Zdrowie

Jak zmienia się pochwa z upływem lat? To powinna wiedzieć każda kobieta

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 stycznia 2022
Fot. iStock
 

Jak wygląda pochwa i w jaki sposób zmienia się na przestrzeni lat to pytanie, które zadaje sobie coraz więcej kobiet. To prawda, że zmiany te dotyczą miejsc, nad którymi nie poświęcamy aż tyle uwagi, co kilogramom na ciele czy zmarszczkom na  twarzy. Ale przecież warto wiedzieć, jak zmienia się pochwa, i co oznacza to dla zdrowia i samopoczucia kobiety.

Pochwa pełni wiele funkcji

Pochwa (wagina) to element układu rozrodczego kobiety. Stanowi ona przedłużenie macicy, a otaczają ją od zewnątrz wargi sromowe mniejsze (wewnętrzne) oraz większe (zewnętrzne). Powyżej nich znajduje się łechtaczka, a nad nią wzgórek łonowy. Pochwa u dziewic zamknięta jest błoną dziewiczą będącą fałdem śluzówki, który zazwyczaj ulega zerwaniu przy pierwszym stosunku.

Zbudowana jest ona z elastycznych włókien, co szczególnie zauważalne jest podczas porodu, ale nie tylko. Pełni ona również inne ważne funkcje. Przede wszystkim pokrywająca ją błona wytwarza śluz, który działa jak naturalny lubrykant, umożliwiając stosunek seksualny, a to, w połączeniu z silnym jej ukrwieniem, umożliwia osiągnięcie orgazmu. Wspomniany śluz umożliwia przemieszczanie się plemników, co ułatwia poczęcie dziecka. Ten sam śluz pełni również barierę ochronną przeciwko infekcjom.

W trakcie miesiączki pochwa umożliwia swobodny odpływ krwi menstruacyjnej. Mimo że sama w sobie pochwa jest niewielkich rozmiarów (długość między 6 a 8 cm, a szerokość 2-3 cm), w dodatku przez większość doby skrywana jest pod ubraniem, to jednak jest ona bardzo ważnym elementem kobiecego ciała, który zasługuje na uwagę i troskę.

Fot. iStock/Jak wygląda pochwa

Jak wygląda pochwa w różnych dekadach życia kobiety?

Zmiany zachodzą zarówno w wyglądzie jak i funkcjonowaniu pochwy przez całe życie kobiety. Są one nieuniknione, choć można na pewne sposoby niektórym z nich przeciwdziałać. Wpływają na nie różne czynniki — hormony, choroby, liczba i rodzaj porodów. Dlatego dobrze jest wiedzieć, na czym polegają zmiany i czego można się na poszczególnych etapach spodziewać.

Jak wygląda pochwa dwudziestolatki?

U dwudziestoletniej kobiety narządy płciowe są w pełni ukształtowane. W tym wieku pochwa „ma się” doskonale. Jest w świetnej kondycji, nie ma problemów z wytwarzaniem śluzu, oczyszcza się i regeneruje się szybko. Dzięki temu młode kobiety zazwyczaj nie mogą narzekać na życie seksualne, na jakość i ilość osiąganych orgazmów. W tym wieku pochwa po porodzie wraca o wiele szybciej do formy, niż dzieje się to w przypadku trzydziestolatki.

Jak wygląda pochwa trzydziestolatki?

Zazwyczaj trzydziestolatki mają już za sobą ciążę, a nawet i kilka. Liczba ciąż i porodów naturalnych nie pozostaje bez wpływu na to, jak wygląda i sprawuje się pochwa. Zachodzą w niej wtedy pierwsze zmiany na niekorzyść, może pojawić się uczucie luźności podczas stosunku, problemy z żylakami i sromu, które bywają pamiątką po ciąży. Na szczęście naprawdę wiele można poprawić dzięki regularnie i prawidłowo wykonywanym ćwiczeniom mięśni Kegla.

Fot. iStock/Jak wygląda pochwa

Jak wygląda pochwa czterdziestolatki?

