6 największych uprzedzeń randkowych – najwyższy czas, by się ich pozbyć!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
2 listopada 2016
Fot. iStock
 

Randka to takie dziwne pomieszanie strachu, niepewności, radości, podekscytowania, zawstydzenia, zdenerwowania i nadziei – a przynajmniej tych kilka pierwszych spotkań. Zanim poznamy tę drugą osobę (o ile w ogóle można kogoś rzeczywiście poznać), zanim ona pozna nas, musimy zmierzyć się ze swoimi emocjami, przebrnąć przez kilka krępujących chwil i stanąć oko w oko z uprzedzeniami, które gdzieś tam podskórnie każdy z nas posiada.

Uprzedzenia te dają o sobie znać już w chwili pierwszego poznania – kilka sekund wstępnego skanowania, szybka analiza, automatyczne reakcje naszego organizmu i już szala powodzenia przechyla się w jedną ze stron. Nie mamy na to zbyt wielkiego wpływu, tak działamy, tak zaprogramowany jest nasz umysł – reaguje natychmiast każąc nam zostać lub włączając w głowie czerwony alarm. Ileż to związków rozpadło się lub nie miało szansy zaistnienia przez awersje i stereotypy właśnie! Zanim zaczniesz zarzekać się, że ciebie to nie dotyczy, poznaj sześć najczęściej spotykanych randkowych uprzedzeń i szczerze odpowiedz sobie na pytanie, które z nich doskonale znasz.

Zęby

W zęby nie zagląda się jedynie darowanemu koniowi – jak się okazuje potencjalnym kandydatom na partnera zaglądać w paszczę lubimy. Zły stan uzębienia jest dla wielu barierą nie do pokonania, a brak górnej dwójki albo dziurawa dolna czwórka może być powodem do zerwania znajomości. Wiadomo, każdy chciałby mieć partnera, którego uśmiech zwala z nóg z tych dobrych powodów, ale czy czasem nie przesadzamy? Może inne zalety partnera połączone z wizytą u dobrego stomatologa lub ortodonty wystarczą, by dać mu szansę?

Zarobki

No i wychodzi z nas egoistyczna, pazerna natura – nie mamy nic przeciwko, gdy ktoś ma zbyt dużo na koncie, ale deficyt i dziura budżetowa to dla nas powód do odrzucenia kandydatury. Status zawodowy też ma znaczenie – rodzaj wykonywanej pracy i stanowisko wiele dla nas znaczą. Z jednej strony trudno się temu dziwić – szukamy bezpieczeństwa i pewności, a pieniądze i dobra posada są jednym z ich gwarantów. Z drugiej zaś, czy to nie strasznie płytkie i powierzchowne? Czy nie powinno cię bardziej interesować to, ile wart jest charakter twojego partnera, a nie ubranie, które nosi? Pamiętaj, że za jakiś czas może się okazać, że nie dostrzegłaś drzemiącego w nim potencjału,  facet okazał się drugim Zuckenbergiem albo Jobsem, a wtedy… żałuj dziewczyno, żałuj!

Wzrost

Niscy mężczyźni i bardzo wysokie kobiety nie mają łatwo w świecie randek. Powiedzmy to otwarcie – mają przechlapane! Niscy faceci zazwyczaj postrzegani są jako mnie atrakcyjni – ci wysocy i postawni są dla pań bardziej męscy, silniejsi i to właśnie na nich chętniej zwracają uwagę. Wysokie kobiety często onieśmielają panów, którzy obawiają się, że będą wyglądać przy nich na mniejszych i słabszych. A może warto odrzucić w końcu te stereotypy i otworzyć się na poznanie drugiego człowieka bez względu na jego liczbę centymetrów? Z góry skreślając cała grupę ludzi tracimy mnóstwo okazji na fajne relacje.

