Idziesz do łóżka, gdy twój partner już śpi? 10 sygnałów, że w twoim związku seks niepostrzeżenie schodzi na dalszy plan

Redakcja
Redakcja
4 lutego 2018
Fot. iStock/YakobchukOlena
 

Na początku każdego związku seks jest czymś niesamowitym, a para wykorzystuje każdą chwilę, by być jak najbliżej siebie. To ważne spoiwo relacji i odpowiednio pielęgnowane wzmacnia związek. Jednak pociąg seksualny, podobnie jak pierwsze uczucia, stygnie i erotyczna strona związku się zmienia. 

W wielu przypadkach temperaturę uczuć skutecznie gasi codzienność. Rosnąca ilość obowiązków, zaistniałe rozbieżności i nieporozumienia, pojawiające się dzieci zmieniają rodzaj relacji. To, czy na lepsze, czy gorsze, zależy wyłącznie od partnerów. Żeby pewnego dnia nie stwierdzić, że częściej spędzacie noce osobno, niż razem, unikajcie 10 błędów, które spychają sprawy seksu na dalszy plan.

10 błędów, które sprawiają, że w twoim związku seks niepostrzeżenie staje się coraz mniej istotny

1. Zaczynacie zachowywać się jak współlokatorzy, nie partnerzy

Codzienność sprawia, że zaczynacie czuć się jak współlokatorzy, a nie stęskni za sobą kochankowie. Częściej rozmawiacie o długiej liście obowiązków, niż planujecie wspólny wieczór i rozmyślacie o przyjemnościach. Ale nic straconego — wystarczy wprowadzić pewne rytuały, zmienić swoje przyzwyczajenia, by poczuć zmysłową energię.

2. Czujecie się skrępowani rozmowami o seksie

Komunikacja jest niezbędna dla dobrego życia erotycznego, a intymność po prostu potrzebuje jej do rozwoju. Brak rozmów, uciekanie od nich jedynie pogłębia istniejące różnice czy niedopowiedzenia.

3. Poświęcacie swój czas dzieciom

Dzieci to chyba standardowa wymówka par z dłuższym stażem, które założyły rodzinę. Owszem — rutyna wyczerpuje, dzieci pochłaniają energię, ale przecież wystarczy, że pójdą spać, by móc pomyśleć o równie ważnym aspekcie waszego związku, jakim jest seks.

4. Unikasz erotycznych scen i podtekstów w filmach

Pikantne sceny zazwyczaj są dobrym wstępem do „czegoś więcej” na wieczór. Ale gdy czujesz się niekomfortowo, czujesz zażenowanie i wstyd, czas nabrać pewności siebie. Sceny erotyczne w filmach potraktuj jako inspirację, a nie próbę zmierzenia własnych możliwości.

5. Flirtowanie wam nie wychodzi

Kiedyś byliście kochankami, a dziś klepiecie się po plecach jak najlepsi kumple. Wolicie plotkować na kanapie po długim dniu w pracy, zamiast bawić się w łóżku. Zamiast mówić do siebie: „Będziemy dziś uprawiać seks?”wysyłajcie do siebie maile, SMSy, które dodadzą pikanterii i przypomną wam, jak to jest ze sobą flirtować i podnieść temperaturę w związku.

6. Nie rozumiecie swoich potrzeb

Być może twój partner nie rozumie w tobie drzemiącej kobiecości, ale i tobie codzienność nie zawsze ułatwia poznanie jego potrzeb. Nie wszystkie pary są do siebie idealnie dopasowane, więc zgrzyty mogą się zdarzać. Najważniejsze jednak, aby szanować wzajemne potrzeby, nawet jeśli nie pasują one perfekcyjnie do naszych wyobrażeń.

