Myślisz, że potrafisz dobrze ogolić nogi? Zła wiadomość: większość kobiet robi to źle

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
30 czerwca 2018
Fot. iStock
Fot. iStock
 

Gładkie, lśniące i do nieba… tak zazwyczaj wyglądają nogi na reklamach maszynek. A rzeczywistości, jak jest? Trochę mniej różowo, a bardziej krwawo. Przesuszona skóra, zacięcia, sławetne kropy i wrastające włoski. Co ciekawe, większości tych efektów ubocznych można uniknąć, jeśli przestaniemy ciąż popełniać te same błędy!

8 błędów, które podczas golenia nóg popełnia większość kobiet

Golenie nóg na sucho

Każdej z nas się zdarzyło, ale są i prawdziwe ekspertki jazdy „na sucho”.

Nie róbcie tego. Skórę do zabiegu golenia należy przygotować! Przynajmniej, jeśli zależy wam uzyskaniu lepszego efektu niż przed goleniem. 😉

Zacięcia, sucha łuszcząca się skóra i sławetne czerwone kropy – czyli podrażnienia mieszków włosowych. Trzeba kogoś jeszcze przekonywać?

Golenie nóg na mokro – tylko na mokro

Zmoczyć i do dzieła, bo cóż to za filozofia ogolić nogi? A jednak. Choć to ciut lepiej niż „drachanie” nóg całkiem na sucho, efekt nadal jest mizerny. No chyba, że macie maszynki elektryczne… Czy widziałyście kiedyś faceta, który goli się na sucho albo na „wodę” – nie sądzę i jest ku temu powód. Maszynka, żeby goliła a nie kaleczyła, musi mieć odpowiedni poślizg i sama woda niewiele tu pomoże.

Nie bez znaczenia jest również kosmetyk, którego użyjecie do golenia – i dla skóry i dla maszynki.

Golenie nóg „na mydełko”

Dlaczego do golenia nigdy nie powinnaś używać zwykłego żelu pod prysznic albo mydła? Dr Anita Sturnham, dermatolog, raz na zawsze rozprawiła się ze wszystkimi „ale”.

Podczas golenia oddziałujemy mechanicznie na skórę, co można porównać do „peelingu”, dlatego tak ważne jest, aby  zminimalizować tarcie do bezpiecznego poziomu. Kosmetyk, którego używamy do golenia powinien zapobiegać uszkodzeniom skóry, podrażnieniom, czy wymykaniu się włosków maszynce, jednym słowem powinien współpracować z ostrzem.

Produkty do golenia poprawiają poślizg, zmniejszają tarcie oraz ryzyko podrażnień i skaleczeń. Kiepskim pomysłem jest również używanie kosmetyków do włosów (choć wydawać by się mogło, że szampon czy odżywka nadadzą maszynce dobry poślizg) – te produkty wpłyną na włoski i utrudnią ich golenia oraz najzwyczajniej zapchają ostrze maszynki.

Golenie nóg na początku kąpieli

Nie zaczynaj swojej pielęgnacji od ogolenia nóg. Po pierwsze, warto najpierw się umyć 😉 – po pierwsze, dobrze gdy skóra jest oczyszczona na wypadek skaleczenia. PO drugie, bardzo dobrze, gdy skóra jest oczyszczona, bo pozbywasz się zrogowaciałego naskórka, który utrudnia dokładne golenie. A po trzecie – niektóre kosmetyki, szczególnie te mocno pachnące,  jak perfumowane żele pod prysznic, zwyczajnie podrażnią świeżo ogoloną skórę – będzie szczypało… I po czwarte, po kąpieli czy prysznicu, twoja skóra będzie zmiękczona.

Golenie nóg rano

Są przynajmniej trzy powody, żeby nie brać się za golenie rano.

  1. Pośpiech – zazwyczaj rano pędzimy, jak szalone. Lepiej nie spieszyć się podczas machania maszynką.
  2. Przez noc, po goleniu, toja skóra będzie miała czas odpocząć. Rano będzie zdecydowanie bardziej gładka, niż zaraz po zabiegu.
  3. Na noc możesz nałożyć tłusty balsam czy krem. Odżywisz skórę i nie pobrudzisz ubrań.

