Inni osiągają sukcesy, a ty wciąż boisz się zmienić swoje życie? To prostsze niż myślisz

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
12 lutego 2018
Fot. iStock/Poike
Następny

Każdy z nas spotkał chociaż raz w życiu osobę, która ma naprawdę niezłomny charakter. Taką, która garściami czerpie z życia i nie boi się podejmować wyzwań. Ba! Często ryzykuje, a gdy coś nie nie powiedzie, nie traktuje tego jak życiowej porażki, a raczej jako dodatkową motywację do działania. Trzeba mieć w sobie coś z szaleńca? A może to zwykła wiara w siebie i pozytywne nastawienie do świata i ludzi?Gdybym miała jednym słowem określić Karolinę, powiedziałabym, że jest nieustraszona. Od czterech lat samotnie wychowuje dziecko, bo zdecydowała się odejść od męża, z którym nie potrafiła się dogadać. Powód, zdawać by się mogło, bzdurny. Ale gdy jedna, druga i trzecia terapia nie pomogły, podjęła decyzję o rozstaniu. A nie była to łatwa sprawa, bo zarabiała grosze, musiała schować dumę do kieszeni i wynieść się z dzieckiem do rodzinnego domu. Malucha przeniosła do nowego przedszkola, sama podjęła pracę w administracji i jeszcze zapisała się na zaoczne studia. Z pomocą rodziny (głównie w kwestii opieki nad dzieckiem) po roku stanęła na nogi i mogła wynająć kawalerkę.

Zapytana, czy się nie bała, zawsze odpowiadała, że nie. Dlaczego? Bo wierzyła w siebie i odpędzała wszystkie negatywne emocje, lęki i obawy. Brzmi banalnie, trudniej wcielić to w życie. A to tylko jeden ze sposobów radzenia sobie ze strachem przed tym, co przyniesie życie.

Jak nauczyć się, żyć pełną piersią, podejmować decyzje i nie pozwolić, by nasz strach wziął górę? Oto krótki przepis na sukces.

Czego tak naprawdę się boisz?

Musisz nazwać swoje lęki, żebyś mogła stawić im czoła. Usiądź i naprawdę się nad tym zastanów. Dla wielu ludzi życie w strachu jest normalne. Dlatego musisz podejść do sprawy poważnie. Weź kartkę i pisz.

Co napędza twoje lęki?

Oznacza to, że musisz spojrzeć z boku na całe swoje życie i określić, skąd te lęki się biorą. Bo wychowywałaś się w niepełnej rodzinie? Matka nie okazywała ci miłości? Nie skończyłaś studiów? A może masz za małe doświadczenie? Jakaś sytuacja z przeszłości mogą spowodować u ciebie traumę. Przeanalizuj wszystko dokładnie.

Pracuj nad pewnością siebie

Boisz się, bo nie chcesz, aby sytuacja się powtórzyła, myślisz, że poniesiesz klęskę? To wszystko jest związane z twoją pewnością siebie. Jeśli zaczniesz postrzegać siebie jako osobę silną i wartościową, łatwiej będzie ci podejmować wyzwania.

Strona 1 z 2
Czytaj dalej…

24 rzeczy, które każda kobieta powinna usłyszeć i zapamiętać (najlepiej przed 30-tką)

Redakcja
Redakcja
12 lutego 2018
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Jakby było dobrze czasami dostać zestaw mądrości – ale nie wydumanych, tylko rzeczywistych, na które każdego dnia mogłybyśmy zerkać. Czy życie nie byłoby wtedy łatwiejsze? A my szczęśliwsze.

Z drugiej strony, na mądrości nigdy nie jest za późno. Więc może warto mieć taką swoją listę, która by nam przypominała, o co w tym wszystkim chodzi. Myślę, że każda z nas mogłaby się podpisać pod tymi zdaniami. Przeczytać, zapamiętać i wracać, jak nam źle.

1. Wszystko w końcu zrozumiesz, więc przestań się zamartwiać.

2. Zawsze możesz poprosić o pomoc.

3. Życie nigdy nie zwalnia, ale wzięcie głębokiego oddechu sprawi, że wszystko stanie się odrobinę mniej przytłaczające.

