Od czego zależy cena jaja? Numery z jajami

Redakcja
Redakcja
15 grudnia 2017
Fot. iStock / martin-dm
Fot. iStock / martin-dm
 

W Polsce produkowanych jest rocznie 10 mld jaj, z czego ponad 1,6 mld to jaja z chowu przydomowego niepodlegające kontroli weterynaryjnej. Należy przypuszczać, że liczba tych drugich będzie z roku na rok rosła. W naszym kraju zapanowała moda na jaja ekologiczne, które, jeśli pochodzą z pewnego źródła, na pewno są produktem wysokiej jakości. Warto jednak wiedzieć, że produkty bez certyfikatu mogą być równie wartościowe, a pod pewnymi względami nawet lepsze. Zarówno jaja z chowu konwencjonalnego, jak i ekologicznego oraz wszystkich typów pośrednich, mają swoje wady zalety.

Znaczenie pieczątek

Jaja wyprodukowane w Polsce są znakowane w sposób ściśle określony przez Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (10 lipca 2007 r.). Jaja muszą być oznaczane pieczątkami zawierającymi następujące informacje: sposób chowu, kraj pochodzenia, kod województwa, kod powiatu, kod zakresu działalności oraz numer konkretnej fermy. Dzięki temu w przypadku jakichkolwiek problemów (np. zakażenia jaj „Salmonellą”) odpowiednie służby są w stanie bez trudu dotrzeć do producenta i usunąć ze sklepów całą zainfekowaną partię. Na opakowaniu jaj powinna także znaleźć się ich data przydatności do spożycia. Z obowiązku znakowania zwolnieni są tylko niektórzy  mali producenci.

Dla konsumenta najważniejsząpoza datą ważności informacją jest numer oznaczający system chowu kur. Numerem „0” oznaczone są jaja z chowu ekologicznego, „1” – z chowu na wolnym wybiegu, „2” – z chowu ściółkowego, „3” – z chowu klatkowego. Wszystkie typy produkcji mają kilka cech wspólnych. W każdym przypadku jest to chów kontrolowany, objęty nadzorem weterynaryjnym. Jaja oznaczone są opisanymi wyżej pieczątkami.Ich termin przydatności do spożycia wynosi 28 dni od zapakowania, a czas transportu z kurnika i pakowania nie może być dłuższy niż trzy dni. Zabronione jest stosowanie w żywieniu kur niosek paszy zawierającej antybiotyki. Leki mogą być stosowane tylkow wypadku choroby stada. Wówczas jednak jaja nie trafiają do sprzedaży. Po podaniu  antybiotyku musi być zastosowana odpowiednio długa karencja.

Trójki

Jaja oznaczone numerem trzy pochodzą z chowu klatkowego. Zgodnie z prawem obowiązującym w UE kury nieśne utrzymywane są w klatkach wzbogaconych, w których mogą wykazywać charakterystyczne dla gatunku  zachowaniatakie jak: grzebanie, siedzenie w gnieździe lub na grzędzie, ścieranie pazurów czy kapanie się w piasku. Stosowanie urządzeń starego typu, niespełniających tych wymagań jest w Polsce prawnie zabronione od stycznia 2012 r.

W przypadku chowu klatkowego dopuszczalne jest stosowanie pasz zawierających surowce paszowe GMO. Producenci jednak czasami z tej możliwości rezygnują i stosują pasze o podwyższonej jakości. W fermach tego typu mogą też być wytwarzane jaja funkcjonalne o zwiększonej zawartości pożądanych składników odżywczych. W obu przypadkach producent bardzo chętnie informuje o tym na opakowaniu.

Zaletą jaj produkowanych w systemie intensywnym jest ich wysoka jakość pod względem sanitarnym. Znacznie rzadziej w porównaniu z innymi typami chowu ma tu miejsce zakażenie„Salmonellą”. Zniesione przez kurę jajo od razu trafia na taśmę, którą jest transportowane do pomieszczeń chłodniczych o odpowiednim standardzie sanitarnym.

Kolejną zaletą „3” jest ich niższa cena niż jaj z innych systemów chowu. Chów klatkowy to bez wątpienia system najbardziej ekonomiczny. Cena jaj będzie wyższa, jeśli producent stosuje droższą paszę lub specjalne dodatki podnoszące walory odżywcze produktu.

