej z moich wad. Dziękuję za wsparcie i dostrzeżenie moich mocnych stron. Dziękuję za aktywne minimalizowanie niepewności, która pojawia się niemal przy każdej okazji, wiem, że ty we mnie wierzysz.

Dziękuję za wszystkie drobne gesty

Dziękuję za kawę w dużym kubku w sobotę rano, kiedy walczę, żeby wstać z łóżka. Dziękuję za moje ulubione bułki, po które rano wyskoczyłeś do sklepu. Dziękuję za umyte auto, wlany płyn do spryskiwaczy. Dziękuję za zaskoczenie mnie przypadkowymi nocnymi randkami. I za zamówienie pizzy, kiedy widzisz, że jestem zmęczona i nie mam ochoty robić kolacji.

Dziękuję, że jesteś ze mną szczery

Dziękuję za bycie wrażliwym, autentycznym i prawdomównym, za nieudawanie kogoś, kim tak naprawdę nie jesteś. Dziękuję, że szczerze mówisz to, co czujesz i że dzięki temu wszystko jest prostsze.

Dziękuję za wyrozumiałość

Wszyscy mamy jakieś wady i słabości, ale ty nigdy nie miałeś o nie pretensji, nigdy nie wytykałeś mi błędów z przeszłości. Pozwalasz, aby nasze kłótnie w końcu miały swój finał i abyśmy wspólnie patrzyli w przyszłość. Dziękuję ci za to.

Dziękuję, że jesteś tym, kim jesteś

Każdego dnia jestem coraz bardziej dumna, że z każdym rokiem wspólnego życia znam cię coraz lepiej. Dziękuję, że pozostałeś wierny sobie i że nieustannie starasz się być coraz lepszy i inspirujesz mnie do tego, bym i ja stawała się coraz lepsza. Dziękuję za twoją siłę i odporność. Dziękuję za czułość i życzliwość, którą okazujesz mi każdego dnia.

Dziękuję za to, że mnie kochasz

Dziękuję za filmowe nocne na kanapie, z wielką miską popcornu, kiedy zamykasz mnie w swoich ramionach. Dziękuję, że się ze mną śmiejesz aż do łez. Dziękuję za wybranie mnie i za chęć podzielenia się swoim życiem ze mną.

Dziękuję za tę zwyczajną, codzienną historię miłosną, która jest naszym udziałem. To wszystko, o czym marzyłam i czego oczekiwałam.


„Z wyrazami miłości do mojej córeczki Karolinki….”. Akcja „list do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 maja 2018
fotomontaż/istock
fotomontaż/istock
 

Brak mi słów moja ukochana córeczko, by wyrazić wdzięczność za to, że Cię mam przy sobie.
Przyszłaś na świat zimą, która roku 2009 choć piękna, była strasznie mroźna, a pod białą powłoką ziemi pulsowało ukryte życie.
Zjawiłaś się jak promyk słoneczny wnikający w moje trudne życie, rozkołysane falami przykrych przeżyć, jak czar uroczej zimy witający świt błękitem Twoich ślicznych oczek, jak śliczny zapach bobasa, gdy radośnie chlapałaś rączkami i nóżkami przy kąpieli.
Były nikłe szanse, byś była ze mną, więc teraz jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi.

JESTEŚ…

Teraz spełniasz moje marzenie, jesteś moim aniołem w chorobie, który czułym dotykiem goi moje rany, słońcem gdy wiatr burzy mój spokój.
Masz piękne i czułe serce.
Dziękuje Ci za noce nie przespane i za wyrwany z głowy włos , za zachrypnięty od krzyku głos.
Dziękuje Ci za każdy oddech, każdego bólu ukojenie, za pocałunek na dobranoc, za każde serce uderzenie….

DZIĘKUJE…

Walcząc cały czas z przeciwnościami losy, cały czas jestem przy Tobie – „bo w życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu”
Nigdy się nie podałam walczyłam o mnie i o Ciebie, bo ma miłość jest bezwarunkowa – Kocham Cię za to jaka jesteś ,a nie za to jaka bym chciała, żebyś była. Jesteś moja nadzieją – CUDEM..
Przepraszam Cię córeczko, że nie potrafiłam Ci dać pełnej rodziny, choć z wszystkich sił próbowałam .
Przepraszam nic więcej nie mogłam zrobić. Wiem, że będziesz czuła gniew, ale nie można nikogo zmusić do miłości, nie można nikogo zatrzymać na siłę, choć bardzo by się chciało. Serce pęka na milion kawałków, ale musisz żyć- żyć dla Ciebie córeczko.
W życiu na swojej drodze spotkasz wielu ludzi, o różnych charakterach i wtedy zrozumiesz.