Czwarta dekada życia dla kobiet to okres przedmenopauzalny, czyli taki, w którym zaczynają zachodzić już zauważalne zmiany. U czterdziestolatek zaczyna się powoli obniżać poziom estrogenów, co wpływa na zmniejszenie grubości ścianek pochwy i jej elastyczności, pojawiają się problemy z suchością pochwy. Mniejsza ilość estrogenów zaburza również równowagę kwasowo-zasadową, a to zwiększa ryzyko pojawiania się infekcji intymnych. Aby poprawić komfort życia seksualnego, konieczne bywa stosowanie lubrykantów. Warto przy tym zaznaczyć, że częstszy seks poprawia krążenie krwi, a co za tym idzie, elastyczność ścianek pochwy.

Jak wygląda pochwa pięćdziesięciolatki?

Piąta dekada życia kobiety stoi pod znakiem menopauzy. To wyjątkowy i niełatwy czas, który wpływa na zauważalne już zmiany w wyglądzie, elastyczności i nawilżeniu pochwy. Kobiety w tym wieku częściej cierpią z powodu infekcji intymnych, problematyczny staje się ból odczuwany podczas stosunku. Ścianki pochwy są cieńsze i wrażliwe, mniej odporne na urazy mechaniczne, a jej mięśnie wokół niej wiotczeją. Wargi sromowe tracą tkankę tłuszczową i stają się cieńsze. Zmniejszony przepływ krwi do łechtaczki i części pochwy może obniżać wrażliwość stref erogennych. Orgazmy stają się rzadsze i mniej intensywne, choć to nie zawsze jest regułą. Często kobiety źle się czują przez problem z potliwością, uderzeniami gorąca i świadomością mian zachodzących w ciele, co obniża ich chęć na współżycie z partnerem. Kłopot z suchością rozwiąże lubrykant, ale inne problemy wynikające z menopauzy warto omówić z lekarzem ginekologiem, by ten doradził właściwe rozwiązanie.

Jak wygląda pochwa sześćdziesięciolatki?

Zmiany, które zachodziły dotychczas, ulegają pogłębieniu. Może pojawić się atrofia pochwy (zanikowe zapalenie pochwy) wynikające z ustania produkcji estrogenów. Rozwinięcie się atrofii pochwy może powodować pojawienie się objawów takich jak np.: suchość pochwy, pieczenie lub swędzenie okolic intymnych, ból w trakcie współżycia, krwawienie lub plamienie po stosunku, upławy, bolesność i pieczenie podczas oddawania moczu, powracające stany zapalne pochwy, sromu, cewki i pęcherza moczowego.

Innym problemem może być zwiotczenie mięśni podtrzymujących pochwę. W zaawansowanych przypadkach może prowadzić do wypadania pochwy, a nawet macicy. Dopóki problem nie jest tak bardzo zaawansowany pomocne są ćwiczenia wzmacnianie mięśnie dna miednicy.

Powyższe problemy mogą, ale nie muszą się pojawić. Natomiast gdy kobieta podejrzewa je u siebie, powinna udać się do ginekologa, który oceni stan narządów rodnych.

Fot. iStock/Jak wygląda pochwa

Jak zmienia się pochwa w ciąży i po porodzie?

Ciąża i poród to szczególnie obciążający dla pochwy czas. Podczas ciąży wargi sromowe mniejsze mogą przybrać ciemniejszy kolor. W trakcie ciąży wiele kobiet zauważa żylaki, odczuwalne jako zgrubienia na sromie. Związane są one ze zwiększonym naciskiem podczas ciąży oraz większą podatnością żył na rozciąganie się, co związane jest z hormonami.

Pochwa jest bardzo rozciągliwa, dzięki czemu możliwe jest wydanie dziecka na świat. Aby powrócić do dawnego rozmiaru po takim wysiłku, potrzebuje ona co najmniej 6-8 tygodni. Po porodzie młode mamy mogą skarżyć się na odczuwanie luźności w pochwie, ale zazwyczaj ustępuje to z czasem. Powrót do formy przyspieszają właściwie prowadzone ćwiczenia mięśni Kegla.

