Co się dzieje, jeśli twoje dziecko spędza zbyt wiele czasu ze swoim smartfonem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 lutego 2019
Fot. iStock/amazingmikael
 

Nowoczesna technologia sprawiła, że niemal wszyscy wierzymy, że nasze życie jest bezpieczniejsze: dajemy dziecku smartfon i wydaje nam się, że możemy je lepiej kontrolować, że zawsze możemy do niego dotrzeć, gdziekolwiek się znajduje, o każdej porze dnia i nocy. Ale ponieważ nie jest to jedyna funkcja tych urządzeń, mają one naprawdę duży wpływ na życie naszych dzieci. W ostatnim raporcie Childwise stwierdził, że dzieci spędzają około 6,5 godziny dziennie przed ekranami. Warto więc jeszcze raz zapytać, jakie realne zagrożenie niesie ze sobą nadużywanie smartfonów?

Może dosłownie zniszczyć relacje rodzic-dziecko

Nie jest tajemnicą, że więź między rodzicami i dziećmi jest relacją podstawową. Smartfony mogą sprawnie zakłócić ten związek. Chociaż dzieci spędzają znacznie więcej czasu pod jednym dachem z rodzicami, nie są bliżej swoich matek i ojców – nie rozmawiają z rodziną i nie zwracają uwagi na to, co dzieje się obok nich.

Może to prowadzić do utraty wrażliwości

Smartfony otwierają „bramę do całego świata”. Istnieje wiele przydatnych narzędzi i porad w sieci, z których możemy korzystać w codziennym życiu, pracy lub związkach. Ale jest też ciemna strona tego zasobu, który jest pełen przemocy, cyberprzemocy i innych niebezpiecznych zjawisk. rzeczy. Jak pokazują badania, trwała ekspozycja na nie „znieczula” dzieci i skłania je do zaakceptowania tego rodzaju zachowania jako normalnego sposobu rozwiązywania problemów.

Może zmienić proces dojrzewania

Badania wykazują, że nastolatki, które nadużywają smartfonów preferują wolniejszą strategię życiową: nie angażują się w dojrzalsze czynności – podejmowanie decyzji, myślenie o przyszłości, edukacji, o relacjach z rówieśnikami, pierwszych miłościach.

Utrudnia szczere relacje z innymi

Bo sprawia, że dzieci rzadziej wychodzą z domów i rzadziej szukają jakichkolwiek realnych kontaktów towarzyskich. Dlatego właśnie mogą doświadczać wielu problemów społecznych, gdy znajdują się w realnym świecie.

Powoduje depresję i lęki

Brytyjskie Towarzystwo Psychologiczne potwierdza, że ​​niepokój, depresja i inne problemy ze zdrowiem psychicznym mogą być spowodowane nadużywaniem smartfonów. Istnieje kilka powodów: dzieci są pod ciągłą presją, aby być dostępnym „online” i reagować w każdej chwili, i mogą być zbyt emocjonalnie zaangażowane w wirtualne życie.

Może wpływać na jakość snu

Skrócony czas odpoczynku, spowodowany nadużywaniem smartfonów jest uważany za przyczynę różnych poważnych problemów zdrowotnych i behawioralnych. Są wśród nich słabe wyniki w nauce, zachowania ryzykowne i zmniejszone funkcjonowanie poznawcze. Pamiętaj, że Twoje dziecko musi odpowiednio odpocząć, aby przygotować się na zajęcia na następny dzień.


Na podstawie: brightside.me


Sprawdziliśmy, co faceci sądzą o swojej bieliźnie. Oto wyniki!

Redakcja
Redakcja
6 lutego 2019
SAXX
Fot. Materiały prasowe – SAXX
 

Męska bielizna to temat, który wiąże się ze skrajnościami. Z jednej strony instagram zalewa masa zdjęć roznegliżowanych facetów, prężących pieczołowicie wypracowane na siłowni mięśnie. Bielizna często jest tu tylko z przyzwoitości. Z drugiej strony wielu facetów spytanych o męską bieliznę unika tematu jak ognia. Być może dzieje się tak, ponieważ w mediach nadal mało jest mowy na ten temat, a być może nie ma o czym mówić, bo wywołani do odpowiedzi faceci nie przywiązują wagi do tego jaką bieliznę noszą lub po prostu się jej wstydzą . Marka SAXX spytała więc w anonimowej ankiecie o męskie wybory w tym zakresie. Oto jakie otrzymała wyniki.

