3 zaskakujące sposoby na zdrowe nawodnienie organizmu

Redakcja
Redakcja
29 grudnia 2017
Fot. iStock / 5PH
 

Wypijanie odpowiedniej ilości wody i innych płynów jest ważne przez cały rok, nie tylko latem.  Odwodnienie to stan, w którym tracimy wodę oraz elektrolity, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niewystarczająca ilość płynów w codziennej diecie może skutkować przykrymi konsekwencjami dla zdrowia i urody.

Już wzmożone pragnienie i ciemniejszy kolor moczu świadczą o problemie. Zamiast czekać na poważniejsze kłopoty, warto regularnie popijać niewielkimi porcjami różne płyny. To nie musi być woda, jeśli ktoś nie przepada za jej neutralnym smakiem. Można sięgać również po mleko i jego przetwory, soki wyciskane z warzyw i owoców. Ale nie tylko. Do dyspozycji są także napoje roślinne, które jeszcze nie zdobyły takiej popularności, ale mają ku temu wielkie szanse.

3 niecodzienne napoje, które doskonale nawadniają

1. Kwas chlebowy

Kwas chlebowy to oryginalny napój, który ma wielowiekową tradycję. Dla wielu osób stanowi on zdrową i pyszną alternatywę dla napojów gazowanych, bo jego smak zdecydowanie orzeźwia. Kwas chlebowy powstaje w wyniku fermentacji chleba i jest on doskonałym źródłem dobrych bakterii probiotycznych, ważnych dla zdrowia człowieka. Ponadto zawiera witaminy z grupy B, witaminę C i składniki mineralne, takie jak cynk czy selen. Zawiera również alkohol, więc nie powinny po niego sięgać kobiety ciężarne.

Kwas chlebowy można kupić gotowy lub wykonać samodzielnie.

Składniki:

  •  woda źródlana,
  • cukier lub miód,
  • chleb razowy,
  • drożdże,
  • rodzynki.

Chleb należy podpiec do zarumienienia w piekarniku, a wodę zagotować. Przestygnięty chleb należy zalać ciepłą wodą i odstawić na 3 godziny. Z drożdży, cukru lub miodu przygotować należy zaczyn, który dodaje się do roztworu. Mikstura powinna odstać dobę w temperaturze pokojowej. Następnie trzeba odcedzić napój i wlać go do wyparzonych butelek (do wysokości 3/4) z dodatkiem rodzynek. Przez 3 dni trzeba je przechowywać w pozycji leżącej, w chłodnym pomieszczeniu. Następnie należy go przetrzymywać w lodówce maksymalnie miesiąc. Ze względu na obecność gazu, należy odkręcać butelki z kwasem delikatnie.

2. Sok z brzozy

Sok z brzozy to kolejny znany od stuleci specyfik o delikatnym, słodkim smaku, znakomicie nawadniający i cenny dla zdrowia. Jest bogaty w witaminy z grupy B, witaminę C, aminokwasy, składniki mineralne (potas, wapń, żelazo, miedź, magnez), antyoksydanty i pochodne kwasu salicylowego (ze względu na jego obecność, soku nie poleca się dzieciom). Wykorzystuje się go podczas detoksu organizmu oraz  moczopędnie i wzmacniająco na organizm. Gotowy sok z listków lub pączków i pnia brzozy jest dostępny w wielu sklepach.

3. Sok z aloesu

Aloes to roślina zawierająca wiele cennych dla zdrowia witamin i minerałów, w tym witaminy A, C, E, kwas foliowy (B9), cholinę, B1, B2, B3 (niacyna), B6, B12. Aloes zawiera także wapń, magnez, cynk, chrom, selen, sód, potas, żelazo, miedź, mangan. Jest pomocny w oczyszczaniu i nawadnianiu organizmu, znakomicie sprawdza się w łagodzeniu podrażnień skóry i przyspiesza gojenie ran. Zawiera sporo cukrów prostych, więc powinien być spożywany z umiarem. Powinny zrezygnować z niego kobiety w ciąży i karmiące piersią, dzieci, osoby ze stwierdzonymi chorobami wątroby i dróg żółciowych, a także alergicy. Sok można zrobić samodzielnie.


 

źródło: wylecz.towww.poradnikzdrowie.pl


Jak rozpoznać alergię na alkohol? Nie ignoruj tych sygnałów

Redakcja
Redakcja
29 grudnia 2017
Fot. iStock/VikaValter
 

Większość z nas podczas imprezy sięgnie po alkohol. Niektórzy stracą nawet rachubę, ile i co wypili. Choć wszyscy znamy konsekwencje picia alkoholu, czasem nie potrafimy się powstrzymać. Kac kacem, jakoś się to przeżyje. Ważne jednak, żeby w trakcie picia czuć się dobrze, prawda? Im więcej alkoholu spożyjemy, tym więcej różnych objawów nietrzeźwości się pojawi – zawroty głowy, mdłości, rozmazany obraz. Pytanie brzmi – jak odróżnić zwykle „upicie się” od alergii na alkohol? Być może zmagasz się z nią od lat i nawet nie masz o tym pojęcia. 