Do innych zmian, które dokuczają młodym mamom, zalicza się szew założony na pęknięte lub nacięte przy porodzie krocze. Taka ingerencja pozostawia po sobie czasem mocno wyczuwalną, twardą bliznę, która może powodować dyskomfort lub ból podczas stosunku. Gdy blizna krocza wpływa negatywnie na samopoczucie i życie seksualne kobiety, można ją usunąć np. przy pomocy lasera lub wykonując plastykę blizny.


źródło: www.poradnikzdrowie.pl, krokdozdrowia.com 

Zdrowie

Zamień kubek zwykłej kawy na kawę zbożową. Twój organizm ci za to podziękuje

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 stycznia 2022
Fot. iStock
 

Kawa zbożowa to bezkofeinowa alternatywa dla kawy, i choć pewnie zadeklarowani kawosze nie będą zachwyceni propozycją zamiany napojów, to jednak warto wziąć pod uwagę i taką możliwość. Kawa zbożowa to doskonałe źródło błonnika, witamin z grupy B i minerałów. Wprowadzenie jej do diety pozytywnie wpłynie na funkcjonowanie organizmu.

Skąd się wzięła popularność zbożówki?

Kawa zbożowa powstała pod koniec XVIII wieku w Holandii. Wytwarzano ją pierwotnie z nasion cykorii, traktując jako substytut prawdziwej czarnej kawy. Z czasem zyskała na popularności i parzona była w różnych zakątkach Europy, także w Polsce. Skład kawy ulegał modyfikacji, a dziś wytwarza się ją z prażonych ziaren zbóż, często z dodatkiem prażonej cykorii oraz aromatycznymi przyprawami.

Kawa zbożowa podbijała serca kolejnych kawoszy ze względu na jej smak i wygląd przypominający parzoną kawę. Szczególnie zyskiwała ona na popularności w czasach kryzysu, np. podczas wojny lub tuż po wojnie, gdy o ziarnach prawdziwej kawy można było jedynie głośno pomarzyć. Z upływem lat, gdy kawa stała się powszechnie dostępna, popularność zbożówki spadła i pijały ją głównie dzieci w przedszkolach oraz kobiety ciężarne, które zmuszone były ograniczyć kofeinę ze względu na zdrowie dziecka.

Dziś kawa zbożowa ponownie wraca do łask i bardzo dobrze, ponieważ kryje ona w sobie wiele wartościowych dla zdrowia substancji. Warto zacząć zmiany, zamieniając jedną prawdziwą kawę dziennie na zbożową. Być może będzie to dobry początek do zmian, które doskonale wpłyną na organizm.

Fot. iStock 

Z czego powstaje kawa zbożowa?

Kawa zbożowa wytwarzana jest z prażonych ziaren jęczmienia, żyta, orkiszu lub pszenicy. Ale jej smak wzbogaca się o inne dodatki, które dodają jej smaku i aromatu, a także właściwości dla zdrowia. Na rynku dostępne są kawy zbożowe z domieszką cykorii, korzenia mniszka lekarskiego, żołędzi, buraka cukrowego, karmelu, czy też przypraw takich jak wanilia. Wariacji na temat kawy zbożowej jest wiele, dzięki czemu nawet niezdecydowani mają szansę znaleźć coś dobrego dla siebie. Podobnie jak napar z prawdziwej kawy, można ją pić na gorąco, jak i mrożoną.

Do zalet kawy zbożowej należy to, że nie zawiera kofeiny, której pijemy na co dzień zbyt dużo. Nie powinna ona również zawierać  konserwantów ani barwników, co czyni ją jeszcze zdrowszą.

Co zawiera kawa zbożowa?

Kawa zbożowa jest źródłem mikroelementów takich jak: magnez, cynk, potas, fosfor, selen. Nie brakuje w niej witamin z grupy B i antyoksydantów, które chronią komórki organizmu przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Antyoksydanty hamują procesy przedwczesnego starzenia się organizmu.

Kawa zbożowa, bez dodatku mleka i cukru, w 100 g dostarcza jedynie około 4 kcal. Nieco inaczej rzecz ma się z jej indeksem glikemicznym. Jest dość wysoki (około 60), przez co zbożówka nie jest wyborem polecanych osobom z cukrzycą i insulinoopornością.

