Związek

Czy toksyczną relację można „wyleczyć”? Zmiany muszą być trwałe

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 lipca 2020
Fot. iStock / yulkapopkova
 

Wiele osób, które utkwiły w toksycznych związkach, jest bardzo silne emocjonalnie związanych ze swoim partnerem. Zależy im na tym, żeby naprawić relację z bliską osobą i mocno wierzą w to, że jest to rzeczywiście możliwe. Miłość sprawia, że nie chcą odejść, mimo cierpienia i mimo szkód w sferze psychicznej lub fizycznej, które wyrządził im partner. Czy jest jakaś szansa na to, że toksyczna relacja stanie się kiedyś zdrowo funkcjonującą więzią? Czy warto mieć nadzieję, że jeszcze będziemy szczęśliwi z obecnym partnerem?

Dobra miłość powinna sprawiać, że się szanujemy, lubimy, że chcemy się rozwijać jako para i jako oddzielne byty. W pewnych przypadkach możliwa jest “naprawa” toksycznego związku, nawrócenie go na bezpieczne, właściwe tory. Nie jest to łatwe i nie zdarza się często. Jeśli jednak bardzo ci zależy i nie chcesz zrezygnować z partnera, poniżej znajdziesz kilka wskazówek, które mogą pomóc ci pozytywnie wpłynąć na sytuację.

1. Na chwilę odetnij kontakt

Czasami najlepiej po prostu “wyjść” na chwilę ze związku i pozwolić sobie na przerwę. Zanim spróbujesz to naprawić, zastanów się nad tym jakich zmian oczekujesz I co sprawi, że jakość twojej relacji się zmieni. Z perspektywy zazwyczaj wszystko wygląda inaczej.

2. Zidentyfikuj problemy

Nie możesz zmienić tego, czego nie rozpoznajesz I nie potrafisz nazwać. Poświęć trochę czasu, aby poważnie porozmawiać z partnerem o waszych kłopotach. Jeśli on nie chce takiej komunikacji, zapisz swoje spostrzeżenia na kartce, pozwól mu do nich wrócić, gdy będzie na to gotowy. Tymczasem poszukaj dystansu, „wyłącz się” emocjonalnie z tej relacji. Spróbuj dać sobie i jemu określoną ilość czasu na

3. Pomyśl o sobie

By „terapia” się udała, obie osoby muszą być wystarczająco dojrzałe, aby spojrzeć głęboko w siebie i zobaczyć, jakie pozytywne zmiany muszą wprowadzić same w sobie… Bez chęci lub motywacji do zmiany sytuacja związku nie ulegnie poprawie.

4. Szukaj profesjonalnej pomocy

Wiele razy ludzie nie mogą samodzielnie wykonywać wewnętrznej pracy i autorefleksji. Dlatego uzyskanie profesjonalnej pomocy terapeuty może pomóc każdemu z osobna w rozwiązywaniu problemów, a także pomóc w poprawie relacji poprzez terapię pary.

5. Przestań obwiniać

W toksycznych związkach poczucie winy ogrywa kluczową rolę. Tylko dzięki wewnętrznej pracy nad sobą i dzięki terapii możemy wziąć osobistą odpowiedzialność za swoje czyny i przestajemy obwiniać partnera za wszelkie niepowodzenia.

6. Naucz się języka dobrej komunikacji

Dobry język komunikacji to język odpowiedzialności. Pozwala ci opowiedzieć drugiej osobie, jak się czujesz, nie wprawiając jej w poczucie winy, pomaga zmniejszyć defensywność w związku. Pamiętaj, by nie zaczynać zdania od „ty zawsze…” Spróbuj opisywać swoje uczucia.

7. Zmień swoje zachowanie

Kiedy oboje zidentyfikujecie to, co musicie zmienić w sobie i w związku, musicie zacząć wprowadzać owe zmiany w życie. To kluczowe – ruszyć do przodu, działać. I zobaczyć, co to przyniesie.

8. Utrzymaj zmiany w przyszłości

Niektórzy z nas opracowali umiejętność „krótkoterminowego” wprowadzania zmian – po pewnym czasie wrócą do swoich starych nawyków. Aby naprawdę zmienić relację i uczynić ją zdrową, zmiany muszą stać się trwałe.