7. Nie dotykacie siebie 

Brak znajomości własnego ciała i jego potrzeb, sposobów pieszczot sprawiła, że nie czujesz się pewnie w łóżku. Tymczasem niewiele trzeba, by odkryć, którędy przebiega ścieżka waszych przyjemności. Możesz się bać tego, czego jeszcze nie znasz, ale pomyśl, ile radości i satysfakcji może przynieść ci to poznanie. Dotykaj, całuj, pozwól sobie i jemu na przyjemność.

8. Trafiacie do łóżka, gdy partner już śpi

Przypominasz sobie, że rzeczy z suszarki czekają na wyprasowanie, starłabyś jeszcze okruchy z blatu i kurz z ram obrazów. On koniecznie musi poodkręcać jakieś śrubki. Jesteście bardzo aktywni i zmęczeni, więc do łóżka trafiacie na tyle późno, że od razu padacie lub jedno z was śpi. Wtedy maleje szansa na seks. Zamiast świadomie przeciążać swój rozkład dnia, poświęć więcej czasu na rozmowę, zabawę i intymność, by zbudować przyjemny nastrój.

9. Stosujecie wymówki

A to boli cię głowa (znów), a to masz okres, a jak nie okres, to z powodu napięcia przedmiesiączkowego nie masz ochoty na igraszki z partnerem. Wymówek masz bez liku, ale stosujesz je tak często, że czasem myli ci się, czym ostatnio się wykręcałaś. Tak samo może zachowywać się partner, ślęczący po raz któryś nad papierami przyniesionymi z pracy. Unikanie seksu może wydawać się łatwiejsze i bardziej humanitarne, niż zranienie uczuć partnera, ale tylko uczciwa rozmowa może powstrzymać  rozpad istniejących między wami więzi.

10. Macie nierealistyczne oczekiwania 

Być może naczytałaś się książek, nasłuchałaś koleżanek, a on naoglądał się filmów, w których każde zbliżenie skutkuje przyjemnością przypominającą wybuch supernowej. Marzy ci się ileś tam niesamowitych orgazmów jednej nocy? Hmmmm … Przyszedł czas zejść na ziemię i zweryfikować swoje oczekiwania dotyczące waszego seksu. Tworząc w głowie nierealne oczekiwania masz ogromną szansę na wieczne rozczarowaniem tym, co oferuje ci partner. Skup się na tym, co robisz w trakcie zbliżenia i na przyjemności, której doświadczasz.

źródło: www.huffingtonpost.com


10 skutecznych sposobów na zabicie własnej motywacji

Redakcja
Redakcja
5 lutego 2018
Fot. iStock / visualspace
 

Motywacja, czyli osławiona gotowość do podjęcia działań, jest stanem znanym każdemu z nas. Chcemy realizować plany i marzenia, pragniemy, by nasze działania przynosiły faktyczny rezultat. Towarzyszące temu poczucie satysfakcji jest idealną nagrodą za wytrwałe dążenie do celu.  

Jednak tak, jak łatwo rozpalić w sobie chęci i motywację, tak samo łatwo ją zabić. Do pewnych spraw podchodzimy zbyt gwałtownie, bez planu lub w niesprzyjających warunkach. Efekt bywa kiepski, co często wynika z popełnionych na samym początku błędów. Jeśli masz problem z motywacją i raz na zawsze chcesz doprowadzić swój plan do końca, przeczytaj, co w twoim działaniu skutecznie zabija całą motywację.

10 skutecznych sposobów na zabicie własnej motywacji

1. Zbyt szybkie tempo działań

Co nagle, to po diable. W tym powiedzeniu jest wiele prawdy, bo nagłe rzucenie wszystkiego już i teraz, by zrealizować upragniony cel, bywa nierozsądne. Porażka i brak sensu zniechęca do działania, więc daj sobie czas, zaplanuj wszystko dobrze, aby oszczędzić sobie przykrego rozczarowania.

