9 rzeczy, które mówią kobiety, kiedy nie kochają wystarczająco mocno samych siebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 maja 2018
Fot. istock/g-stockstudio
 

Choć na zewnątrz wydajemy się pewne siebie i swojej wartości, wewnątrz często wciąż nie wierzymy w to, jak wspaniałe jesteśmy. Widać to w naszych gestach, ale przede wszystkim słychać „między wierszami” w tym, co mówimy naszym bliskim i tym, których znamy trochę mniej.

9 rzeczy, które mówią kobiety, kiedy nie kochają wystarczająco mocno samych siebie

1. „On rani mnie tylko dlatego, że jest zdenerwowany.”

Nigdy nie powinien cię ranić! Bez względu na to, czy jest zły, zdołowany, zdenerwowany, radosny, smutny, pijany, podekscytowany lub przygnębiony. Nie ma prawa podnieść na ciebie ręki ani zadać ci jakiegokolwiek innego rodzaju bólu. Nigdy nie powinien zrobić nic, by cię skrzywdzić.

2. „Zasługuję na to, aby być traktowaną w ten sposób”.

Nikt nie zasługuje na złe traktowanie.

 3. „Prawdopodobnie nie powinnam nic mówić.”

Owszem, powinieneś. Twoje myśli i opinie są tak samo ważne jak czyjekolwiek inne. Nigdy nie myśl, że musisz powstrzymywać się dla dobra innych ludzi.

4. „Chciałabym być dokładnie taka jak …”

W porządku jest mieć kogoś, kogo podziwiasz. Można uczyć się od nich tego, co dobre i pozytywne. Ale nigdy nie powinieneś żyć życiem innym niż to, które masz. Wykorzystuj w pełni to, kim jesteś – jesteś wystarczająco dobra.

5. „Zróbmy tak, jak chcesz”.

Zróbcie tak, jak ty chcesz. Przestań spełniać oczekiwania innych. Tak, dobrze być bezinteresownym i hojnym. Ale w porządku jest też być samolubnym co jakiś czas. Możesz poprosić o to, czego chcesz. Możesz sama to sobie wziąć

6. „Nie jestem wystarczająco dobra”.

ZAWSZE jesteś wystarczająco dobra. Nigdy nie powinnaś za dużo mówić innym o tym, jak bardzo w siebie wątpisz.

7. „Tak.”

Naucz się odmawiać, jeśli akceptacja stwarza dyskomfort. Naucz się być samolubną. Naucz się stanąć po swojej stronie. Nie możesz być wycieraczką, po której przechodzą inni ludzie. Nie możesz być popychadłem.

8. „Nie mogę tego zrobić sama.”

Tak, możesz. Naprawdę uważasz, że nie potrafisz rozwiązać swoich problemów sama? Nawet jeśli tak jest, wciąż masz wokół siebie swoich przyjaciół i bliskich, którzy pomogą ci podnieść cię, gdy upadniesz.

9. „Kochasz mnie?”

Kochaj najpierw samą siebie. Nie szukaj miłości na siłę, nie szukaj w niej potwierdzenia swojej wartości, bo trafisz najgorzej.

Przestańmy wreszczie przeglądać się w oczach innych. Zbudujmy się na nowo, uwierzmy we własną siłę. Ta wiara pozwoli nam podejmować lepsze decyzje, lepiej żyć i osiągnąć poczucie spełnienienia.


Na podstawie: relrules.com

 


Mężczyźni, którzy boją się zaangażowania. Zastanów się, czy warto czekać

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 maja 2018
Wieczny Piotruś Pan, który za nic nie bierze odpowiedzialności
Fot. iStock / Geber86
 

Czy kobiety powinny poświęcać swój czas, energię i emocje mężczyźnie, który może nigdy nie będzie częścią ich przyszłości? Ile razy słyszałaś od niego: „nie mogę ci nic obiecać, boję się?” Ile razy pomyślałaś „może po prostu nie spotkał jeszcze odpowiedniej kobiety, ale ja mogę mu pomóc?” Zastanów się porządnie czy nie straciłaś umiejętności logicznego myślenia.

Zanim zaczniesz zbytnio angażować się w związek z facetem, który ma paniczny lęk przed zaangażowaniem, zapoznaj się z czterema głównymi zagrożeniami, który niesie dla ciebie taka relacja.

Iluzja wygrywa z rozsądkiem

Kiedy wchodzicie w coraz bardziej intymną relację, zaczynasz myśleć: „Wiem, że on mnie naprawdę lubi, przecież daję mu nieograniczoną przestrzeń, dobry seks, przy mnie dużo się śmieje .” Uszczypnij się. Masz urojenia. Zaangażowałaś się w związek, który dla niego jest oparty jedynie na bliskości fizycznej.