Pamiętaj, że do wszystkich decyzji w życiu trzeba dojrzeć , nie podejmować decyzji pochopnie, walczyć o swoje.
Pamiętaj, że rodzina jest najważniejsza. Miłość i szacunek.

Kocham Cię od momentu pierwszych ruchów w brzuszku i będę Cię kochać po życia kres.
Mama

Akcja „List do dziecka”

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wybrane listy opublikujemy. A spośród nich wybierzemy laureatów.”

List przesyłajcie na adres kontakt@ohme.pl z dopiskiem „List do dziecka” oraz informacją, jak chcecie zostać podpisani.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Zasady:

1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy wykonać zadanie konkursowe.

2. Czas trwania akcji: 17.05. 2018 – 1.06.2018 roku.

3. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym zgłoszenie zostanie zapisane na serwerze pocztowym Organizatora.

4. Jedna osoba, może wygrać jedną nagrodę.

Tym razem mamy dla was nie lada niespodziankę, do naszej akcji włączyli się cudowni Partnerzy i Sponsorzy i… przygotowali dla was świetne nagrody! Zresztą zobaczcie sami!

PS: Zestawy nagród znajdziecie na dole. 😉

Partnerzy:

ADAMADA_logologo_Baltin2-1

 Facebook Instagram

 Facebook Instagram

logo-FOXGAMES_bez_tla ziajka jeż logo

Facebook Instagram

 Facebook Instagram

Befado_logoFloradix-Logo (1)

 Facebook | Instagram

 Facebook 


Nagrody:

NAGRODA I STOPNIA

1 x rodzinny weekend w Hotelu Baltin*

Jesień nad morzem jest wspaniała. Powietrze przepełnione jodem, szum fal i ciepłe promienie jesiennego słońca. Dla tych, którzy cenią sobie uroki tej pory roku przygotowaliśmy specjalną ofertę.

  • wyśmienite śniadania w formie bufetu szwedzkiego
  • obiadokolacje z dużym wyborem dań ciepłych i zimnych
  • Wi-Fi
  • darmowy dostęp do basenu, jacuzzi, sauny, łaźni
  • bezpłatne wypożyczenie rowerów
  • nielimitowany dostęp do sali ćwiczeń
  • nieograniczona zabawa w sali Baltinek dla najmłodszych Gości
  • możliwość korzystania z pokoju do gier (X-Box, bilard, piłkarzyki)
  • rozległy ogród z siłownią zewnętrzną oraz dużym placem zabaw

Wejscie_glowne

Weekendowy pobyt dla rodziny  Baltin Hotel w zarezerwowanym uprzednio terminie, w okresie 1.10 – 31.12.2018 roku,  z wyłączeniem okresu Świąt Bożego Narodzenia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

*Na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) wydanie nagród, o których mowa w ust.1 powyżej, podlega opodatkowaniu zryczałtowanym podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Obowiązek podatkowy ciąży na Laureacie, wygrywającym nagrodę. W celu dopełnienia formalności, należy skontaktować się z organizatorem. Warunkiem wydania nagrody jest uregulowanie zaliczki na podatek dochodowy.

linia 2px

NAGRODA II STOPNIA

3 x zestaw nagród, składający się z:

1 x gra Pingolo

Kto zostanie na lodzie? Wesołe pingwiny to niezłe zgrywusy, zawsze gotowe na figle i zabawy. Chowają przed innymi kolorowe jajka. Gracze rzucają 2 kostkami i starają odgadnąć, który pingwin ukrywa jajka w kolorze wskazany przez kostki. Pierwszy gracz, który zbierze na swojej górze lodowej 6 pingwinów wraz z ich kolorowymi jajkami, wygrywa grę. W tej wesołej rywalizacji przydadzą się dobra pamięć i odrobina szczęścia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x gra Gobblety

Chyba każdy z nas grał kiedyś w kółko i krzyżyk. Nikt jednak nie wyobrażał sobie pewnie, że tę prostą grę można nieco ulepszyć i sprawić, że będzie wymagała jeszcze większych umiejętności taktycznych i dawała jeszcze więcej radości! Wydawnictwo Fox Games stworzyło jednak coś niepowtarzalnego – kółko i krzyżyk z możliwością „zjadania” pionków przeciwnika (albo nawet własnych). Zasady są proste – każdy z graczy dostaje 5 pionków w 3 różnych rozmiarach, aby móc pod nimi schować pionki drugiego gracza. Trzeba więc dobrze rozegrać rundę, aby nie zostać zbyt szybko zjedzonym i jednocześnie móc zjeść przeciwnika.