2. Skupienie się na efekcie 

Wyznaczenie celu jest podstawą działania. Jednak nie możesz koncentrować się jedynie na efekcie końcowym, pomijając poszczególne etapy. Pomyłka i zmarnowany czas odbierają motywację do dalszego działania. Wyznacz sobie pomniejsze cele, które staną się stopniami do osiągnięcia najwyższego celu. Łatwiej ci będzie złapać oddech pomiędzy etapami i zweryfikować, czy aby na pewno kierunek, w którym podążasz jest dla ciebie dobry.

3. Brak przygotowania na porażki

Ambicja to fantastyczny motor napędowy twoich działań. Jednak zakładanie, że choćby nie wiadomo co, ty prostą drogą dojdziesz do celu, jest złudne. Dobrze mieć wiarę we własne moce i określone cele, jednak brak dopuszczenia do siebie możliwości porażki jest niebezpieczne. Niespodziewana klęska nie tylko jest dołująca, ale sprawia, że rozczarowana z mniejszą werwą pójdziesz dalej. Nie chodzi o to, by wbić sobie w głowę, że nie dasz rady, ale o to, by zachować zdrowy rozsądek w działaniu.

4. Cele, które nie są dla ciebie istotne

Niewłaściwie określone cele są najgorszą z możliwych motywacji. Jeśli starasz się osiągnąć cel, bo to marzenie siostry czy partnera, a sama tego nie czujesz, odpuść, bo niewiele osiągniesz. Musisz mieć wewnętrzne przekonanie, że to, co robisz, jest ważne dla ciebie i tobie potrzebne. Reszta się nie liczy.

5. Brak wsparcia w działaniu

Bliscy powinni stanowić wsparcie, ale nie zawsze tak bywa. Ciągłe komentarze, kpiące uwagi i jawne złośliwości powodują, że zamiast dążyć do realizacji marzeń, odpuszczasz, bo wydaje ci się, że inni mają rację. Zastanawiasz się, po co się starać, skoro nikt nie wierzy w twoje możliwości? Nie rób tego dla innych, rób to wyłącznie dla siebie. Warto.

6. Toksyczne otoczenie

Problem nie musi leżeć w tobie, ale w ludziach, którzy cię otaczają. Toksyczne osoby znajdą wielką satysfakcję w zaszczepieniu tobie ziarna wątpliwości, poczucia braku sensu działania czy niedostatecznej wiary we własne siły. Pod płaszczykiem fałszywej troski będą stale ci powtarzały, że nie musisz czegoś robić, bo dobrze jest tak, jak jest.

7. Porównywanie się do innych

Rywalizacja znakomicie nakręca do lepszych starań. Ale to musi być rywalizacja na zasadach fair play, a nie wiecznego porównywania się do kogoś, bez podjęcia odpowiednich starań. Dołowanie się wyciąganiem sukcesów innych, gdy sama nie możesz pochwalić się podobnymi nie podziała motywująco. Wręcz przeciwnie, jest ryzyko, że odpuścisz, bo zaczynasz czuć, że i tak jesteś na straconej pozycji.

8. Szukanie wymówek

Znów nie wyjdziesz biegać, bo pada deszcz/zbyt dużo zjadłaś/nie masz sił lub humoru…? Wymyślając na poczekaniu kolejne wymówki usprawiedliwiasz przed sobą własne lenistwo, rozgrzeszasz faktyczny brak chęci. A później pojawiają się wyrzuty sumienia, bo znów, od kolejnego poniedziałku miałaś zacząć biegać. Wymówki to bardzo skuteczny zabójca motywacji, który odsuwa poczucie winy ciut dalej, bo przecież powtarzasz sobie, że to nie ty zawaliłaś, ale czynniki zewnętrzne.

9. Poddawanie się nastrojom

Dobry nastrój zdecydowanie nakręca do działania i dodaje wiary we własne możliwości. Natomiast gorsze samopoczucie powoduje komplikacje, sprawia, że odechciewa się starać. Jeśli poddajesz się zmiennym nastrojom, jesteś niestabilna i trochę chimeryczna, nic dziwnego, że motywacja z wysokiego poziomu spada na sam dół. A później ciężko jest od niego się odbić i znów osiągnąć maksimum możliwości.

