8 powodów, przez które mężczyźni tracą zainteresowanie partnerkami

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2018
Fot. iStock/Constantinis
 

Dla większości kobiet aktualny partner będzie jednym z wielu, z którymi przyjdzie się im spotkać w poszukiwaniu prawdziwej miłości. Przysłowiowy grom z jasnego nieba nie zawsze przynosi to, na co liczymy — jedne związki trwają, a inne rozpadają się w szybkim tempie, z nie zawsze jasnych powodów.

O ile kobieta ma wpływ na to, co czuje i myśli o aktualnym kandydacie na partnera, to jednak nie może zajrzeć w jego myśli. Powodów może być wiele i raczej marne szanse, że facet poza rzuconymi ogólnikami opowie jak na spowiedzi, dlaczego nie chce tego związku.

Kobiety często winy doszukują się w sobie, swoim wyglądzie i zachowaniu. Wydaje się nam, że tkwi w nas nieuświadomiony feler, który sprawia, że faceci uciekają. A tymczasem oni tracą zainteresowanie kobietami z wielu innych powodów niezależnych od partnerek.

8 powodów, przez które mężczyzna traci zainteresowanie partnerką

1. Jest zwykłym kobieciarzem

To jedna z najgorszych opcji — trafić na kobieciarza. Mistrz podrywu chętnie „kolekcjonuje” kobiety i ani myśli wchodzić w stały związek. Takiemu mężczyźnie pasuje utrzymywanie relacji bez większych zobowiązań, bo zachowuje się jak marynarz, który przypływa do wielu portów. W jednym znajdzie przyjemność, a w drugim podadzą mu miskę z ciepłą strawą. I tak na zmianę. Rozstanie nie jest takie najgorsze, bo taki typ faceta raczej nie zmienia swoich przyzwyczajeń.

2. Kocha kogoś innego

Budowanie drugiego związku, gdy serce faceta należy do kogoś innego jest zwykłym oszustwem i nikomu nie przynosi spełnienia. Myśl, że kobieta może stać się „opcją tymczasową”, jest smutna i dla niego i dla niej. Ona czuje się oszukana i wykorzystana, on niespełniony. To mężczyzna ponosi odpowiedzialność za taką sytuację, ale najczęściej sam nie wie, co zrobić.

3. Ma złe wspomnienia

Nie zawsze wiadomo, jaką historię niesie dana osoba. Może się zdarzyć, że nawet typ macho, który rezygnuje z kolejnych związków, nie robi tego z wyrachowania i charakteru, ale traumy z przeszłości. Być może został dogłębnie zraniony, odrzucony i bardzo boi się prawdziwie zaangażować w coś nowego. Mógł być także świadkiem nieszczęśliwego małżeństwa np. rodziców, którzy nie umieli żyć ze sobą i obawia się popełniać ich błędy.

4. Chce zmienić swoje życie

Czasem tak bywa, że w życiu coś uwiera i nie pozwala spokojnie zasnąć. Kiedy przychodzi czas na zmiany, działamy intuicyjnie, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji decyzji. Jeśli zauważasz, że on zachowuje się inaczej, wykręca się od spotkań, odsuwa się od ciebie i nie chce tego zmienić, nie zatrzymuj go na siłę. Zapewne podjął już decyzję, ale nie umie z tego wybrnąć z klasą, więc milczy. W wielu przypadkach lepiej jest odpuścić miłość, bo zmieniają się nie tylko okoliczności, ale przede wszystkim ludzie. Czy jesteś pewna, że odmieniony on, byłby dla ciebie tak samo ważny i wyjątkowy, jak wcześniej?

5. Nie dojrzał do związku

Niekiedy mężczyzna może być zwyczajnym Piotrusiem Panem, który nie zna słów typu dojrzałość, czy odpowiedzialność. Jeśli facet raz jest, a raz znika i odzywa się dopiero, jak zatęskni, nie jest to poważny kandydat na męża i lepiej, by nie zabierał czasu kobiecie, która szuka prawdziwego szczęścia. Tu raczej spodziewaj się braku zobowiązań i chęci wiecznej zabawy niż dojrzałego i stabilnego partnera.

6. Ma inne potrzeby seksualne 

Trudno dyskutować z argumentem, że jak facet „jest głodny i nie zje w domu, to posili się na mieście”. Niedopasowanie seksualne bywa w wielu przypadkach kości niezgody i przyczyną rozpadu związków. O ile różnice w potrzebach nie są wielkie, można szukać kompromisu. Ale jeśli on pragnie czegoś, co dla ciebie jest nie do zaakceptowania, to trudno będzie się dopasować. W przypadku gdy dla ciebie seks mógłby nie istnieć, warto porozmawiać z seksuologiem i spróbować otworzyć się na tę sferę życia. Być może to rozwiąże problemy.

7. Jest egoistą

Trudno budować relacje z człowiekiem, który zauważa jedynie czubek swego nosa. Partner z niego też nie najlepszy, bo każe traktować się niczym króla, nie dając wiele w zamian. Nie żałuj związku z egoistą, bo cokolwiek by się nie działo, to i tak będzie twoją winą, a on poszuka uwielbienia gdzie indziej.

8. „Ten typ tak ma”

Są i tacy, którzy mimo starań, po prostu najlepiej czuja się sami ze sobą. Budowanie relacji, mimo najlepszych chęci wcale im nie wychodzi. Nie mają zamiaru krzywdzić partnerki, jednak dochodzą do wniosku, że nie jest pisane im życie we dwoje. To po prostu trzeba uszanować, bo przymuszanie do związku po prostu unieszczęśliwi was oboje.