Plany dotyczące dzieci

Nie wiadomo co lepsze – od razu powiedzieć „tak, oczywiście, chcę mieć dzieci” i wyjść na zdesperowaną, szukającą dawcy nasienia kobietę z tykającym zegarem biologicznym, czy szczerze przyznać, że nie jesteśmy chętni na pieluchy, smoczki i 500 plus od państwa. W dzisiejszych czasach coraz częściej kobiety i mężczyźni otwarcie mówią, że zdecydowali się na życie bez potomstwa, ale wciąż deklaracja ta u wielu osób spotyka się z niezrozumieniem i określeniem takiej osoby jako nieczułej, egoistycznej i samolubnej. Zanim przykleimy komuś jakąś łatkę, postarajmy się nie oceniać jej zbyt pochopnie i poznać powody takiej a nie innej decyzji, zaakceptować ją. Poza tym, człowiek nie krowa – zawsze może zmienić zdanie.

Religia

Na ogół twierdzimy, że jesteśmy tolerancyjni, otwarci i szanujemy różnice kulturowe i religijne, ale gdy tylko odmienność ta wkracza w naszą przestrzeń, wychodzą z nas stereotypy. Bo nawet jeśli sami nie znamy dobrze dekalogu, w kościele bywamy jedynie od święta (albo nawet i wtedy nie), to na „innowiercę” marszczymy brwi, kręcimy nosem i obrastamy w kolce. Zamiast myśleć stereotypowo lepiej włożyć trochę wysiłku w poznanie drugiej osoby, wyznawanego przez nią systemu wartości i priorytetów życiowych  – jesteśmy zbyt skomplikowani, by słowo „chrześcijaństwo”, „islam” albo „buddyzm” mogło oddać wszystko, co w nas siedzi.

Waga

Nadwaga i otyłość to niestety dwa elementy, które decydują o wykluczeniu z randkowego świata. I to nie tylko przez potencjalnych partnerów, ale także przez osoby, które zmagają się z nadmiernymi kilogramami – w obawie przed zranieniem i brakiem akceptacji wolą zostać w domu i nie decydują się na romantyczne spotkania. I trudno im się dziwić, bo konfrontacja z partnerem mierzącym cię od stóp do głów z wyrazem rozczarowania na twarzy, bywa niezwykle krzywdząca i potrafi skutecznie zniechęcić do kolejnych prób. Jedyna rada – jeśli czujesz się bardzo źle ze swoim ciałem, spróbuj coś zmienić i nie pozwól, by stało na drodze do twojego szczęścia.


Na podstawie: www.psychologytoday.com


Introwertyku, robisz to źle! Małe grzeszki skazujące nas na samotność

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
2 listopada 2016
fot. iStock/max-kegfire
 

Introwertykiem być… Niby to takie proste. Bo siedzisz w domu, stronisz od ludzi, a twoim najlepszym przyjacielem zawsze będzie książka i kot. Kot jest obowiązkowy! Wiadomo, że na imprezę raczej się nie wybierzesz, a wręcz zakrzykniesz, żeby zostawić cię w świętym spokoju! Zapominamy jednak, że bycie introwertykiem, to nie tylko zamykanie się w swoich czterech ścianach. Ta część jest uzupełnianiem energii. Przychodzi jednak czas, by z domu wyjść i nawet pogadać z ludźmi! Introwertyzm nie jest wytłumaczeniem na wszystko.

Naprawdę za dużo siedzisz w domu 

Nie lubisz przebywać wśród ludzi, o imprezach już nie wspominając. Twoi znajomi jednak się nie poddają, ciągle zapraszają cię na domówki czy wypady na miasto. Może zamiast ciągle siedzieć samotnie w domu, dobrze byłoby choć raz wyjść i zaskoczyć przyjaciół? Spróbuj przekonać się do wyjścia ‚na własnych zasadach’. Zamiast zmuszać się do zabawy, obiecaj sobie, że wychodzisz na tyle, na ile chcesz. Nikt nie każe ci przecież uczestniczyć w imprezie do samego końca. Kto wie, może ci się spodoba, a może znajdziesz sobie miejsce w kącie i będziesz mogła spokojnie obserwować ludzi.