Czy znane Ci jest nazewnictwo modeli bielizny – Brief, Trunk, Boxer Brief, Boxer, Long leg? – Bielizna przestaje być tabu!

Jak się okazało w przeprowadzonej ankiecie[1], 53% mężczyzn znało te nazwy, 20% nie nigdy o nich nie słyszało, a 27% znało, ale nie wszystkie. Prawdopodobnie nieznane dla niektórych ankietowanych było określenie Long leg, a więc przedłużone niemal do kolan bokserki, popularne wśród sportowców, jednak nie występujące w większości popularnych marek mających w swej ofercie męską bieliznę. Model ten to bardziej sportowy fason, który w swoich katalogach posiadają marki specjalizujące się w bieliźnie, również tej sportowej, jak np. marka SAXX. Co cieszy, ponad połowa mężczyzn znała wszystkie określenia, co daje nadzieję, że faceci przywiązują coraz większą wagę do tego jak wyglądają, jaką noszą bieliznę, a także do wygody i komfortu, jaką ta bielizna im daje.

SAXX

Fot. Materiały prasowe / SAXX

Które z wymienionych wyżej modeli nosisz/kupujesz najczęściej? – Już nie tylko slipy i bokserki

Z ankiety wynika, że aż 43% facetów wybiera klasyczne bokserki – Boxer. Z kolei slipy – Brief i nieco skrócony model bokserek – Boxer brief wskazało po równo 27% ankietowanych. Trunk, a więc pełniejsze slipy wybiera 18%, a Long leg – 6%. W tym pytaniu możliwe było kilka odpowiedzi. Wybór ulubionego modelu bielizny jest więc szeroki. Nie dominuje jeden fason, co pozwalałoby dywagować nad np. wygodą innych. Na prowadzeniu są jednak klasyczne bokserki, które w wielu badaniach wymieniane są jako te najlepsze dla mężczyzn – zarówno pod kątem wygody, jak i zdrowia. Nie dziwi więc ten wybór. Co ciekawe 6% wybiera model Long leg, co świadczy o wzrastającej wiedzy facetów na temat tego, że np. ten właśnie model idealnie sprawdza się podczas treningów.

SAXX

Fot. Materiały prasowe / SAXX

Jak często kupujesz bieliznę? – Częściej niż myśleliśmy!

Aż 65% ankietowanych odpowiedziało, że raz na kwartał, 21% kupuje ją raz w miesiącu, a 14% raz na rok. Na szczęście nie padła ani jedna odpowiedź wskazująca, że facet kupuje bieliznę rzadziej niż raz w roku. Wydaje się więc, że to zadowalające wyniki. Wymienianie szuflady z bielizną raz na kwartał świadczyć może o potrzebie zmian tej części garderoby w zależności od sezonu, temperatury i warunków pogodowych. To także czas, w którym bielizna stosunkowo mało się niszczy, a więc panowie nie czekają, aż pojawią się w niej dziury. Kupowanie nowej bielizny raz w miesiącu daje wielkie nadzieje na to, że faceci naprawdę przywiązują wagę do tego co mają pod spodniami i odświeżają swoją szufladę z bielizną regularnie! Raz na rok, jest dopuszczalne jeśli mamy wiele par bielizny, bo boimy się myśleć jak wyglądają bokserki przy regularnym noszeniu ich dzień w dzień przez 12 miesięcy.