4. Media społecznościowe to tylko ułamek tego, co naprawdę dzieje się w życiu każdego z nas.

5. Wszystko tak naprawdę jest takie, jak powinno być.

6. Ktoś cię kocha, w rzeczywistości jest to nawet kilka osób. Pamiętaj o tym.

7. To, że ktoś inny z ciebie zrezygnował, nie oznacza, że ty masz rezygnować z siebie.

8. Współczucie doprowadzi cię o wiele dalej niż jakikolwiek sąd.

9. Twoja intuicja jest po to, by cię prowadzić dobrą drogą. Słuchaj jej.

10. Jesteś silniejsza niż myślisz.

11. Stajesz się tym, z kim spędzasz czas, więc uważaj, jacy są to ludzie.

12. Nie ma nic bardziej atrakcyjnego niż życzliwość.

13. Samoobsługa nie jest samolubna, ale jest konieczna.

14. Bądź obecną tu i teraz tak bardzo i tak często, jak to możliwe.

15. Jeśli twoja odpowiedź brzmi „nie”, możesz powiedzieć „nie” na głos.

16. Przebaczenie nie toleruje głupiego zachowania, po prostu pozwala tobie iść dalej.

17. Większość rzeczy, o które się martwisz, nigdy się nie wydarzy.

18. Twoje życie nigdy nie będzie wyglądało tak, jak powinno, ale musisz nauczyć się je kochać.

19. Ludzie to po prostu ludzie, więc przestań oczekiwać, że cię uratują.

20. Jeśli ktoś ci powie, że to zły moment, uwierz w to.

21. Miłość nie zawsze wystarcza, aby związek mógł mógł się udać.

22. Świat nie jest przeciwko tobie. Nigdy.

23. Nie możesz nikogo przekonać do tego, żeby cię kochał.

24. Jesteś wystarczająco dobra. Nie musisz być idealna.


 

źrodło: thougtcatalog.com


„Wszystko było przecież poprawne. Życie ułożone równiutko, w kosteczkę”. Akcja #ListdoNiego

Listy do redakcji
Listy do redakcji
12 lutego 2018

Drogi Mężu,

chyba potrzebuję napisać ten list. Oboje potrzebujemy. Może słowa pisane trafią do Ciebie, a mnie pozwolą na nowo Cię pokochać, zauważyć to, co widziałam kiedyś. Kochać Cię znów, skoro może kiedyś przestałam albo zapomniałam jak to jest. To nie będzie list słodki od wyznań miłosnych. Klejący się lukrem. Tęczowy aż do znudzenia. Będzie szorstki. Bolesny. Oczyszczający? Jak szybko zerwany plaster zaboli, ale może odkryje zaleczoną ranę.

Gdybym pisała go ręcznie, to długopis pewnie podziurawiłby kartkę, a atrament pióra wgryzłby się w biurko. Gdyby to była zwykła klawiatura komputerowa, pewnie kilka klawiszy bym rozwaliła. Na szczęście ta dotykowa na smartfonie jest mocniejsza, a telefonem rzucać już nie będę. Obiecuję.

Piszę, bo to będzie dla mnie terapia. Mam nadzieję, że dla nas obojga, bo przecież tyle się wydarzyło.

Wierzę, że pokochaliśmy się naprawdę. Choć jeszcze w liceum. Pamiętam, jak tęskniłam za Tobą, kochałam czas razem spędzony, jak pragnęłam Twojego ciała i wiedziałam, że Tobie się oddam jedynemu. I, że to Tobie urodzę dziecko. Tak myśli nie każda osiemnastolatka.

Pamiętam Twoje listy, przyjazdy na weekend ze studiów, prezenty za ostatnie grosze i wspólne marzenia, kiedy dołączę do Ciebie na swój wymarzony kierunek.

