Związek

20 rzeczy, których mężczyzna nie powinien robić w związku. Nie zdziw się, jeśli pewnego dnia wrócisz do pustego mieszkania

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
8 listopada 2016
20 rzeczy, których mężczyzna nie powinien robić w związku. Nie zdziw się, jeśli pewnego dnia wrócisz do pustego mieszkania
Fot. iStock / Geber86
 

Mądre przysłowie mówi, że mężczyzna ma związku dwie możliwości: wstać i być tym, którego ona potrzebuje, albo usiąść i pozwolić jej dostrzec innego mężczyznę, stojącego za nim. Wiesz, czego nie powinieneś dopuszczać się w twoim związku, by być tym, który wstanie?

20 rzeczy, których żaden mężczyzna nie powinien robić w związku

1. Przestać chcieć poznawać swoją partnerkę

To, że już jesteście razem, że wasz związek trwa kilka czy kilkanaście lat, nie oznacza, że ona nie może być dla ciebie wciąż fascynującą zagadką. Ciągle nie wiesz o niej wszystkiego. Nie przestawaj być jej ciekawy.

2. Lekceważyć znaczenia jej pracy

I nie jest ważne, czy to jest praca w domu, czy poza domem – w pełnym wymiarze godzin. Szanuj jej wkład i zaangażowanie w wykonywane przez nią obowiązki. Chcesz przecież dokładnie tego samego, z jej strony…

3. Biec na kanapę, zaraz po powrocie z pracy…

… zapominając się przywitać i spytać jak minął jej dzień. To zajmie ci mniej niż 60 sekund, a może zbawiennie wpłynąć na domową atmosferę.

4. Dopuścić do tego, że praca stanie się ważniejsza niż związek

Wielu mężczyzn uważa, że ich najważniejszą rolą w związku jest zapewnienie możliwie najlepszych warunków materialnych swojej rodzinie. Chociaż jest to godne podziwu, nie wolno nigdy dopuścić do sytuacji, w której praca zaczyna przesłaniać nam to, co jest naprawdę ważne i potrzeb tych, dla których tak się staramy.

5. Udawać, że słuchasz, kiedy ona mówi

„Mhm … tak, tak … oczywiście”. Utrzymuj kontakt wzrokowy, angażuj się w rozmowę i pokaż jej, że jesteś naprawdę dobrym słuchaczem.

6. Zamykać się na swoją partnerkę, kiedy pojawiają się problemy

Kiedy życie stawia przed tobą wyzwania, z którymi sobie nie radzisz, mimowolnie odtrącasz tych, których kochasz. Zapominasz, że jeśli stworzyłeś z drugą osobą emocjonalną zależność, musisz pozwolić jej być w twoim życiu obecną.

7. Krytykować swoją partnerkę w obecności innych

Kiedy pojawia się napięcie między tobą a nią, bywa, że trudno zachować spokój. Nie pozwalaj sobie na słowa, które wypowiedziane w obecności innych, zabolą ją jeszcze mocniej i upokorzą jeszcze bardziej. Ty przecież uznałbyś za upokarzające i niedopuszczalne, gdyby ona skrytykowała cię przy twoich znajomych.

8. Mówić o rozwodzie czy rozstaniu „profilaktycznie”

Chciałeś ją tylko „postraszyć”? Rozstanie to coś naprawdę poważnego. Te słowa nigdy nie powinny padać w pośpiechu, pod wpływem chwilowych emocji. Nie wolno nimi szantażować ani straszyć!

9. Unikać obowiązków domowych 🙂

We wspólnym życiu, te „drobnostki” są szczególnie ważne. One również są miarą partnerstwa w waszym związku.

10. „Zapominać” zadzwonić, uprzedzić, poinformować

Komunikacja jest podstawą każdej relacji. Uważasz, że nie musisz informować swojej partnerki, gdzie jesteś i o której wrócisz? To znaczy, że nie traktujesz jej poważnie. Nie zdziw się, jeśli pewnego dnia wrócisz do pustego mieszkania…

11. Dokonywać ważnych zakupów bez jej wiedzy i zgody

Zdaje się, że ten budżet jest wasz, wspólny…

12. Zaniedbywać jej potrzeby…

… jednocześnie pokazując jej, jak ważne jest dla ciebie to, by ona zadbała o twój komfort w tym związku.

13. Wymuszać na swojej partnerce decyzje, których ona wcale nie chce podjąć

Nie wszystkie decyzje muszą i mogą być podejmowane wspólnie, jeśli jednak chodzi o coś naprawdę ważnego (np. wasze dzieci, dom, finanse) decydujecie razem, szanując wasze odczucia i opinie.

14. Reagować impulsywnie podczas kłótni

Bo to może oznaczać gesty i słowa, których już nie cofniesz, a które twój związek będą kosztowały zbyt wiele.

