Piękna cera na talerzu. Co jeść, by cieszyć się jej dobrą kondycją?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 czerwca 2016
Fot. iStock / anandaBGD
Fot. iStock / anandaBGD
 

Nadszedł idealny czas, by lepiej zadbać o stan swojej cery. Nie szkodzi nam już zimno, przegrzane powietrze w domach i ubogie w moc naturalnych witamin dania. Ciepłe miesiące obfitują w wysyp warzyw i owoców, z których powinnyśmy teraz czerpać garściami. Poza tym, słoneczne dni i piękna pogoda zachęcają do  zwiększonej aktywności na świeżym powietrzu, co pozytywnie wpływa na zdrowie, figurę i stan oraz wygląd cery. Dotleniona i odżywiona cera, to jest to, czego potrzebuje każda kobieta. 

To, co ląduje na talerzu, ma wpływ na cerę tak istotny, jak kremy, których używamy. Dobrze jest wspierać pielęgnację z zewnątrz, dostarczając z pożywieniem cennych dla skóry składników.

Substancje, które kocha twoja cera

Dobre tłuszcze

Nienasycone kwasy tłuszczowe wchodzą w skład błon komórkowych i mają ogromny wpływ na przyspieszenie regeneracji skóry. Staje się ona odporniejsza na czynniki zewnętrzne, takie jak niskie temperatury czy  szkodliwe promieniowanie słoneczne, które negatywnie wpływają na kondycję i wygląd skóry. Kwasy omega-3 wykazują  właściwości przeciwzapalne, zmniejszają zaczerwienienia, podrażnienia i polecane są szczególnie osobom cierpiącym na alergie i schorzenia skóry. Jeśli chcesz nakarmić skórę nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, włącz na stałe do swojej diety tłuste morskie ryby jak łososia, makrelę czy sardynki. Kwasy znajdziemy także w olejach roślinnych (rzepakowym, lnianym, sojowym), oraz w orzechach włoskich i żółtkach jajek.

Antyoksydanty

Czyli osławiona broń przeciw szkodliwemu działaniu wolnych rodników w organizmie, które uszkadzają kod genetyczny komórek, powodując niebezpieczne zmiany. Antyoksydanty (przeciwutleniacze) w których skład wlicza się szeroka grupa różnych witamin, związków i polifenoli, usuwają wolne rodniki, wzmacniają ochronę skóry przed promieniowaniem UV, działają przeciwzapalnie. Najwięcej ich znajduje się w jeżynach, aroniach, jagodach, porzeczkach, żurawinie, jagodach goji i acai, malinach, kakao, fasoli, karczochach, jabłkach, śliwkach, czereśniach, wiśniach, pomidorach, arbuzach oraz w winie. Dostarczają je również takie przyprawy jak goździki, oregano, rozmaryn, tymianek, cynamon.

Koenzym Q10

Jest on niezwykle potrzebny do funkcjonowania każdej komórki naszego ciała. Koenzym Q10 bierze udział w procesie wytwarzania energii w komórkach, dotlenienia je, chroni przed wpływem wolnych rodników. Organizm potrafi samodzielnie wytwarzać koenzymu Q10, jednak z wiekiem możliwości jego syntezy spadają, także przez chroniczny stres. Głównym źródłem koenzymu jest mięso, szczególnie surowe, przede wszystkim serce, nerki, wątroba. Duże ilości znajdują się w rybach (sardynki, makrela, łosoś). W minimalnych ilościach znajduje się on także w owocach i warzywach.

Witamina E

Wykazuje silne działanie przeciw wolnym rodnikom, powstrzymuje starzenie się komórek organizmu. Ochrania włókna kolagenowe, łagodzi skutki promieniowania UV, ujędrnia i uelastycznia skórę. Najwięcej tej witaminy młodości, zawierają następujące produkty: olej z zarodków pszennych, olej słonecznikowy, rzepakowy, orzechy arachidowe i pistacjowe, dynia, pestki, migdały, liście pietruszki, papryka czerwona, otręby pszenne, wędzony węgorz.