10. Brak uznania własnego i otoczenia

Jeśli sama siebie nie potrafisz docenić i pochwalić za osiągnięte, choćby najdrobniejsze, sukcesy, wątpliwe, by inni je dostrzegli. Nie bądź dla siebie najsurowszym krytykiem, bo w ten sposób podcinasz sama sobie skrzydła.

źródło: psycholog-pisze.pl


6 warzyw, które mają więcej wartości ugotowane, niż surowe

Redakcja
Redakcja
4 lutego 2018
Fot. iStock/yulkapopkova

Dużo się mówi o tym, by warzywa poddawać jak najkrótszej obróbce termicznej, ponieważ w surowej postaci nie tracą cennych witamin. Długotrwałe gotowanie sprawia, że witaminy ulegają w różnym stopniu zniszczeniu (szczególnie nietrwała jest witamina C), a taka potrawa jest mniej odżywcza. Aby straty były mniejsze, wiele osób zachęca do gotowania na parze lub blanszowania.

To sprawia, że warzywa są łatwiejsze do strawienia, niż surowe, ale zawierają więcej witamin, niż długo gotowane.

Nie zawsze jednak gotowanie jest złem, które odbiera cenne właściwości różnym produktom. Są takie warzywa, którym obróbka termiczna wręcz służy, bo w nich składniki łatwiej się wchłaniają i są lepiej przyswajane przez organizm.

6 warzyw, które są zdrowsze ugotowane, niż podane na surowo

1. Szpinak

Jest źródłem wapnia, żelaza, magnezu, luteiny i przeciwutleniaczy. Po ugotowaniu ilość wapnia w szpinaku wzrasta trzykrotnie.

Fot. iStock/knape

Fot. iStock/knape

2. Marchew

Podczas obróbki termicznej miękną błony komórkowe marchwi, dzięki czemu łatwiej przyswajamy beta-karoten. Gotowana marchew zawiera go o 15% więcej niż surowa. Dzięki temu jest znakomitym sprzymierzeńcem zdrowej skóry i ostrego wzroku.

3. Jarmuż 

Surowy jarmuż jest ciężkostrawny, a krótka obróbka termiczna likwiduje ten problem i sprawia, że witaminy, nawet po obróbce, są lepiej przyswajalne.

Fot. Pixabay / mbland / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / mbland / CC0 Public Domain

4. Pomidor

Surowe pomidory dostarczają zaledwie 4% likopenu, który chroni przed chorobami serca i nowotworami. Grube ściany komórkowe pomidorów utrudniają wchłanianie tego składnika, a pomidory gotowane, czy choćby sok, ketchup i koncentrat pomidorowy, dostarczają jego większe ilości.

5. Szparagi

Grube ściany komórkowe szparagów sprawiają, że składniki odżywcze, takie jak witaminy A, C i E są trudno przyswajalne przez nasz organizm. Gotowanie co prawda nie służy witaminom, ale mimo wszystko pozwala w tym przypadku przyswoić ich więcej.

Fot. iStock /Neustockimages

Fot. iStock /Neustockimages

6. Dynia

Najczęściej sięgamy po dynię w wersji pieczonej czy gotowanej, co sprzyja dostarczeniu większej ilości beta-karotenu do organizmu, podobnie jak w przypadku marchwi. Po ugotowaniu dyni wzrasta ilość witamin A i K oraz błonnika.

źródło: portal.abczdrowie.plkuchnia.wp.pl


Zobacz także

Pięć palców. Pięć punktów. Profilaktyka piersi.

W te wakacje odwieź południe Europy – wcale nie tak oczywiste. Akcja „Kocham podróże, kocham swobodę”. Dzień #7 [22.05]

Wyższy Poziom Kobiecości Vol. 2 – Poznaj prelegentów