Co to znaczy, że roczne dziecko ma dużo większe zapotrzebowanie na niektóre składniki odżywcze niż dorośli?

Redakcja
Redakcja
26 października 2018
Fot. iStock / GMVozd
 

Po 1. roku życia dziecko wciąż intensywnie się rozwija i nieustannie odkrywa świat! Odpowiednie żywienie ma kluczowe znaczenie, ponieważ w tym czasie junior nabywa wiele nowych umiejętności, jest bardziej aktywny i odbiera więcej różnorodnych bodźców niż dorośli. Właśnie dlatego jego organizm potrzebuje dużo więcej składników odżywczych niż mama czy tata – nawet do 6 razy więcej![1]podkreśla Mariola Darzycka, ekspert BebiKlub.pl.

„Przeciętnie, w okresie między 1. a 3. rokiem życia maluch wzrasta o 10 cm każdego roku, a jego masa ciała przybiera 2 lub 3 kg rocznie. To jest ten czas, gdy dziecko uczy się nowych umiejętności: mówienia, chodzenia, chwytania przedmiotów. Każdego dnia staje przed nowymi wyzwaniami. Tym bardziej więc potrzeba mu dużo więcej niektórych składników, niż jego rodzicom” – wyjaśniła ekspertka BebiKlub.pl w rozmowie z PAP. Jak podkreśliła, dziecko w tym okresie potrzebuje aż 6 razy więcej witaminy D niż osoba dorosła, a także 4 razy więcej żelaza czy wapnia.

Eksperci żywieniowi podkreślają, że w tym okresie w układzie pokarmowym dziecka wciąż kształtuje się mikrobiota jelitowa, która w pełni wykształcona w późniejszym okresie ma stanowić barierę zabezpieczającą przed różnego rodzaju infekcjami. Co ważne, skład mikrobioty jelitowej w dużej mierze zależy od sposobu żywienia.

„W ciele małego dziecka po 1. roku życia stale zachodzą zmiany konieczne do sprawnego trawienia i wchłaniania składników odżywczych. Właśnie z tego powodu mały brzuszek jest wciąż delikatny i nadal ma szczególne potrzeby żywieniowe, inne niż osoby dorosłej” – podkreśliła Mariola Darzycka.

Aby dostarczyć juniorowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych, tak by rósł i rozwijał się prawidłowo, jego dieta powinna być różnorodna. „Pamiętajmy, że nie powinna być to dieta rodziców. Mały organizm wciąż się rozwija, dlatego jest on bardzo wrażliwy na działanie czynników środowiskowych i na spożywaną żywność” – wyjaśnia ekspertka. Jak zaznaczyła, dieta powinna być bogata w warzywa, owoce, produkty zbożowe, mięsa, ryby. „Również bardzo ważnym elementem diety dziecka jest mleko, w tym mleko modyfikowane i przetwory mleczne” – dodała.

„Specjaliści żywieniowi zalecają, by w diecie juniora po 1. roku życia były dwie porcje mleka, w tym mleka modyfikowanego i jedna porcja przetworów mlecznych, czyli np. porcja jogurtu, kefiru czy twarożku naturalnego. Mleko krowie nie dostarcza wystarczającej ilości takich składników jak witamina D, żelazo czy wapń, a przecież organizm malucha potrzebuje tych składników dużo więcej niż jego rodzic” – powiedziała PAP Mariola Darzycka. Mleko krowie podawane zbyt wcześniej i w zbyt dużych ilościach powoduje, że dostarczamy dziecku zbyt dużej ilości białka, które może obciążać nerki, wątrobę, a w przyszłości powodować cukrzycę czy otyłość[2]. „Dlatego tak ważne jest, by podawać juniorowi produkt, który będzie odpowiadał na jego szczególne potrzeby żywieniowe, będzie dostarczał mu składników odżywczych, których dziecko potrzebuje w odpowiednich ilościach”.

