Lifestyle

9 najmodniejszych w tym sezonie kolorów włosów. Zobaczcie fryzjerskie hity!

Redakcja
Redakcja
18 października 2021
fot. kot2626/iStock
 

To chyba przeciągający się home office sprawia, że wciąż potrzebuję jakichś zmian – a to nowych kwiatków, a to przestawić fotel, a to mieć nowe paznokcie czy włosy. Koloryzacja daje teraz tak wiele możliwości, że naprawdę można odmienić się nie do poznania. A co jest teraz modne? Co proponują fryzjerzy, co króluje na Instagramie, jak włosy farbują gwiazdy? Sprawdzamy!

1. Czarny z burgundowymi akcentami

Wspaniale to wygląda. Najfajniejsze w tej koloryzacji jest to, że kiedy na włosy pada światło, pojawiają się czerwone i fioletowe odcienie. Jest subtelny, ale ma też wymiar, w którym można się zakochać.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez 🦄 HAIR FAIRY 🧚 (@funhaircolour)

2. Popielaty blond

Billie Eilish właśnie to zrobiła, więc to tylko kwestia czasu, kiedy na ulicach zaroi się od jej naśladowniczek.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez BILLIE EILISH (@billieeilish)

3. Miedź

Kolor włosów w kolorze truskawkowego blondu i miedzianego imbiru szybko staje się modny. To dobre dla osób, które nie chcą farbować się na szalony kolor, ale zwykłe opcje to dla nich za mało. To trend odpowiedni dla wszystkich odcieni skóry.

4. Pastele

Jeśli jesteś blondynką, łatwiej ci będzie osiągnąć ten kolor włosów, a jeśli chcesz poeksperymentować, możesz nawet kupić tymczasową farbę, która zejdzie w ciągu kilku tygodni. Jeśli masz ciemniejsze włosy, prawdopodobnie będziesz musiała kilka razy odwiedzić salon, aby osiągnąć ten efekt. Tak czy inaczej, na pewno przyciągniesz wzrok.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Beauty Launchpad (@beautylaunchpad)

5. Subtelne rozświetlone pasma

W tej koloryzacji rozjaśniamy pasma włosów, otaczające twarz. Jednym z nowszych trendów jest farbowanie naturalnymi kolorami, takimi jak karmel, blond czy brąz. Blond z przodu zwróci uwagę na twoją twarz i sprawi, że twoje włosy będą wyglądać świeżo.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Beyoncé (@beyonce)

6. Niebieski

Niedawno Hilary Duff pokazała nam, że niebieski może być naprawdę twarzowym kolorem. Modny jest uspokajający, ładny odcień, taki spokojny błękit.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Hilary Duff (@hilaryduff)

7. Dwukolorowy brązowy

Odcienie brązu są cały czas bardzo modne. Sposobem na urozmaicenie brązowych włosów jest poproszenie o ciemną czekoladowo-brązową bazę, a nawet czarną, z innymi odcieniami brązu na wybranych pasmach. Da to więcej głębi twoim włosom i jest dość łatwe w utrzymaniu. Dwutonowa koloryzacja daje zawsze klasyczny efekt.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez ✨ Jamie Pressman✨ (@hairmeroar)

8. Rouge

Jeśli oglądałeś Gambit Królowej, prawdopodobnie rozpoznasz ten kolor jako kolor włosów Beth Harmon. Rudość staje się coraz bardziej popularna, więc możesz zacząć od tego prawdziwego odcienia czerwieni. Ten odcień jest głębszy niż miedzianoczerwony, ale jaśniejszy niż kasztan. Czerwony taki jak ten różni się od klasycznych rudych włosów, wydzielając prawie pomarańczowy odcień.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez @nouvellevqgue

9. Sand Tropez

To mieszanka piaskowego blondu z ciemnobrązowym wykończeniem. To super szykowna odmiana tradycyjnego stylu i gwarancja, że ​​będziesz dobrze wyglądać.


