Gryź na zdrowie. Twój mózg potrzebuje orzechów

Redakcja
Redakcja
5 lutego 2018
Fot. Materiały prasowe
 

W starożytności wierzono, że orzechy to rośliny magiczne, które przynoszą szczęście. Dzisiaj wiemy, że „magia” orzechów to przede wszystkim ich właściwości. Różnorodność tych darów natury sprawia, że wykorzystując je w codziennej diecie możemy spodziewać się poprawy nie tylko swojego samopoczucia. Które orzechy będą najlepszym wsparciem dla mózgu i jakie inne korzyści płyną z sięgania po nie na co dzień zdradza Katarzyna Zadka – dietetyk, ekspert żywieniowy programu edukacyjnego „Żyj smacznie i zdrowo”.

Orzech włoski wcale nie z włoch

Ci, którzy kojarzą orzech włoski ze słoneczną Italią są w błędzie. Gatunek ten przywędrował do nas nie z Włoch, a z Wołoszczyzny – historycznej krainy w Rumunii i to właśnie stąd wzięła się jego nazwa. Wiadomo jednak, że najbardziej  liczy się wnętrze, a orzech włoski ma się czym pochwalić.

W stosunku do orzechów laskowych, pistacji czy arachidowych orzech włoski zawiera szczególnie duże ilości dobroczynnych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które korzystnie wpływają na pracę mózgu. To właśnie dlatego orzechy włoskie są szczególnie polecane osobom uczącym się – podpowiada Katarzyna Zadka. Orzechy włoskie są nie tylko idealną przekąską w trakcie nauki, ale sprawdzają się także jako dodatek do lodów, muesli albo owsianki. Skutecznie urozmaicą także sałatki, np. popularna surówka Colesław zyska nowy, zaskakujący smak, jeśli dodamy do niej ananasa i orzechy włoskie. Przy tym warto pamiętać, że orzechy łatwo się psują, dlatego lepiej kupować je w łupinach i samemu obierać. Tak obrane orzechy powinno się przechowywać w szczelnym, szklanym słoju.

Tropikalne orzechy nerkowca

Orzechy nerkowca przybywają do nas z Brazylii. Tropikalne drzewa, których są nasionami, to bliscy krewni mango i pistacji.  – Nerkowce są źródłem potasu, magnezu, cynku i żelaza. Dzięki swojemu słodkiemu smakowi, orzechy nerkowca są doskonałą bazą do deserów. Inspiracją może być także zastosowanie nerkowców w kuchni indyjskiej – tam dodaje się je w całości do różnych rodzajów potrawy curry – proponuje Katarzyna Zadka. Ciekawym pomysłem będzie także przyrządzenie domowego masła orzechowego. Wbrew pozorom to nic trudnego! Wystarczą uprażone orzechy nerkowca, szczypta soli i odrobina miodu. Składniki trzeba dokładnie utrzeć i gotowe! Domowe masło orzechowe z powodzeniem sprawdzi się na kanapce, albo wzmocni smak sosu do makaronu czy mięsa.

Orzeszki to nie orzechy

Orzeszki ziemne, czyli popularne fistaszki, to tak naprawdę nasiona roślin strączkowych, które wyglądem, smakiem i składem przypominają orzechy. To bogactwo potasu, magnezu, żelaza i cynku, a także witamin z grupy B, czyli składników istotnych dla naszego układu krążenia, a ponadto pomagających nam w walce ze stresem i poprawie koncentracji. To także źródło witaminy E – witaminy młodości. A co jeśli znudzą się fistaszki? Sięgajmy po orzechy laskowe, które są jeszcze bogatsze w witaminę E i składniki mineralne. – przekonuje Katarzyna Zadka. Fistaszki zasługują na pozytywną ocenę także ze względu na łagodny smak, który doskonale komponuje się z deserami. Z orzeszków ziemnych można robić ciasteczka, muffinki, a nawet tarty, np. pyszną tartę z toffi. Warto przy tym wybierać orzeszki naturalne. Prażone, czy smażone dostarczą nam – i tak spożywanego w nadmiarze –sodu, a orzeszki w czekoladzie dodadzą dodatkowych kalorii.