Gra przeznaczona dla dzieci powyżej 5 roku życia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x plecaczek-worek

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 zestaw kosmetyków marki ziaja (składający się z: emulsji wodoodpornej dla dzieci spf 25, emulsji wodoodpornej dla dzieci spf 50+,  emulsji wodoodpornej dla dzieci spf30, mleczka dla dzieci wodoodpornego w sprayu spf 30, mleczka dla dzieci po opalaniu)

01116_ZIAJKA EMULSJA DO OPALANIA DLA DZIECI SPF 25_46826_bs01114_ZIAJKA EMULSJA DO OPALAN.DLA DZIECI SPF 50+_46822_bs
01118_ZIAJKA MLECZKO DLA DZIECI PO OPALANIU_SPRAY_46818_bs01115_ZIAJKA EMULSJA DO OPALANIA DLA DZIECI SPF 30_46824_bs01117_ZIAJKA MLECZKO DLA DZIECI WODOODPORNE SPF30_SPRAY_46817_bs

Laureaci otrzymują zestawy kosmetyków Ziaja z serii ziajka, które obejmują niezbędne latem preparaty fotoochronne z SPF 25, 30 i 50 oraz łagodzące mleczko po opalaniu. Ziajka już od pierwszych chwil życia Twojego dziecka troszczy się o zdrową pielęgnację i wspomaga naturalne funkcje delikatnej skóry. Przebadane klinicznie, bezpieczne i skuteczne preparaty ziajka powstały w oparciu o długoletnie doświadczenie w opracowywaniu kosmetyków dla dzieci i niemowląt oraz we współpracy ze specjalistami w dziedzinie pediatrii, dermatologii, alergologii i stomatologii.

1 x tonik Floradix Kindervital

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Floradix Kindervital – w trosce o zdrowie Twojego dziecka

  • Zawiera 9 najważniejszych witamin i wapń, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju
  • Wapń i witamina D są potrzebne do utrzymania zdrowych kości i zębów
  • Polecany wszystkim dzieciom w okresie wzrostu
  • Produkt w 100% naturalny, smaczny, dzieci go lubią.

linia 2px

NAGRODA III STOPNIA

5 x zestaw nagród składający się z:

1 x dowolne obuwie tekstylne lub koszulka wybrana przez laureata w sklepie Befado

 242p077 110P311
 251X083 116X234

1 x zestaw dwóch książek od Wydawnictwa Adamada (zestawy zostaną przydzielone laureatom losowo)

zestaw nr 1.

rozowa-walizka.1

Różowa walizka

sam-i-watson-przeganiaja-gniew.1

Sam i Watson przeganiają gniew

zestaw nr 2.

 o-kamilu-ktory-patrzy-rekami.1

O Kamilu, który patrzy rękami

 wielka-ksiega-ciemnosci.1

Wielka księga ciemności

zestaw nr 3.

zwierzeta-wokol-nas-przeciwienstwa.1

Zwierzęta wokół nas. Przeciwieństwa

 wszyscy-ziewaja.1

Wszyscy ziewają

zestaw nr 4.

 skarb-czarnej-mumii.1

Skarb Czarnej Mumii

 ariol-wszyscy-jestesmy-osiolkami.1

Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami


zestaw nr 
5.

piate-przez-dziewiate.1

Piąte przez dziewiąte

wazne-rzeczy.1

Ważne rzeczy

1 x zestaw kosmetyków marki ziaja  (składający się z: emulsji wodoodpornej dla dzieci spf 25, emulsji wodoodpornej dla dzieci spf 50+,  emulsji wodoodpornej dla dzieci spf30, mleczka dla dzieci wodoodpornego w sprayu spf 30, mleczka dla dzieci po opalaniu)

1 x tonik Floradix Kindervital

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Z pamiętnika odchudzającej się dziennikarki… cz.2. Światełko w tunelu

Agnieszka Żukowska
Agnieszka Żukowska
22 maja 2018
Fot. iStock
Fot. iStock

No i proszę. Kto nie dawał mi szans, tego muszę poinformować, że:

Motywacji: 200%

Kilogramów: 6 mniej

Powodów do radości: wystarczająco

Samopoczucie: kto by pomyślał…

Dwa miesiące diety pudełkowej za mną. Jestem zdziwiona swoją żelazną konsekwencją (generalnie byłam po prostu totalnie zdesperowana, a nie od dzisiaj wiadomo,  że jak człowiek zdesperowany, to zrobi wszystko) i odpowiedzialną gotowością do walki z kilogramami. Na początek w odstawkę poszły wszelkie cukry proste, wrócił smak gorzkiej herbaty, przegryzki, przekąski na ząbek, na dwa ząbki – słowem wszelkiego rodzaju zagłuszacze ssania w żołądku.