SAXX

Fot. Materiały prasowe / SAXX

Kiedy głównie kupujesz bieliznę? – Nie tylko na specjalne okazje

Niemal połowa, bo aż 49% ankietowanych odpowiedziało, że kiedy stara się zużyła. 6% inwestuje w nowe bokserki kiedy wybiera się na randkę, a 3% kiedy nową bieliznę każe kupić partnerka. 48% odpowiedziało, że zakup nowej bielizny spowodowany jest innym czynnikiem. Ciekawe jakim… Niemal połowa ankietowanych odpowiadająca, że kupuje nową bieliznę kiedy stara się zużyła, w poprzednim pytaniu odpowiedziała, że kupuje ją raz na kwartał. Świadczyć to może o dwóch rzeczach. Faceci nadal wybierają słabej jakości bieliznę, która po kwartale jest realnie zniszczona lub chcą, aby ich bokserki wyglądały naprawdę dobrze, dlatego pierwsze oznaki znoszenia traktują jako zużycie. Oby tak dalej! Nie zaskoczyło nas, że część panów kupuje nową bieliznę kiedy wybiera się na randkę, choć świadczyć to może, o fakcie, że nie mają odpowiednich – na tyle ładnych, dobrych, nowych bokserek, by nie dać plamy, kiedy randka przedłuży się do śniadania. No i panowie… Czy dziewczyna naprawdę musi wam mówić, że należałoby kupić nowe bokserki?

SAXX

Fot. Materiały prasowe

Na co głównie zwracasz uwagę kupując bieliznę? – Wygląd ma duże znaczenie

Najwięcej, 48% ankietowanych odpowiedziało, zgodnie z przewidywaniami, że na wygląd – fason i kolor. Dla 28% kluczowa w wyborze jest jakość, a 12% główną uwagę zwraca na cenę i markę. A więc nadal dla niektórych ważna jest metka! Być może dlatego, że to ona świadczy według wielu z nas o jakości. Dzieje się tak też, ponieważ przywiązujemy się do marek. Jeśli pokochamy Saxxy, nie będziemy już chcieli nosić innej bielizny. Wygląd jest kluczowy dla niemal połowy ankietowanych, to oczywiste. Najważniejsze jest to, aby bokserki pasowały do naszego stylu – życia i ubierania. W majtkach musimy czuć się seksownie, a więc ich wygląd ma znaczenie. Aż lub tylko dla niemal 30% ankietowanych główną cechą, na jaką zwracają uwagę przy wyborze bielizny jest jej jakość. Wygrywa więc zapewne wygląd, no i faceci przyzwyczajeni są, że męska bielizna często pozostawia wiele do życzenia, stawiają więc na pierwszy look, nie mając wielkich oczekiwań w temacie jakości. Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej marek oferujących bieliznę męską doskonałej jakości i dlatego wierzymy, że odpowiedzi w takiej samej ankiecie za rok wyglądałyby nieco inaczej.

Gdzie głównie kupujesz bieliznę? – Tam, gdzie wybór jest najszerszy

Spodziewaliśmy się tego! Aż 68% facetów, którzy wzięli udział w ankiecie, bieliznę kupuje w galeriach handlowych. 25% ankietowanych wybiera sklepy internetowe, takie jak np. saxx.pl. Co zaskakujące 3% ankietowanych nadal kupuje bieliznę w supermarketach, a 4% nie umiało odpowiedzieć na to pytanie, bo kupuje ją bliska im osoba. O ile niemal 70% ankietowanych kupujących w centrach handlowych, a 25% w internecie nie dziwi, tak faceci wybierający supermarkety są zaskoczeniem. Tłumaczyć ich może tylko fakt, że znają miejsca, w których do koszy stojących między polarowymi bluzami, a adidasami, trafiają czasami dobre majtki w dobrej cenie. Rzadko, bo rzadko, ale tak się zdarza.. W innym przypadku, panowie… Ani to ładne, ani seksowne, ani nawet tanie, bo jakość takich bokserek prawdopodobnie jest tak zła, że aby nosić je przez kwartał musicie kupić stu-pak.

SAXX

Fot. Materiały prasowe / SAXX

W jakim głównie typie sklepów kupujesz bieliznę? – To nadal tam, gdzie najwygodniej