15. Wykorzystywać jej dobro i empatię

Zamiast tego – odwzajemniaj je.

16. Zapominać zorganizować wspólny wieczór, od czasu do czasu

Zawsze masz to samo usprawiedliwienie: „Jestem taki zajęty”…  Netflix  jest fajny, ale nie dzień w dzień. Wspólne wyjście do kina, czy na kolację daje możliwość prawdziwego „pobycia” ze sobą, nawiązania lepszego kontaktu.

17. Oczekiwać, że powinna zaspokajać wszystkie twoje potrzeby

Związek to nie wymiana handlowa. Doceniaj małe gesty czułości i miłości, które dostajesz.

18. Oskarżać ją po to, żeby wzbudzić w niej poczucie winy

Jeśli dopuszczasz się manipulacji, krzywdzisz swoją partnerkę, musisz być tego świadomy. Relacjom w dobrym związku przyświecają jasne, czyste intencje.

19. Obrażać jej znajomych, tylko dlatego, że są mężczyznami

Obawiasz się zdrady, konkurencji ? Porozmawiaj o tym, a nie staraj się wyeliminować z jej otoczenia wszystkich mężczyzn.

20. Dążyć do przejęcia władzy w związku

Nikt tu nie jest ważniejszy, nikomu „nie należy się” więcej. Jesteście dwiema stronami związku, przysługują w nim wam te same prawa: do szacunku, miłości, bycia zrozumianym i wysłuchanym.


Źródło: powerofpositivity.com

 


Związek

Ile warte jest nasze życie? Jaką wartość ma miłość, która ucieka w chorobie?

Karolina Krause
Karolina Krause
8 listopada 2016
Fot. iStock / jarino47
 

Ile znaczą dla ciebie twoje piersi? Bo dla niej znaczyły bardzo wiele. Dla niego, jak się okazało jeszcze więcej.

Byli parą, jak każda inna. On: Mężczyzna koło 40., karierowicz, ale z głową na karku. Najważniejsze było dla niego zapewnienie bytu swojej rodzinie. A przynajmniej tak było na początku, bo potem wszystko zaczęło jakby się rozmazywać…. Dłużej zostawał w pracy, bo przecież pieniądze nie biorą się znikąd!  Ciągle powtarzał jej, że robi to dla nich, choć oboje dobrze wiedzieli, że chodzi o niego.

Ona: Trochę po 30., piękna, dbająca o siebie kobieta, matka dwójki dzieci, na których skupiała cały swój czas. Nigdy nie miała problemów ze zdrowiem. Zwracała uwagę na to, co sama je i co podaje rodzinie. Kilka miesięcy wcześniej nawet zapisała się na taniec. Towarzyski. Nie przeszkadzało mu to.

Ich życie mijało na wyjazdach za granicę. Od weekendu do weekendu. Na zaproszeniach od znajomych. Dzieci nie sprawiały problemów. A i kasy mieli pod dostatkiem dzięki niemu. Poznali się całkiem przypadkiem, na imprezie u znajomych. Wszystko to było jakieś takie dziwne łatwe, za łatwe, jakby nienaturalne. Najpierw ślub, potem dzieci. Szło jak po maśle. Do czasu.

Ona sama nie podejrzewała niczego. Od zawsze miała duży, jędrny i kształtny biust. Bieliznę kupowała tylko w droższych sklepach – chciała, aby wszystko było odpowiednio dopasowane. Lubiła podkreślać wąską talię i podnosić swoje wysokie C jeszcze wyżej. Nie było faceta, który by się za nią nie obejrzał.

To on zabrał ją do lekarza. Wydało mu się podejrzane, że częściej niż zazwyczaj dotyka swojej lewej piersi. – To na pewno nic takiego – mówiła. Starała się przy tym nie okazywać strachu, jaki wtedy czuła. Nie wiedziała tylko, jak długo będzie w stanie wytrzymać. – A co, jeśli to właśnie TO?  Gdzieś w niej był ten paraliżujący lęk odbierający zdolność logicznego myślenia. On jednak nie dawał za wygraną. W końcu poszli do lekarza razem. Przez cały ten czas był przy niej, także wtedy, kiedy lekarz mówił o wynikach badań. Nie słuchała – patrzyła tylko na niego, jak w jakiś magiczny obrazek, jakby był filtrem jej bezpieczeństwa. Zapewniał ją, że nowotwór niczego nie zmieni, że liczy się tylko to, żeby była zdrowa. Wspierał, gdy płacząc nocami głośno pytała Boga: – Dlaczego właśnie ja? Był także wtedy, gdy przyszło jej iść pod nóż. Trzymał za rękę. Całował. Mówił, że ją kocha. Może nawet i kochał? Kto wie?

