Związek

Rozwód nie musi zniszczyć twojego życia. Wystarczy, że będziesz trzymać się dwóch zasad

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
15 lipca 2021
fot. malerapaso/iStock
 

Tak, rozwód to jedno z najtrudniejszych wydarzeń, które może nas spotkać. Jest często tak samo stresujące jak śmierć kogoś bliskiego. Zresztą przecież rozwód jest rodzajem śmierci. Rozstajemy się z kimś, z kim dzieliliśmy, często przez lata, codzienność.
Jest nam jeszcze trudniej, jeśli to nie my o tym zdecydowaliśmy. Ale jeśli spojrzymy na to inaczej, jak na nowy początek, mamy szansę znacznie wcześniej stanąć na nogi


Zasada 1
Przejmij kontrolę

Każdy człowiek po rozstaniu jest zagubiony, do jeśli ktoś nas porzucił, czujemy się bezwartościowi, mało ważni i mało sprawczy. A najważniejsze to wyjść z roli ofiary, ona jest niszcząca, dołująca i naprawdę nie pomaga.

Czasami samemu trudno to zrobi- dlatego szukaj wsparcia. Grup dla kobiet po rozwodzie, terapii (teraz jest dużo możliwości online), nawet czytanie blogów ludzi, którzy się rozwodzili daje siłę. Jest też kilka super terapeutek, które prowadzą webinary i nagrywają filmiki dla kobiet, które potrzebują mocy. Zerknijcie choćby na https://wilczycabyc.com/zakonczenie-relacji-z-osoba-narcystyczna/.

Bardzo polecam też Tatianę Mitkową i jej live z lipca. Koniec relacji/ rozwód/ samotność. Zresztą cała Tatiana jest cudowna i moja rozwodząca się przyjaciółka powiedziała, ze dzięki niej ustawiła sobie priorytety.

Gdy już poczujesz moc (nawet jeśli na początku będzie przychodziła falami), zacznij działać. Zobacz w jakiej jesteś sytuacji zawodowej, finansowej, mieszkaniowej. Co możesz zrobić, żeby było lepiej. Monika Pryśko (znacie bloga Tekstualna?) opisywała nieraz swoje początki w małym, wynajętym mieszkaniu w Gdańsku. Ale zaczęła intensywnie pracować, zagryzała zęby i szła do przodu. Może nigdy nie byłaby aż tak poczytną blogerką gdyby nie rozstanie. Druga moja koleżanka nigdy nie zaczęłaby pisać książek gdyby nie to, że zostawił ją mąż.

Co łączy wszystkie kobiety, które wyszły na prostą? Wzięły życie w swoje ręce, całą siłą woli skupiły się na tym, żeby mieć kontrolę. Mimo wszystko.

Zasada 2
Odetnij się, zamknij przeszłość

Nowe życie nie ma być wegetacją, to nie sen, który musisz wyśnić, żeby obudzić się w dobrej przeszłości, czy w cudownej przyszłości, gdy on zrozumie swój błąd. To jest nowa rzeczywistość i od ciebie zależy jaka będzie.

Weź odpowiedzialność za to, co było, ale nie czuj się winna. Walcz o alimenty i dobry podział majątku, bo to jest walka o sprawiedliwość, ale nie spalaj się tym. Im bardziej będziesz przestrzegać zasady pierwszej, tym łatwiej przyjdzie ci druga.

Odetnij byłego partnera, przynajmniej na jakiś czas, jeśli masz z nim dziecko, dzieci to na pewno jest trudniejsza, ale bardzo mi się spodobał sposób jednej z moich koleżanek. I polecę go, bo może Wam się też przyda. Odbierała maile od eks raz w tygodniu. Poza tym go zablokowała. Wszędzie.

On był toksyczny, pewnie nie zawsze tak trzeba. I tak najważniejsze jest to odcięcie emocjonalne. Nie myślenie z kim on teraz sypia, jak mieszka, gdzie jeździ. Nie podpytywanie wspólnych przyjaciół. Nie myślenie, na przykład, w czym ta nowa jest lepsza.
Wiadomo, że to bardzo trudne, przynajmniej na początku. Tutaj z kolei powinna pomoc praca z emocjami, kontrolowanie umysłu. Polecam Klaudię Pingot. Wspaniałe efekty.