„Uczulenie na alkohol? Bzdura. Po prostu ten konkretny trunek mi nie wchodzi albo niepotrzebnie mieszałam, piłam na pusty żołądek, w trakcie antybiotykoterapii lub podczas przyjmowania jakichś leków czy suplementów diety” – zdarzało ci się w ten sposób tłumaczyć złe samopoczucie w trakcie picia alkoholu? Czasem dokładnie przyjrzeć się objawom, ponieważ możesz zaliczać się do grupy osób, które zmagają się z tą alergią. Bo skoro można być uczulonym na laktozę, pyłki czy lateks, to dlaczego nie na alkohol?

Jeśli po wypiciu zaczynasz czuć się trochę dziwnie, może to oznaczać coś więcej, niż tylko „o kilka kieliszków wina za dużo”. A jeśli często doświadczasz niepożądanych objawów podczas picia alkoholu, może to oznaczać, że występuje u ciebie reakcja alergiczna, w której organizm nie metabolizuje alkoholu tak, jak powinien.

Okazuje się, że jest kilka typowych objawów, które pojawiają się, gdy ktoś jest uczulony na alkohol Dr Sonia Batra, dermatolog i współtwórca programu telewizyjnego „The Doctors” wyróżnia cztery podstawowe. Ponieważ jednak niektóre z tych objawów występują także w innych typach schorzeń, warto odwiedzić alergologa, który przeprowadzi odpowiednie testy i postawi diagnozę.

Czerwona i gorąca skóra

Jeśli podczas picia alkoholu na twarzy zaczną pojawiać ci się rumieńce, to całkiem normalne. Gorzej, jeśli twarz zaczyna się robić bardzo czerwona i gorąca. To niepokojący objaw. „Alkohol rozszerza naczynia krwionośne i zwiększa zaczerwienienie” – mówi dr Batra. „Gdy pijesz, twoje ciało metabolizuje alkohol do aldehydu octowego. Ale kiedy twoje ciało nie jest w stanie zneutralizować wystarczająco acetaldehydu, naczynia krwionośne umiejscowione w obrębie twojej twarzy rozszerzają się, powodując dalsze zaczerwienienie, spowodowane uwolnieniem histaminy” – wyjaśnia. Możesz również odczuwać szybsze bicie serca. To sygnał, że alkohol ci nie służy.

Pokrzywka

W wyniku uwalniania histaminy, na skórze może pojawić się także pokrzywka. Różne trunki zawierają bowiem różne alergeny, o których zapominamy lub nie mamy świadomości, że nasz organizm ich nie toleruje – może to być pszenica i żyto wykorzystywane w produkcji wódki czy siarczyny i konserwanty stosowane, znajdujące się w winie. Na skórze mogą także pojawić się sińce i guzki. Najlepszym sposobem na uniknięcie objawów jest unikanie określonego rodzaju alkoholu.

Problemy z oddychaniem

Wzrost histaminy może powodować katar alergiczny, który już sam w sobie utrudnia oddychanie. Do tego dochodzi rozszerzenie naczyń krwionośnych i obrzęk śluzówki. Jak podkreśla dr Batra, objawy podobne do przeziębienia – swędzące oczy, drapanie w gardle i kichanie, również są skutkami ubocznymi nietolerancji histaminy i świadczą o alergii na alkohol.

Nudności i biegunka

Jeśli w trakcie picia alkoholu zaczyna boleć cię brzuch, winowajcą wcale nie musi być nieświeży posiłek. Alkohol powoduje zwiększoną produkcję kwasów żołądkowych. Stąd mogą pojawić się mdłości. Biegunka natomiast wynika z dużej ilości płynów w jelitach, które również drażnią błonę śluzową w tej okolicy.

Spożycie dużej dawki alkoholu zawsze wiąże się z nieprzyjemnymi objawami, z utratą przytomności i zagrożeniem życia włącznie. W przypadku osób uczulonych, nawet niewielka ilość może wywołać silną reakcję alergiczną, dlatego zawsze trzeba bacznie obserwować swój organizm. Szczególnie, gdy sięgamy po trunek, którego do tej pory nie próbowaliśmy.


 

Źródło: Pop Sugar/portal.abczdrowie


5 toksycznych nawyków, które potrafią zniszczyć każdy związek

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 grudnia 2017
Fot. iStock/gilaxia

Czy naprawdę musi dojść do zdrady, przemocy, oszustwa, żeby związek się rozsypał? Czy on musi bić i pić, żeby kobieta mogła od niego odejść? Jak często słyszymy: „Nie wiem, po prostu czuję, że to nie to”, a wszyscy wokół się dziwią, że ona od niego odchodzi, bo wydawali się taką idealną parą.

Tymczasem było coś, co zatruwało związek od środka, nic spektakularnego. Małe rzeczy, szczegóły, które jednak jak kropla drążyły skałę. Jest kilka toksycznych nawyków, które niszczą związek od środka. Lepiej zauważyć je szybciej, by móc zareagować, zanim będzie za późno.

