Dieta Zdrowie

Dieta palacza. 4 obowiązkowe produkty w twojej diecie!

Redakcja
Redakcja
12 maja 2019
Fot. iStock / Terroa – Dieta palacza
Następny

Palisz papierosy? Zadbaj, by te 4 rodzaje produktów znalazły się w twojej codziennej diecie! Okazuje się, że nie tylko „fajki” są problem w życiu statystycznego palacza… Osoby nałogowo palące papierosy narzucają sobie niezdrową, ubogą w składniki odżywcze, za to wysokokaloryczną dietę. Tym problemem zajęli się badacze.

Takie postępowanie działa na ich niekorzyść, bo zrównoważona zdrowa dieta może niwelować szkodliwe skutki palenia papierosów.

Naukowcy przeprowadzili 24-godzinny eksperyment, w którym wzięły udział 5293 osoby: palacze nałogowi, „okazjonalni”, byli palacze oraz niepalący. Najmniej, bo 1,79 kalorii na gram jedzenia, spożyli w ciągu doby ochotnicy niepalący, a najwięcej, czyli 2,02 kcal/g – regularni palacze, choć ich porcje były najmniejsze, ale niezwykle kaloryczne.

Testy wykazały, że w ich jadłospisie brakuje witaminy C, E, beta-karotenu i błonnika, za to częściej pojawiają się na stole fast foody.

Wiadomo, że dym nikotynowy szkodzi na wiele sposobów — zatruwa ciało , niszczy płuca, odbiera tlen organizmowi, zwiększa ryzyko pojawienia się chorób serca, osteoporozy, nowotworów. Problemy wybitnie pogłębia małowartościowa dieta.

Dieta palacza

4 rodzaje produktów, które powinny znaleźć się w diecie nałogowego palacza

czytaj dalej
na następnej stronie

 

Dieta Zdrowie

Najlepsze atrakcje dla dzieci na Dzień Dziecka

Redakcja
Redakcja
12 maja 2019
Fot. www.juraparkbaltow.pl
 

Co roku od 70 lat 1 czerwca w naszym kraju obchodzimy Dzień Dziecka. To wyjątkowe święto, w którym zarówno w szkołach, przedszkolach, jak i domach dzieci mogą liczyć na prezenty i przeróżne atrakcje. W każdym zakątku kraju organizuje się pikniki, koncerty, plenerowe zabawy. Warto ten dzień zaplanować tak, by nie pójść do pracy, a cały swój czas poświęcić dzieciom, niezależnie od tego, czy są one w wieku przedszkolnym, czy dojrzały już do wieku zbuntowanego nastolatka.

Historia Dnia Dziecka

“The International Union for Protection of Childhood” (Światowy Związek Ochrony Dzieciństwa) to organizacja, dzięki której od 1952 roku obchodzimy to święto właśnie 1 czerwca. Jej celem było uświadomienie dorosłym, że o prawa dzieci należy walczyć, a najmłodszych chronić przed przemocą i biedą na całym świecie. Chociaż wydaje się to oczywiste, to właśnie wtedy głośno powiedziano, że dzieci nie powinny uczestniczyć w wojnach, nie mogą chodzić głodne, powinny mieć prawo do nauki i do godnego życia.

Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Dziecka jest obchodzony w wielu krajach świata, chociaż nie zawsze przypada akurat 1 czerwca. Ta data obowiązuje jednak w Czechach, na Słowacji i na Ukrainie. W Turcji dzieci mają swój dzień 23 kwietnia. Są też kraje, przede wszystkim Europy Zachodniej, gdzie świętuje się Dzień Dziecka 20 listopada. To data uchwalenia Deklaracji Praw Dziecka oraz podpisania Konwencji o Prawach Dziecka podczas XIV sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Konwencja głosiła między innymi, że należy zapewnić dzieciom odpowiednie warunki do życia i rozwoju.

U naszych zachodnich sąsiadów Dzień Dziecka oficjalnie świętuje się 20 września, jednak wielu Niemców, zwłaszcza tych z części byłego NRD daje dzieciom prezenty w tym samym terminie, co polscy rodzice. We Francji Dzień Dziecka świętuje się 6 stycznia w ramach Dnia Rodziny, a na przykład w Japonii dziewczynki i chłopcy mają święta osobno: 3 marca oraz 5 maja.

Czego oczekują dzieci w Dniu Dziecka?

Pomysłodawcy Dnia Dziecka chcieli zwrócić uwagę na warunki, w jakich żyją dzieci w krajach biednych i ogarniętych wojną. To tam mają ograniczone możliwości rozwoju, nie mają dostępu do edukacji, ale przede wszystkim odczuwają ciągły strach, głód i zimno.