Lifestyle

„Choć na emigracji, nie zapominam o Polsce”. Jak żyje się Polce w Moskwie?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
19 października 2021
 

Jak bym opisała życie w Moskwie? Powiedziałabym, że ono ma swoje zalety i wady. Stolica Rosji to duże miasto, gdzie można odkryć coś ciekawego, ale tu są tłumy i ogromne odległości. Tu czekają wielkie możliwości, ale istnieje ogromna konkurencja. Piękne widoki to zalet, zły stan środowiska to wada. Czy warto zamieszkać w Moskwie? Moim zdaniem, każdy musi sam podjąć decyzję. Ale myślę, że warto odwiedzić Moskwę, bo to naprawdę ciekawe miasto – mówi Ola Klonowa.

Moje nazwisko panieńskie brzmi Atanowska, bo mam polskie pochodzenie. Moi przodkowie ze strony matki mieszkali w Lublinie, ale w czasach Imperium Rosyjskiego przenieśli się  do Kijowa. Moi pradziadkowie ze strony ojca pochodzą z Wrocławia i Katowic. W okresie międzywojennym prababcia i pradziadek zamieszkali w Związku Radzieckim. W ZSSR urodzili się moi rodzice i ja. Mieszkaliśmy na Ukrainie, w Mołdawii. W 2011 r. przeniosłam się do Moskwy i zostałam studentką Rosyjskiego Uniwersytetu Przyjaźni Narodów. Od 10 lat mieszkam w Rosji, ale nie zapominam o swoich korzeniach. Mam wielu znajomych i przyjaciół wsród Polaków, mieszkających w Rosji. Chętnie odwiedziłabym Polskę, ale niestety to jest niemożliwe z powodu pandemii. Czekam na otwarcie granic (i nie mogę się doczekać). Dziś chciałabym Was zaprosić na wirtualną wycieczkę po Moskwie. 

50 km do pracy w jedną stronę

Moskwa to miasto ogromnych odległości i drapaczy chmur. Często widzę ogłoszenia sprzedaży mieszkań na 25. lub nawet 30 piętrze. Mieszkam na 11 piętrze (nie za wysoko), ale ludzie najchętniej żyją na 4., 5. lub 6, ponieważ wejście na nie po schodach nie jest trudne, a powietrze na tej wysokości jest już dość czyste. Na pierwszym, drugim i trzecim piętrze jest zbyt wysoka koncentracja szkodliwych substancji.

To miasto niezwykle ciekawe architektonicznie. Tuż obok nowoczesnych wieżowców widzimy wyrafinowane budynki z XIX w., a kilka kroków dalej nowoczesne domy z cegły. W XX w. Moskwa przeszła niesamowitą przemianę. Nie do wiary, że zaledwie 100 lat temu była cichym i przytulnym miastem rzemieślników i kupców. Dziś stolica Rosji jest prawdziwą metropolią.

Podoba mi się, że Moskwa jest zielonym miastem. W każdej dzielnicy znajduje się park. Ja mieszkam blisko lasu. Podczas lokdownu spacery po ulicach były zabronione, ale ja uciekałam w las i mogłam spacerować tyle, ile chciałam.

fot. Mordolff/iStock

I jak na metropolię przystało, jedną z najpoważniejszych niedogodności mieszkania tutaj są ogromne odległości, jakie trzeba codziennie pokonywać. Moi przyjaciele z Polski żartują, że dla mieszkańców Rosji 3000 km to nie odległość. Jest w tym wiele prawdy. Każdy, kto mieszka w Moskwie, czuje na własnej skórze, co znaczy spędzać dużo czasu w drodze. Na przykład, moja podróż w obie strony (do pracy i do domu) to 100 km i trwa 3-4 godziny. Mój osobisty „rekord” to 4 godziny w jedną stronę. Nienawidzę korków! Kiedy pracowałam w systemie grafikowym pięć dni w tygodniu, naprawdę było to trudne do zniesienia. Wychodziłam z domu o 8:00, wracałam o 21:00 – 22:00. Nie miałam ani czasu, ani siły na życie prywatne. Byłam szczęśliwa, kiedy zaczęłam pracować zdalnie z powodu pandemii. Na szczęście dziś już nie muszę tak pracować.

W mediach społecznościowych krąży zdanie: „Moskwianie są wdzięczni pandemii, bo nareszcie mają trochę czasu dla siebie”. Myślę, że to nie żart, to cała prawda. Wielu poczuło coś takiego w ostatnim czasie.