Przyjmij do wiadomości, że to się może nie udać. Że czasem nasze drogi po prostu muszą się rozejść. Jasne, to boli, zwłaszcza gdy tak mocno kochasz. Ale zasługujesz na to, by druga strona kochała cię równie mocno i była w stanie poświęcić dla ciebie dokładnie tyle samo, co ty dla niej.


Na podstawie: lifehack.org


Związek

„Dla ciebie spalam się”. Dlaczego miłość nie powinna parzyć

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
13 lipca 2020
Fot. iStock/Milan_Jovic
 

Kiedy miłość zajmuje ci serce i głowę do tego stopnia, że nie radzisz sobie z emocjami, najwyższa pora by na chwilę „wyjąć” tę głowę i serce z tej miłości. My kobiety mamy zadziwiającą tendencję do spalania się w uczuciach, a przecież żadne uczucia nie są warte tego by aż tak mocno się w nich zatracić, by cierpieć. By zapomnieć o tym, że na świecie są przecież jeszcze inne, wspaniałe rzeczy.

Problemy z emocjami, z zazdrością, z brakiem poczucia wartości mocno rzutują na nasze związki oraz na style przywiązania, które rozwijamy w naszych relacjach, ale także na nasze własne samopoczucie i emocjonalne bezpieczeństwo. Kluczowe jest uświadomienie sobie, że cokolwiek się nie stanie, miłość nie jest jedynym sensem naszego życia. Jest nim osiągnięcie harmonii z samym sobą, wewnętrzny spokój i samoakceptacja.

Kiedy miłość parzy i dlaczego to nam szkodzi, czyli najczęstsze powody zbyt mocnego zaangażowania

Zazdrość o przeszłość partnera

Dopytywanie, naciskanie na poznanie szczegółów dotyczących poprzednich partnerów i związków, drążenie natury niektórych relacji, prośby o zerwanie znajomości… Wszystko to szkodzi głównie tobie. Często jest tak, że twój partner już dawno nie myśli o przeszłości, a ty się nią „katujesz”. Podstawowe pytanie jakie musisz sobie zadać to: „po co ci ta wiedza, co ona zmieni?”. Każdy z nas ma jakąś przeszłość, każdy kiedyś kogoś kochał, był w jakiejś relacji z kimś innym. To również dzięki tym relacjom jesteśmy dziś w jakimś określonym miejscu.

Współuzależnienie

Niezależnie od tego, z jakim uzależnieniem zmaga się nasz partner, musimy pamiętać, że to głównie jego walka i jego rola w tym, żeby sobie z tym problemem poradzić. Oczywiście, powinniśmy okazać ukochanej osobie pełne wsparcie, ale nie wolno nam poświęcać swojego bezpieczeństwa i poczucia osobistego szczęścia, by za wszelką cenę ją „ratować” . W przypadku uzależnienia nie mamy wielkiego wpływu na to, co się wydarzy i musimy sobie to jasno powiedzieć.

Uzależnienie od partnera

Kiedy kochamy taką miłością, która dosłownie sprawia, że bez partnera nie potrafimy normalnie funkcjonować, uczucie staje się szkodliwe. Miłość staje się głównym celem naszego życia, a my zatracamy się w niej ze strachu, że ją stracimy, że relacja się skończy. Nie widzimy jednak, że uczucie przechodzi w obsesję, a nasze poczucie wartości jest niskie zeru. Stajemy się niewolnikami uczucia, żebrzemy o nie.

Przyzwolenie na brak szacunku

Jeśli pozwalamy na to, by ukochana osoba traktowała nas bez szacunku, zaczynamy wierzyć w to, że po prostu na niego nie zasługujemy. Przyzwyczajamy się do słów i gestów, które bolą, ciążą. Adaptujemy się do sytuacji, pozwalamy na to, na co absolutnie nie zasługujemy. Już nie wiemy jak powinien wyglądać dobry związek, dobra miłość. Wydaje nam się, że to właśnie ta relacja, którą obecnie przeżywamy.