W Polsce maluchy mają szczęście, bo żyją w czasach pokoju, chodzą do bezpiecznych szkół, a 1 czerwca kojarzy się im nie z walką o zwyczajne życia, ale ma charakter zabawy i festynu. Warto o tym pamiętać i się tym cieszyć. Dzieciaki tego dnia mogą wyjść do kina na projekcję bajek czy filmów familijnych, do zoo, na festyn na świeżym powietrzu. Maluchy marzą też o drobnych upominkach lub słodyczach, które tego dnia często mogą jeść właściwie bez ograniczeń.

Prezent czy impreza na dzień dziecka?

Już na długo przed 1 czerwca rodzice poszukują ciekawych pomysłów na Dzień Dziecka. A tych raczej nie brakuje. Można odwiedzić sklep z zabawkami, sprezentować dzieciom słodkości, książki, kupić coś droższego, na przykład rower.

Jednak tym, co może najbardziej uradować współczesne dzieci, jest czas spędzony z rodzicami. Dorośli, którzy skupiają się dzisiaj na pracy, często zapominają, jak ważny jest czas w pełni poświęcony dziecku. Bez telewizora, telefonu, na świeżym powietrzu. Atrakcją na Dzień Dziecka może być uczestnictwo w festynie albo wyjazd do miejsca, w którym zarówno pociechy, jak i dorośli będą się fantastycznie bawić. Ponieważ w tym roku 1 czerwca jest w sobotę, znakomitym pomysłem na Dzień Dziecka może być krótki wyjazd do miejsca, gdzie zarówno dzieci jak i dorośli znajdą moc atrakcji i wspaniałych przygód – Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego.

SPRAWDŹ —> atrakcje na Dzień Dziecka w Bałtowskim Kompleksie Turystycznym.:

Wspólny wyjazd – świetny pomysł na Dzień Dziecka

Dzień Dziecka hucznie i rodzinnie świętować można właśnie w Bałtowskim Kompleksie Turystycznym. To duży teren, park pełen atrakcji położony ok. 170 km od Warszawy, 50 km na północ od malowniczego Sandomierza i 100 km od Lublina. Mieszkańcy województwa świętokrzyskiego i okolicznych rejonów mogą dojechać tam przed południem, a wrócić wieczorem, goście z dalszych zakątków Polski mogą wynająć na miejscu noclegi, także ze śniadaniem i cieszyć się atrakcjami kompleksu przez weekend. Na miejscu jest przestronny Jura Park z modelami dinozaurów oraz Prehistoryczne Oceanarium. Całe rodziny mogą wziąć udział w warsztatach robotyki oraz w konkursach wiedzy o dinozaurach, a ciekawe warsztaty prowadzi prawdziwy paleontolog.

Olbrzymim powodzeniem zawsze cieszy się Zwierzyniec Bałtowski z surykatkami, papugami, szynszylami, różnymi gadami, zwierzętami egzotycznymi i bardziej bliskimi naszej szerokości geograficznej. Można też pospacerować po parku miniatur “Polska w miniaturze” pełnym modeli najważniejszych polskich zabytków.

Atrakcją na Dzień Dziecka będą też pokazy i warsztaty w Sabatówce, wiosce czarownic. Każdy punkt Bałtowskiego Kompleksu ma za zadanie uczyć i bawić, ale największej dawki adrenaliny dostarcza zawsze Park Rozrywki z karuzelami, rollercoasterami, dmuchańcami i trampolinami.

Co jeszcze na Dzień Dziecka przygotowano w Bałtowie?

Chociaż w Bałtowskim Kompleksie Turystycznym zawsze jest bardzo ciekawie, to na Dzień Dziecka dodatkowo pomyślano o zmaksymalizowaniu atrakcji rodzinnych. Od 1 do 2 czerwca, od godziny 10:00 do 18:00, można spędzać tutaj czas bardzo aktywnie. Znajdą się tam atrakcje dla maluchów, dzieci w wieku szkolnym, nastolatków, a także dla rodziców.

To kompleks, w którym zadbano o to, by każdy mógł uczyć się z przyjemnością, a wiedza zdobyta podczas zwiedzania parku przyda się na szkolnych lekcjach historii, geografii, przyrody, fizyki i języka polskiego. Ponadto pracownicy kompleksu będą puszczać olbrzymie mydlane bańki, malować chętnym dzieciom buzie, można liczyć na pokazy szczudlarskie, konkursy i zawody na świeżym powietrzu.

