Psychologia Związek

5 mitów o szczęśliwych związkach (i dlaczego to bujda!)

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
14 września 2016
5 mitów o szczęśliwych związkach
Fot. iStock / shironosov
 

Piękni, młodzi, idealni. Zawsze razem, bez kłótni, żyją jakby świat nie istniał. Tacy, którym można tylko zazdrościć… Co pojawia się przed waszymi oczami na hasło „szczęśliwy/udany” związek?

Obalamy mity o szczęściu we dwoje, bo to nie ma nic wspólnego z wizją „piękna ONA, piękny ON”. Sprawdźcie, jak jest naprawdę.

Mit nr 1: Szczęśliwe pary zawsze mają ochotę na seks (zawsze chcą go uprawiać)

OBALONY: Nie ma wzoru na udany seks ani związek. Bez względu na to, czy go uprawiają czy nie, dbają o swoją sypialnię

Bo seks jak wszystko – zmienia się. Na początku każdej relacji jest doprawiony spontanicznością i płomieniem. Z czasem nie tylko charakter łóżkowych spotkań się zmienia, ale i oczekiwania partnerów. Jak każdy człowiek, również te legendarne „udane związki”, mają swoje wzloty i upadki, okresy wzmożonej aktywności i takie,w  których seks przestaje być dla nich rzeczą najważniejszą na świecie. To ściśle wiąże się z dynamiką związku i fizycznością człowieka.

Fakt: Prawdą jest, że ci szczęściarze nie zaniedbują swojego łóżka i partnera.

Dzięki porozumieniu rozwiązują swoje seks-problemy (jak wiele innych), ponieważ intymność i seksualność w związku są bardzo ważne.

Mit nr 2: Szczęśliwe pary się nie kłócą

OBALONY: Ha, ha, ha! Oczywiście, że się kłócą, ale potrafią rozwiązywac swoje konflikty

Nie ma związków, w których panuje idealny stan zen. W których nie ma sprzeczek, kłótni czy kryzysowych awantur. Różnią się tylko dwiema rzeczami:
– sposobem w jaki te konflikty przebiegają,
– i tym, że udane związki zawsze je rozwiązują!

Brak sprzeczek zazwyczaj świadczy o tym, że ludzie nie żyją ze sobą, a obok siebie. Mijają się bezwiednie, a różnice zdań właściwie im nie przeszkadzają, bo przecież każdy żyje swoim życiem…

W udanych i szczęśliwych związkach partnerzy nigdy nie zapominają o wzajemnym szacunku, a kłótnie i konflikty mają swoje miejsce i czas, by je rozwiązywać. Ale przede wszystkim związek jest dla nich priorytetowy, a „problem” po prostu przeszkodą, którą trzeba w jakiś sposób pokonać. Dlatego dochodzą do porozumienia – ponieważ już na starcie oboje mają jeden wspólny cel.

Fakt: Szczęśliwe pary nigdy nie zapominają o wzajemnym szacunku. Szanują swoją odrębność.

Mit nr 3: Szczęśliwe pary są ze sobą na 100% i nie mogą żyć bez siebie. Mówią sobie o wszystkim i wszystko robią razem

OBALONY: Absolutnie nie! Każdy z nich jest odrębnym bytem, nie wszystkie sfery życia są w związku wspólne

Ponieważ za słowem szczęśliwy lub udany kryje się „zdrowy” dla obojga partnerów, nie ma nic dziwnego w tym, że każdy znich ma w związku przestrzeń na siebie. Czas sam na sam ze sobą i swoje hobby, swoje przyzwyczajenia i ulubione filmy, wreszcie nierzadko „to coś”, co zawsze robi solo, bo partner/ka tego  nie cierpią. Mało romantyczne, ale cholernie ludzkie!

Żyjemy wyobrażeniem dwóch połówek idealne i rumianego jabłuszka. I w tej wizji nie ma miejsca na to, by to „jabłuszko” była prawdziwe – takie obite trochę przez deszcz, nadgryzione przez robaka i bez konserwantów podtrzymujących związek.

Fakt: Nikt nie chce żyć bez ustalonych granic swojej intymności, choć dla każdego leżą one gdzie indziej. Takie życie bardziej przypominałoby związek z terapeutą a nie kochankiem. Żylibyśmy w nieustannej presji i poczuciu obserwacji czy kontroli.