Związek

Afty – mały, ale wyjątkowo bolesny problem. Jak sobie z nimi poradzić?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 lipca 2021
afty-przyczyny-objawy-leczenie
Fot. iStock
 

Afty są niewielkimi, ale bardzo dokuczliwymi zmianami. Mogą mieć różną wielkość i pojawiać się za każdym razem w innych miejscach w jamie ustnej. Nie do końca poznane są przyczyny ich tworzenia się, ale wiadomo, że ta przypadłość lubi powracać. Warto wiedzieć, jak wyglądają afty, co może powodować ich powstawanie, i na czym polega leczenie aft?

Czym są afty?

Afty są niewielkimi i bardzo bolesnymi ubytkami w błonie śluzowej jamy ustnej (nadżerki, owrzodzenia). Najczęściej pojawiają się na policzkach, języku, migdałkach i na połączeniu policzków z dziąsłami. Często bywają mylone ze spowodowanymi przez grzyby pleśniawkami, które charakterystyczne są dla małych dzieci. Afty pokrywa biały nalot i otacza zapalny rumień, osiągają wielkość od 0,5 mm do 3 cm. Najczęściej wykwitają pojedynczo, ale mogą pojawiać się także w grupach. Są częstą dolegliwością u dzieci, jak i osób dorosłych.

afty-przyczyny-objawy-leczenie

Fot. iStock/Afta

W zależności od wielkości zmiany mogą goić się w różnym czasie:

  • Owrzodzenia mniejsze niż 1 cm zaliczają się samoczynnie w ciągu 4-14 dni.
  • Duże owrzodzenia (o średnicy do 3 cm) mogą utrzymywać się od 2 dni do 6 tygodni, a nawet dłużej, i zostawiać po sobie blizny.
  • Afty bardzo małe, które występują w grupach po kilkadziesiąt zmian, są najbardziej bolesne i utrzymują się do 10 dni.

W przypadku tzw. aftozy nawrotowej problem jest wyjątkowo dokuczliwy i stale nawraca.

Afty — objawy towarzyszące 

Ponieważ nadżerki błony śluzowej jamy ustnej są bardzo bolesne, może pojawić się kłopot ze spożywaniem pokarmów. Aftom może towarzyszyć opuchlizna jamy ustnej, oraz powiększenie węzłów chłonnych.

Przyczyny tworzenia się aft

Nie do końca wiadomo, jaka jest dokładna przyczyna tworzenia się aft, choć zaobserwowano czynniki, które zwiększają ryzyko ich rozwoju. Do ich powstawania przyczynia się  m.in. miejscowy uraz. Może go powodować aparat ortodontyczny, wcześniejsze leczenie stomatologiczne, jedzenie twardych produktów, które mogą skaleczyć błonę śluzową. Często u osób z predyspozycją do tworzenia się aft stwierdza się niedobór witamin z grupy B, szczególnie niedobór B12.

afty-przyczyny-objawy-leczenie

Fot. iStock/Afty

Znaczenie może mieć także poziom hormonów w organizmie. Zauważono, że częściej pojawiają się u kobiet, u których stwierdzono wysoki poziom progesteronu. Przewlekły stres również ma wpływ na ich tworzenie się. Podczas stresu wzrasta stężenie kortyzolu, co po dłuższym czasie negatywnie wpływa na odporność, co jest sytuacją sprzyjającą rozwojowi aft w jamie ustnej. Zauważono również, że u około 40% osób skarżących się na nawracające afty, problem występuje rodzinnie, więc wpływ na niego może mieć także genetyka.

Przyczyną nawracających aft bywają zaburzenia o podłożu immunologicznym. Liczne badania wskazują na związek pomiędzy nimi a refluksem, oraz chorobami o charakterze zapalnym, np. celiakią, chorobą Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego.

Afty — leczenie problemu

Tak jak nie ma jednej przyczyny tworzenia się aft, nie istnieje też jeden sposób na leczenie, na które wpływa także rodzaj i rozmiar powstałych owrzodzeń. W zależności od potrzeb konkretnego przypadku pomocne może się okazać wyeliminowanie czynników powodujących nadmiar stresu, by wesprzeć odporność. Ważna jest przy tym właściwa higiena jamy ustnej, oraz wprowadzenie zmian w diecie, jeśli problem wynika z niedoborów. U części osób cierpiących na afty pomocne bywa usunięcie z jadłospisu produktów uważanych za mocno alergizujące, takie jak:  kawa, pomidory, żółty ser, mleko i orzechy.

Aby pozbyć się problemu, warto sięgnąć po leki bez recepty. Dostępne są m.in. żele i spraye, które łagodzą stan zapalny, koją ból i przyspieszają proces gojenia. Podobne działanie mają dostępne w aptece płukanki do jamy ustnej z lidokainą, a także chlorheksydyną. Z ziołowych płukanek pomocna jest płukanka z szałwii, a także rumianku, tymianku, dębu lub łopianu.

afty-przyczyny-objawy-leczenie

Fot. iStock/Afty

Kiedy afty powinien zobaczyć lekarz?