Jak powiedziała ekspertka, trzeba pamiętać jednocześnie, że „pojemność brzuszka dziecka po 1. roku życia jest dużo mniejsza niż pojemność u osoby dorosłej”. „Mleko modyfikowane, które jest dostosowane do potrzeb juniora po 1. roku życia, pomoże uzupełnić te składniki odżywcze, których maluch najbardziej potrzebuje do prawidłowego wzrostu i rozwoju: witaminę D, żelazo i wapń”. Według ekspertki, przykładem takiego mleka jest Bebiko Junior 3 NutriFlor+[3]. „Dwa kubki dziennie takiego mleka pokrywają: 70% dziennego zapotrzebowania na wapń i żelazo, 80% dziennej zalecanej dziennej suplementacji witaminą D, czy 90% dziennego zapotrzebowania na jod[4]” – podkreśliła Mariola Darzycka.

Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.


[1] W przeliczeniu na kg masy ciała zgodnie z: Normy żywienia dla populacji Polski, pod red. M. Jarosza, IZZ, Warszawa 2017.

[2] Szajewska H., Horvath A., Poradnik żywienia niemowląt. Krok po kroku od narodzin do pierwszych urodzin, Medycyna Praktyczna, Kraków 2016.

[3] Bebiko Junior 3 NutriFlor+, jak wszystkie inne mleka modyfikowane dla małych dzieci po 12. miesiącu życia na rynku polskim, zawiera wapń, żelazo, jod oraz witaminę D.

[4] W przeliczeniu na kg masy ciała, zgodnie z: Normy żywienia dla populacji Polski, pod red. M. Jarosza, IZZ, Warszawa 2017.

Artykuł powstał we współpracy z Bebiklub.pl


Mamo, Tato, czy wiesz, jak zadbać o zdrowy uśmiech dziecka? Co warto wiedzieć o higienie jamy ustnej niemowlęcia

Redakcja
Redakcja
26 października 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Nie każdy rodzic wie, że pielęgnację jamy ustnej powinno się rozpocząć już w pierwszych dniach życia dziecka, na długo przed pojawieniem się pierwszego ząbka. Odpowiednia higiena stanowi profilaktykę wielu chorób, dlatego tak ważne jest, by do podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych przyzwyczajać maluszka jak najwcześniej. Na początku nie potrzeba wielu akcesoriów, a dobry nawyk dbania o higienę, który zostanie wykształcony u malucha, zaowocuje w przyszłości „zdrowym uśmiechem” i gotowością na wprowadzenie m.in. szczoteczki do zębów.

Od czego zacząć?

Pierwsze zabiegi higieniczne warto rozpocząć wkrótce po narodzinach dziecka. Jama ustna noworodka nie jest jeszcze wyposażona w zęby, ale ma sporo fałdów dziąsłowych i zachyłków, w których może gromadzić się pokarm, przyczyniając się do rozwoju stanów zapalnych czy pleśniawek. Według zaleceń ekspertów pielęgnacja bezzębnych wałów dziąsłowych pozwoli na utrzymanie jamy ustnej w czystości i przyzwyczai dziecko do zabiegu mycia zębów, które pojawią się już w 6. miesiącu życia.

Przed tym, jak wyrośnie pierwszy ząbek, dziąsła noworodka wystarczy przemywać gazikiem nasączonym wystudzoną i przegotowaną wodą.Czynność wykonywana raz dziennie przed snem pomoże zapobiec powstaniu niekorzystnych zmian w obrębie jamy ustnej. Początki mogą okazać się trudne, maluszek będzie protestował, ale z dnia na dzień sytuacja powinna się poprawiać. Najważniejsze, by czynności towarzyszyła systematyczność, spokój oraz przekonanie, że higiena buzi jest słuszna i dobra dla pociechy. Gdy dziąsła niemowlęcia zaczną puchnąć i boleć, niezbędna okaże się miękka silikonowa nakładka na palec lub szczoteczka, która zamiast włosia ma gumowe wypustki, skutecznie masujące swędzące i obolałe dziąsła.

W momencie pojawienia się pierwszych zębów mlecznych szczoteczka stanie się nieodzownym elementem codziennej higieny jamy ustnej. Szczoteczki mogą być wykonane z tworzywa sztucznego, posiadać wygodny do trzymania w ręku trzonek i małą zaokrągloną główkę. Równocześnie ze szczoteczką wprowadza się pastę, która do 3. roku życia – czyli do czasu, kiedy dziecko nauczy się wypluwać – nie powinna zawierać fluoru. Po tym czasie można zakupić pastę dostosowaną do wieku, już z dodatkiem fluoru.

