Seks Związek

Powiało nudą? Gorące sztuczki, które możesz wykorzystać jeszcze tej nocy

Seksualnie
Seksualnie
15 marca 2018
Fot. iStock/nd3000
Następny

Wytłumaczeń zawsze znajdzie się sporo – że praca, że obowiązki domowe, że ciało już nie takie, że głowa boli, że ktoś dzieci musi ogarnąć, że posprzątać trzeba… Argumentów znajdzie się sporo, by samą siebie oszukać, że choć w łóżku jest kiepsko, to aktualnie rady na to nie ma. I zamiast działać, coraz bardziej się od siebie oddalacie. Po jakimś czasie orientujesz się, że wciąż bzykacie się w tej samej pozycji, dokładnie przez 7 minut, przy zgaszonym świetle, gdy dzieci wejdą w głęboką fazę snu. Nuuuuuda! Jak wyjść z tej rutyny? Najlepiej małymi kroczkami.

Wyjdźcie z sypialni

Seks wciąż w tych samych czterech ścianach jest cholernie przewidywalny. Ty przekręcisz się na lewy bok, on wejdzie od tyłu. Potem bach na plecy, on na tobie. 10 minut później można iść spać. Spróbujcie czegoś nowego. Połóż się obok niego na kanapie, gdy wieczorem ogląda film. Zacznij go dotykać, całować. Seks pod kocem? Rewelacja! A może wejdziesz do łazienki, gdy będzie brał prysznic?

Zaskocz go

Zainicjuj seks wtedy, gdy będzie się tego najmniej spodziewał. Może rano, gdy ubiera się do pracy? Albo dziś wieczorem, gdy będzie siedział przed komputerem. Zrób coś, czego jeszcze nie robiłaś. Dlaczego nie założyć wieczorem wyjściowej sukienki i pończoch?

Całuj

Nawet jeśli całowałaś go już miliony razy, zmysłowy pocałunek jest czymś kompletnie innym. Nie spiesz się, nie myśl, co będzie dalej. Skup się na tej chwili. Całuj go bardzo powoli, delikatnie. Traktuj to jak zaproszenie do dalszej zabawy. Piłka jest po jego stronie.

Dotykaj

W trakcie seksu na ogół skupiamy się na samej penetracji. Ewentualnie zdobędziemy się na seks oralny czy pieszczoty dłońmi. Rzadko jednak dotykamy się – tak po prostu. A na ciele każdego z nas znajduje się mnóstwo stref erogennych. W czasie pocałunku zacznij go dotykać po ramionach, plecach, szyi, pośladkach. Faceci też to lubią.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Seks Związek

30 romantycznych, seksownych i dwuznacznych pytań, które ożywią wasz związek

Seksualnie
Seksualnie
16 marca 2018
Fot. iStock/Pekic
Następny

W każdym związku nadchodzi taki moment, kiedy dopada nas rutyna. Mija dzień za dniem i wszystko jest takie samo. Patrzysz na tego swojego faceta i masz wrażenie, że już niczym cię nie zaskoczy. Że wiecie o sobie wszystko i możecie czytać sobie w myślach. Raz na jakiś czas któreś z was próbuje w jakiś sposób ożywić wasz związek, ale efekty widać tylko przez chwilę. Są kwiaty, kolacyjki, wyjazdy, prezenty, spontaniczny seks, kusząca bielizna. Jednym słowem – gesty. 

A gdyby tak dla odmiany porozmawiać? Ale tak inaczej. Nie o dzieciach, planach, marzeniach, niespełnionych obietnicach. Bez utartych schematów i oczywistych oczywistości? Podobno związek jest jak cebula – w miarę upływu lat zrywamy z siebie kolejne warstwy. Dzięki temu lepiej się poznajemy i czujemy się przy sobie bardziej komfortowo. To też niestety wiąże się z nudą i rutyną. W zasadzie nie ma w tym nic złego, ale jeśli chemia między wami gdzieś zniknie, trudno będzie utrzymać bliskość, pasję, pożądanie.