Witamina A

Witamina A występuje w formie retinolu (pochodzenie zwierzęce) lub karotenu (pochodzenie roślinne). Jest ważną witaminą utrzymującą dobrą kondycję skóry, włosów, paznokci. Neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników, spowalnia starzenie, wzmacnia włókna kolagenu i elastyny w skórze. Pomaga skórze w zachowaniu nawilżenia, dzięki czemu skóra staje się bardziej elastyczna i miękka. Karoten znajdziemy w marchwi, kapuście włoskiej, pietruszce, szpinaku, botwinie, zielonej cebuli, dyni, jarmużu, morelach, sałacie, brzoskwiniach. Z kolei retinol dostarczymy wraz ze spożyciem jajek, masła, wątróbki.

Witamina C

Witamina C bierze udział w wytwarzaniu kolagenu i utrzymaniu jego wysokiego poziomu, wpływa przyspieszenie gojenia się ran. Zapobiega powstawaniu siniaków i krwawień. Witaminę C zawierają: papryka, natka pietruszki, ziemniaki, kapusta, brukselka, szpinak, kalafior, brokuł, zielony groszek, kalarepa, pomidory, cytrusy, melony, jabłka, ananasy, truskawki, porzeczki czarne i czerwone, jagody, maliny, czarny bez, żurawina, kiwi. Jej źródłem jest większość warzyw i owoców.

Witaminy z grupy B

Witaminy z tej grupy (B1, B2, PP, B3, B4, B5, B6, B7, B8, B9, PABA, B10,  B12, B13, B15, B17) poprawiają stan skóry, włosów i paznokci,  przyspieszają gojenie się ran, zapobiegają powstawaniu zajadów, pomagają w walce ze stanami zapalnymi skóry. Witaminy z grupy B możemy dostarczyć organizmowi wraz ze spożyciem dyni, słonecznika, sezamu, orzechów brazylijskich, warzyw strączkowych, awokado, łososia, drożdży, mleka oraz jaj.

Krzem i cynk

Krzem pływa na ujędrnienie skóry, zapobiegają zmarszczkom, a cynk wspiera produkcję kolagenu. Pozostałe mikro i makroelementy (selen, wapń, miedź, żelazo) doskonale wpływają na kondycję skóry, poprawiając jej koloryt, poprawiając elastyczność i gładkość, zapobiegają występowaniu zmianom skórnym. Włącz do diety orzechy, ryby, owoce morza, kiełki, tofu, jaja, pestki dyni, otręby, produkty pełnoziarniste, bataty, awokado, wątróbka.


źródło: womenshealth.plporadnikzdrowie.pl


Śmiech to zdrowie. Ostatni odcinek bajki Atopowi Bohaterowie

Redakcja
Redakcja
15 czerwca 2016
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

W ramach kampanii Atopowi Bohaterowie, której celem jest budowanie poczucia własnej wartości małych atopików, został przygotowany ostatni już odcinek bajki terapeutycznej pt. „Śmiech to zdrowie”. Emil i Emilka pokazują w nim, jak ważny jest śmiech oraz dobry nastrój, który powoduje, że nawet najbardziej dokuczliwa choroba nie musi wydawać się taka straszna. Odcinek jest już dostępny na www.atopowibohaterowie.pl/ebook. 

Podczas trwania kampanii zostało stworzonych pięć odcinków bajki terapeutycznej, we współpracy z autorką Roksaną Jędrzejewską Wróbel, ilustratorką Joną Jung, psychoterapeutką Martą Żysko-Pałubą oraz rodzicami małych atopików, którzy podzielili się doświadczeniami związanymi z chorobą dzieci. Innowacyjność projektu polega na odejściu od mówienia o AZS jedynie w kontekście problemów skóry, a skupieniu się również na jej psychologicznym aspekcie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Każdy z odcinków, poprzez przygody dwóch głównych bohaterów – Emila i Emilki, opowiada o ograniczeniach związanych z AZS i sposobach radzenia sobie z negatywnymi emocjami, które mu towarzyszą. Na końcu każdej opowieści bohaterowie otrzymują wyjątkowe tarcze, które symbolizują cechę, jaką wykazały się dzieci, aby przezwyciężyć codzienne ograniczenia i swoje słabości.