Problemy zaczęły się kilka miesięcy później. W drodze ze szpitala jeszcze rozwiewał jej wątpliwości: „Wszystko jest w porządku, dla mnie jesteś piękna”. Tylko potem, z dnia na dzień stawał się coraz bardziej oschły, odpowiadał półsłówkami. Później wracał do domu, aż w końcu przychodził tylko po to, żeby się wyspać. Spotykali się dopiero nad łóżkiem. Ta krótka chwila, kiedy rozbierała się, a on odwracał wzrok, była dla niej prawdziwym piekłem. Wstyd, poniżenie i poczucie odrzucenia, to więcej niż była w stanie znieść. Ale chciała o nich walczyć. Czuła się winna, w końcu to ona została oszpecona, a on miał prawo czuć odrazę – tak wtedy o tym myślała. W bólu i rozpaczy zdecydowała się w końcu na plastykę piersi. Myślała, że to ich ocali. Tak bardzo się myliła.

Oddalali się od siebie coraz bardziej.  Gdy tylko próbowała się do niego zbliżyć, słyszała: „Jestem zmęczony” albo „Nie jestem jeszcze gotowy”. Po kilku tygodniach zalana łzami, nie radząc sobie z własnymi emocjami wykrzyczała: „Dlaczego nie chcesz się ze mną kochać?! Jestem taka odrażająca?”. Usłyszała, że nie umie się przełamać… A przecież zapewniał, że nic się nie zmieni. Jakby jego miłość zamknięta była tylko w jej piersiach, brak jednej spowodował jej odejście.

W sądzie wspominał coś o tym, że nie potrafi psychicznie pogodzić się z jej okaleczeniem, a zaraz potem o wstręcie fizycznym… Miała wrażenie, że bierze udział w jakimś surrealistycznym filmie, nie wierzyła, że to wszystko dzieje się naprawdę.

Pomoc przyszła ze wszystkich stron, rodzice, przyjaciele, a nawet dzieci stawały na głowie, by ją wesprzeć po raz kolejny. Ale ona nie słuchała. Jedyne, czego wtedy chciała to, by choć raz, przez ułamek sekundy, spojrzał na nią tak jak dawniej – z pożądaniem, namiętnością. By zobaczył w niej kobietę. Cała reszta nie miała dla niej żadnego znaczenia.

Ta historia nie ma szczęśliwego zakończenia. On nie zrozumiał, jak bardzo ją zawiódł. Jak bardzo złamana obietnica, że pomimo wszystko – na dobre i złe, w zdrowiu i w chorobie – rozbiła jej kruchą psychikę. Jak niewiele w jego oczach była warta… Co w niej kochał? Piersi, z których zawsze była taka dumna? Rozsypała się. Pękło w niej to, co w każdym z nas najcenniejsze – chęć do życia. On odszedł, a on niecały rok po operacji odebrała sobie życie. Nie było listów. Nie było pożegnań…

Ile warte jest nasze życie? Ile warta czasami jest nasza miłość? Obyśmy nigdy nie musieli się tak brutalnie o tym przekonać…


Związek

Kobiety kontra mężczyźni. Dlaczego fizycznie różnimy się tak bardzo?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 listopada 2016
Fot. iStock / Anetlanda

Różnice w wyglądzie ciał męskich i żeńskich są wyraźne. Nie trzeba doktoratu z biologii, żeby to zauważyć. A czy wiadomo, z jakiego powodu nasze ciała różnią się dość istotnie? Jesteśmy przedstawicielami jednego gatunku ssaka z rodziny człowiekowatych, który fizycznie w zależności od płci, skonstruowany został trochę inaczej.

Tak podobni, a jednak różni

Kobiety różnią się od mężczyzn wyraźnie. Atrybuty naszych płci pozwalają na pierwszy rzut oka określić, z kim mamy do czynienia. Mamy inne sylwetki, postury, tembry głosów, różnice w budowie narządów rozrodczych i nie tylko. Ciało ludzkie jest fascynującą zagadką, więc ciekawe są wyjaśnienia, z czego wynika dymorfizm płciowy, czyli fizyczne różnice między mężczyznami i kobietami. Niektóre różnice wynikają z funkcji odgrywanych podczas procesu reprodukcji, a inne, by oddziaływać na siebie nawzajem i przyciągać.

Męska klata kontra kobiece piersi 

Kobiety są jedynymi przedstawicielkami naczelnych, które mają wyraźnie wyodrębnione piersi cały czas, nie tylko podczas karmienia potomstwa. Większość naukowców uważa, że piersi są ewolucyjnym pomysłem na „zwabienie” partnera, ponieważ wypełnione są one przede wszystkim tkanką łączną, gruczołową, tłuszczową, a mleko produkowane jest dopiero w przypadku karmienia piersią.