5 toksycznych nawyków, które niszczą związek od środka

Narzekanie

Jeśli chcesz poddać swój związek torturom, narzekanie załatwi całą sprawę. Nawet, gdy pretensje i żale nie są skierowane do twojego partnera, wciąż mogą wyrządzić wam dużą krzywdę, ponieważ wrażając nieustannie negatywne opinie niszczysz ludzi, ich chęć do działania, energię, zapał. Oczywistym antidotum na truciznę pod nazwą „narzekanie” jest milczenie lub zachowanie uwag dla siebie lub szukanie pozytywów różnych sytuacji. Zamiast powiedzieć: „Bez sensu był ten film, na który poszliśmy”, lepiej: „Fajnie, że mogliśmy spędzić wspólnie czas”. Albo zamiast mówić: „Rety, znowu stoimy w tym cholernym korku” odpuścić sobie uwagi.

Krytykowanie

Innym powszechnym, ale zatruwającym związek nawykiem jest krytykowanie partnera. Zdecydowanie więcej szkody wyrządzi bycie naczelnym krytykiem niż narzekaczem. Dlaczego, kiedy z kimś jesteśmy, dajemy sobie nieograniczone prawo do wytykania błędów, potknięć, wad naszego partnera? Jakbyśmy chcieli go naprawić albo jego kosztem samemu poczuć się lepiej. Zastanów się, jak często mówisz: „Daj, zrobię to lepiej”,”Jak ty wyglądasz”, „Naprawdę, nie stać cię na więcej?”, „Przecież ty tego nie umiesz/nie masz o tym pojęcia”. A ile razy chwalisz swojego partnera, mówisz, że jesteś z niego dumna? Podziwiasz go? I odwrotnie – czy on cię nie krytykuje zbyt często? Nikt nie jest w stanie przyjmować na siebie nieustannej krytyki.

Sprzeczanie się

Nie chodzi tu o wielkie kłótnie, ale o takie udowadnianie sobie racji w zwykłych rozmowach w towarzystwie, nawet jeśli są to zupełnie nieistotne kwestie. Ona: „Byłam tak zmęczona, że poszłam spać o 21:00”, na co on: „Nieprawda, bo o 21:30”. Albo „Wyjechaliśmy wcześnie rano”, „No nie wiem, czy ósma, to takie wcześnie”. Irytujące, prawda? Bliska osoba powinna nas wspierać, stać za nami murem, a nie nieustannie podważać to, o czym mówimy. Każdy może mieć dosyć takich dyskusji, zwłaszcza jeśli chodzi o pierdoły. A jeśli już chcemy o coś koniecznie się posprzeczać, nie róbmy tego publicznie.

Kontrolowanie

Nieustanne kontrolowanie to przede wszystkim objaw braku zaufania. Jeśli masz ku temu podstawy, bo partner cię zdradził, oszukał, próbujecie naprawić wasz związek, to potrzeba kontroli jest zrozumiała. Inną sytuacją jest jednak ta, gdy kontrolowanie nie jest podparte żadnym konkretnym powodem. Kontrola niszczy intymność w związku. Ile można funkcjonować mając świadomość, że ktoś chce nieustannie wiedzieć, co robisz, co myślisz, co czujesz, gdzie jesteś, z kim rozmawiasz, spotykasz się. W związku pozostajemy dwiema odrębnymi jednostkami, gdzie każda potrzebuje przestrzeni dla siebie i zaufania. Jeśli tego brak, prędzej czy później związek się rozpadnie, bo nikt nie wytrzyma życia w nieustannym napięciu, które kontrola generuje.

Mówienie „nie” zamiast „tak”

To jeden z tych nawyków, który sprawia, że jedna osoba odchodzi i nie potrafi wytłumaczyć dlaczego. Mówi: „On w niczym mi nie pomagał, byłam jak koń pociągowy, wszystko było na mojej głowie”. I niby rozumiemy, ale myślimy, że przecież wystarczyło poprosić o pomoc. I ona pewnie prosiła – raz, drugi, dziesiąty, setny, ale słyszała, że „Dzisiaj to on nie może”, „Może jutro”, „Tego nie da się zrobić”, „Za chwilę”. Ile razy można mówić, że potrzebujesz pomocy, kiedy non stop słyszysz odmowę lub jakieś wytłumaczenie i gdy wszystko i tak trzeba zrobić samemu? To takie szczegóły, które w efekcie składają się na dużo większy problem, problem nie do przeskoczenia w związku, który staje się przyczyną rozstania.

Przyjrzyjcie się waszym związkom, zobaczcie, czy te toksyczne nawyki nie są waszym udziałem. To niby nic, niezauważalne na pierwszy rzut oka zachowania, które jednak mogą zatruć waszą intymność.


źródło: Psychology Today

 


Zobacz także

16 rzeczy, które chciałaby ci powiedzieć osoba z przewlekłym bólem

16 rzeczy, które chciałaby ci powiedzieć osoba z przewlekłym bólem

„Wierzę w Twoją obecność i tylko dlatego walczę o każdy dzień. Nie wiedziałam, że można tak bardzo tęsknić”. Akcja #ListdoNiego

Jak optycznie powiększyć mały pokój? Poznaj kilka prostych trików, dzięki którym stanie się on ciepły i przytulny