Mit nr 4: Szczęśliwe pary bezwarunkowo i absolutnie się akceptują

OBALONY: Szczęsliwe pary żyją konstruktywną krytyką i dialogiem

Nie ma ludzi idealnych, świętych i tak życiowo znieczulonych, żeby dla dobra sprawy byli wstanie wszystko akceptować jak na taśmie w fabryce. Nie ma. Przypomnijcie sobie zresztą te wszystkie niedokręcone tubki, buty, o które się potknęliście czy irytujący sposób komentowania, które zaatakowały was w waszych związkach… Jest tego trochę. Również w idealnych związkach jest ich całkiem sporo. Bo dobry związek nie rodzi się w sterylnym laboratorium miłości, tylko co rusz potyka się i od czasu do czasu, gdy któryś z partnerów nie zdąży podtrzymać drugiego – upada w błotnistą kałużę…

Dobry związek to chęć do pracy nad sobą po to, by razem żyło się pięknie, dobrze, lepiej. I to gotowość do podejmowania prób. Szczęśliwy związek w tym wypadku jest zaprzeczeniem sloganu „jestem, jaki jestem” i „nie obchodzi mnie, co myślą inni”. Bo w nim zawsze jest miejsce na tę drugą osobę oraz bardzo dużo chęci, żeby zmieściło się „dla ciebie”, „dla nas”, „obchodzi mnie”, i „chcę”…

Konstruktywna krytyka natomiast, to nigdy nie:
– atak
– złośliwości
– zadufanie w sobie
– czy posiadanie jedynej słusznej definicje dobra i zła, mądrości i głupoty.

Fakt: Szczęśliwe pary – zawsze, nieustannie nad sobą pracują.

Mit nr 5: Szczęśliwe i udane związki, tworzą ludzie zdrowi i silni psychicznie

OBALONY: Każdy z nas ma swój bagaż, nie ma takich ludzi

Nie ma ludzi bez skazy, bez lęków, ograniczeń, kompleksów i swoich małych dziwactw. Owszem są zaburzenia, które utrudniają lub uniemożliwiają zwykłą egzystencję, oraz takie, które nie pozwalają stworzyć żadnej trwałej relacji (takie, które wymagają leczenia i profesjonalnej pomocy) – jednak poza nimi, jest cały ogrom naszych małych, codziennych problemów. Każdy z nas niesie plecak wypchany po brzegi swoim życiem, i daję głowę, że w każdym z tych plecaków znajdzie się chociaż jedna zbędna skarpeta bez pary,  lęk czy słabość.

Fakt: Szczęśliwe pary pomgają sobie nieść plecaki, i od czasu do czasu zrobić w nich porządek.


Na podstawie: psychologytoday.com

5 mitów o szczęśliwych związkach


Psychologia Związek

Inteligentny po mamie! My wiedziałyśmy to wcześniej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 września 2016
Inteligentny po mamie
Fot. iStock/mediaphotos
 

Nowe badania potwierdzają to, co wiemy od dawna. Według opublikowanego w Psychology Spot raportu, ludzie rodzą się z różnymi uwarunkowaniami genetycznymi, które aktywują się w różny sposób w zależności od tego, czy geny dziedziczymy od matki, czy od ojca. Gdy chodzi o inteligencję, te geny pochodzą od matki. Wszystko dlatego, że większość genów odpowiedzialnych za inteligencję znajduje się w chromosomie X, a to właśnie matki przekazują nam ich w materiale genetycznym aż dwa :).

I nawet jeśli twój ojciec przekaże ci kilka swoich genów inteligencji, raczej nie będą one miały wpływu na twój mózg, bo aktywują się tylko wtedy, gdy pochodzą od matki. „Jeśli ten sam gen jest dziedziczony od ojca, to pozostaje nieaktywny” – donoszą naukowcy. Oczywiście, inne geny działają odwrotnie: są aktywne tylko wtedy, gdy pochodzą od taty.

To nie pierwsze badania potwierdzające fakt dziedziczenia inteligencji po matce. W latach 90. XX w. porównywano geny bardzo inteligentnych ludzi z mniej inteligentnymi. Okazało się, że ci pierwsi częściej posiadają fragment DNA (tzw. „marker genetyczny”), który pochodzić może tylko od komórki jajowej.

Sorry, panowie. Może i piękna po was, ale mądra po mamie!


Źródło: womansday.com


Psychologia Związek

POMAGAMY – nowa kampania społeczna Komitetu Ochrony Praw Dziecka

Redakcja
Redakcja
14 września 2016
POMAGAMY - nowa kampania społeczna Komitetu Ochrony Praw Dziecka
Fot. Kadr z filmu kampanii / Materiały prasowe

97 tys. ofiar przemocy domowej oraz 76 tys. osób podejrzanych o jej stosowanie zdefiniowała policja w 2015 r. To o kilkanaście tysięcy mniej niż rok wcześniej – wynika z najnowszych statystyk Komendy Głównej Policji. W 2015 r. prawie 12 tys. sprawców przemocy zostało skazanych.

Dane prezentowane przez Komendę Główną Policji dotyczą oficjalnych zgłoszeń wszczynających bądź kontynuujących procedurę założenia tzw. „Niebieskiej karty”. Analizując oficjalne statystyki można stwierdzić, że przemoc nie zna ani wieku, ani płci. Może dotknąć każdego. Te dane pochodzą z statystyk policyjnych: statystyka.policja.pl.