Dlatego namów swojego partnera na rozmowę. Potraktujcie to trochę jak zabawę. Nie chodzi o to, żebyś nagle z zaskoczenia zadawała mu któreś z poniższych pytań, bo na pewno wpadnie w konsternację – to nie są proste, banalne pytania, które można zadać przy śniadaniu. Ale wieczorem w łóżku już tak… Będziesz zaskoczona, jak taka rozmowa ożywi wasz związek.

  1. Jaka jest twoja największa tajemnica, o której do tej pory nie chciałeś mi powiedzieć, bo byłeś zbyt zawstydzony?

  2. Co czujesz, gdy mówię o kimś, że jest seksowny, atrakcyjny?

  3. Czy kiedykolwiek śledziłeś, kontrolowałeś lub obserwowałeś mnie, gdy nie byłam tego świadoma?

  4. Gdybyś mógł zmienić w sobie jedną rzecz, to co by to było?

  5. Gdybyśmy na siebie nie trafili, to co byś teraz robił?

  6. Kiedy ostatni raz przypadkowo otarłeś się lub dotknąłeś inną seksowną kobiety?

  7. Jak opisałbyś miłość?

  8. Podaj pięć momentów, kiedy mieliśmy najlepszy seks.

  9. Przyznaj, który seks był najgorszy.

  10. Co by było, gdybym powiedziała ci, że jestem biseksualna?

  11. Co byś pomyślał, gdybyś przyłapał mnie na oglądaniu porno?

  12. O czym myślałeś, gdy ostatnio uprawialiśmy seks?

  13. Jak myślisz, ile minut na ogół uprawiamy seks?

  14. Jak myślisz, ile razy w miesiącu powinniśmy uprawiać seks?

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Seks Związek

Myślisz: „Jak długo to jeszcze będzie trwało?”. Ups, chyba twoje życie seksualne jest do bani

Seksualnie
Seksualnie
14 marca 2018
Fot. iStock/domoyega
Następny

Dlaczego miałabyś uważać, że twoje życie seksualne jest nieudane? Przecież chodzicie do łóżka i to całkiem regularnie. Wiadomo – raz jest lepiej, raz gorzej. Raz dochodzisz, raz tylko nogi rozkładasz. Ogólnie fajerwerków nie ma, ale też nie możesz powiedzieć, żeby była totalna posucha. I tobie naprawdę się wydaje, że opcja „szału nie ma, ale seks uprawiamy” jest ok? A może czas otwarcie przyznać przed samą sobą, że twoje życie erotyczne jest do bani? Oto kilka nieoczywistych (choć dla mnie jasnych) sygnałów, że w waszej sypialni dzieje się coś niedobrego. 

Uciekasz gdzieś myślami

To pierwszy sygnał, że twoje życie seksualne jest do bani. Gdyby było inaczej, raczej nie analizowałabym listy zakupów, ostatniego odcinka „M jak miłość” czy zastanawiała się nad tym, czy jeszcze można zjeść ten zapiekankę ziemniaczaną czy już raczej czas ją wyrzucić. Najwyraźniej niezbyt porusza cię to, co dzieje się w łóżku, skoro potrafisz uciekać gdzieś myślami. Niepokojące jest także to, że w trakcie seksu wspominasz swoje wcześniejsze, porywające stosunki…

Wyobrażasz sobie kogoś innego

Nie tylko myśli o piętrzących się garach w zlewie są złą wróżbą. Jeśli w trakcie seksu myślisz o kimś innym, masz problem. I nie ma znaczenia, czy to popularny aktor, mąż twojej koleżanki czy kumpel z pracy.

Odliczasz minuty do końca

Masz wrażenie, że ten seks trwa, i trwa, i trwa… i końca nie widać. To trochę jak z oglądaniem kiepskiego filmu w kinie, prawda? Z tym, że tam można sobie uciąć drzemkę i nikt się nie obrazi.

Lubisz tylko jedną pozycję

Wiadomo, że każdy z nas ma jakieś swoje preferencje i upodobania. Coś lubimy bardziej, a coś mniej, jednak cały akt seksualny sprawia nam przyjemność – przynajmniej tak być powinno. Jeśli jednak ty dobrze bawisz się wyłącznie w jednej pozycji (i  wcale nie musi to być pozycja misjonarska), twój seks jest do bani.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie