Związek

9 małżeńskich problemów, które… mogą nam wyjść na zdrowie

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
27 grudnia 2017
Fot. iStock/Jasmina007
 

To się zdarza w każdym związku, niezależnie od jego stażu. Problem, który nagle wywraca wszystko to, w co wierzyliście. To mogą być problemy finansowe, choroba, nadgodziny w pracy. Coś, co powoduje, że znacznie się od siebie oddalacie i macie wrażenie, że jednak nie tworzycie tak zgranej i kochającej się pary, jak wcześniej sądziliście. I choć bardzo łatwo w takich sytuacjach zacząć dramatyzować, niektóre małżeńskie problemy wychodzą nam na zdrowie. Najważniejsze, by jak najszybciej dostrzec złowieszcze sygnały i odpowiednio pokierować dalszym rozwojem wydarzeń.

Oboje fantazjujecie o innych osobach

Zdaniem Irisy Krasnow, autorki poradników, dotyczących relacji w związkach, fantazje erotyczne są wspaniałymi afrodyzjakami. Pozwalają otworzyć się na partnera i jego potrzeby. Ważne jednak, żeby nie stały się obsesją, która położy cień na prawdziwą relację, która was łączy. Fantazjowanie o przystojnym sąsiedzie z drugiego piętra czy o sympatycznej koleżance z biura może wnieść do waszego życia seksualnego wiele pikanterii. Ważne jednak, żeby wszystkie te sprośne myśli zostawić dla siebie, a już tym bardziej – nie wcielać ich w życie.

On regularnie wychodzi z kumplami

Tobie pewnie wydaje się, że ucieka z domu, bo woli ich towarzystwo? Albo nie daj Boże – ma jakąś kochankę na boku. W szczęśliwych związkach nie trzeba rezygnować ze swoich przyjaciół, pasji i zainteresowań. Czas, który spędzacie oddzielnie, tak naprawdę pozytywnie wpływa na wasze relacje. Okazujecie sobie w ten sposób szacunek i macie okazję, żeby zatęsknić za swoim towarzystwem. Bycie tylko we dwoje smakuje wtedy znacznie lepiej. Kiedy ty przestaniesz się w końcu pieklić, że on znowu wychodzi gdzieś z kumplami, zauważysz, jak wiele mu to daje. I co więcej, ty również na tym zyskasz, bo w związku wszystko powinno być po równo – czas tylko dla siebie także. Chcesz, żeby częściej zostawał z dziećmi? Pozwól mu mieć swoją odskocznię.

Dużo się kłócicie

Oczywiście pod warunkiem, że kłótnie te dotyczą istotnych spraw, a nie wynikają ze zwykłej chęci przyczepienia się do kogoś „bo tak”. Kłótnie świadczą o tym, że zależy wam na wypracowaniu jakiegoś kompromisu, ale mówią także o tym, że nie boicie się głośno mówić o tym, co wam nie odpowiada. Najgorsza dla związku jest obojętność. Ten moment, kiedy już nawet kłócić ci się nie chce, bo wolisz machnąć ręką. Jeśli wasze awantury kończą się wspólnymi wnioskami, nie powinniście się martwić, że zbliża się koniec małżeństwa.

On wydaje dużo pieniędzy na swoje hobby

Jeżeli kredyt hipoteczny jest regularnie spłacany, rachunki są opłacone, macie co jeść, dzieci są czyste i zadbane, a na waszym koncie znajdują się jakieś oszczędności na czarną godzinę, to dlaczego niby miałby sobie nie kupować tej nowej wędki? Życie jest za krótkie, żeby nie realizować (rozsądnie!) swoich marzeń. Nawet jeśli jego pasja wydaje ci się głupia, powinnaś ją akceptować. Każdy z nas ma prawo rozwijać swoje zainteresowania, a gdy czuje wsparcie drugiej osoby, jest po prostu szczęśliwy i wdzięczny.