Moscow never sleeps

fot. invizbk/iStock

Cudzoziemcy, którzy przyjeżdżają do stolicy Rosji, są zaskoczeni, gdy widzą, że wiele sklepów i restauracji pracuje nawet o 23:00. Są również sklepy i siłownie, które są czynne całodobowo. Chcesz poćwiczyć po pracy, na przykład o 20:00? Żaden problem! Masz ochotę zjeść piernik o 22:30? Też żaden problem, zakładasz płaszcz i idziesz do sklepu (a potem – jeszcze raz do siłowni, bo trzeba w jakiś sposób spalić kalorie).

Rosjanin i wódka – to stereotyp

Nie wiem, jak wygląda sytuacja w innych miastach, ale mieszkańcy stolicy rzadko piją alkohol, a jeśli już, to w większości przypadków wybierają piwa. Moda na zdrowy styl życia panuje również w Rosji.

Ale w latach 90. nadużywanie alkoholu było ogromnym problemem. Teraz sytuacja wygląda inaczej, bo ograniczenia są surowe. Na przykład spirytus nie jest sprzedawany w aptekach.

fot. Charlyk/iStock

Mimo tego, czasami zdarzają się ciekawe wypadki, związane z używaniem alkoholu. Na przykład, pewna rosyjska firma w czasach pandemii zaczęła produkować środek do dezynfekcji rąk. On miał zapach zbliżony do grejpfruta. Kilku ludzi wypiło ten płyn i trafiło do szpitala. A ktoś nawet napisał w skardze, że ten środek do dezynfekcji nie jest smaczny… 😊

Dawniej Rosjanie pili dużo herbaty, teraz chętniej sięgają po kawę. Małe kawiarnie można spotkać na każdym kroku. To bardzo wygodne. Kiedy nagrywasz coś na ulicy (w życiu dziennikarki to często się zdarza), zawsze możesz wypić coś gorącego w kawiarni, żeby nie narażać gardła na zachorowanie.

Zapytacie o rosyjską kuchnię? Ona jest trochę podobna do kuchni polskiej: wołowina, wieprzowina, ziemniaki, grzyby, kapusta kiszona są jej podstawą. Rosjanie lubią zupy, szczególnie barszcz czerwony. Inna popularna zupa to okroszka, czyli rosyjski chłodnik: szynka + ogórki + cebula +jajka + ziemniaki + rzodkiewka + kwas chlebowy / skwaszone mleko. Typowe rosyjskie śniadanie to kasza gryczana lub jajko na twardo i kanapka z żółtym serem. Typowa kolacja natomiast, to kotlety mielone z ziemniaczanym puree.

W Moskwie jest kilka restauracji, gdzie można spróbować potrawy z dawnej kuchni rosyjskiej, np. kiełbasy z łosia lub kotleta z bobra. Ale to już egzotyka.

fot. Peresmeh/iStock

Jak żyje moskiewska Polonia?

Według statystyki, w Moskwie mieszka tylko 9000 Polaków. Ale moskiewska Polonia żyje intensywnie. Ten rok przyniósł mnóstwo ciekawych wydarzeń. My, czyli mieszkający w Moskwie Polacy, często spotkamy się, czytamy na głos polskie książki lub rozmawiamy o historii i kulturze Polski. Nie zapominamy, że jesteśmy Polakami!

Wielki sukces odniósł „Weekend po polsku”. To mały festiwal języka polskiego i polskiej kultury. Został zorganizowany przez członków moskiewskiej Polonii. Uczestnicy uczyli się polskiego, czytali ballady Adama Mickiewicza, jedli dania kuchni polskiej i nawet tańczyli poloneza.

Miłośników dobrego kina przyciągnął festiwal polskich filmów „Wisła”. Sala kinowa była pełna ludzi. Najbardziej wzruszył ich film „Ikar. Legenda Mietka Kosza”. Pamiętam, że po skończeniu seansu dużo osób płakało.

Znam wielu Rosjan, którzy nie mają polskich korzeni, ale interesują się polską kulturą. Ktoś czyta książki Andrzeja Sapkowskiego i Henryka Sienkiewicza, ktoś odwiedził wystawę ilustracji do książek Stanisława Lema. Wśród moich znajomych jest dużo miłośników polskiego zespołu rockowego IRA (ja też kocham te piosenki). Pewnego dnia spotkaliśmy się z przyjaciółmi, rozmawialiśmy o muzyce, o książkach i o innych rzeczach. Nagle zaczęła się dyskusja o to, czy płyta „Akustycznie” to najlepsza płyta IRY. Pomyślałam wtedy: „Dyskusje fanów IRY o twórczości zespołu mają miejsce nie tylko w Polsce!”