Zdrowy umiar

Do orzechów przylgnęła łatka produktów tłustych i kalorycznych.- Rzeczywiście 100g orzechów to , około 600 kcal. Jedzone jednak w rozsądnych ilościach przyniosą nam wiele korzyści. Zawarte w nich tłuszcze to nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny Omega 3, które nie tylko korzystnie wpływają na mózg, wzrok, czy nawet nastrój, ale są także świetnym uzupełnieniem diety dla osób, które jedzą za mało ryb i olejów roślinnych. Poza tym, orzechy to nie tylko tłuszcz – zawierają też cenne dla mózgu składniki mineralne: magnez, selen i witaminy w tym witamin E w proporcjach zależnych od gatunku. Jaka jest zatem rekomendowana porcja? To garść orzechów, która sprawdzi się doskonale jako przekąska w trakcie pracowitego dnia, a nie wniesie do menu więcej kalorii niż porcja słodkości uboższych w cenne składniki– tłumaczy Katarzyna Zadka. Orzech włoski przypomina kształtem mózg, może to sama natura nam podpowiada, że orzechy są cenne dla naszego organizmu? Nie pozostaje więc nic innego, jak wziąć orzechy w garść i stawić czoła kolejnemu wyzwaniu!


unnamed (1)

 

 

 

„Żyj smacznie i zdrowo” to program edukacyjny marki WINIARY, prowadzony w polskich gimnazjach i szkołach podstawowych. Misją programu „Żyj smacznie i zdrowo” jest przekazanie uczniom wiedzy z zakresu prawidłowego odżywiania oraz zachęcenie ich do wspólnego spożywania posiłków i podejmowania pierwszych samodzielnych prób gotowania. W ramach projektu promuje się wśród młodzieży postawę proekologiczną,  a także ideę niemarnowania żywności. Do tej pory, w siedmiu edycjach „Żyj smacznie i zdrowo” wzięło udział blisko 80% szkół gimnazjalnych z całej Polski, a w lekcjach uczestniczyło ok 800 000 uczniów.


Jak to się dzieje, że twój związek staje się toksyczny. Bo przecież na początku wszystko było w porządku…

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
5 lutego 2018
Fot. iStock/weerachonoat
 

Dobry związek, to poczucie osobistego szczęścia, radość i kapitał, który pozwala nam łatwiej radzić sobie z życiowymi problemami. To coś, o czym marzymy, do czego dążymy, choć nie zawsze i nie bez trudu osiągamy. Często relacja, która zaczęła się bardzo obiecująco i trwała dłuższy czas, zaczyna się przeradzać w toksyczną i szkodliwą. Dlaczego tak się dzieje?

Proza życia

Upływ czasu, stres, dzieci, praca… Choć kiedyś byliśmy sobie bliscy, nagle stajemy się coraz bardziej odlegli. To, co było intrygujące emocjonalnie i seksualnie, „wyparowuje”. Pociągający partner staje się zwykłym współlokatorem.  Dzieje się tak dlatego, że gdy życie piętrzy przed nami trudności, zaczynamy traktować się wzajemnie, jak jeszcze jeden dodatkowy problem. Błędnie uważamy, że potrzeba by było jeszcze więcej energii i zachodu, aby utrzymać emocjonalny i intymny związek z partnerem.  Przytłoczeni pracą i obowiązkami związanymi z opieką nad dziećmi lub życiem, traktujemy nasz związek „na skróty”, przestajemy być uważni.  Na początku może to wydawać ci się nieszkodliwe –”Jesteśmy po prostu zbyt zajęci” – mówisz. Albo: „On tylko dużo podróżuje, taka praca, możemy to nadrobić, kiedy wróci.” Ale z biegiem czasu uczuciowa odległość między wami rośnie, dopóki nie uświadomisz sobie, że człowiek, koło którego sypiasz staje się kimś obcym. Jedna romantyczna kolacja w tygodniu, kiedy koncentrujemy się na sobie nawzajem, a nie na zadaniach i dzieciach lub na planach, które musimy zrealizować, może mieć ogromne znaczenie dla związku.