Potem były te wspólne studia. Najpierw magia, bo przecież mieszkaliśmy razem. Później zwykłe życie, obowiązki i już może brak tej ekscytacji. A mi jej tak brakowało!!! Twojego zainteresowania, uwodzenia, zachwytu. Miałam 20 lat. Nie było się o co czepiać. Wszystko było przecież poprawne. Życie ułożone równiutko, w kosteczkę. Według kolorów. Byłeś takim pedantem, logicznym do bólu. Wedle Ciebie było dobrze, to po co zmiany i ulepszenia. Po co się starać skoro zaręczyny były, dziewczyna się zgodziła. A ja tych starań łaknęłam, choć początkowo nie zdawałam sobie z tego sprawy. Albo bałam się sama przed sobą przyznać, że coś nie gra. Przecież mam fajnego faceta, czego ja oczekuję? Odbija mi. Tak usprawiedliwiałam różne sytuacje, kiedy to może nawet nieświadomie sprawiłeś mi przykrość. Kiedy czułam, że sport, Twoja rodzina, koledzy są ważniejsi.

Po ślubie jakże naiwnie myślałam, że to się zmieni. Że zmienią się Twoje priorytety. Nie chciałam być najważniejsza. O nie. Chciałam być po prostu ważna i czuć Twoje wsparcie. Tego nie czułam za grosz. Potem wydarzyło się tyle złych rzeczy. Poszła lawina. Pędziła. Zmiotła mnie. Tyle łez wylanych przez Ciebie, Twój egoizm, wygodę i komfort. Co z tego, że później mówiłeś, tak zachowałem się jak dupek, skoro wtedy Cię nie było, gdy tak bardzo potrzebowałam wsparcia.

Gdy zachorowałam ciężko będąc w upragnionej ciąży i sama chodziłam po lekarzach, bo Ty musiałeś być w pracy. Nie próbowałeś nawet wziąć wolnego. Duża dziewczynka da przecież radę.

Gdy nie przyjechałeś, jak się przewróciłam w 9 miesiącu ciąży. Wolałeś sport.

Gdy zaraz po urodzeniu dziecka wyszedłeś sobie na trening zostawiając mnie kompletnie samą. Z temperaturą na dodatek. Tego nie da się zapomnieć. Kiedy w tak ważnych momentach nie miałeś dla mnie czasu.

Gdy płakała przez Ciebie moja matka, bo traktowałeś ją jak obcą osobę.

Gdy wiele razy nie dostałam od Ciebie prezentu na urodziny, a wszystkich innych obdarowywałeś tym, co sobie zamarzyli. Tego „kiedy” było mnóstwo.
Ktoś może zapytać, czemu nie odeszłam. A ja Cię kochałam. I miałam tragicznie niską samoocenę. Ja? Mam znaleźć innego, lepszego? Kto mnie zechce? Ty robiłeś karierę, ja w domu z dzieckiem, potem praca za grosze w budżetówce.

Nie szukałam nikogo. Byłam żoną wzorową. Świetną mamą. Wystarczałeś mi Ty i nasze małe grono znajomych. A on, ten inny, znalazł się sam, przypadkiem zupełnym. Ty nawet nie zauważyłeś, że zaczęłam się uśmiechać. Nie byłam fair. Oczywiście, że nie. Najpierw była przyjaźń, bo oboje wiedzieliśmy jak zakazana jest ta relacja. Ale w nią brnęliśmy. Dostałam wszystko to, czego pragnęłam. Choć nie wierzysz po dzień dzisiejszy, seksu nie było. Były rozmowy, ukradzione chwile, przytulenia, wspólne łzy, jego uwaga i troska. Nie był przystojny jak Ty. Nie robił kariery. Zupełnie przeciętny, zwykły, ale był. Był ze mną u lekarza. Był na spacerach. Był, gdy miałam problemy w pracy. Był, gdy zdałam ważny egzamin. Mogłam z nim być. Chciałam. Wiele o tym rozmawialiśmy, jednak ta relacja zniszczyłaby dużo. O wiele więcej niż mogliśmy sobie dać.