Jeśli afty są problemem nawracającym, warto udać się do lekarza rodzinnego, by skonsultować tę sytuację. Również w przypadku, gdy nadżerki pojawiają się po raz pierwszy lub rzadko, ale po 4 tygodniach wciąż się utrzymują, szczególnie gdy towarzyszy im gorączka lub wysypka, konieczny jest kontakt z lekarzem. Często sytuacja wymaga odpowiedniej diagnostyki, pozwalającej na potwierdzenie lub wykluczenie schorzeń ogólnoustrojowych. Zaleca się w tym przypadku badania ogólne krwi, w tym również oznaczenie poziomu żelaza i witaminy B12. Istotne znaczenie może mieć wykluczenie wykluczyć alergię na gluten, oraz ewentualną obecność pasożytów w układzie pokarmowym.


źródło: www.doz.pl 

Związek

Rozwodzący się rodzice często grają w grę: „kto jest lepszym rodzicem”. Strategie są różne

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
15 lipca 2021
fot. fizkes/iStock

Pojawia się rywalizacja, rodzice konkurują. Trudno im zobaczyć, że nawet przy rozstaniu można współdziałać i współpracować. Kiedy w grę wchodzą emocje, pojawia się mnóstwo rozczarowania i gniewu. – mówi Agata Jarzyna, psychoterapeutka, wiceprzewodnicząca Komitetu Obrony Praw Dziecka i współtwórczyni Akademii Dobrego Rozstania. Akademia Dobrego Rozstania – Pomagamy rodzicom i dzieciom bezpiecznie przejść proces rozstania (akademiarozstania.pl).

Klaudia Kierzkowska: Jest pani koordynatorką i współtwórczynią Akademii Dobrego Rozstania. Do kogo kierujecie swoją pomoc – bardziej do rodziców czy dzieci?

Agata Jarzyna: Akademia Dobrego Rozstania to projekt realizowany przez Komitet Ochrony Praw Dziecka w ramach programu Aktywni Obywatele Fundusz Krajowy sfinansowany ze środków EOG. Akademia jest platformą, która z jednej strony ma skupiać rodziców, ale też pośrednio i dzieci. Sprawy dotyczące rozwodów i rozstań, głównie opierają się na tym, że rodzice szukają rozwiązań i starają się zrozumieć potrzeby najmłodszych. W akademii mamy też przestrzeń, która ma służyć dzieciom do „przetrwania” emocji związanych z rozstaniem. Mamy kącik, w którym wykorzystujemy filmo- i bajkoterapię skierowaną właśnie do najmłodszych. Współpracujemy z profesjonalistami, chcemy aby wiedza, którą przekazujemy rodzicom była oparta na interdyscyplinarności. Nie tworzymy „działów”, dążymy do tego, by wiedza się przenikała i uzupełniała.

Jakie błędy najczęściej popełniają partnerzy podczas rozstania?

Rodzicom często trudno jest zobaczyć potrzeby dzieci. Siła emocji związana z rozstaniem doprowadza do ostrego konfliktu i zasłania potrzeby najmłodszych. Rodzice często grają w grę – „kto jest lepszym rodzicem”. Pojawia się rywalizacja, rodzice konkurują. Trudno im zobaczyć, że nawet przy rozstaniu można współdziałać i współpracować. Kiedy w grę wchodzą emocje, pojawia się mnóstwo rozczarowania i gniewu. Rodzice stosują różne strategie – milczenie będące niewyrażoną formą złości. Brak szczerej i naturalnej rozmowy utrudnia rozwiązywanie najważniejszych spraw związanych z dziećmi. Często milczenie traktują jako rodzaj kary.

Podczas rozstania partnerzy wyładowują swój gniew, obgadując drugą osobę do rodziny, dzieci czy znajomych. Niekiedy szukamy haków na drugą osobę – nagrywamy, śledzimy. Niestety wszystkie złe emocje możemy przenieść na dziecko, trudno nam zobaczyć jego autentyczne potrzeby.

Rodzice często w rozstanie wciągają dzieci, manipulują nimi. Wyrządzają im krzywdę. Po co to robią? Co mają na celu?