Jak napisała na końcu ostatniego odcinka bajki jej autorka, Roksana Jędrzejewska Wróbel: „Teraz nasi Atopowi Bohaterowie mają już cały komplet: Tarczę Cierpliwości, Tarczę Wytrwałości, Tarczę Umiejętności, Tarczę Odwagi i Tarczę Humoru. Jeśli tylko nauczą się ich używać, tarcze pomogą im zmierzyć się z ograniczeniami, które niesie ze sobą atopowe zapalenie skóry. Dzięki tym pięciu tarczom, codziennie będą mogli nie tylko oswajać AZS, ale także czuć swoją moc. A ona jest wielka! Większa niż najbardziej dokuczliwa choroba”.

Przez cały okres trwania kampanii bajkę przeczytało swoim dzieciom około 20 tys. osób. W ramach akcji wokół tematu AZS powstała aktywna i zaangażowana społeczność, złożona z ponad 12 tys. rodziców i opiekunów chorych dzieci. Dzięki wsparciu i interakcji rodzice odważyli się mówić głośno o chorobie i o tym, jaki radzić sobie z psychiką małego atopika.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Realizowane w ramach kampanii aktywności, sprowokowały ponadto społeczną dyskusję w mediach, wokół choroby i nietolerancji wobec chorych na AZS dzieci.

Organizatorem kampanii „Atopowi Bohaterowie” jest marka Emolium®, dla której ważna jest poprawa komfortu życia osób z przykrymi dolegliwościami skórnymi, w tym m.in. AZS.                                     Partnerami akcji są: Instytut Matki i Dziecka, Polskie Towarzystwo Dermatologiczne oraz Komitet Ochrony Praw Dziecka.


5 zachowań, które niszczą nam życie. Sprawdź, czy nie jesteś dla siebie toksyczna

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
15 czerwca 2016
5 zachowań, które niszczą nam życie. Sprawdź, czy nie jesteś dla siebie toksyczna
Fot. iStock / Steve Debenport
 

Uwielbiam artykuły (dobra, sama napisałam niejeden), w których radzi się człowiekowi jak ma unikać trudnych i toksycznych ludzi. A co, jeśli my sami jesteśmy dla siebie toksyczni? Do przemyślenia, bez rad, oto lista najpopularniejszych autodestrukcyjnych zachowań. To często one psują nam życie, a nie inni ludzie.

Wypieranie własnych uczuć, brak kontaktu z nimi

Czy twoje uczucia mają dla ciebie wartość czy też udajesz, że ich nie ma, bo tak bardzo ci na czymś lub na kimś zależy.

Codziennie wchodzisz do znienawidzonej pracy, ale powtarzasz sobie: oj, co tam, tak musi być, inni mają gorzej, lepszej nie znajdę. Nie chcesz robić jakiegoś projektu, ale się na niego decydujesz, bo głupio ci powiedzieć komuś, że to ci nie pasuje. Wysłuchujesz kolejny raz mamy, potakujesz, choć wszystko ci się przewraca w żołądku. Ale co tam, mama chce dobrze przecież.

Ponieważ nie słuchasz siebie, uczucia ci się mylą. Mówisz: „jest mi przykro, że to ona awansowała”, a tak naprawdę jesteś zła, bo ileś razy pomogłaś koleżance, ona nigdy nie doceniła twojego wkładu i po prostu czujesz, że to niesprawiedliwe. Rozumiesz byłego szefa, partnera, a tak naprawdę jesteś wściekła. A czasem reagujesz złością, żeby nie musieć płakać i czuć się smutna, bo bycie smutną bywa trudniejsze.