Tu wraca temat galerii handlowych. Nadal najpopularniejsze są sieciówki, aż 51% ankietowanych wskazało właśnie na nie. Sklepy typowo bieliźnianie to wybór 26% ankietowanych, 5% wybiera sklepy sportowe, a szeroko rozumiany internet 18%. Czyli nadal najlepszy według facetów jest wielopak, spakowany do torby zakupowej już przy kasie, kiedy przypomni nam się, że potrzebujemy nowej bielizny. Wiadomo, to wygodne rozwiązanie. W sieciówce można ubrać się od stóp do głów, jakość jest nie najgorsza, a ceny przystępne. Nie krytykujemy. Chodzi jednak o świadomość. Bo większość z tych facetów gdyby chciała, mogłaby kupić świetne jakościowo bokserki i zamiast trzech par takich sobie, zainwestować w jedne znakomite. Dobrym znakiem jest ponad ¼ ankietowanych, bo 26% kupujących bieliznę w sklepach typowo bieliźnianych. Popularne wśród kobiet sklepy mają coraz szerszą ofertę produktów także dla facetów i jak widać, coraz więcej panów z niej korzysta. Internet to osobna kategoria. Kiedy mamy swoje ulubione marki, znamy rozmiarówkę, zakup bielizny w internecie jest najwygodniejszym, najszybszym i wydawać by się mogło, najlepszym rozwiązaniem. Szczególnie w przypadku marek, które nie są dostępne w sprzedaży sklepowej, jak np. Saxxy.

Skąd głównie czerpiesz informacje na temat bielizny? – Najcenniejsza rekomendacja

36% ankietowanych korzysta z rekomendacji rodziny, znajomych czy partnerki. 29% inspiruje się dzięki mediom społecznościowym, 26% stawia na inspiracje z portali, 9% czerpie je z męskiej prasy. Te wyniki są dla nas zaskakujące. Wynika z nich, że faceci coraz częściej rozmawiają o bieliźnie ze swoimi partnerkami, bliskimi, kumplami. Wymieniają się opiniami i słuchają ich. Naturalnym źródłem inspiracji jest także internet i prawdopodobnie media społecznościowe. Dużo inspiracji czerpiemy z instagrama, a tam nie trudno znaleźć facetów, którzy polecają dany model lub markę bielizny. Gorzej z prasą… Być może dlatego, że digitalizacja świata prowadzi do tego, że coraz mniej osób czyta prasę, a być może ponieważ prasa bielizny męskiej nie pokazuje lub pokazuje za mało. Co chwilę możemy przeczytać jak się ubrać na rozmowę o pracę, jak się ubrać na trening, a jak na spotkanie z przyszłymi teściami. Nikt nie pisze jednak jaki model bielizny wybrać na dany rodzaj sylwetki, albo jaki wzór bokserek dopasować do reszty stylizacji, przecież majtki są pod spodem, nie widać ich…

To jaką bieliznę wybieramy mówi wiele o tym, kim jesteśmy. Jeśli facet ma doskonały styl, a jego bielizna pozostawia wiele do życzenia, czy można powiedzieć, że ubiera się na pokaz? A może jest po prostu niechlujny? Z ankiety wynika, że faceci znają różne typy bielizny, wybierają różne fasony i modele. Różne jej aspekty są dla nich kluczowe podczas zakupów. Cieszy fakt, że faceci są świadomi tego jaką lubią bieliznę, coraz częściej stawiają na jakość, a nawet np. trenując wyczynowo inwestują w droższe modele, stworzone właśnie z myślą o treningach. Daje to nadzieję, że faceci będą coraz bardziej dbać o siebie, ale nie tylko o to jak wyglądają, ale też jaką jakość wybierają. Oby była ona modna, zdrowa i saxxy.

SAXX – To bokserki i spodenki dla mężczyzn „stworzone na nowo”, za pomocą zastosowanych materiałów i nowych technologii. Marka to światowy hit w kategorii męskiej bielizny, po który za granicą sięgają znani sportowcy i gwiazdy. Od 2018 r. dostępna jest również w Polsce.

W Saxxach zastosowano technologię BallPark Pouch™, która dzięki specjalnemu hamakowi trzyma „kulki” we właściwym miejscu. Ponadto dzięki odwróconym szwom, ergonomicznej konstrukcji i super miękkiej, elastycznej gumie, bielizna ta uchodzi za niezwykle wygodną i idealnie dopasowaną do męskiego ciała. Zastosowanie innowacyjnych tkanin ułatwia z kolei odprowadzenie wilgoci z powierzchni skóry, dzięki czemu pozwala zachować komfort podczas długiej podróży czy uprawiania sportów.

Więcej informacji na stronie SAXX

SAXX

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z SAXX

[1] Ankieta zrealizowana wewnętrznie wśród znajomych i współpracowników marki SAXX, n≈70.