Twoje łzy, gdy się dowiedziałeś postawiły mnie do pionu. A wtręt do siebie miałam tak duży, że poważnie rozważałam odebranie sobie życia. Nienawidziłam siebie, swojego ciała i charakteru. Czułam się jeszcze gorzej niż wcześniej. Bo to ja zdradziłam. Nie byłam warta Twojej uwagi. Chciałam zniknąć. I zniknęłam. Z Twojej głowy na długie miesiące. Tyle razy pytałam, czemu mnie nie zostawiłeś. Ja nie czułam się godna Twojej miłości, dlatego byłam taka przezroczysta. Ty zaś odebrałeś to inaczej. W Twojej głowie była ona. Już wiem jak boli odkrycie tajemnej korespondencji, gdy dwoje ludzi oszukuje najbliższych, by ukraść wspólne chwile. Gdy dla niej miałeś czas i te cholerne prezenty. Gdy dla niej robiłeś coś, czego dla mnie Ci się nie chciało. Nie spodziewałam się, że tak będę cierpieć. Bolało tak mocno jak z rozstanie z tamtym. Może i bardziej jeszcze. Czego nie mogłam pojąć. Przecież byłam wcześniej gotowa odejść od Ciebie, nie  powinnam się niczym przejąć. A mnie to bolało, jakby ktoś wbijał mi nóż w serce, gardło, brzuch. Ból fizyczny nie do zniesienia. I ten żal, gorycz, gniew nie do opanowania. Cierpiałam podwójnie, bo wcześniej pytałeś jak mogę sobie patrzeć w twarz skoro  Ciebie kłamałam. A jak Ty patrzyłeś w swoją widząc, że wybrałam Ciebie i pisząc jednocześnie namiętnie do innej kobiety? Był moment, że nie było prawie czego ratować. Ja najpierw pokonana ciosem od Ciebie nie miałam siły wstać, odejść. Tkwiłam w zawieszeniu nie wiedząc kompletnie co robić. Przypadkowi mężczyźni mi pomogli. Nie, nie w tym sensie. To byli tylko znajomi, koledzy. Widzieli we mnie fajną dziewczynę. Nagle okazało się, że jestem atrakcyjna, inteligentna. Że jestem wartościowa, że wzbudzam zainteresowanie. Że nabrałam sił, by odejść. Byłam mocna psychicznie i finansowo. Przygotowana na życie bez Ciebie. Uwierzyłam w siebie. I Ty musiałeś się z tym pogodzić. Sam zdecydowałeś, że rozwodu nie chcesz. Po tamtej naszej rozmowie, gdy zimnym tonem oświadczyłam, że nie chcę już tak żyć, to Ty zapragnąłeś rozmowy. I te Twoje oczy. Mówiły więcej niż słowa.

Dziś próbujemy oboje posprzątać te zgliszcza. Łatwo nie jest. Boję się ja, boisz się Ty. Owszem, mam powodzenie. Ty zapewne też. Pytanie co z nim zrobimy. Ja wiem jedno, póki czuję Ciebie, Twoją miłość, wsparcie i uwagę, nie potrzebuję innego mężczyzny. Dajemy sobie szansę. Budujemy nasze życie na nowo. W sensie dosłownym i przenośnym. Mamy wspaniałe szczęśliwe dziecko, które możemy pięknie wychować. Mamy siebie. Ja w nas wierzę. Były dwa wyjścia.

Rozstać się. Nie rozstaliśmy się. Nie ze strachu. To była świadoma decyzja.

Walczyć o przyszłość. Ja już założyłam rękawice kochany. Będę nimi budować i walczyć. Ty je także masz. Te dwa potężne tąpnięcia nauczyły nas, że o związek trzeba dbać. Chcę Twojej miłości, wsparcia, pomocy, zrozumienia. Dziękuję za to, co otrzymałam ostatnio. Wyciągnąłeś wnioski. Zacząłeś dawać mi poczucie bezpieczeństwa. Dziś jestem już zdrowa. Także dzięki Tobie. Ja chcę dać Ci to samo i słuchać, czego Ci potrzeba.  Budujemy teraz nowy dom. Niech będzie silny, mocny, piękny i pełen pozytywnych emocji, jakie dwoje ludzi może sobie dać. Niech spełni się to, co mi obiecałeś na naszej jeszcze pustej ziemi. Że w tym domu się zestarzejemy, a kłótnie dotyczyć będą tylko tego, czy seks uprawiamy w sypialni czy może na dole przy kominku:)

Twoja Plavuša

Akcja #ListdoNiego

Napisz i wyślij do nas swój #ListdoNiego – i uwolnij słowa. Wybrane listy opublikujemy, a najlepsze wyznania nagrodzimy – a nagrody czekają bajeczne. 😉

Bądźcie z nami, oprócz waszych listów w ramach akcji ukażą się… różne miłosne sekrety. Gotowi na miłość?