Golenie nóg  starą maszynką

Auć! Śmiejemy się pod nosem, że „gdy wygram  totka, będę jednorazowej maszynki używać tylko raz…”, nie chodzi o to, że jednorazówki, można użyć jednokrotnie, ale gdy się zużyje, należy ją wymienić! Używanie starych i tępych maszynek – również tych z górnej półki, to chleb powszedni większości kobiet. Zwyczajnie nie można tego robić. Tępe ostrze nie ścina włosów, powoduje większe podrażnienia i zwiększa ryzyko dużych zacięć.

I jeszcze jedno – nie trzymaj maszynki pod prysznicem – daję głowę, że nie raz nie zauważyłaś zardzewiałego ostrza. Rdza i zacięcie… nie trzeba chyba jeszcze wspominać, jak dobrze  takim wilgotnym środowisku rozwijają się inne cudowności.

Golenie nóg pod włos

Chyba nie widziałyście, by panowie golili się pod włos. wydaje się łatwiej i dokładnie, ale  rzeczywistości bardzo łato o uszkodzenia skóry

Golenie nóg… zbyt często

Niestety, jeśli już po paru godzinach włoski odrastają – ta metoda nie jest dla ciebie. Codzienne golenie nóg i podrażnianie skóry  zazwyczaj kończy się wrastającymi włosami i powikłaniami – np. bolesnym zapaleniem mieszków włosowych. Tak często golone nogi rzadko kiedy wyglądają dobrze. Zdecydowanie lepiej udać się po pomoc do kosmetyczki lub lekarza dermatologa.


źródło: businessinsider.com


Choć dawno przekroczyłeś 30-tkę, w tej relacji niewiele się zmieniło. I zaczyna ci to przeszkadzać. Jak się „odpępnić” od rodziców

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 czerwca 2018
Fot. iStock/marcoventuriniautieri
Fot. iStock/marcoventuriniautieri
 

Czy za każdym razem, gdy spotykasz się ze swoją matką, czujesz, jakbyś znowu miał 5 lat? Nic się nie zmieniło, prawda? Ona wciąż pyta cię w obecności twojej dziewczyny, czy byłeś już w toalecie i czy podrzucić ci kanapki do pracy. Choć dawno przekroczyłeś 30-tkę, w tej relacji niewiele się zmieniło. I zaczyna ci to przeszkadzać. Co więcej, negatywnie wpływać na twoje związki.

Choć fizycznie pępowina zostaje odcięta przy porodzie, rozwinąłeś mentalną i emocjonalną pępowinę – niewidzialne więzy, które łączą cię z rodzicami i determinują sposób, w jaki funkcjonujesz w rodzinie. Rodzice nakreślili na początku twój pierwszy światopogląd pod względem tego, jakim jesteś człowiekiem, czego możesz oczekiwać od innych i tego, co musisz zrobić, aby być przez nich kochanym.

Masz 30 lat, skończyłeś dobrą uczelnię, masz świetną pracę, jesteś kreatywny, ambitny. Z dala od rodzinnego domu jesteś postrzegany jako osoba odpowiedzialna, dojrzała, dorosła. Zbudowałeś sobie poczucie wartości. Jednak, gdy przekraczasz próg rodzinnego domu, dzieje się coś dziwnego.

Znów stajesz się małym chłopcem, synkiem mamusi. Nieco lekceważony przez ojca, nieśmiało prezentujesz mu swoje sukcesy zawodowe, czekając na aprobatę. Automatycznie wchodzisz w swoją rolę z dzieciństwa.

Jak się od niej uwolnić? Oto pięć wskazówek:

1. Uznaj, że ten proces jest całkowicie normalny

Skuteczne ustanowienie naszej autonomii może zająć wiele lat, a wiele osób nigdy nie wydostaje się spod mentalnych i emocjonalnych wzorców, których nauczyli się jako dzieci, a które nie służą im już w dorosłości. Nie denerwuj się na siebie, nie denerwuj się na nich. Po prostu krocz dalej swoją własną drogą. Systematycznie i uparcie.