Nie musisz być typem introwertyka, który ciągle jest samotny. Okej, może nie lubisz imprez, ale ciągłe odmawianie udziału w nich to wcale nie oznaka introwertyzmu, ale samotniczego trybu życia. Stanowcze ‚nie’ dla imprez nie musi oznaczać sceptycyzmu wobec wspólnego wypadu do muzeum, księgarni czy nawet na koncert. Ludzie naprawdę doceniają introwertyków wśród swoich znajomych.

Praca wcale nie kończy się na wykonywaniu swoich zadań 

Wykonywanie swoich obowiązków w ciszy i z ogromną efektywnością to niewątpliwa zaleta introwertyków. Podczas gdy ekstrawertyk zrobi na pracodawcy świetne pierwsze wrażenie, introwertyk podbije jego serce sumiennością. Pamiętasz ten stresujący moment w szkole, kiedy dobrze znałaś odpowiedź na zadane przez nauczyciela pytanie, ale bałaś się podnieść rękę i odpowiedzieć? Na pewno niejednokrotnie to uczucie towarzyszyło ci także w pracy. Bo masz setki pomysłów, ale jakoś tak wychodzi, że zatrzymujesz je dla siebie… Albo dzielisz się nimi z kolegami, którzy potem podają je jako swoje, bo przecież ty i tak nie odezwiesz się słowem.

Istnieje wiele sposobów na przełamanie tego schematu. I wcale nie zmuszą cię one do wypowiadania się przed całą grupą! Umów się na spotkanie z szefem czy managerem twojego zespołu, wyślij maila, przedstaw plan. Badania mówią, że w każdym zespole na jednego ekstrawertyka powinien przypadać jeden introwertyk. Po co? Żeby efektywność była na tym samym poziomie co kreatywność.

fot. iStock/finwal

fot. iStock/finwal

Odrzucasz pogawędkę już na samym wstępie 

Ale pomimo tego, że ją odrzucasz, jednak marzysz o wielkiej miłości, chcesz mieć przy sobie kilkoro przyjaciół, a najlepiej jeszcze, żeby mieć kilku znajomych. Tak na wszelki wypadek. Wszystko byłoby łatwiejsze, gdybyś nie wystrzegała się rozmów z ludźmi aż tak bardzo. Jasne, Polacy z zasady nie są królami tzw. ‚small talków’. Jednak ich unikanie pozbawia nas szans na jakiekolwiek znajomości. Oczywiście te poza Internetem. Może zamiast unikać pogawędek, lepiej nauczyć się je przeprowadzać, a gdy będziesz miała dość, po prostu podziękować i iść w swoją stronę?

W Chicago odbył się bardzo ciekawy eksperyment. Naukowcy podzielili introwertyków na dwie grupy. Pierwsza miała podróżować pociągiem w ciszy i samotności, jak zwykle robi. Druga natomiast miała za zadanie nawiązanie kontaktu z obcym. Efekt? Introwertycy zawierający nowe znajomości czuli się zdecydowanie szczęśliwsi, niż ci zamykający się na innych. Nie ma w tym nic dziwnego. Już dawno udowodniono, że ekstrawertyczne zachowania mają bardzo pozytywny wpływ na introwertyków.

Wierzysz, że każda samotność jest dobrą samotnością 

Mówisz introwertyk, myślisz samotność. I pewnie nic w tym dziwnego, w końcu trochę tak jest to przedstawiane w mediach. Jednak każdy introwertyk to człowiek. A człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Taki nasz los. Niezależnie od tego, czy potrzeba ci kogoś do pomocy przy projekcie w pracy, do wkręcenia żarówki czy po prostu po to, by poczuć się kochanym. Od potrzeby bliskości nie da się uciec. Niestety, większość introwertyków myli swoją potrzebę samotności z byciem samotnym. Jak powiedziała pisarka Emily White, „najłatwiejszym sposobem na poradzenie sobie z samotnością jest po prostu bycie samemu”. Dlaczego? Bo wtedy nie musisz walczyć o siebie, ani o nikogo innego. Tłumaczysz sobie, że tak najlepiej, że poradzisz sobie sama. Zostajesz klasyczną Zosią Samosią.