O tym warto pamiętać!

ü  Rodzice powinni aktywnie uczestniczyć w myciu zębów pociechy aż do ok. 7. roku życia, dopiero wtedy dziecko jest na tyle sprawne manualnie, aby zabiegi higieniczne były przeprowadzane samodzielnie i skutecznie.

ü  Ilość nakładanej pasty na szczoteczkę powinna być niewielka, tzn. wielkości ziarnka ryżu. Nieprawidłowe jest nakładanie pasty na całą długość szczoteczki.

ü  Szczotkowanie zębów należy wykonywać dwa razy dziennie – rano i wieczorem.

Jeśli chcesz poznać więcej wskazówek, wejdź na: https://1000dni.pl/0-6-miesiecy/jak-prawidlowo-dbac-o-jame-ustna-juz-u-noworodka

Mycie dziąseł i zębów, a co z resztą?

Poza higieną dziąseł i zębów warto pamiętać, by nie uczyć niemowlęcia zasypiać z butelką w ustach – znajdujące się w niej mleko prędzej czy później spowoduje rozwój próchnicy. Jeśli maluszek obudzi się spragniony – najlepiej podać mu do picia wodę. Kiedy dziecko posiada już pierwsze ząbki, ważną rolę odgrywa nauka gryzienia pokarmów, wpłynie to pozytywnie na jego samodzielność i kondycję uzębienia. Wielu rodziców jest przekonanych, że o zęby mleczne nie trzeba dbać, ponieważ i tak wypadną. Nic bardziej mylnego!

Zęby mleczne są podporą dla rosnących zębów stałych, ich przedwczesny brak może skutkować wadami zgryzu lub wymowy w późniejszych latach życia! By nie dopuścić do rozwoju próchnicy, warto zwrócić również uwagę na ilość spożywanego cukru w diecie dziecka. Właściwe żywienie w okresie 1000 pierwszych dni, liczonym już od poczęcia przez pierwsze lata, jest niezbędne dla prawidłowego rozwoju i wzrostu młodego organizmu, w tym również zębów.

Jak zatem prawidłowo komponować dietę malucha? Pomocą w tym zakresie jest kalendarz żywienia dziecka 1000 pierwszych dni, łączący zalecenia od urodzenia do 3. roku życia, który można znaleźć na stronie https://1000dni.pl/kalendarz-zywienia.

Pierwsza wizyta u dentysty

Odpowiednia higiena jamy ustnej niemowląt jest niezwykle ważna nie tylko ze względów estetycznych, ale również zdrowotnych. Pierwsza, standardowa wizyta u stomatologa dziecięcego zalecana jest już w ciągu 6 miesięcy od pojawienia się pierwszego ząbka. Spotkanie dziecka z dentystą zadecyduje o jego stosunku do tego specjalisty w kolejnych latach życia, dlatego warto je zaplanować wtedy, gdy nic niepokojącego się nie dzieje.

Podczas pierwszej konsultacji stomatolog udziela porad dotyczących higieny oraz prawidłowej diety dziecka. Taka wizyta powinna przebiegać w przyjaznej atmosferze, której towarzyszyć będzie zabawa. Uniknie to negatywnych odczuć, a dziecko będzie się oswajało z lekarzem. Kolejne konsultacje należy odbywać nie rzadziej niż co 3-4 miesiące – taki odstęp czasowy pozwoli na szybkie wykrycie nowo powstałych zmian próchnicowych, które – odpowiednio leczone – będą całkowicie odwracalne. Krótka przerwa pomiędzy wizytami sprawi również, że dziecko będzie pamiętać to przyjemne spotkanie.

Dzieci, które wymagają leczenia stomatologicznego, warto skonsultować ze specjalistą zajmującym się leczeniem dzieci, tzw. pedodontą lub stomatologiem posiadającym doświadczenie w tym zakresie. Tacy lekarze zwykle potrafią łatwo nawiązywać kontakt z najmłodszymi pacjentami, dzięki czemu wizyta w gabinecie stomatologicznym nie powoduje u dziecka negatywnych emocji.