Piersi są również swoistym wyznacznikiem dla płci przeciwnej, że kobieta gotowa jest do procesu reprodukcji. Przykład jest prosty, ale dobitny — niedojrzałe płciowo dziewczęta nie mają piersi, a piersi u kobiet po menopauzie często są obwisłe i niepociągające. Pełny biust może zatem wykazywać płodność i zachęcać mężczyznę do starań o partnerkę.

Mężczyźni nie mają rozwiniętych piersi, jednak mają sutki. To dlatego, że geny, które kodują rozwój brodawki, uaktywniają się w bardzo wczesnym stadium rozwoju embrionu w macicy, zanim dojdzie do rozróżnienia płci na męską i żeńską.

Jabłko Adama kontra łabędzia szyja

Zarówno mężczyźni, jak i kobiety mają chrząstkę tarczową, chroniącą przed uszkodzeniem przednią część krtani. Różnica polega na tym, że u dorosłych mężczyzn jest ona dużo bardziej widoczna niż u kobiet. U panów dwa odcinki chrząstki w grdyce zrastają się pod kątem ostrym, zaś u pań – rozwartym. Co więcej, u mężczyzn tworzy się większe pudło rezonansowe, które wzmacnia dźwięk i ono także wpływa na rozmiary jabłka Adama, czyli tzw. grdyki. Grdyka powoduje, że mężczyźni z reguły mają niższe głosy niż kobiety. A kobiety preferują mężczyzn o niższym tonie głosu, który zależy od ilości testosteronu w organizmie.

Różnice w muskulaturze i tyciu

Mężczyźni są na ogół bardziej umięśnieni niż kobiety, bo mają więcej testosteronu. Męski metabolizm spala kalorie szybciej, a kobiecy metabolizm wykazuje tendencję do odkładania tłuszczu, a nie budowy mięśni. Kobiecy tłuszcz odkłada się w piersiach, biodrach, pośladkach, jak i w podskórnej tkance tłuszczowej reszty ciała. Kobiety są zaprogramowane do noszenia i narodzin dzieci, więc mają szersze biodra i szybciej gromadzą tłuszcz, jako rezerwę energetyczną. Mężczyźni natomiast powinni być silni i zwinni, na wzór ich przodków, którzy musieli zarówno szukać pożywienia, jak i konkurować z innymi mężczyznami.

Fot. iStock / bondarchik

Fot. iStock / bondarchik

Kobiece i męskie rysy twarzy

Im więcej testosteronu w organizmie mężczyzny, tym mocniejsze czoło, policzki i linia żuchwy. Im więcej estrogenów w organizmie kobiety, tym większa jej twarz, pełniejsze usta i wyższe brwi. To te hormony płciowe kontrolują rozbieżności w męskich i żeńskich cechach twarzy.

Mocno zaznaczona szczęka, a więc i wyższy poziom testosteronu, świadczy o większych predyspozycjach do przejawiania siły i agresji u mężczyzn. Badania wykazały, że kobiety wybierają chętniej partnerów z ostrymi rysami twarzy, jako dominujących, niż  mężczyzn o delikatnej urodzie.

Ciemny facet kontra jasna kobieta

Oczywiście tylko umownie! Przystojni mężczyźni są często przedstawiani jako ciemnowłosi i o ciemniejszej karnacji, a piękne kobiety jako blondynki o jasnej karnacji. Te preferencje mogą odzwierciedlać fakt, że od okresu dojrzewania, kobiety mają jaśniejszą skórę, włosy i oczy, niż mężczyźni. Dla każdej płci proces pigmentacji może zostać określony z natury, jako bardziej męski lub kobiecy.

Dywan na ciele kontra naga prawda

Owłosienie jest inną z cech, które różnicują obie płcie. U mężczyzn rośnie więcej włosów na całym ciele, a zwłaszcza na ich twarzach niż u kobiet. Wynika to z faktu, że hormony płciowe — androgeny, stymulują wzrost włosów, a mężczyźni mają ich więcej. Większość psychologów ewolucyjnych uznaje, że mężczyźni z zarostem, są atrakcyjniejsi dla pań. Posiadanie gęstego zarostu na twarzy sygnalizuje nie tylko wysoki poziom testosteronu, ale także oznacza dojrzałość płciową, a także podkreśla dominację poprzez optyczne zwiększenie rozmiaru szczęki mężczyzny.


źródło: www.livescience.comwww.crazynauka.pl


Zobacz także

Jak odejść, kiedy wciąż kochasz. Zakończyć toksyczny związek i nie bać się żyć

Teściowa po polsku

Podobno mądra i dojrzała matka powinna pozwolić odejść swojemu synowi, bla bla bla…Teściowa po polsku

Miłość albo jest albo jej nie ma. I nie ma niczego pośrodku oprócz zwykłych kłamstw