Ostatecznie nakręcamy swoje myślenie w taki sposób, by nie za bardzo się wysilać. Może jednak zamiast tego, warto wyjść poza swoją strefę komfortu chociaż na chwilę? Dopuścić do siebie jedną, dwie, trzy osoby i gdyby działo się cokolwiek, mieć do kogo zadzwonić. Samotność jest dobra na chwilę, ale na pewno nie na całe życie.


źródło: PsychologyToday.com

 


26 wskazówek, które pomogą ci zminimalizować stres

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 listopada 2016
Fot. istock/kupicoo

Bywa zabójczy, opresyjny, blokujący. Odbiera nam radość życia, ogranicza możliwości. Najwyższa pora rozprawić się z nim raz na zawsze. Weźcie sobie do serca wskazówki, które pomogą wam poradzić sobie ze stresem.

1. Każdego dnia staraj się znaleźć trochę czasu tylko dla siebie

2. Naucz się rozpoznawać poziom swojego stresu – wiedzieć kiedy powinnaś się zatrzymać i wziąć głęboki oddech

3. Skoncentruj się na kontrolowaniu własnej sytuacji, a nie na kontrolowaniu wszystkich wokół

4. Codzienne ćwicz, to pozwoli ci pozbyć się negatywnych substancji, odkładających się w twoim organiźmie na skutek stresu

5. Jedz dużo świeżych owoców, warzyw, pełnoziarnistego chleba i pij wodę. Daj swojemu ciału to, co najlepsze

6. Przebaczaj ludziom, nie chowaj urazy i bądź tolerancyjny – nie każdy jest tak zdolny jak ty 😀

7. Nabieraj dystansu, stawiaj pytanie: Czy to naprawdę jest aż tak ważne?

8. Obejmuj tych, których kochasz, całuj i śmiej się. Baw się i nie bój się dzielić się swoimi uczuciami z innymi

9. Zidentyfikuj swoje stresory i opracuj plan radzenia sobie z nimi lepiej „następnym razem”

10. Oceniaj swoje zamiary realistycznie, nie wyznaczać sobie celów nie do osiągnięcia

11. Zachowuj pozytywne nastawienie, taka perspektywa wpłynie pozytywnie na efekty twojej pracy oraz na to, jak traktują cię inni

12. Zachowaj umiar, jeśli chodzi o alkohol i inne używki

13. Mądrze zarządzaj pieniędzmi

14. Naucz się używać słowa „nie” bez poczucia winy

15. Spędzaj czas na świeżym powietrzu – sam, lub z przyjaciółmi i rodziną, to naprawdę może być świetny sposób na relaks

16. Słuchaj swojej ulubionej muzyki zamiast oglądać telewizję

17. Rzuć palenie

18. Ciesz się obecnością bliskich, naucz się słuchać więcej i mniej mówić

19. Wysypiaj się

20. Podaruj sobie raz w tygodniu jakąś przyjemność: masaż, obiad na zewnątrz, kino. Kluczem jest umiar

21. Staraj się zrozumieć rzeczy z punktu widzenia drugiej osoby

22. Sprawdź informację u źródła, zanim wybuchniesz

23. Martw się mniej, twoja troska nie rozwiąże problemów

24. Nigdy nie zapominaj o wypoczynku

25. Raz w roku zaplanuj, co chcesz osiągnąć w oparciu o swoje priorytety (kariera, edukacja, relacje)

26 Ciesz się życiem. Każdy dzień jest darem, uśmiechnij się i bądź wdzięczny, że jesteś częścią tego świata 🙂


Źródło: Daily Health Gen


Zobacz także

Życie w ciasnej szufladzie, to takie niby życie. Niby kochasz, niby pracujesz, niby oddychasz, niby jesteś…

Myślisz sobie: „Do diabła, dlaczego innym się udaje, a ja cały czas stoję w miejscu?”. Czas to zmienić!

10 charakterystycznych zachowań niebezpiecznych ludzi