Tajemnice i kłamstwa

Gdy tylko jedno z partnerów zacznie kłamać lub mieć przed drugim tajemnice, wszystko się psuje.  Jeśli czujesz w sobie potrzebę zatajenia prawdy, zadaj sobie pytanie: „Dlaczego tak trudno mi podzielić się z partnerem tą jedną, konkretną rzeczą?”.  Cokolwiek to jest, lepiej powiedzieć niż minąć się z prawda. Bycie uczciwym wobec siebie, nawet w najtrudniejszych chwilach zwiększa intymność i bliskość. W końcu poczujesz, że możesz mu/jej powiedzieć wszystko i nadal czuć, że jesteś kochany, bezwarunkowo.

Lekceważenie i brak szacunku

Kłótnie są czymś normalnym w związku, ale obrażanie swoich uczuć i obraźliwe, wulgarne słowa to „o jeden krok” za dużo. W przeklinaniu i inwektywach, w wyciąganiu wzajemnych żalów nie ma nic z rozwiązywania problemów czy konfliktów. Nawe w kłótni trzeba trzymać się pewnych standardów, trzeba umieć okazywać sobie miłość i szacunek.

Ucieczka „na zewnątrz” związku

Siła romantycznej więzi zmniejsza się, gdy jedno z partnerów zaczyna szukać uczucia i ciepła na zewnątrz. Oczywiście, wszyscy potrzebujemy wsparcia przyjaciół i rodziny, a nie tylko ukochanej osoby. Problemem jest zaburzenie proporcji. Jeśli to ktoś inny stale pomaga ci podejmować kluczowe decyzje, bliskość i intymność z partnerem przestaną się rozwijać, dystans między wami będzie rósł. Będzie też trochę tak, jakby w twoim związku było was troje.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Kładziesz torebkę w tym miejscu? Możesz poważnie zachorować

Redakcja
Redakcja
5 lutego 2018
Fot. iStock/olaser

Z tym naszym zdrowiem, to naprawdę bywa zabawnie. Z jednej strony wszyscy wiemy, żeby unikać kontaktu z osobami, które mają katar i kaszlą, staramy się nie pić z czyjegoś kubka i zawsze myjemy ręce po skorzystaniu z toalety, a jednak każdy z nas ma pewne swoje przyzwyczajenia, które tylko na pozór nie stwarzają zagrożenia. Sprawdź, które ze swoich codziennych nawyków powinnaś natychmiast zmienić, by zminimalizować ryzyko złapania jakiegoś choróbska przez ciebie lub twoich bliskich.

Odpowiednie mycie rąk

Nie tylko po skorzystaniu z toalety, ale także po przyjściu do domu. Każdego dnia dotykamy wielu, różnych przedmiotów, z którymi ma styczność wiele osób (wystarczy mieć odrobinę wyobraźni, żeby się domyślić, ile z nich na coś choruje lub najzwyczajniej w świecie nie przestrzega zasad higieny). Ponadto, w trakcie mycia rąk trzeba szczególną uwagę skupić na… kciukach. To właśnie tymi palcami dotykamy np. ekranu telefonu komórkowego (a to istne siedlisko zarazków!).

Torebka na podłodze

Nie kładziesz jej na ziemi, bo boisz się, że „pieniądze uciekną”? Jest coś znacznie gorszego. Możesz… stracić zdrowie. Zastanów się, ile zanieczyszczeń, bakterii i wirusów znajduje się na naszych butach. Jeśli kładziesz torebkę byle gdzie, a potem, po przyjściu do domu rzucasz ją na kuchenny stół lub blat, aż się prosisz o zakażenie. Większość torebek wykonana jest z materiałów, które nie lubią prania. Postaraj się więc zostawiać torebkę w takich miejscach, gdzie nie roi się od zarazków. Jeśli masz możliwość, pierz ją jak najczęściej lub przecieraj wilgotną szmatką z dodatkiem delikatnego mydła.