Fot. iStock 

Kawa zbożowa — właściwości 

Co prawda zbożówka ma wysoki indeks glikemiczny, to jednak zawartość błonnika sprawia, że poprawia trawienie i hamuje uczucie głodu. Kawę zbożową, ponieważ nie zawiera kofeiny, poleca się osobom cierpiącym na nadciśnienie, oraz czującym się źle po większej ilości zwykłej kawy. Bez problemu można ją wypić nawet przed snem, gdyż nie pobudzi. Z tego powodu można ją podawać także dzieciom.

Ponieważ zbożówka jest dobrym źródłem węglowodanów, korzystnie wpływa na pracę mózgu. To działanie warto docenić przy dużej ilości nauki lub przy pracy umysłowej. W przeciwieństwie do klasycznej kawy nie przyczynia się ona do wypłukiwania wapnia i magnezu z organizmu. Wystarczy wspomnieć, że wapń jest konieczny dla mocnych zębów i kości także w dorosłym wieku, ponadto ważny jest dla prawidłowego kurczenia się mięśni. Natomiast magnez chroni serce, podnosi odporność na stres, wspiera prawidłowe funkcjonowanie mięśni i układu nerwowego.

Kawa zbożowa z dodatkiem cykorii jest dobrym źródłem inuliny, czyli prebiotyku umożliwiającego rozwój  tzw. dobrych bakterii w jelitach. To działanie jest bardzo ważne, ponieważ bakterie probiotyczne wzmacniają odporność, ułatwiają przyswajanie mikroelementów z pokarmów, biorą udział w wytwarzaniu kwasu foliowego, witaminy B1, B2 i B6. Probiotyki odpowiadają za prawidłowy proces trawienia, dzięki czemu pozwalają uniknąć problemu z zaparciami. Probiotyki są pomocne w łagodzeniu skutków nietolerancji laktozy i obniżają ryzyko pojawienia się alergii.

Fot. iStock

Warto przy właściwościach kawy zbożowej wspomnieć, że jest ona źródłem glutenu, przez co nie mogą po nią sięgać osoby mające nietolerancję glutenu oraz cierpiące na celiakię.

Kawa zbożowa w ciąży 

Kawa zbożowa jest polecana w ciąży ze względu na podkreślany powyżej brak kofeiny oraz wartości odżywcze. Dzięki temu przyszła mama zadba o własne samopoczucie jeśli lubi pić kawę, bez narażania malucha na pobudzające działanie kofeiny.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl 

Zdrowie

Dziewczynka ze słynnego portretu odnaleziona. Dziś pomaga ratować życie ludzi

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
7 stycznia 2022

– Codziennie dostaje mnóstwo wspaniałych wiadomości. Ludzie piszą, że uwielbiali portret ze mną, że stał u nich w domu, wisiał w szkole, gdzie się uczyli, w szpitalu. Ktoś wyszywał go na szydełku, ktoś inny wyklejał nim zeszyty. Wczoraj jakiś pan napisał: też się w pani kochałem.

Sprawczynią całego zamieszania stała się Karolina Korwin Piotrowska, dziennikarka. To ona kilka dni temu na swoim profilu opublikowała wiadomość o śmierci malarki Danuty Muszyńskiej– Zamorskiej, autorki słynnych pocztówek, które większość ludzi urodzona w latach 70 tych i 80 tych miała w domach. Karolina Korwin Piotrowska opublikowała też osiem zdjęć pocztówek, portretów dziewczynek.

„Pamiętam, moja babcia miała je porozstawiane w domu”, „Mama mi wieszała w pokoju”, „Kolekcjonowałam je, z wypiekami na twarzy biegłam do kiosku, by kupić kolejną, zastanawiałam się którą dziewczynką chciałabym być. „U niektórych nawet jako obrazy w domu wisiały, na klatkach schodowych też”.

Do Karoliny napisała też jedna z dziewczynek z pocztówek, dziś, oczywiście, dorosła kobieta, Lorentyna Mikulska, blogerka. „Dostałam tyle wiadomości, że opublikowała Pani wiadomość o śmierci malarki. Na tym portrecie to ja, ale minęło wiele lat”.