Lęk przed samotnością lub oceną innych

Strach przed porzuceniem, a raczej przed pustką, która zostanie nam po kimś, bywa paraliżujący. Tak samo dzieje się wtedy, kiedy zostajemy w jakieś relacji za wszelką cenę, obawiając się reakcji i oceny innych. Gdybyśmy tylko mieli odwagę odejść i zawalczyć o własne szczęście…  W rezultacie miesiącami i latami tkwimy w sytuacjach, które nam nic nie dają nam osobistej satysfakcji. Spalamy się.

Miłość jest piękna, ale miłość nie jest wszystkim. Kochajmy tak, aby nie zapominać o sobie i tak, aby nie „dusić” miłością partnera. Życie jest pełne różnych możliwości, a związek powinien być naszym wspólnym wyborem.

 


Związek

Jak nie podejmować decyzji, których moglibyśmy potem żałować. Zobacz cały obraz, nie tylko jego fragment

Redakcja
Redakcja
10 lipca 2020
Fot. iStock / yuryRumovsky

Krótkowzroczność umysłowa jest dość powszechnym stanem psychicznym, w którym mózg koncentruje się na rzeczach, które mają nastąpić w najbliższej przyszłości, zamiast próbować przeanalizować wszystko wokół ciebie. Zjawisko to jest to całkowicie normalne i występuje tak samo u silnie zmotywowanych i inteligentnych, jak u niemotywowanych i nieinteligentnych osób.

Czego zatem powinniśmy unikać, żeby nie podejmować pochopnych decyzji? Pamiętajmy przede wszystkim, że:

Nadmierne skupienie “oślepia” mózg

Zbyt silna koncentracja może powodować, że widzimy tylko to, co znajduje się bezpośrednio przed naszym oczami. Tak się właśnie dzieje, kiedy kierowca zobaczy czerwone światło i natychmiast wciska pedał hamulca. Tymczasem, kluczowy jest pełny obraz sytuacji i tego, co dzieje się wokół. Przecież ważne jest również to, czy z tyłu nie znajduje się żaden inny samochód lub czy znajduje się on w takiej odległości, że również zdąży zahamować. Dobry kierowca stara się zatem ogarnąć wzrokiem i zmysłami całą sytuację, a nie tylko nagły impuls, który pojawia się tuż przed nim.

Nasze sposoby rozwiązywania problemów powinny ewoluować

Kiedy mamy problemy, których już doświadczyliśmy, normalne jest, że nasze umysły szukają sposobu, w jaki te problemy zostały wcześniej rozwiązane. To może oczywiście okazać się skuteczne, jednak nie ma powodu, aby sądzić, że to samo rozwiązanie zadziała ponownie lub jest idealne na obecną chwilę.

Próbujmy nowych rozwiązań, szukajmy nowych propozycji. Zmieniajmy narzędzia, którymi się posługujemy, adaptujmy je do nowych sytuacji. Rozwijajmy się.

Czasem nie warto reagować natychmiast, warto pomyśleć

Często nie jest wystarczająco jasne, czy twój umysł nie jest zbyt mocno przytłoczony informacjami by zareagować w sposób adekwatny do sytuacji. Czasem warto zatrzymać się w pół drogi, zanim będzie za późno.

Nikt nie jest w stanie przewidzieć każdego problemu lub zagrożenia, jakie mogą się pojawić na nasze drodze. Ale zamiast reagować na problem i automatycznie przeglądać listę kontrolną, przeanalizuj sytuację. Opisz w myślach dokładnie to, co się dzieje, i spróbuj przewidzieć rezultaty każdej podjętej decyzji. Dopiero wtedy będziesz w stanie opanować prawie każdy napotkany problem.

Nieprzemyślane decyzje, podjęte pod wpływem chwili rzadko kiedy okazują się zbawienne w skutkach. W większości sytuacji w życiu warto kierować się rozwagą, zachowując spontanicznie podjęte kroki na naprawdę wyjątkowe momenty.


Zobacz także

7 sygnałów, że znalazłaś swoją bratnią duszę

„Zabawa, seks, dystans”. O tym dlaczego lepiej mieć przelotnych kochanków

12 nawyków faceta, który nie dojrzał do poważnego związku