Dwójki

Jaja oznaczone numerem dwa pochodzą od kur z chowu ściółkowego. W tym systemie ptaki mogą się swobodnie poruszać  wzamkniętych, pokrytych ściółką pomieszczeniach. W żywieniu dopuszczalne jest stosowanie pasz zawierających GMO, ale podobnie jak w wypadku „trójek”, kury mogą być karmione według systemu wybranego przez producenta. Stan sanitarny „dwójek” jest nieco niższy niż „trójek”, ale nadal bardzo wysoki. W chowie ściółkowym więcej czasu upływa od zniesienia jaja do przetransportowania go do chłodni.Pod względem kosztów produkcji jest to system mniej ekonomiczny niż chów klatkowy ze względu na większy nakład pracy ludzkiej.

Jedynki

W systemie chowu oznaczonym numerem „1” kury nioski mają dostęp do wyścielonego ściółką pomieszczenia oraz do wybiegu na świeżym powietrzu, co przekłada się na nieco gorsze warunki sanitarne niż w systemach zamkniętych. Pełnoporcjowe mieszanki stosowane są w żywieniu kur niosek podobnie jak w systemie chowu klatkowego i ściółkowego. Chów wolnowybiegowy jest mniej efektywny ekonomicznie niż klatkowy czy ściółkowy, głównie ze względu na utrzymanie odpowiedniej jakości wybiegów i często trudnych warunków pogodowych.Przekłada się to na wyższą cenę jaj.

Ekologiczne zerówki

Jaja oznaczone jako „0” pochodzą z chowu ekologicznego. Ptaki mają zapewnione takie same warunki jak w wypadku chowu wolnowybiegowego. Zasadnicza różnica tkwi w rodzaju stosowanych pasz – w tym systemie pasze muszą być ekologiczne. Jeśli stado zachoruje i zastosowany zostanie antybiotyk, Wówczas wydłuża się okres karencji i takie jaja nie mogą być sprzedawane z oznakowaniem zawierającym „0”

Prowadzenie chowu ekologicznego zgodnie ze wszystkimi wytycznymi żywieniowymi , sanitarnymi i weterynaryjnymi generuje wysokie koszty w porównaniu z pozostałymi metodami. Wyższa cena jajazwiązana jest  również z sezonowością produkcji w tym systemie oraz niewielką liczbą gospodarstw ekologicznych utrzymujących kury nioski w stosunku do wciąż rosnącego popytu.

Pseudoeko z niespodzianką

Rosnący popyt na jaja ekologiczne i ich wysokie ceny powodują, że na rynku coraz więcej jest „zerówek” bez certyfikatu i pieczątek. Decydując się na taki zakup, trzeba mieć świadomość, że pochodzenie i jakość jaj jest nieznana. Pół biedy, jeśli są to świeże jaja klatkowe lub ściółkowe, którym wyczyszczono  pieczątkę. Wtedy konsument zostaje oszukany tylko finansowo. Sprzedawcom pseudoekologicznych jaj zdarzają się jednak znacznie gorsze przewinienia. Najpoważniejsze z nich to sprzedawanie produktu, który nigdy nie powinien trafić na rynek. Mogą to być jaja z rozwijającym się zarodkiem, krwiste, zamarznięte (trzymane w temperaturze poniżej -2 st. C), z pleśnią pod skorupą, zepsute przez drobnoustroje, zakażone „Salmonellą”lub „Listerią”, wreszcie – nieświeże. Kupowanie jaj od nieznanego producenta, którego ferma nie jest objęta nadzorem weterynaryjnym, przypomina grę na loterii. Czasem można wygrać i nabyć produkt bardzo dobrej jakości. Trzeba się jednak liczyć z możliwością zakupu jaja nienadającego się do jedzenia

System chowu a skład jaja

Z badań naukowych wynika, że nie ma różnicy w składzie jaj wynikającej z zastosowanego konkretnego systemu chowu. Znaczenie ma tu tylko i wyłącznie pasza, którą dostają nioski.

Kupując jaja, przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy bardziej zależy nam na jak najlepszej jakości jaj pod względem sanitarnym, komforcie życia kur czy zastosowanym systemie żywienia. Zawsze warto jednakzwrócić uwagę na to, by jeść jaja ze sprawdzonego i zaufanego źródła.


