Lifestyle

8 faktów z królewskiego ślubu, które sprawią, że poczujesz się, jakbyś tam była

Redakcja
Redakcja
20 maja 2018
Fot. Screen z Instagrama/chrissmithstagram
 

Przegapiłaś ślub Meghan i księcia Harrego? Wszyscy wokół o tym mówią, a ty niekoniecznie jesteś w temacie? Nic straconego – zabawne ciekawostki sprawią, że poczujesz się, jakbyś sama brała udział w uroczystości.

#1

Wiadomo było, że książę Harry w jakiś sposób będzie chciał podkreślić to, jak ważna była dla niego księżna Diana. Wszyscy uważają, że to dla niej zostawił puste miejsce na swoim ślubie.

#2

Meghan poszła w ślady księżnej Diany. Podczas ślubu książęca para przeczytała tradycyjne przyrzeczenia z księgi wspólnej modlitwy, ale jeśli ktoś uważnie słuchał, zauważył, że Meghan pominęła słowo „posłusznie”, tak jak zrobiła to Diana poślubiając księcia Karola w 1981 roku, podobnie jak Kate Middleton, kiedy brała ślub z księciem Williamem.

#3

Meghan stworzyła historię. Była aktorką, mówi o sobie, że jest feministką, jako pierwsza królewska narzeczona weszła do kościoła bez eskorty.

#4

Zarówno Meghan, jak i Harry otrzymali nowe tytuły. Na kilka godzin przed ślubem królowa Elżbieta II ogłosiła, że Harry jest teraz Jego Królewską Wysokością, księciem Sussex, co czyni Meghan Jej Królewska Wysokością, księżną Sussex.

#5

To był ślub z gwiazdami. Obecni byli David i Victoria Beckham, Oprah Winfrey, Priyanka Chopra, Serena Williams, Tom Hardy, George i Amal Clooney byli pod ręką, a także kostiumy Meghan.

#6

Jak podczas polskiego ślubu tradycja mówi, że panna młoda powinna mieć przy sobie coś starego, tak i Meghan zwróciła uwagę na tradycję, której symbolem była diamentowa tiara królowej Marii, która została pożyczona Meghan przez królową Elżbietę II.

#7

Bukiet Meghan był bardzo wymowny. Zawierał nie tylko kwiaty wybrane przez samego Harry’ego, ale ulubione kwiaty księżnej Diany.

#8

Podczas ślubu nieobecny był tata Meghan. Niestety Thomas Markle opuścił wesele w wyniku rekonwalescencji po niedawnej operacji serca, ale podzielił się emocjonalną reakcją: „Moje dziecko wygląda pięknie i na bardzo szczęśliwą” – powiedział.


źródło: Popsugar

 


Lifestyle

Rozstanie nigdy nie jest proste. Jest kilka trudnych rzeczy, z którymi musimy sobie poradzić

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 maja 2018
fot. iStock / laflor
Następny

Wydaje ci się, że najtrudniejsze jest podjęcie decyzji. Kiedy w końcu z twoich ust pada: „Odchodzę”, pierwsze co czujesz, to ulga. Łapiesz głęboki oddech, bo wszystko to, co nosiłaś w sobie znajduje swoje ujście – frustracje, lęki, wątpliwości, złość. Myślisz, że teraz będzie już tylko lepiej, bo przecież gorzej być nie może. Wydaje ci się, że wszystko, co złe zostawiłaś daleko za sobą, tymczasem z dnia na dzień wcale nie jest łatwiej. Wręcz przeciwnie – mierzysz się z trudnymi dla ciebie sytuacjami, które pod wątpliwość poddają podjętą decyzję. Zastanawiasz się, czy dobrze zrobiłaś? Spokojnie. Odchodzenie nigdy nie jest proste. Jest kilka trudnych rzeczy, z którymi musimy sobie poradzić.

Po pierwsze:

rozstanie to niemal identyczny proces jak żałoba. Może to wydawać ci się głupie, ale odejście jest równoznaczne ze stratą kogoś, kto przynajmniej przez jakiś czas był ci bliski. Jego obecność, zapach, śmiech, a nawet irytujący sposób potrząsania nogą w trakcie oglądania filmu – będziesz musiała zaakceptować, że tego już nie ma. Poza tym rozpad związku to pożegnanie się ze swoimi marzeniami, planami – te także tracisz i jest to niezwykle trudne, bo musisz swoja rzeczywistość i wizję przyszłość budować na nowo.

Po drugie:

daj sobie czas. Większość z nas lekceważy rozstania – w końcu jak ja podjęłam tę decyzję, to mogę iść dalej, nie oglądać się za siebie. Oszukujemy własne emocje nie chcąc dopuścić ich do głosu. A przecież zakończenie związku, jakikolwiek by nie był, jest bardzo trudnym doświadczeniem. Nie musisz udawać, że jest świetnie, że teraz to już zostajesz królową życia. Masz prawo do płaczu, do złości, do przeklinania świata za niesprawiedliwość, nawet do swoich wątpliwości, które nazwane łatwiej oswoić.