Poczucie własnej wartości jest zagrożone

Kiedy pokazujesz mu jak bardzo kochasz,  a on tego nie odwzajemnia, zaczynasz czuć się niegodna miłości.  Kwiaty lub małe prezenty bez powodu… Marzysz o takich drobnych „radościach”? Z tym facetem to się raczej nigdy nie wydarzy.

Tracisz czas 

Czas, w którym inwestujesz w człowieka, którego pragniesz w tej chwili, jest czasem, którego będziesz miała coraz mniej na znalezienie kochającego towarzysza.

Będziesz cierpieć

Jeśli chcesz zaryzykować, upewnij się, że on na pewno jest godny twoich łez. Kiedy nadejdzie taki dzień, w którym przyznasz się sama przed sobą, że był jedynie twoją fantazją, iluzją partnera, zaboli.

Czy tacy mężczyźni mogą się zmienić? To oczywiście kwestia indywidualna. Czasem lęk przed zaangażowaniem to wierzchołek olbrzymiej góry lodowej – „suma wszystkich strachów”. To, czy on naprawdę chce pozostać singlem bez zobowiązań, czy się ustatkować, zależy od bardzo wielu czynników. Ale ty nie jesteś jego terapeutą. Jesteś kobietą, która zasługuje na pełnowartościową, bezwarunkową miłość.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Rząd nie odpuszcza alimenciarzom i uderza w… pracodawców. Koniec z pracą na czarno

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
23 maja 2018
Fot. iStock/Juanmonino

„Alimenty to nie łaska rodziców, to obowiązek wobec własnych dzieci. Ale mówimy o tych osobach, które są dłużnikami Funduszu Alimentacyjnego, którzy nie wywiązują się z zobowiązań, korzystają z pracy na czarno, bądź usprawiedliwiają się tym, że nie mogą znaleźć zatrudnienia” – mówiła wczoraj podczas konferencji minister Elżbieta Rafalska przedstawiając propozycję zwiększenia egzekucji alimentów.

Nie ma co ukrywać, o dłużnikach alimentacyjnych słyszy się i czyta coraz więcej. I bardzo dobrze, ponieważ nie powinno być społecznego przyzwolenia do okradania państwa, społeczeństwa oraz niczemu winnych dzieci. Wiadomo, że rząd od dłuższego czasu z ekspertami i specjalistami pracuje nad zmianą prawa. Ministerstwo Sprawiedliwości rok temu dało sygnał alimenciarzom, że nie będę tolerować zadłużenia, zmieniając artykuł 209 kodeksu karnego.

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej proponuje:

  • skuteczniejszą aktywizację zawodowa dłużników alimentacyjnych

która miałaby polegać na zatrudnianiu w pierwszej kolejności dłużników alimentacyjnych przy pracach publicznych,

  • umożliwienie prowadzenia egzekucji z diet otrzymywanych przez dłużników alimentacyjnych

dzisiaj, jak podkreślają komornicy, dłużnicy ukrywają swoje dochody, przykładowo kierowcy ciężarówek większość wynagrodzenia pobierają w dietach, co uniemożliwia ściągnięcie z nich alimentów,

  • sankcje dla pracodawców za nielegalne zatrudnienie dłużnika alimentacyjnego

Ministerstwo Sprawiedliwości tworzy rejestr dłużników alimentacyjnych, z którego będą mogli korzystać pracodawcy przy zatrudnianiu nowych pracowników,

  • większa odpowiedzialność pracodawcy za niedopełnienie obowiązków związanych z zajęciem wynagrodzenia dłużnika przez komornika sądowego

nie od dziś wiadomo, że pracodawcy często chronią dłużników zatrudniając ich na czarno albo spisując fikcyjne umowy z innymi niż dłużnik osobami; podniesione mają zostać kary dla pracodawców,

  • podwyższenie kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń z funduszu alimentacyjnego do 800 zł

co budzi największe kontrowersje, bo po 11 latach okazuje się, że próg dochodowy zostanie za rok podniesiony o 75 złotych, przy czym minimalne wynagrodzenie dzisiaj wynosi nieco ponad 1500 złotych, za rok z pewnością przekroczy 1600 złotych.

Propozycje są, teraz przekazane do dyskusji. Pytanie tylko brzmi, ile z tych rzeczy ustalonych na papierze, faktycznie zostanie wprowadzonych w życie? Czy nie warto pomyśleć o zmianie nastawienia społeczeństwa do dłużników alimentacyjnych, którzy nadal – jak sami to określają – „byłym dzieciom” i państwu śmieją się w twarz?


Zobacz także

Pani perfekcyjna? Idź do diabła, zamiast wpędzać nas w kompleksy

Dorosłe dzieci i rodzice. Jak naprawić relacje i wybaczyć kiepskie dzieciństwo?

Wścieknij się, choć raz, zrób aferę. O piekle, w którym żyją grzeczne dziewczynki