Szczoteczka na widoku

Po pierwsze, szczoteczki do zębów nie powinny stać na umywalce – osadzają się na nich zarazki, które unoszą się z toalety w trakcie spuszczania wody. Co więcej, jedna nie powinna dotykać do drugiej. Każdy z nas ma przecież inne bakterie w jamie ustnej… To szczególnie ważne, gdy jeden z domowników jest chory, np. na grypę. Generalnie najlepiej byłoby większość przedmiotów trzymać w łazience w zamkniętej szafce. Pamiętaj też o częstej zmianie ręczników na czyste. Wilgoć sprzyja namnażaniu zarazków.

Zmiana butów

Nie musisz chodzić po domu w kapciach, jeśli tego nie znosisz, ale pod żadnym pozorem nie wolno ci paradować w butach, w których chodzisz na dworze. I nie chodzi tylko o to, że mogłaś wejść w psią kupę i o tym nie wiedzieć. Znów wracamy do tematu nieszczęsnych zarazków, które osadzają się na naszych butach. Po co roznosić je po mieszkaniu? Chociaż nie wypada prosić gości, by zdejmowali buty, lepiej tego wymagać, jeśli twoi domownicy są podatni na choroby.

Jedzenie przy biurku

Twoje stanowisko pracy jest najprawdopodobniej brudniejsze niż deska klozetowa. Zrezygnuj z jedzenia kanapek czy lunchu przy biurku i pójdź do kuchni. Tam zdecydowanie bardziej dba się o porządek, a blaty są częściej i dokładniej przecierane. Pamiętaj też, żeby zawsze wcześniej umyć ręce. Jeśli nie masz wyjścia i musisz szybko zjeść posiłek (co też nie służy zdrowiu!), jednocześnie wysyłając maile, przetrzyj blat i klawiaturę chusteczką, nasączoną środkiem dezynfekującym.

Telefon w łazience

Naprawdę świat się nie zawali, jeśli nie będziesz przeglądać Facebooka, siedząc na sedesie. Pomyśl przez chwilę o tych wszystkich zarazkach, które się osadzają na jego powierzchni. Raczej nie czyścisz zbyt często swojego telefonu, prawda? Lepiej więc w toalecie skupić się na tym, co masz do zrobienia niż na czytaniu newsów i pisaniu ze znajomymi.

Niepełna dieta

Zdaniem naukowców, jedzenie jogurtów zmniejsza ryzyko zachorowania na grypę. Ostatnie badania, opublikowane w Canadian Medical Association Journal, wykazały, że mogą one także pomóc w powstrzymaniu infekcji górnych dróg oddechowych.

Brudna pościel

W łóżku spędzamy naprawdę dużo czasu. Nie bez powodu mówi się, że pościel należy zmieniać raz w tygodniu. Częściej, gdy chorujesz. Ciepło i wilgoć to idealne warunki do rozwoju różnych chorobotwórczych drobnoustrojów. Jeśli chcesz zmniejszyć ryzyko infekcji lub szybciej dojść do zdrowia, często zmieniaj poszewki.

Szczepienie kontra grypa

Unikasz szczepień przeciwko grypie, bo nie są obowiązkowe? Warto o nich pomyśleć. Nawet jeśli zachorujesz, jest wielka szansa, że grypa będzie miała łagodniejszy przebieg. Skonsultuj się z lekarzem, by dowiedzieć się, czy nie występują żadne przeciwskazania do przyjęcia szczepionki.

Na podstawie: Woman’s Day


Zobacz także

Roladki z piersi z kurczaka z paluszkami krabowymi

Miętusek – ciasto z miętą i agrestem

10 nawyków żywieniowych, które odmienią twoje życie