Czekamy na wasze listy pod adresem: kontakt@ohme.plw tytule wiadomości wpisujcie: #ListdoNiego. Koniecznie podpiszcie się imieniem i nazwiskiem, a jeśli życzycie sobie publikację pod pseudonimem – napiszcie nam o tym!

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me .
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Sponsora konkursu swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).
Wysłanie tekstu jest równoważne ze zgodą na jego publikację oraz kontakt ze strony Oh!me w celu odbioru nagrody. Tekst powinien być podpisany imieniem i nazwiskiem. Publikacja pojawi się pod wybranym przez autora pseudonimem bądź inicjałami. Prosimy o dołączenie informacji, jak chcecie zostać podpisani lub wyraźną informację, że chcecie by tekst pojawił się pod waszym imieniem i nazwiskiem.

Nagrody:

logo

2 x zaproszenie do Hotelu Afrodyta Business&SPA*

ohme konkurs karnet

*Do nagrody przypisana jest dodatkowa nagroda pieniężna, przeznaczona na poczet pokrycia podatku dochodowego od wygranej w Konkursie. Dodatkowa nagroda pieniężna nie podlega wypłacie zwycięzcy i zostanie potrącona przez Sponsora oraz przeznaczona na pokrycie należnego podatku dochodowego od osób fizycznych od wygranej w Konkursie zgodnie z art. 41 ust. 4 i 7 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Karnet ważny do zrealizowania przez 3 miesiące od daty rejestracji (przyznania karnetu).

Kopia Panorama hotel z zewnątrz Afrodyta

Szampan&Sekrety_logo_beztła

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od poniedziałku do czwartku. W pakiecie Gold butelka wina, śniadanie dla dwojga i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 500 PLN.**

IMG_5628

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od piątku do niedzieli. W pakiecie Gold butelka wina, śniadanie dla dwojga i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 800 PLN.*, **

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od piątku do niedzieli. W pakiecie Platinum butelka szampana, śniadanie dla dwojga, zmysłowa niespodzianka i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 1200 PLN.*, **

*Do nagrody przypisana jest dodatkowa nagroda pieniężna, przeznaczona na poczet pokrycia podatku dochodowego od wygranej w Konkursie. Dodatkowa nagroda pieniężna nie podlega wypłacie zwycięzcy i zostanie potrącona przez Sponsora oraz przeznaczona na pokrycie należnego podatku dochodowego od osób fizycznych od wygranej w Konkursie zgodnie z art. 41 ust. 4 i 7 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
** Realizacja bonu podarunkowego zgodnie z regulaminem „Bonu Podarunkowego Szampan i Sekrety”; regulamin zawierający informacje o sposobie zrealizowania wygranej zostanie przesłany laureatom

Hama - logo

3 x zestaw dobrej mocy dla dwojga od hama, składający się z:

  1. Hama Ładowarka bezprzewodowa „Magnetic Touch” do smartfonów (1 szt.)
    hama_magnetictoich2

    – Gwarantowana maksymalna szybkość ładowania dostosowana do urządzenia

    – Zoptymalizowany proces ładowania oszczędza akumulator i wydłuża jego trwałość

    – Ekskluzywne wzornictwo na wysoki połysk

    – Bezprzewodowe ładowanie smartfonów za pomocą technologii Qi

    – Obracany o 360° zacisk do mocowania na kratce wentylacyjnej w pozycji pionowej lub poziomej

  2. Hama Power Pack „Premium Alu”, 8000 mAh, antracytowy (1 szt.)

hama_premiumalu1

– Ładowarka Power Pack umożliwia mobilne zasilania energią

– Atestowane ogniwa gwarantują najwyższy standard bezpieczeństwa i najwyższą jakość

Akcja trwa od 05.02.2018 do 28.02.2018 roku.

Regulamin zabawy jest dostępny tutaj.


Zobacz także

Co sprawia, że źle o sobie myślimy?

Zaproś mnie na kawę, pogłaszcz po głowie i pozwól mi na mój smutek

Toksyczni ojcowie i to, co po nich w nas zostaje

Hej, to ja, twoje poczucie winy. Kocham cię, nie odejdę!

Hej, to ja, twoje poczucie winy. Kocham cię, nie odejdę!