2. Bądź gotów odkryć, jak te wzorce odbijają się na twoim dorosłym życiu

Czy twój szef przypomina ci swojego ojca? Czy masz te same problemy z relacjami ze swoją dziewczyną, które miałeś z matką? Jakie czynniki wyzwalają w tobie negatywne emocje? Jak reagujesz? Co konkretnie robisz, gdy dana sytuacja przypomina ci sytuacje przeżyte w domu rodzinnym?

3. Celowo rozwijaj i eksperymentuj z nowymi wzorcami i zachowaniami, które pomogą Ci w utrzymaniu zdrowego poczucia własnej wartości

Rób więcej tego, co działa na ciebie pozytywnie, a mniej tego, co nie. Przecież nie jesteś już tą samą osobą, co dwadzieścia lat temu. Przez twoje życie przewinęła się masa innych, ważnych i mniej ważnych osób. Nawiązałeś inne relacje, które na ciebie wpłynęły i cię ukształtowały. Jesteś w stanie zmieniać się i rozwijać. Wzmacniać swoją siłę psychiczną. Osiągać sukcesy i znosić porażki.

4. Miej współczucie dla siebie i swojej rodziny

Nie ma potrzeby, aby obwiniać ich za wszystko. Oni też mieli prawo popełnić błędy. Rodzicielstwa uczymy się „na żywo”. Nie wymagaj od nich, by się nagle zmienili, w większości przypadków już jest na to za późno. Ale wymagaj, by przestrzegali ustanowionych przez ciebie granic („nie wtrącamy się do twojego związku, nie kontrolujemy twojego życia, szanujemy twoje decyzje”…). Pokaż im, że ich zachowanie może mieć negatywne wpływ na wasze relacje.

5. Ćwicz cierpliwość

Więzi między wami są silne, pracowaliście na nie latami. Potrzeba czasu, by je zmodyfikować. Dla twoich rodziców będzie to o wiele trudniejsze niż dla ciebie. Oni jeszcze bardziej przywykli do tej relacji i jest im tak dobrze. Może boją się, że cię stracą? Pilnuj poczucia swojej wolności i niezależności, ale rozmawiaj z nimi szczerze. Nie muszą do końca wszystkiego rozumieć, ale powinni zaakceptować twoją decyzję.


Na podstawie: huffingtonpost.com

 


Brak pomysłów na urlop? Oto najciekawsze miejsca w Polsce na rowerowe wycieczki

Redakcja
Redakcja
30 czerwca 2018
Fot. iStock / lechatnoir
Następny

Malownicze wybrzeże, bardziej wymagające kondycyjnie góry, urokliwe Pojezierze Mazurskie czy leśne dukty wśród kapliczek i świątyń. Polska oferuje wielbicielom dwóch kółek wiele wspaniałych miejsc do zwiedzania z co najmniej przyzwoitą infrastrukturą rowerową. Prezentujemy sześć najciekawszych, podpierając się opiniami znawców tematu – Bartosza Huzarskiego, specjalisty od kolarstwa szosowego i Bartłomieja Wawaka, zawodowego kolarza górskiego.

Sezon rowerowy w Polsce trwa w sumie niezbyt długo, jednak z drugiej strony nie mieszkamy też w mroźnej Skandynawii. Jeżeli więc przepadasz za rowerowymi wycieczkami, masz szansę zwiedzić większość najciekawszych pod względem tego typu turystyki zakątków kraju, bez potrzeby brania urlopu na okrągły miesiąc. Przedstawiamy więc listę 6 najbardziej interesujących i najbardziej urokliwych miejsc, do których warto na wakacje zapuścić się na dwóch kółkach – w wersji górskiej i szosowej. Zostały dobrane tak, by nie musieć legitymować się licencją kolarską i dyplomem skauta.