To „namiastka” Polski w moim domu, czyli książka o kuchni polskiej i płyta ze starymi polskimi piosenkami, fot. archiwum prywatne Oli

W centrum Moskwy jest wiele miejsc, związanych z Polską: stary kościół, budynek, w którym często bywał poeta Adam Mickiewicz, dom, w którym zmarł kompozytor Henryk Wieniawski i nie tylko. W Parku Gorkiego w tym roku działała instalacja polskiego artysty Pawła Althamera „Cisza”. To był piękny kawałek lasu: wysokie sosny, wrotycz, krwawnik, smaczne maliny… Ludzie przychodzili tutaj po pracy, żeby trochę się zrelaksować, bo mieszkańcom wielkiego miasta często brakuje spokoju i wyciszenia.

 


Lifestyle

Miłość jest uniwersalna. Ta para wędrowników natychmiast skradnie wasze serca!

Redakcja
Redakcja
18 października 2021
https://www.instagram.com/henrythecoloradodog/

Mówią o sobie, że są czteroosobową rodziną z siedzibą w Kolorado, składającą się z dwóch ludzi (Cynthia + Andre), jednego psa (Henry) i jednego kota (Baloo). Twierdzą, że cała czwórka żyje dla przygody. Kochają wędrówki piesze po górach, najlepiej z plecakiem, nocowanie pod namiotem, a nawet kajakarstwo. Henry i Baloo zawsze chcą towarzyszyć im w tych przygodach. Cynthia i Andre nie zmuszają swoich zwierząt do niczego. Ta przyjaźń psa i kota wędrowników zaczęła się bardzo zwyczajnie.

Jak to się zaczęło?

„Wszystko zaczęło się od momentu, kiedy adoptowaliśmy Henry’ego, gdy miał zaledwie 3,5 miesiąca. Przekonał nas, żebyśmy zabrali go do domu w ciągu kilku sekund, kiedy wczołgał się na moje kolana”, opowiada Cynthia. Kiedy Henry’ego pojechał na swoją pierwszą wędrówkę, wspiął się na najbardziej stromą skałę, aby mieć lepszy widok.

„Andre i ja spojrzeliśmy na siebie i uśmiechnęliśmy się. To był pies górski, o którym zawsze marzyliśmy”, dodaje Cynthia.

https://www.instagram.com/henrythecoloradodog/

Musiała być czwórka!

Kilka miesięcy później para wpadła na pomysł, by adoptować drugie zwierzę. Długo szukali kociaka o odpowiedniej otwartej osobowości. Ale kiedy pewnego razu weszli do pokoju, gdzie przebywały małe kotki do adopcji, Baloo jako pierwszy zeskoczył z krzesła i podbiegł do Cynthii, błagając, żeby go podniosła.

Ona wspomina to tak: „W ciągu godziny, którą spędziłam na poznawaniu go, bawiliśmy się i przytulaliśmy. Czułam, że on jest absolutnie idealny dla naszej rodziny. Tego dnia adoptowałam Baloo i kiedy wyszłam z pokoju, żeby wypełnić papierkową robotę, odwróciłam się i zobaczyłam tego kociaka stojącego za szklanymi drzwiami i gapiącego się na mnie.

Mogłam tylko mieć nadzieję, że Henry i Baloo będą się kochać tak bardzo, jak my ich kochamy. Okazuje się, że mieliśmy szczęście.

 

 

Czy ta czwórka jest zawsze w podróży? Nie! „Obecnie mieszkamy w Denver, ale sporo podróżujemy. W końcu mamy nadzieję, że będziemy w trasie w pełnym wymiarze godzin!”, mówią.

https://www.instagram.com/henrythecoloradodog/


Zobacz także

"Życie jest bardzo proste, to my upieramy się, żeby je utrudniać"

„Życie jest bardzo proste, to my upieramy się, żeby je utrudniać”

Szukasz alternatywy dla filiżanki porannej kawy? Wypróbuj sposoby na skuteczne rozbudzenie

Regulamin konkursu „Marzenia są po to, by je spełniać”