Dlatego stworzyliśmy kampanię, pozwalającą na zebranie funduszy na naszą działalność, w tym: na pomoc dzieciom, ich rodzinom, osobom doświadczającym przemocy. Dotyczy to zwłaszcza spraw takich, jak: konflikty okołorozwodowe, przemoc fizyczna i psychiczna, molestowanie. Chociaż świadomość społeczna jest w tej kwestii coraz większa, przemoc jest nadal problemem wielu polskich rodzin i niestety, jest to problem ukrywany. Wiele osób, które doświadcza przemocy, wciąż ma poczucie wstydu. Ale to nie oni powinni się wstydzić. Dlatego chcemy docierać do takich osób i dawać im szansę na poprawę sytuacji.

Apelujemy o pomoc do wszystkich Państwa i wysyłanie smsów na numer 72 610 o treści POMAGAM. Warto pomóc, ponieważ KOPD działa na wielu obszarach: prowadzimy warsztaty umiejętności wychowawczych, grupy psychoedukacyjne. Nowatorskim pomysłem są także zajęcia dla dzieci: warsztaty edukacji emocjonalnej i warsztaty dotyczące kontroli agresji. Zajmujemy się także terapiami rodzinnymi i coachingiem rodzicielskim. Organizujemy kampanie, akcje edukacyjne, działamy od 35 lat i chcemy działać jeszcze skuteczniej.

KOPD

 

Jak można pomóc?

Zachęcamy wszystkich do udziału w naszej kampanii – wysyłając sms o treści POMAGAM na numer 72 610, wesprzecie Państwo realne działania prowadzone przez naszą organizację na rzecz dzieci.

Kampania sms potrwa od 2 września do 31 grudnia – w tym czasie możecie Państwo wysyłać smsy. Spot emitowany będzie w telewizjach, kinach, na ekranach off screenowych oraz ekranach wielkoformatowych .

kopd1

Operatorom sieci komórkowych: Orange, Play, T-mobile, Heyah, Plus dziękujemy za bezinteresowne wsparcie naszej Kampanii  i całkowite przekazanie dochodu na rzecz akcji.

Materiały do kampanii bezpłatnie przygotowała Agencja Marketingowa AKON.

Spot przygotowała agencja Psychomedia.

Wsparło nas Multikino, stacje telewizyjne, wydawnictwo Agora, firma TOTU.

Za przygotowanie wszystkich plików i spotu w odpowiednich formatach, dziękujemy Studiu Kopiowania.

Informacje o kampanii można zaleźć na Facebooku: https://www.facebook.com/events/933145060147429/. Spot towarzyszący kampanii dostępny jest na Youtube’ie.


Informacje o Komitecie Ochrony Praw Dziecka:

Komitet Ochrony Praw Dziecka jest ogólnopolską organizacją pożytku publicznego, która zajmuje się ochroną praw i interesów dzieci oraz ich rodzin. Od 1981 roku misją Komitetu jest przeciwdziałanie i zapobieganie wszelkim przejawom krzywdzenia dzieci oraz pomoc rodzinom w sytuacjach kryzysowych. Swoją misję KOPD realizuje poprzez Centrum Interwencyjne w Warszawie oraz 23 oddziały terenowe w całej Polsce. Komitet Ochrony Praw Dziecka jako organizacja pozarządowa świadczy pomoc psychologiczną, pedagogiczną, diagnostyczną, psychoterapeutyczną, mediacyjną i prawną, szukając najwłaściwszej formy pomocy dla dziecka i jego rodziny.

Kopia KOPD_kolor full

To, jak bardzo te działania są potrzebne, widać na podstawie wewnętrznych statystyk – w samej tylko Warszawie przez ostatnie pół roku Komitet Ochrony Praw Dziecka przeprowadził:

  • 1008 godzin porad psychologiczno-pedagogicznych,
  • 672 godziny mediacji rodzinnych,
  • 588 godzin konsultacji rodzinnych,
  • 410 godzin porad prawnych w sprawach związanych z rozwodem i ustaleniem opieki nad dziećmi.

Więcej informacji na temat działalności KOPD można znaleźć na stronie internetowej pod adresem www.kopd.pl oraz na Facebooku.


Zobacz także

Czy w sercowych sprawach powinnyśmy polegać na radach przyjaciółek?

Błagam, nigdy nie mówcie tego mężatkom!

Jak zachować spokój umysłu? Pięć żelaznych zasad, które musisz zapamiętać

Seks podczas okresu

Seks podczas miesiączki może być bezpieczny i dać nieziemską przyjemność. Trzeba tylko wiedzieć, jak TO robić