Gotowanie dawniej a dziś. Produkty, które zrewolucjonizowały polskie kuchnie

Redakcja
Redakcja
26 października 2018
Fot. iStock

„Tylko kobieta prawdziwie inteligentna i wykształcona zdolna jest rządzić domem z korzyścią dla rodziny”. O ile wypowiedź Lucyny Ćwierczakiewiczowej może w dzisiejszych czasach budzić kontrowersje, jedno jest pewne. Na przestrzeni lat na rynku pojawiły się produkty, dzięki którym zarówno panie, jak i panowie mogą rządzić z swoich gospodarstwach, jednocześnie znajdując czas na realizowanie się na innych płaszczyznach.

Kostki rosołowe, kapsułki z kawą, a także dania instant – to produkty bez których wiele polskich domów nie wyobraża sobie funkcjonowania. Nic dziwnego, świat przyspiesza, a my chcemy jak najwięcej z niego czerpać. Kiedy pomyślimy o tym w jaki sposób prowadziły dom nasze mamy, trudno nie zauważyć ułatwień, które oferuje nam rynek. W momencie kiedy mamy ochotę na budyń lub kisiel nie musimy gotować już całego garnka, co w przypadku singli byłoby zwykłym marnotrawstwem (lub obżarstwem). Marki takie jak Delecta oferują więc coraz częściej produkty w tzw. monoporcjach, których sposób przyrządzania został dostosowany do naszego trybu życia.

Fot. Materiały prasowe

„Jak wynika z wyliczeń GUS, już co 5 Polak żyje w pojedynkę, zaś według prognoz liczba ta nadal będzie rosnąć. Dla wielu firm, również producentów żywności, jest to jasny sygnał do zmiany w podejściu do definicji gospodarstwa domowego, a także wyjście naprzeciw potrzebom różnych konsumentów. Jako marka oferujemy produkty, które są nie tylko proste i szybkie w przygotowaniu, ale też dostępne w monoporcjach – idealnych dla jednej osoby. Co ważne nasze kisiele FIT czy „Pyszne budynie” można przygotować samodzielnie, dodając do nich wyłącznie wodę” – powiedziała Monika Rożnowska, Starszy Kierownik Marki Delecta w Bakalland SA.

Monoporcje sprawdzają się nie tylko wśród singli, ale również wśród tych, którzy nie lubią rutyny na talerzu. Dawniej, nie do pomyślenia było, aby cała rodzina jadła np. budyń, z czego każdy zajadłby się innym smakiem. Przygotowywanie ciast? W dzisiejszych czasach mało kto przygotowując świąteczny makowiec, namacza przez 4 godzinny mak i następnie mieli go w maszynce do mielenia mięsa. Chętniej sięgamy po gotowy produkt w puszce. Podobnie jest z masą sernikową, którą aktualnie można kupić w każdym osiedlowym sklepie. Nie tylko producenci, ale również internet jest sprzymierzeńcem tych, którzy cenią sobie samodzielne przygotowanie posiłków. Liczba blogów kulinarnych, ale także stron typu dektujemy.pl sprawia, że dawne przepiśniki odchodzą do lamusa i są zastępowane zakładkami do konkretnych witryn. W połączeniu z aplikacjami do robienia list zakupowych, które same podpowiadają po który produkt warto sięgnąć (np. wpisując masło, aplikacja automatycznie podpowiada chleb), otrzymujemy połączenie idealne, godne pani domu XXI wieku.

Fot. Materiały prasowe

Ciasta w proszku z odpowiednio dobranymi proporcjami, do których wystarczy dodać jajka i olej, gotowe sałatki, z plastykowym widelcem na wieczku, dostępne w dyskontach, czy wręcz całe, pełnowartościowe i zbilansowane dania, pakowane próżniowo – wszystko to sprawia, że nasze życie staje się łatwiejsze. Świadomi producenci żywości, dążą bowiem do tego, by ich produkty odpowiadały na nasze potrzeby, dostosowując się do tempa naszego życia. Co istotne, jednocześnie nadal traktując określenie „jak u mamy”, jako największy komplement.


Zobacz także

Mapa zdrowia intymnego kobiety. Sprawdź jak dbać o siebie (i swoją córkę)

Drogie niesamowite matki, gdziekolwiek jesteście, posłuchajcie… List do wszystkich matek

Autyzm – jakie sygnały alarmowe powinny cię zaniepokoić. Obserwuj swoje dziecko