Konsultacja merytoryczna: dr hab. Monika Michalczuk, Zakład Hodowli Drobiu, Wydział Nauk o Zwierzętach SGGW

Opracowała: Anna Ziółkowska, Biuro Promocji SGGW

źródło: infowire.pl


Kosztela, malinówka – gdzie się podziały stare, dobre jabłka? Cała prawda o jabłkach

Redakcja
Redakcja
15 grudnia 2017
Fot. iStock / Milkos
Fot. iStock / Milkos
 
Polska jest trzecim światowym producentem jabłek. W typowym roku z rodzimych sadów pozyskujemy około 4 mln ton tych owoców, z czego około 25% trafia na eksport. W zbiorach znacznie prześcigają nas Chiny (43 mln ton) i nieznacznie USA (5 mln ton). Krajowe sadownictwo jest prężnie rozwijającą się gałęzią rolnictwa. Swój wkład mają tu także naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, którzy selekcjonują nowe odmiany jabłoni i opracowują nowoczesne metody długoterminowego przechowywania świeżych owoców.

Jabłka z SGGW

Jednym z głównych kierunków badań prowadzonych na Wydziale Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu jest hodowla nowych odmian jabłoni. Naukowcom z SGGW zawdzięczamy takie odmiany jabłek jak: ‘Ligol’ (prof. dr hab. Andrzej A. Przybyła z zespołem hodowców skierniewickich), ‘Sawa’, ‘Witos’ (dr hab. Emilian Pitera i prof. dr  Aleksander Rejman) czy ‘Alka’ (dr hab. Emilian Pitera). Największym osiągnięciem hodowlanym jest odmiana ‘Chopin’ (zarejestrowana jako własność SGGW), której drzewka są obecnie rozmnażane w szkółkach SGGW oraz Ryszarda Nowakowskiego (ARNO, Lewiczyn) i sprzedawane zainteresowanym sadownikom. Za 3-4 lata owoce powinny pojawić się na rynku.

Odmiana ‘Chopin’ ma wiele korzystnych cech, które czynią ją atrakcyjną zarówno dla sadowników oraz konsumentów, jak i przetwórców. Przede wszystkim jest ona parchoodporna, dzięki czemu wymaga znacznie mniejszej liczby zabiegów chemicznych, a nawet można z nich zupełnie zrezygnować. Z tego powodu jabłonie te nadają się także do uprawy amatorskiej i ekologicznej. ‘Chopin’ wyróżnia się także na tle innych odmian parchoodpornych. Przede wszystkim  jabłka charakteryzują się dużą trwałością pozbiorczą (6-7 miesięcy), podczas gdy większość tego typu odmian to odmiany jesienne lub wczesnozimowe o stosunkowo niskiej zdolności przechowalniczej.

Owoce tej odmiany odznaczają się dużą wartością biologiczną i są postrzegane przez konsumentów jako smaczne, chrupkie i soczyste. Jabłka ‘Chopin’ zawierają dużo cennych kwasów organicznych, przez co tuż po zbiorach mogą być postrzegane jako nadmiernie kwaskowate. Jednak w procesie dojrzewania ich smak zmienia się w kierunku słodkiego.

To, co wkrótce po zbiorze w bezpośredniej konsumpcji może stanowić wadę, jest wielkim walorem w przetwórstwie. Na rynku dominują bowiem odmiany jabłek typowo słodkich. Wyraźnie bardziej kwaskowate jabłka odmiany ‘Chopin’ mogą być atrakcyjnym składnikiem kompozycyjnym do produkcji soków czy cydrów, które nie będą nadmiernie słodkie, a dodatkowo będą miały większą zawartość kwasów organicznych. Można z nich produkować także smaczne chipsy oraz musy do szarlotki.

Po co nowe odmiany?