W Dzień Dziecka można przyjść na zajęcia z animatorami, wziąć udział w konkursach rodzinnych, grach sprawnościowych, można zobaczyć pokazy magii i iluzji. Czy atrakcje dla całej rodziny nie są lepsze od kolejnej czekoladki, maskotki lub innej zabawki? Pamiętajmy, że dzieci szybko dorastają, a czas, jaki spędzamy z nimi teraz, nigdy więcej nie będzie nam dany. Wspólny wyjazd to najlepszy prezent na Dzień Dziecka, jaki można tego dnia podarować pociechom.

Artykuł sponsorowany


Dieta Zdrowie

Sekielski pokazał, jak polski kościół stoi ponad prawem…

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 maja 2019
Fot. YouTube / SEKIELSKI

Sekielski pokazał, jak polski kościół stoi ponad prawem… Nie po drodze mi z takim kościołem. Nie chcę być jego częścią. W takim kościele, nie ma Boga ani nawet zwykłej, świeckiej sprawiedliwości czy prawa.  Kościół pokazał się od najgorszej strony. Po obejrzeniu tego dokumentu, można śmiało powiedzieć, że tak jest. Skończyły się domniemania, opowieści kuzynek i ofiar, którym się nie wierzy.

Najbardziej przerażają mnie nie opowieści skrzywdzonych, a fakt z jaką starannością i uporem polski kościół kryje przestępców. Takie słowa nie będą już nigdy nadużyciem. Wysłannicy Boga na Ziemi, to raczej kiepsko działający sztab kryzysowy dużej korporacji. Nieważne, jakim kosztem. Nieważne, jak. Byleby się jakoś i tym razem udało.

Zastanawiałyśmy się w redakcji przed premierą, czy sprawcy naprawdę żałują tego, co zrobili. Po obejrzeniu tego filmu, myślę jedno. Oni nie żałują, oni tylko boją się kary… Sprawcy i hierarchowie polskiego kościoła. I wstyd mi, gdy kolejny raz czytam „Przepraszamy”.

Dzisiaj jedyne, co można zrobić, to nie obiecywać i przepraszać, bić się w pierś i mówić, że teraz już wszystko się zmieni, tylko bezwzględnie wyciągnąć konsekwencje od każdego, kto powinien je ponieść. Nie ma miejsca na jutro, dopóki nie naprawi się tego, co już się zdarzyło.

Jakim prawem zmusza się ofiary do utrzymania tajemnicy? Dręczy psychicznie w pokoju „jeden na jednego”? Każe przysięgać, że wszystko zostanie w tymże pokoju – wiedząc, że nikt nie kiwnie palcem, by sprawca poniósł konsekwencje?

Jakim prawem przestępca z prawomocnym wyrokiem sądu, w oczach kościoła jest ofiarą,  którą trzeba ratować w trudnej sytuacji?

Jakim prawem, w naszym kraju, w XXI wieku, tak ogromna instytucja może bez żadnych konsekwencji ukrywać przestępcę?!

Kodeks Karny, Art. 239. § 1. Kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego uniknąć odpowiedzialności karnej, w szczególności kto sprawcę ukrywa, zaciera ślady przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego albo odbywa za skazanego karę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 304. Obowiązek zawiadomienia o przestępstwie
§ 1. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.

Dzisiaj nie da się już udawać, że to się nie dzieje. Że to co złe, to nie u nas.

Hołownia napisał na Facebooku, że ten film nie jest atakiem na kościół, tym atakiem było to, co robili księża i ich biskupi. Niestety nadal jest.

Nie mówcie, że to wszystko jest rozdmuchane, że takich księży jest niewielu – tak samo jak w każdym innym zawodzie. Owszem. Ale nie spotkałam się w innych zawodach z proceduralnym i codziennym ukrywaniem popełnianych przestępstw.

Obojętnie, w co wierzycie i komu. Czy macie krzyż w domu, czy nie. Czy brzydzi was tęczowa flaga czy cieszy. Ten film powinien obejrzeć każdy dorosły człowiek – choć nie każdy da radę unieść to, co za sobą niesie.

PS: Mierzi mnie, gdy czytam dziś nagłówki o tym, że Kaczyński obiecuje surowe kary za pedofilię… Naprawdę? Przez ostatnie cztery lata nikt na to nie wpadł?


Zobacz także

„Jeśli chcemy być szczupłe całe życie, musimy w końcu przestać się odchudzać”. Sezon bikini za nami, czas na efekt jo-jo

14 przepisów na ekologiczne środki czystości. Bądź eko!

Czego żałują ci, którzy umierają. To niezwykłe doświadczenie zmieni cię raz na zawsze