On ogląda porno

Pornografia to śliski temat, ale jej oglądanie wcale nie musi świadczyć o kryzysie w związku. Jeżeli nie jest uzależniony, nie ogląda filmów porno w ukryciu i oglądanie filmów nie zastępuje mu kontaktów z partnerką, nic złego się nie dzieje. Co więcej, może korzystnie wpłynąć na wasze relacje. Być może takie filmy go dodatkowo nakręcają i pobudzają jego wyobraźnię. Może chciałby, żebyście oglądali je razem od czasu do czasu? To prosty i bardzo skuteczny sposób, żeby urozmaicić wasze życie seksualne, a co za tym idzie – zacieśnić więzy.

On dużo pracuje

Zastanów się, dlaczego. Jeżeli ucieka w ten sposób od rodzinnych problemów i obowiązków, masz słuszne powody do zmartwień. Jeśli jednak on dużo pracuje, ponieważ jest ambitny, zależy mu na zdobyciu danego stanowiska czy projektu lub po prostu chce wam zapewnić godne warunki – jego nadgodziny mogą się za jakiś czas opłacić. Intencje mają tu ogromne znaczenie. Umówcie się jednak, że weekendy są wyłącznie dla rodziny.

Oboje flirtujecie

Nie ma co ukrywać – flirt podnosi samoocenę. Ważne jednak, żeby znać granice i pod żadnym pozorem ich nie przekraczać. Kobieta, którą interesują się inny mężczyźni, automatycznie czuje się atrakcyjniejsza. Z mężczyznami jest bardzo podobnie. Flirtowanie może wam wyjść na zdrowie, jeśli będziecie wobec siebie lojalni.

Nie macie siły na seks

Kiedy życie seksualne schodzi na dalszy plan, można spodziewać się kłopotów. Wszystko jednak zależy od tego, jaka jest przyczyna i jak szybko zauważycie zmiany. Jeśli chodzi o zwykłe zmęczenie, przepracowanie i nadmiar obowiązków, chwilowy brak seksu może spowodować, że za sobą zatęsknicie i zaczniecie bardziej dbać o tę sferę waszego życia. Chociaż planowanie upojnej nocy brzmi absurdalnie, może być całkiem niezłą zabawą.

On ma bliską koleżankę

Zawsze istnieje ryzyko, że ta znajomość przerodzi się w coś poważniejszego, ponieważ są tylko ludźmi. Dlatego też warto trzymać rękę na pulsie. Przyjaźń z kobietą może jednak wnieść wiele dobrego do waszego związku. Przede wszystkim dzięki niej może mu być łatwiej zrozumieć twoje potrzeby i oczekiwania. W niektórych sytuacjach rady od kumpli bywają przecież kompletnie idiotyczne. Swój na to w ten sposób.

Problemy i niepokojące sygnały pojawiają się w każdej relacji. Często jednak to od nas zależy, w którą stronę potoczą się sprawy. Zdasz się na los czy sama nimi pokierujesz?


 

Źródło: Woman’s Day


Związek

Efekt aureoli i efekt Golema. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze

Redakcja
Redakcja
28 grudnia 2017
Fot. iStock/gpointstudio
 

Mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze i od niego zależy dalsza relacja. Co prawda mówi się także, że nie wolno oceniać książki po okładce, ale tak po prostu jest, że jeśli ktoś nam nie odpowiada w pierwszej chwili, nastawiamy się do niego mało entuzjastycznie. A wpływ na to pierwsze wrażenie ma kilka czynników: i tych zależnych od drugiej osoby, i tego, co siedzi w naszej głowie.

Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz

W dodatku najważniejsze jest 4-11 pierwszych sekund kontaktu. Wpływa na to wygląd zewnętrzny, sposób zachowania (postawa, gesty, pewność siebie), cel spotkania (trudno pozytywnie się nastawić do kogoś, kto żąda spotkania np. w kwestii złożenia jakichś wyjaśnień). Siła pierwszego wrażenia jest ogromna. Zebrane w pierwszej chwili  informacje budują w nas pozytywne lub negatywne emocje, co w naturalny sposób przekłada się na kontekst dalszej analizy i oceny danej osoby.

Efekt aureoli czy efekt Golema?

Efekt aureoli (inaczej „efekt halo”) to skojarzenie danej osoby z dobrymi cechami, takimi jak bycie sympatyczną, uczciwą, zabawną, towarzyską. Ten efekt towarzyszy najczęściej osobom ładnym, ponieważ piękno kojarzy się właśnie z dobrem (lubimy ładne opakowania, ładne rzeczy, ludzi i zwierzęta). Zazwyczaj pierwsza zaobserwowana u tej osoby cecha w jakiś sposób jest dla nas szczególnie ważna, skoro zaczynamy postrzegać daną osobę w jasnym świetle. I to wrażenie utrzymuje się nawet wtedy, gdy ta osoba coś „przeskrobie” – np. upije się na imprezie. Wtedy jesteśmy o wiele bardziej skłonni do wybaczenia i puszczenia w niepamięć niewłaściwe zachowania.

Natomiast efekt Golema („szatański efekt halo”) jest odwrotny od efektu aureoli. W tym przypadku nowo poznana osoba, która niewłaściwie się zachowuje np. przy stole, dostaje od nas od razu łatkę niewychowanej czy aroganckiej. I cokolwiek później by nie zrobiła, złe pierwsze wrażenie ciągnie się za nią cały czas. Ten drugi mechanizm jest silniejszy i trwalszy od efektu aureoli, ponieważ z punktu widzenia ewolucji, informacje wskazujące na zagrożenie są istotne dla naszego przetrwania.

Okazuje się również, że to, co mówimy, ma raczej niewielki wpływ na tworzenie efektu pierwszego wrażenia. Przecież zanim zdążymy się wysłowić pierwsze kilkanaście sekund kontaktu wykonuje za nas całą „robotę”. Warto również wiedzieć, że ze spotkania najmocniej zapadają w pamięci wrażenie z pierwszej (efekt pierwszeństwa) i ostatniej chwili (efekt świeżości), należy więc zadbać i o pierwsze wrażenie jak i ostatnie chwile rozmowy.


 

źródło: www.naukowiec.orgbonavita.pl


Związek

Detoks w trzy dni. Jak się pozbyć świątecznego brzucha jeszcze przed Sylwestrem?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
27 grudnia 2017
Następny

Obudziłaś się rano, a on już tam był… poświąteczny brzuch. Okazały i wierny. Taki, który nie zamierza nigdzie nagle zniknąć. Wierny jak pies, będzie trwał przy tobie na dobre i na złe, przynajmniej przez kilka następnych dni. Jak szybko i skutecznie rozwieść się z takim partnerem, żeby nie wlókł się za tobą aż do Nowego Roku?

Choć co roku obiecujemy sobie, że tym razem to już na pewno nie, i z umiarem i tylko jednego pierniczka i… to i tak wychodzi jak zawsze. Co zrobić, by na sylwestrowej imprezie nie zbierać gratulacji z powodu nieistniejącej ciąży i jednak dopiąć tę cholerną kieckę bez wciągniętego brzucha?

Nie pozostaje nic innego, jak rozprawić się ze swoim poświątecznym balonem!

Sprawdź najlepsze sposoby na detoks w trzy dni

… czyli, jak się pozbyć świątecznego brzucha jeszcze przed Sylwestrem? Przeczytaj!


 

Na podstawie: www.byrdie.co.uk

Zobacz także

Kto ci wmówił, że związek polega tylko na dawaniu?

Zakochać się trochę później… Czy to nie szaleństwo?

Pięć najczęstszych pytań, jakie zadajemy u wróżki