Należy założyć, że rodzice wciągając dzieci w konflikt rozstaniowy nie robią tego celowo. Tylko 4 proc. rodziców krzywdzi swoje dzieci świadomie. Rodzice często pewnych rzeczy nie widzą. Kiedy świat się wali, ważne by zadbać o siebie, bo dopiero wówczas będziemy mogli zadbać o dziecko. Często dziecko staje się jedynym nośnikiem informacji między skłóconymi rodzicami i na tym też może polegać ta nieświadomość zachowań. Rodzice są wręcz przekonani, że pewne rzeczy robią w trosce o swoją pociechę. Oczerniając przy niej drugiego rodzica, jakby ostrzegają dziecko przed jego nieodpowiedzialnością. Musimy pamiętać, że rodzic wciągający dziecko w konflikt myśli krótkoterminowo. Nie uświadamia sobie jaką krzywdę z dalszej perspektywy mu wyrządza.

Co zrobić, aby dobrze się rozstać? Jak takie rozstanie powinno wyglądać?

Często prosimy rodziców by cofnęli się do tych lat, które były dobre. By sięgnęli pamięcią do wspólnych osiągnięć, do tego co udało im się stworzyć dobrego i pozytywnego. Powrót do przeszłości często przynosi pewnego rodzaju ukojenie. Oczywiście najczęściej rodzice mówią, że „udało” im się dziecko. Jednak warto pomyśleć także o wspólnych zainteresowaniach, hobby, kontaktach z rodziną, Podczas mediacji często staramy się, by partnerzy zobaczyli, że po drugiej stronie też jest człowiek, który ma swoje emocje, a nie wróg. Powinniśmy zacząć współdziałać, co oczywiście jest bardzo trudne i wymaga dużo pracy. Musimy przepracować w sobie całą gamę emocji i znaleźć przestrzeń by wejść w buty drugiej osoby. Czy złość, która pojawia się przy rozstaniu ma zburzyć cały świat dookoła nas? Oczywiście, że nie. Poza nami nikt nie chce uczestniczyć w matni sporów i złych emocji.

Trzeba zawęzić pole rażenia złą energią, jaka powstaje w wyniku kumulowania złości. Trzeba zająć się swoją osobą do tego stopnia, aby zrozumieć, że mamy sprawczość nad tym co czujemy i co możemy zrobić, poprawić. By dobrze się rozstać trzeba sięgnąć po wsparcie. Proszenia o pomoc nie można się wstydzić. Czasami trzeba wcisnąć pauzę i skupić się na sobie. Spróbować sobie pomóc.

Dobrze rozumiem, że poleca pani mediacje?

Mediacje są narzędziem, które stwarza szanse na to, żeby plan rodzicielski był opracowany w oparciu o potrzeby dzieci. Rodzice powinni to co jest najlepsze dla dzieci skonfrontować z drugą stroną. Wtedy plan jest szyty na miarę danej rodziny. Podczas mediacji rodzice mogą dostrzec pewne rozwiązania. Zobaczyć, co można zmienić. Plany przecież można weryfikować. Mediacja jest formą uczenia się rozwiązywania problemów i konfliktów. Rozstanie jest bardzo trudne, często wpadamy w panikę, trudno nam zobaczyć racje drugiej osoby. Przecież to „moje” musi być na wierzchu.

Możemy jednak tak rozmawiać, że trochę zostaniemy przy swoim, ale też zobaczymy drugą stronę. Mediacja ma walor bardzo edukacyjny. To nie tylko techniczne spisanie porozumienia, ale także zrozumienie siebie i zobaczenie potrzeb dzieci.

Zawsze możliwe jest dobre rozstanie? Nawet w przypadku zdrady, wyrządzenia wielkiej krzywdy?

Jeśli jest dużo bólu i krzywdy trudno o dobrą praktykę rozstania. Rozstanie jest ogromnym stresem dla rodziców – na skali stresu to drugie najgorsze wydarzenie po stracie małżonka. Z punktu widzenia dzieci, to nie tylko stres, ale bardzo traumatyczne doświadczenie. Z punktu widzenia rodzica to ogromne zranienie, a z punktu widzenia dziecka ból ten jest podwojony, albo i potrojony. Trudno w takim przypadku mówić o dobrym rozstaniu, które jest niezwykle trudne dla wszystkich. Jednak dobre rozstanie wiąże się z dobrostanem tych ludzi. Dzieci dalej mamą i tatę, jednak już w innym modelu niż dotychczas.

Jak rozmawiać z dziećmi o rozstaniu, jak powiedzieć im, że rodzice nie będą ze sobą już mieszkać?