Hodowla nowych odmian jabłoni jest bardzo ważna dla rozwoju sadownictwa z kilku powodów. Przede wszystkim odmiany różnią się podatnością na choroby, wymaganiami wobec stanowiska i technologii uprawy oraz wielkością owoców. Drzewa mają też ograniczony czas wydajnego plonowania. W celu utrzymania wielkości i jakości produkcji, stare drzewa trzeba zastąpić nowymi, najlepiej atrakcyjnymi czerwonymi mutantami danej odmiany albo innej, mniej podatnej na dane choroby odmiany. Drugim powodem hodowli nowych odmian jest potrzeba dostosowywania się do gustów i wymagań konsumentów. Około 20% z nich poszukuje nowych doznań smakowych. W przypadku eksportu trzeba też wziąć pod uwagę preferencje panujące w danym kraju – np. w krajach Zatoki Perskiej niechętnie spożywane są jabłka niejednolicie wybarwione, które uważane są tam za niedojrzałe, z kolei w Europie Zachodniej drogę do popularności torują sobie owoce prążkowane.

Sadownicy decydują się na wymianę odmian także ze względów ekonomicznych, gdy produkcja jabłek któreś odmiany staje się coraz mniej opłacalna. Tworzenie nowych odmian umożliwia sadownikom sprostanie wymaganiom rynku zarówno odnośnie wielkości i jakości produkcji, jak również jej opłacalności – dzięki sadzeniu drzew odpornych na choroby i dobrze plonujących.

Co więcej, współcześnie mamy coraz większą wiedzę na temat różnych substancji odżywczych zawartych w owocach i warzywach. Naukowcy potrafią opracować takie odmiany, które mają tych pożądanych składników znacznie więcej. W SGGW prowadzone są prace hodowlane w kierunku uzyskania owoców o czerwonym miąższu, charakteryzujących się wyższą wartością biologiczną ze względu na dużą zawartość związków pełniących funkcję tzw. zmiataczy wolnych rodników.

Smak dzieciństwa

Co ze starymi odmianami? Znaczna część starszych konsumentów żałuje, że obecnie tak rzadko można je zakupić. Sentyment do starych odmian jabłek w dużej mierze bierze się stąd, że kilkadziesiąt lat temu były to owoce sezonowe, dostępne przez dosyć krótki czas – miały charakter dobra niemal luksusowego. Okres dzieciństwa na ogół stanowi dobre skojarzenia z czasem beztroski, sielanki. Stąd idealizujemy wszystko, co pochodzi z tego okresu naszego życia, w tym smak jabłek. Obecnie jabłka odmian ‘Kosztela’’ czy ’Malinówka’ są coraz rzadziej spotykane na rynku, ponieważ nie cieszą się zbytnią popularnością wśród konsumentów. Gdyby było inaczej, z pewnością większa liczba sadowników zdecydowałaby się na ich produkcję. Współczesne odmiany są  chętniej kupowane zarówno w kraju, jak i za granicą – mówi prof. dr hab. Kazimierz Tomala z Samodzielnego Zakładu Sadownictwa SGGW.

Świeże przez cały rok

Minimalne dzienne spożycie owoców i warzyw przez dorosłego człowieka wynosi 400 g. Ważną pozycję zajmują tu przede wszystkim produkty świeże. Kilkadziesiąt lat temu owoce musiały nam zastąpić mrożonki, dżemy, kompoty, susze lub po prostu produkty importowane. Dziś możemy cieszyć się świeżymi polskimi jabłkami przez cały rok. Krajowa produkcja ze znaczną nadwyżką pokrywa nasze potrzeby, co czyni ten owoc łatwo dostępnym pod względem logistycznym i cenowym. Naukowcy z Samodzielnego Zakładu Sadownictwa SGGW opracowują coraz nowocześniejsze i skuteczniejsze metody długoterminowego przechowywania jabłek.

Postęp technologiczny w zakresie przechowalnictwa umożliwia nam utrzymanie świeżych owoców i warzyw nawet przez 10 miesięcy od zbiorów. Najprostszą metodą długoterminowego przechowywania jabłek jest trzymanie ich w niskiej temperaturze. W 2001 r. dopuszczony do stosowania został związek 1-MCP, który hamuje wydzielanie etylenu przez warzywa i owoce, opóźniając w ten sposób proces ich dojrzewania, a następnie psucia się. Stosowanie tego związku jest całkowicie bezpieczne dla zdrowia ludzi. Zanim został on dopuszczony do użytku, został pod tym kątem gruntownie przebadany. Substancja ta jest stosowana właściwie we wszystkich krajach produkujących znaczące ilości warzyw i owoców (w Polsce od roku 2008) – mówi prof. dr hab. Kazimierz Tomala.

Jabłka to owoce, które wydzielają szczególnie dużo etylenu. Widoczne jest to zwłaszcza, gdy razem z nimi przechowujemy inne owoce i warzywa – etylen z jabłek przyspiesza ich dojrzewanie i psucie się. Naukowcy z Samodzielnego Zakładu Sadownictwa SGGW testują też inną metodę hamowania tempa wydzielania przez jabłka etylenu za pomocą dynamicznie kontrolowanej atmosfery. Okazuje się, że obniżenie w chłodni zawartości tlenu poniżej 1% działa na owoce podobnie jak związek 1-MCP. Obecnie trwają badania nad dopasowaniem zawartości tlenu w powietrzu do efektywnego przechowywania różnych odmian jabłek.


 

Anna Ziółkowska
Konsultacja merytoryczna: prof. dr hab. Kazimierz Tomala, Samodzielny Zakład Sadownictwa, Wydział Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW.

Źródło: infowire.pl


Sylwestrowa kreacja prosto ze światowych stolic mody – wybierz styl dla siebie

Redakcja
Redakcja
15 grudnia 2017
Fot. iStock / CoffeeAndMilk
Fot. iStock / CoffeeAndMilk

Wraz z końcem listopada rozpoczyna się okres intensywnych przygotowań do świąt. Układając listę prezentów dla bliskich, pomyśl również o swojej kreacji na zbliżającą się noc sylwestrową. Po świętach bowiem zostaje zaledwie kilka dni do tej najważniejszej nocy w roku. Sprawdź, jakie trendy obowiązują w Mediolanie, Berlinie, Tokio oraz Paryżu, i zainspiruj się do wyboru sylwestrowej stylizacji.

Mediolan to centrum klasycznego stylu. Ubrania włoskich projektantów podkreślają sylwetkę, urzekają elegancją i zmysłowością. We włoskie trendy idealnie wpisują się duże kolczyki, efektowne naszyjniki oraz dodatki doskonałej jakości. Wieczorowy strój w wersji z Mediolanu jest bogaty w kwiaty i ponadczasowy złoty kolor.

Natomiast na wybiegach Tokio królują proste geometryczne kroje oraz minimalistyczna paleta barw.Tokijska moda zachwyca naturalnością i harmonią, a srebrny kolor dominuje w ubraniach i dodatkach.

Z kolei lekko zbuntowany i nieokiełznany Berlin oferuje na wieczór nieoczywiste rozwiązania: mocne ramoneski i ciężkie buty zestawione z tiulowymi spódnicami; dominującą czerń, ciężkie akcesoria.

Miłośnicy prostoty powinni obserwować paryskie wybiegi, na których przeważa umiar i minimalizm. Lekkie sylwetki, delikatne pastelowe kolory, wdzięk i ponadczasowa elegancja to wyznaczniki tego stylu.

Więcej zachwycających stylizacji można znaleźć w najnowszym numerze magazynu „Avanti”, dostępnym w kioskach od piątku, 24 listopada 2017 r.

Zapraszamy do pobrania bezpłatnej aplikacji „Avanti”. Dzięki niej dowiesz się, gdzie kupić zamieszczony w magazynie produkt – aplikacja przeniesie Cię bezpośrednio na stronę internetową producentaKażda osoba, która pobierze aplikację z Google Play albo AppStore oraz zarejestruje się, będzie mogła również korzystać z dodatkowych zniżek oraz rabatów, tworzyć listę ulubionych produktów, inspirować się rekomendacjami stylistów oraz udostępniać zeskanowane strony.


źródło: infowire.pl


Zobacz także

Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros

Kuchnia „antydepresyjna”. 10 rzeczy, po które warto sięgać przy depresji, lękach i złym nastroju

Fot. Facebook/Pracownia SMAKU Jolanta Kleser

Rzuciła korporację, by spełniać marzenia. O swojej wielkiej pasji do gotowania i o tym, jak to jest kroczyć niepewną drogą

Fot. iStock / YakobchukOlena

Często masz ochotę na coś słodkiego, słonego lub ostrego? Dowiedz się, co kieruje twoimi zachciankami