 

źródło: ministerstworelacji.plnaobcasach.pl


Państwo nie będzie wspierać zatrudnienia niań. Koniec z opłacaniem składek ZUS

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2018
Fot. iStock/miodrag ignjatovic
 

Od 2011 roku rodzice dzieci w wieku od 20 tygodnia do 3 roku życia, którzy decydowali się na zatrudnienie niani, mogli korzystać ze wsparcia rządu, który zobowiązał się do opłacania składek ZUS, jeśli z opiekunką ich dziecka zawierali tak zwaną umowę aktywującą.

Te działania miały na celu zmniejszenie szarej strefy zatrudnienia niań, których w oparciu o portal niania.pl jest w Polsce około 400 tysięcy, z czego ponad 60% pracuje w dużych miastach. Okazało się jednak, że jedna na siedem opiekunek korzysta z opłacanych składek. Według danych zarejestrowano jedynie 53 tysiące umów aktywujących. Cóż, nianie, to nadal zawód, który nie ma zbyt wielu chętnych, by go usankcjonować, a przecież w Polsce na miejsce żłobku może liczyć zaledwie 9% dzieci. Coraz więcej – nawet w mniejszych miejscowościach powstaje prywatnych żłobków, gdzie o miejsce niezwykle trudno.

Obecny rząd wycofuje się z opłacania składek dla niań, aby większe środki przeznaczyć na stworzenie nowych miejsce w żłobkach, których do 2030 roku ma powstać 110 tysięcy. Czy to się uda? Czy rodzice chętniej korzystają ze żłobka, czy może jednak z opiekunek do dzieci? Co myślicie na ten temat?


źródło: oko.press

 


Jednak Tinder? Pięć zasad, dzięki którym unikniesz rozczarowania

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2018
Jednak Tinder? 5 zasad, dzięki którym unikniesz rozczarowania
Fot. iStock / CyberKristiyan

Tinder… Ach słynny Tinderze, któż jak nie ty, załatwi nam bajeczne randki, nieziemski seks i księcia z bajki? A całkiem serio, jeśli przymierzasz się do tej randkowej aplikacji, trzymaj się pięciu zasad, żeby uniknąć nieprzyjemnego rozczarowania.

Jaki Tinder jest – każdy widzi. Nie czarujmy się, że rach, ciach, znajdziemy tutaj mężczyznę życia, męża czy towarzysza na popołudniową herbatkę. Zdecydowana większość użytkowników szuka szybkiego seksu. Jednak nie taki diabeł straszny, bo nawet na Tinderze, można znaleźć kogoś, o podobnych oczekiwaniach. Historii z happy endem znajdziemy tyle samo, co rozczarowań i opowieści rodem z Bridget Jones. Żeby uniknąć nieprzyjemnych czy niebezpiecznych sytuacji, warto na początku założyć sobie pięć podstawowych zasad.

Po co marnować czas i nerwy, nawet w internecie…?

Jednak Tinder? 5 zasad, dzięki którym unikniesz rozczarowania

💗 Nie bujaj w obłokach

Bądź realistką. Po pierwsze załóż, że twój dżentelmen niekoniecznie przypomina ww 100 procentach, tego Brada Pitta ze zdjęcia – prawie każdy oszukuje na zdjęciach, by wydać się bardziej atrakcyjnym, niektórzy niestety nie mają  tym „oszukiwaniu” umiaru.

Ty też nie musisz stawać na rzęsach, bądź sobą.

💗 Postaw na pewność siebie

Nie musisz udawać kogoś innego i gonić za perfekcyjną prezencją. W internetowych randkach najważniejsza jest możliwość wstępnego dopasowania. Nie musisz ukrywać swojej wagi czy wzrostu. Przecież ty też masz swoje preferencje dotyczące mężczyzn, prawda? Pozwól by adorowali cię faceci, którym się podobasz taka, jak jesteś.

💗 Nie oszukuj (siebie i jego)

Masz szczególne wymagania? Napisz o tym!

Jeśli lubisz tylko brunetów, a zamiast wygłaskanych adonisów wolisz spotkać się z sympatycznym „Miśkiem” – dodaj takie informacje na swoim profilu. A może jesteś niska i onieśmielają cię bardzo wysocy mężczyźni, albo wręcz nie cierpisz brody? Bądź szczera, to zawsze się sprawdza.

💗 Ufaj intuicji

Jeśli masz złe przeczucia lub spotykasz się z groźnym zachowaniem – zgłoś takiego użytkownika administratorowi! Ufaj swojej intuicji, przede wszystkim bezpieczeństwo!

💗 Nie samym Tinderem świat stoi

Ostatnie, ale nie najmniej ważne! Pamiętaj, że jesteś wartościową kobietą, a nie pluszakiem do zabawy. Może dzięki tej aplikacji miło spędzisz czas, może poznasz fajnego faceta, a może trafisz na palanta, jakich mało. Pamiętaj, kretyńskie wiadomości i komentarze niskich lotów od sfrustrowanych amantów – nie stanowią o tym, kim naprawdę jesteś. Nie przejmuj się, nie samym Tinderem świat stoi!


Zobacz także

Kiedy rozpada się twoje małżeństwo, gdy życie rzuca ci kłody pod nogi, uwierz – jesteś w stanie udźwignąć więcej, niż ci się wydaje

Moja siostra, mój wróg

Moja siostra, mój wróg

Pokrzyczmy sobie nad aborcją, żeby się trochę lepiej poczuć... Kto dał nam prawo krzyczeć nad czyimś nieszczęściem?

Pokrzyczmy sobie nad aborcją, żeby się trochę lepiej poczuć… Kto dał nam prawo krzyczeć nad czyimś nieszczęściem?