Fot. Archium prywatne

Fot. Archium prywatne

Po pierwszym tygodniu regularnej diety, 5 posiłków w pudełeczkach, których widok pod drzwiami każdego ranka mnie rozbrajał, mój mózg dobierał się do mnie z wołaniem o pomoc, jakby walił w zamknięte drzwi: – Halo, o tej porze opitoliłaś już paczkę orzeszków, halo, przydałaby się jakaś pusta kaloria, zielone won, co się dzieje???

Tak, dokładnie tak się czułam. Ale piłam na potęgę i pozwalałam sobie jedynie na dodatkowy owoc lub kubek herbaty, bo zawziętość moja była bezlitosna. Nie ukrywam, że kiedy tylko nachodziły mnie chwile słabości, od razu przypominałam sobie, ile trzeba zapłacić za te katorgi – motywacja wracała błyskawicznie :)

Fot. Archium prywatne

Fot. Archium prywatne

W drugim tygodniu było zdecydowanie lepiej. Organizm przyzwyczaił się do nowego rytmu i był wdzięczny za każdą strawę, a wybrana przeze mnie opcja 1500 kalorii poza wszystkim wydawała się dosyć konkretna pojemnościowo. Matko, jak sobie pomyślę ile musiałam żreć do tej pory bezwiednie, to aż mi wstyd.

Fot. Archium prywatne

Fot. Archium prywatne

Menu pudełkowe było tak różnorodne w potrawach i tak finezyjne, iż przyznaję, każde poranne otwieranie pudła www.lightbox.pl, było straszną frajdą i przyjemnością. Ale wytrzymałam. Brawo JA. Po pierwszym miesiącu nie zanotowałam spektakularnego spadku wagi ale czułam się zdecydowanie lżej, moja buzia nie była opuchnięta, co zdarzało się wcześniej i, co chyba w tym najważniejsze, byłam zwyczajnie z siebie zadowolona. Zdałam sobie sprawę, ze dieta pudełkowa, to nie rodzaj diety, to przede wszystkim zmiana przyzwyczajeń, złych nawyków, żadnych kompromisów. To też niezła próba charakteru. Tu wygoda i niewyobrażalna oszczędność czasu kupiły mnie bez reszty.

Fot. Archium prywatne

Fot. Archium prywatne

Zmotywowana sukcesem postanowiłam w kolejnym miesiącu pójść krok dalej – zmniejszyłam jej kaloryczność do 1200. Ale i postanowiłam, żeby moim zmaganiom dietetycznym towarzyszyło więcej ruchu. Niedobrze. Popełniłam błąd ale Wy moje drogie bądźcie mądrzejsze i mierzcie siły na zamiary. Musiałam odpuścić, bo byłam za słaba ale wystarczyły długie, codzienne, w tempie spacery. Po skończeniu dwumiesięcznej diety, korzystam z notatek (polecam je robić w trakcie diety), dobry nawyk picia wody pozostał i, co nie bez znaczenia, otworzyłam się na zielone.

Fot. Archium prywatne

Fot. Archium prywatne

DO WSZYSTKICH ZALET DIETY PUDEŁKOWEJ DOPISUJĘ ZATEM:

– czas, czas, czas – cudowną oszczędność czasu;

– bogactwo potraw i nieprawdopodobną różnorodność produktów;

– edukację kulinarną – zapisywałam każdy przepis, który otworzył moje horyzonty na więcej;

– miarowy, bezpieczny spadek kilogramów.

A co dalej? Dalej będzie konsekwentnie. Jedzenie przygotuję już sobie sama, ale włączyłam wieczorne bieganie. I rozglądam się za solidnymi, niedrogimi zabiegami na brzuch. Teraz trzeba mądrze rozwałkować zbędną skórę. Nie nadaję się na operacje, zabiegi inwazyjne, bo zwyczajnie boję się bólu. Będę szukać złotego środka, o czym nie omieszkam Was poinformować.

Wasza A. :)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstałe we współpracy z LightBox


Zobacz także

Fot. iStock/SaulHerrera

Pozycja 68. Tak, tak! Dobrze czytasz! Spróbowałam i polecam

Fot. iStock / LuckyBusiness

Jakiego mężczyzny potrzebujesz, a z jakimi się wiążesz? 💘

Fot. iStock/Pekic

Krótki poradnik, jak zniszczyć związek. Tylko 10 kroków! Ile z nich masz za sobą?