Propozycje na rower górski:

1) Góry Orlickie – Zieleniec

– Jeśli chodzi o moje wybory były one podyktowane kilkoma ważnymi czynnikami, takimi jak klimat, odległość od domu, wysokość nad poziomem morza i jakość dróg – przyznaje Bartosz Huzarski, wybitny były zawodowy kolarz szosowy, wielokrotny uczestnik Tour de France i Giro d’Italia oraz założyciel Huzar Bike Academy. –  Najczęściej jeśli decydowałem się na jakikolwiek wyjazd na zgrupowanie w Polsce, celowałem w jedno miejsce w Górach Orlickich – Zieleniec, czyli górską dzielnicę miejscowości Duszniki Zdrój. Ten opustoszały w lecie kurort narciarski dawał mi wszystkie z tych punktów. Po około 90 minutach jazdy autem byłem na wysokości około 900 m.n.p.m w ciszy i spokoju, doświadczając niemal alpejskiego klimatu. Z dobrą siatką dróg po polskiej oraz bardzo dobrą po czeskiej stronie. Dodatkowo świetna kuchnia i otwartość ludzi sprawiały, że wracałem tam regularnie przed najważniejszymi wyścigami sezonu – podkreśla.

Bartosz Huzar Huzarski

Bartosz Huzar Huzarski

2) „Morza szum, ptaków śpiew”

Zdecydowanie jednym z najlepszych pomysłów jest wybrać się na wycieczkę wzdłuż polskiego wybrzeża, przez większość czasu mając w zasięgu wzroku Bałtyk. Nadmorski Szlak Rowerowy R-10 (EuroVelo 10), biegnący od Świnoujścia do Półwyspu Hel, oferuje od eleganckiej asfaltowej ścieżki rowerowej, przez szuter i leśne dukty, aż po wydmy i dziki wertepy. Po drodze nie brakuje licznych miejsc do spania w domkach letniskowych albo polach namiotowych. Trasa wiedzie przez tak urokliwe miejsca jak parki narodowe – Słowiński i Woliński, dodatkowym argumentem niech będzie widok latarni morskich. Na osobną uwagę zasługuje odcinek, prowadzący przez samą Mierzeję Helską.

3) Bieszczady, czyli trochę klasyki

Na tej liście nie mogło zabraknąć „mitycznego” miejsca ucieczki wszystkich pracowników korporacji z wielkich miast. W Bieszczadach możesz liczyć na gęstą siatkę tras rowerowych, z których szczególnie warto polecić transgraniczną asfaltową ścieżkę Komańcza-Medzilaborce o całkowitej długości 160 km (w tym 60 km przebiega przez Słowację). Po drodze miniesz wiele kapliczek i cerkwi. Innym interesującą propozycją jest szlak rowerowy dziedzictwa historycznego R-64, zwany Śladami Dobrego Wojaka Szwejka. Wędrował nią podczas I wojny światowej słynny bohater powieści Jaroslava Haška w swojej podróży na front wschodni.

Jazda leśnymi ścieżkami da nam wiele satysfakcji

Jazda leśnymi ścieżkami da nam wiele satysfakcji

A gdzie na rower szosowy?

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Fot. iStock/Marjan_Apostolovic

„Ona jest tą, która sprawia, że on się unosi”. To jego stały tekst, który sprawia , że ona się uśmiecha. Teraz jednak nie jest jej do śmiechu

"Jak byłam młodsza często wołałam mamę przez sen. Teraz się budzę i myślę: Alka, sama jesteś, ogarnij się. Musisz z tym żyć". Eurosieroty też mają serca

„Jak byłam młodsza często wołałam mamę przez sen. Teraz się budzę i myślę: Alka, sama jesteś, ogarnij się. Musisz z tym żyć”. Eurosieroty też mają serca

Fot. screen z Facebooka/Limitless Minds

Przyjrzyj się obrazkowi i odpowiedz na pytanie, która z tych dwóch kobiet jest matką, a dowiesz się jaki jesteś