Za każdym razem, kiedy przemykasz oko, na to co czujesz, okazujesz samej sobie, że jesteś dla siebie nieważna

Trzymanie się ludzi, którzy zranili, byli nielojalni

Ludzie ranią z różnych powodów. Często nie dlatego, że są źli, ale pogubieni, bezradni, nieuważni. Pewnie wiele można wybaczać bliskim, ale są granice. U każdego gdzie indziej, ale…Ktoś okazał się nielojalny, a ty ciągle umawiasz się z nim na kawę i udajesz, że nic się nie stało. Machasz ręką: „ a co tam”, partnerowi wybaczasz kolejną awanturę, scenę, okrucieństwo, obojętność.

I nawet nie widzisz, że przede wszystkim ranisz tym siebie. Czasem wystarczy komuś powiedzieć: to było nieuczciwe, niefajne, zabolało, źle się z tym czuję. Czasem trzeba już się odwrócić i zostawić coś za sobą. Po to, żeby się chronić siebie.

Bagatelizowanie swoich potrzeb

Bo ważniejsze są dzieci, przyjaciółki, współpracownicy, znajomi. Bycie fajną osobą, zorganizowaną osobą, poukładaną. Jakąś. Inaczej: każdą. Tylko gdyby ktoś ci zadał pytanie: czego TY potrzebujesz, musiałabyś mieć kilka minut na zastanowienie. O rany, czego? Jak? Co najważniejsze? Serio, mogłabym wybierać?

Stawianie sobie nierealnych oczekiwań, ocenianie się

„Ale kretynka ze mnie! Jak mogłam o tym nie pomyśleć!!”, „No, oczywiście, wiedziałam, że to spotka akurat mnie”, „Ale wyglądam, jak zjawa”. Mnóstwo różnych okropnych myśli, które pojawiają się w głowie. Zdań, które do siebie wypowiadasz. Mogłaś lepiej, doskonalej, idealniej. Nie starałaś się, starałaś za mało. Brr… Czasem lepiej traktujemy wroga niż siebie ( do niego chociaż nic nie mówimy).

Stawiamy się w roli niesfornej, krnąbrnej i tępawej uczennicy. A krytyk w nas poucza, poucza, poucza.

Kiedyś moja koleżanka dostała takie zadanie na warsztatach psychologicznych. Przez tydzień obserwować swoje myśli. – 70 proc z nich poświęciłam na oceniane siebie. To jakiś koszmar to zobaczyć – powiedziała później

Destrukcją jest nawet wyrzucanie sobie: „No, oczywiście, niezdara ze mnie, zawsze coś zbiję”. Auć.

Niesłuchanie sygnałów, które daje ciało

Że jest chore, zmęczone, wyczerpane, przestraszone. Żołądek boli, głowa pulsuje, gula podchodzi do gardła, zadyszka łapie, coś strzyka, kręgosłup nawala. To może jeszcze więcej kawy, jeszcze jakiś energetyk, da się, dam radę.

A to w sumie tak, jakby nie dbać o dom. Pozwolić, żeby wszystko niszczało, nie wycierać kurzu,  nie wyrzucać śmieci tylko robić wszystko, żeby syfu nie było widać. Ale w końcu brud i tak da o sobie znać, prawda?

Jeśli my będziemy niszczyły same siebie, każdy będzie nas niszczył.

Jeśli my nie będziemy szanowały same siebie, nikt nas nie będzie szanował.

Jeśli my nie będziemy się doceniać, nikt nie będzie nas doceniał.


Zobacz także

Fot. iStock / Jasmina007

50 SPOSOBÓW NA SZCZĘŚLIWE ŻYCIE. SPOSÓB #12 – Zaakceptuj, że nie masz wpływu na wszystko, co się wydarza

Fot. iStock /Rawpixel

Rak jajnika. Nie lekceważ tych sygnałów

Fot. iStock/spukkato

Znowu czułaś mrowienie nóg, ale machnęłaś ręką. Nic takiego? Przyczyny są naprawdę różne