Po trzecie:

choć rozstanie jest trudne, to jednak nie jest końcem świata, naprawdę – nawet jeśli przez chwilę tak myślimy. Jasne, że pogrzebanych zostaje wiele obietnic, planów na przyszłość, ale to nie znaczy, że nic dobrego już nas nie spotka. Po prostu tak się czasami dzieje, że dwoje świetnych ludzi do siebie nie pasuje i to jest w porządku. Jasne, rozpacz zawsze się pojawi, ale rozstania są wbudowane w nasze życie, spotykają każdego z nas.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Lifestyle

Bestseller marki Kneipp® Bio-Olejek w nowej odsłonie. Nowe opakowanie i nowe możliwości

Redakcja
Redakcja
20 maja 2018
Fot. iStock

Najlepszy olejek jaki miałam, ten zapach, coś pięknego – polecam, i naprawdę działa – Ewa, Świetna konsystencja, używam go przed ćwiczeniami na siłowni – super! – Anna. Używam tego olejku na ciążowego brzusia, żeby zapobiec rozstępom. Rozstępów brak, więc działa. Podoba mi się jego olejkowa konsystencja, która przy tym nie jest tłusta. Bardzo dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Przyjemnie pachnie cytrusami – Errola. To tylko niektóre z wielu opinii użytkowniczek, nic dziwnego, że Bio-Olejek to bestseller marki Kneipp®.

Bio-Olejek Kneipp®  był zalecany dotychczas do intensywnej regeneracji i pielęgnacji ciała w tym blizn i rozstępów (np. u kobiet ciężarnych), obecnie rozszerzył swoją funkcjonalność i  jest zalecany także do pielęgnacji skóry twarzy!

Doskonale się sprawdza w przypadku skóry wymagającej, suchej, zniszczonej i dojrzałej. A to dzięki unikalnej kompozycji olejku z krokosza barwierskiego (zwanego szafranem łąkowym), olejku grejpfrutowego i oliwy z oliwek z upraw ekologicznych.

Położne polecają go do stosowania dla kobiet już od pierwszego dnia ciąży i po!

polecany pp

A jak działają składniki Bio-Olejku? Bio-Olejek to 100% naturalnych olejków, a w nim wartościowy olejek grejpfrutowy pobudzający przemianę materii w skórze i wspomagający tym samym jej naturalną regenerację i odnowę. Olej z krokosza barwierskiego i oliwa z oliwek z upraw ekologicznych, bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, chronią skórę przed utratą wilgoci oraz pielęgnują ją za pomocą esencjonalnych substancji odżywczych, które nadają jej jedwabistą gładkość. Posiada certyfikat NaTrue.

Ponadto dzięki swojej unikalnej formule olejek jest lekki, idealnie się wchłania i co ważne nie pozostawia śladów na ubraniu. Bio-Olejek Kneipp® idealnie nadaje się do codziennej pielęgnacji twarzy i ciała. A swoje regenerujące działanie optymalnie rozwija poprzez regularne i delikatne wmasowywanie cienkiej warstwy w skórę, omijając okolice oczu.

Pojemność: 100 ml, sugerowana cena detaliczna: 29,99 zł.

Dostępność w dobrych aptekach oraz drogeriach: Hebe, Super-Pharm, i wybranych Rossmann

10 zalet

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Kneipp® Bio-Olejek działa. Naturalnie!

– zawiera 100% naturalnych olejków roślinnych

– produkt wegański*

– tolerancja skórna potwierdzona przez specjalistów nauk przyrodniczych

– ujędrnia i wygładza skórę, poprawia elastyczność skóry

– pomaga zachować długotrwałe uczucie gładkiej i miękkiej skóry

– szybko się wchłania

– nie zawiera substancji konserwujących** i barwników

– nie zawiera olejów mineralnych, silikonowych i parafinowych

– nie testowany na zwierzętach***

– Kneipp® stawia na zrównoważony rozwój

*          żaden ze składników użytych do produkcji tego kosmetyku nie jest pochodzenia zwierzęcego

**        substancji konserwujących zgodnie z rozporządzeniem (WE) dot. produktów kosmetycznych

***       testowanie produktów kosmetycznych na zwierzętach jest w UE zabronione


Zobacz także

15 zachowań teściowej, za które masz ochotę ją zabić

„Chodź kochana, musimy szybko”. Zakochać się i odkochać w sześć dni. Dramat wirtualnego „zwiazku” w kilku aktach

Chcesz, żeby twoje dziecko sprzątało z przyjemnością? Ha! Znamy kilka sposobów