– Swoją historię pamiętam, jak przez mgłę, bardziej z opowieści rodziców– wspomina Lorentyna Mikulska dzisiaj. – Mój tata prowadził na Niecałej w Warszawie zakład zajmujący się regeneracją amortyzatorów samochodowych i samolotowych. Uwielbiałam tam przesiadywać, ale to niezbyt podobało się mamie. Zawsze prosiła, żeby tata wyszedł ze mną na spacer do pobliskiego parku Saskiego. Któregoś dnia spacerowaliśmy, a do taty podeszła pani, powiedziała, że jest malarką i bardzo chciałaby zrobić mi parę zdjęć, żeby potem mnie namalować. Tata się zgodził. Rzeczywiście później wysłała nam wielki karton fotografii z dedykacją. Potem rodzice przez jakiś czas utrzymywali z panią Danutą kontakt. Ale w moim domu nigdy nie robiło się sprawy z tego zdarzenia. Chyba nawet o nim zapomniałam. Przypomniałam sobie dopiero, jak jako nastolatka trafiłam do Centrum Zdrowia Dziecka i tam zobaczyłam, że mój portret, naprawdę dużych rozmiarów wisi na korytarzu.

Po wpisie Karoliny Korwin Piotrowskiej odezwało się do Lorentyny mnóstwo ludzi. Pisali, że jej portret wisiał w szpitalach, przychodniach, przedszkolach, szkołach. Do dziennikarki, z kolei napisał też Bolesław Chromry, polski rysownik, który wyznał, że blondynka była jego pierwszą miłością i na jej portrecie uczył się rysować.

 

Historia na film? Brzmi kusząco szczególnie, że Bolesław Chromry umówił się z Lorentyną i będzie malował jej współczesny portret.

Ale jeszcze lepiej zabrzmiał wpis męża Lorentyny:

„Hej, a mi ta śliczna dziewczyna wciąż towarzyszy. Pamiętam z dzieciństwa, że u moich rodziców też wisiała m.in pocztówka nr 4, a ta dziewczynka zawsze bardzo mi się podobała. Po latach spotkałem dziewczynę, którą pokochałem i która dziś jest moją żoną. W międzyczasie okazało się, że to właśnie dziewczyna z pocztówki”.

– Kilka miesięcy temu znalazłam tę pocztówkę u swoich teściów, leżała oparta o książki – śmieje się Lorentyna Mikulska. – Teściowa nie spodziewała się, że na jej półce stoi przez lata zdjęcie przyszłej żony jej syna. Gdy je znalazłam, wzruszyłam się i opublikowałam na swoim Instagramie. Dostałam dużo ciepłych słów, ale to, co się dzieje teraz to szaleństwo. Mój telefon rozgrzany jest do czerwoności.

Lorentyna Mikulska jest z zawodu pielęgniarką operacyjną,  ostatnio pracuje  jako koordynatorka.

– Teraz staram się coś zmienić w pracy na bloku, Korzystam z doświadczenia zdobytego na stażach w Szwecji i Finlandii,  łączę pracę chirurgów, pielęgniarek operacyjnych, specjalistów od implantów,  przygotowuję operację od strony systemów, omawiam ją też z operatorami. Praca na bloku jest ciężka, szczególnie w czasach covidu, ale bardzo ją lubię. Gdybym nie lubiła, to dawno bym ją rzuciła przez te zarobki. Z jednej strony adrenalina, ta niesamowita koncentracja, umiejętność opanowania i szybkiego reagowania jest niesamowitym doświadczeniem, a z drugiej są takie przypadki, że człowiek wraca do domu i nie może ich wyrzucić z głowy. W każdym razie lubię nie tylko gotować, bo wiem, że sporo osób kojarzy mnie jako blogerkę kulinarną.

Chcecie podejrzeć życie Lorentyny? Zajrzyjcie na jej profil na Instagramie i bloga.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Pistachio-lo (@lorentyna_)


Zobacz także

Zakochaj się w kiełkach! Sprawdź, dlaczego warto jeść kiełki i jak je uprawiać

Igła w kręgosłup od konowała – dobrze „postraszyć” kobietę przed porodem. Czyli znieczulenie porodu podawane przez położną

6 błędów higienicznych, które mogą przytrafić się każdemu