W rozmowie przede wszystkim należy uwzględnić wiek dziecka. Rodzice, sposób przekazu muszą dopasować do wieku rozwojowego dzieci. Inaczej rozmawia się z czterolatkiem, a inaczej z piętnastolatkiem. Jednak pierwszą rozmowę zawsze powinni przeprowadzić rodzice, na pewno nie psycholog. Oczywiście warto posiłkować się konsultacją i wsparciem psychologa. Najlepiej gdyby rodzicom udało się taką rozmowę przeprowadzić wspólnie. Rodzice powinni zakomunikować dziecku, że bardzo je kochają, a dopiero później wytłumaczyć, co teraz będzie się działo. Musimy wytłumaczyć, że dziecko nie ma wpływu na to co się wydarzyło. Nigdy nie można pytać dziecka z kim chce zostać, z kim chce mieszkać – to bardzo traumatyzujące pytanie. Nie może to być tylko komunikat techniczny, ale wspierający, emocjonujący.

Do rozmowy trzeba podejść bardzo delikatnie. Dlatego też często z rodzicami ćwiczymy takie rozmowy, dzięki czemu mogą zobaczyć jak się do nich przygotować.

Na czym polega wasza pomoc, jak wygląda, co robicie?

Akademia jest platformą edukacyjną, dzięki której rodzice mogą się wiele dowiedzieć. Oferujemy również dużo informacji praktycznych. Mamy 8 organizacji pozarządowych, które stworzyły standardy pomocy dzieciom w sytuacji rozstania. Zapraszamy do komitetów, na mediacje, do grup pomocy, konsultacje wychowawcze czy różnego rodzaju terapie. Oferujemy warsztaty w formułach weekendowych lub trzymiesięcznych. Chcemy pomóc ludziom przejść kryzys w taki sposób, aby nie był destrukcyjny, a wręcz przeciwnie – by stał się szansą na rozwój, na rozpoczęcie nowego etapu.

Przeczytałam, że chcecie zmienić także system prawny. Jakie macie plany?

Akademia powstała w ramach projektu Aktywni Obywatele z norweskiego funduszu krajowego. Jednym z działań jest kancelaria przyjazna dziecku. Całe środowisko sądowo-prawne tak powinno skonsolidować działania by nie napędzać konfliktu. Klienci do adwokata często przychodzą przepełnieni negatywnymi emocjami. Dobry adwokat powinien wytłumaczyć, że sprawy rozwodowe można rozwiązywać przy pomocy mediacji albo w taki sposób, by nie wyrządzać dzieciom szkody. I dla nas właśnie ważne jest to, by poszerzyć świadomość środowiska prawnego, tak by korzystało z jeszcze innych instrumentów niż tylko prawne doradzenie, jak rozegrać to w sądzie.

Nie spotkała się pani z zarzutem, że zamiast pomóc w pojednaniu, pogodzeniu, wspiera pani rozwody i rozstania? 

Jeżeli osoba, która do nas przychodzi waha się czy powinna się rozstać czy nie i trafia na mediacje to żaden mediator na siłę ludzi nie rozwodzi. Pomagamy parom pracować nad swoją relacją, jeśli oczywiście tego chcą. Jeśli jednak partnerzy ranią się, nie chcą być dłużej razem to wtedy wspieramy by tak się rozstali aby nie zniszczyć tych relacji rodzicielskich. To nie tak, że promujemy rozwody i rozstania. Jednak nie możemy zakłamywać rzeczywistości, bo rozwodów jest naprawdę bardzo dużo.

***

Agata Jarzyna

Magister psychologii klinicznej Wydziału Psychologii w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, psycholożka, terapeutka i mediatorka rodzinna w ośrodku interwencyjno-mediacyjnym w Komitecie Ochrony Praw Dziecka w Warszawie. Pracuje z rodzinami – prowadzi mediacje, konsultacje psychologiczne, terapie indywidualne i grupy psychoedukacyjne dla rodziców w konfliktach okołorozwodowych. Ukończyła Szkołę Psychoterapii w Ośrodku Mabor, Członkini Zarządu Krajowego Komitetu Ochrony Praw Dziecka, prezeska zarządu Stowarzyszenia Mediatorów Rodzinnych w latach 2008-2012. Obecnie rekomendowana trenerka i członkini tego Stowarzyszenia oraz superwizorka mediacji.


Zobacz także

„Znikający” partner, czyli wyszedł tylko do sklepu, ale już nie wrócił

Jeśli nie wierzysz w siebie, jak możesz wierzyć, że twój partner kocha cię naprawdę. Jak niska samoocena niszczy związek

10 rzeczy, które rozumiemy dopiero po rozwodzie, a szkoda…

7 sygnałów emocjonalnej przemocy w twoim małżeństwie. Albo odejdziesz albo uwierzysz, że jesteś szalona