List miłosny do mnie samej, napisany w chwili, gdy miłości potrzebowałam najbardziej

Redakcja
Redakcja
6 lutego 2019
Fot. iStock/freemixer

Kochana Ja,

jesteś najbliższą mi osobą, choć nie zawsze tak było. Przyznaję, były momenty, gdy bardzo Cię zaniedbywałam. Żałuję tych wszystkich lat, gdy wszystko inne i wszyscy inni byli dla mnie ważniejsi niż Ty. Żałuję chwil, gdy nie potrafiłam Cię zaakceptować i nie chciałam Cię zrozumieć, wziąć w ramiona, przytulić. Powiedzieć Ci, że jesteś ważna. A przecież, mimo wszystko, byłyśmy zawsze razem, ramię w ramię. Czasami płacząc pod prysznicem, wstydząc się swoich błędów, czasami nieśmiało uśmiechając się z nadzieją, że los w magiczny sposób wszystko odmieni. Los niczego nie odmieni. Tylko Ty sama możesz dokonać niemożliwego.

Długo nie potrafiłam Cię kochać. Wybierałam miłości inne – nie zawsze dobre z natury i nie zawsze dobre dla mnie. Ratowałam kolejnych narzeczonych, zamiast ratować Ciebie. Powinnam pielęgnować, podtrzymywać Twoją siłę, zamiast karmić się iluzją związków, które wcale nie były szczęśliwe. Nie mogło być inaczej, skoro nie potrafiłam być szczęśliwa sama ze sobą, prawda?

Dawno nie pytałam Ciebie, czego tak naprawdę chcesz, czego pragniesz, o czym marzysz, ja chciałabyś żyć. Zapomniałam już o tym, jak bardzo silna jesteś, ile potrafisz.

Zostawiłam Cię. Posłuchałam innych, wierząc, że wiedzą i czują lepiej niż Ty. Że chcą dla mnie dobrze. Nie doceniłam Cię, nie szanowałam tak, jak powinnam. Wstydziłam się, że mogę chcieć Cię kochać, taką, jaka jesteś. Z Twoimi emocjami, trochę na wyrost, z wrażliwością, trochę za dużą. Ale przecież taka właśnie jesteś, prawda?

Patrzyłam na Ciebie w lustrze, szybko, pobieżnie. Byle szybciej wyjść z domu. Nie zauważałam tego, co w Tobie piękne. Nie zagrzewałam Cię do walki o siebie samą, nie mówiłam Ci „nie przejmuj się tym, co mówią ludzie – liczysz się Ty”. Żałuję.

Zamiast tego powtarzałam Ci, czego nie masz, czego Ci brakuje, jaka powinnaś być. Ciągle lepsza. Dla niego. Nie dla Ciebie.

Dziś myślę inaczej.

Powinnam być dla Ciebie.

Powinnam się Tobą zająć.

Powinnam mocniej o Ciebie walczyć.

Powinnam cię chronić, bronić i kochać.

Tak bardzo mi przykro, że cię zawiodłam. Przepraszam, że cię skrzywdziłam, proszę wybacz mi. Zacznijmy od nowa. Usłysz w końcu, że:

Jesteś dla mnie ważna.

Jesteś piękna i mądra.

Jesteś silna.

Nie potrzebujesz nikogo, kto Cię „dopełni”. Wystarczysz.

Wiem, że jest Ci teraz ciężko. Życie nie dało ci tego, czego się spodziewałaś i nie wszystko wyszło tak, jak chciałaś. Wiem, że jesteś rozczarowana i czasami czujesz, że to wszystko twoja wina. Ale jesteś wytrwała, wyjdziesz z tego silniejsza, pewniejsza siebie. Nie potrzebujesz niczyjej aprobaty, miłości ani przyjaźni, aby być świadomą swojej wartości.

Tym razem postawię cię na pierwszym miejscu. Będę cię szanować i kochać. Obiecuję.


Na podstawie: lifehack.org


Zobacz także

Co dzieci kupują w sieci? I czy wiedzą, że kupują?

to nie miłość

„Kocham cię” to wyznanie? Częściej manipulacja. Kiedy mówimy „kocham”, gdy czegoś chcemy – to nie miłość

10 złych zachowań i nawyków, które niszczą kreatywność dzieciaków