Fitness Zdrowie

Wiosna się zbliża, poszłabym na siłownię, ale… 8 obaw, które każda z nas odczuwa niepotrzebnie

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
12 marca 2020
Fot. iStock
 

Wiosna tuż, tuż, czas porzucić grube kurtki, szerokie swetry i kilka warstw odzieży. Wiele osób na tę myśl planuje wdrożenie planu „kondycja plus” i szybkie pozbycie się dodatkowej fałdki, która pojawiła się w czasie zimowych seansów z Netflixem. I nawet jeśli nie straszne im ćwiczenia i aktywność fizyczna, to wizja pokazania się na siłowni sprawia, że zaczynają odczuwać obawy.

I chciałabym, i boję się – to dobrze znane myśli wielu kobiet, które planują zapisanie się do fitness klubu, na pływalnię lub inne zorganizowane zajęcia. Obawiamy się, że zrobimy coś głupiego, inni będą patrzeć na nas oceniająco, stali bywalcy z miejsca wyczują nowicjusza. Lęki te bywają tak silne, że niweczą często plany o regularnej aktywności i zadbaniu o kondycję. Oto 8 obaw, które każda często odczuwamy zupełnie niepotrzebnie.

Moja kondycja to porażka

Nawet jeśli tak jest, to jesteś w dobrym miejscu i na najlepszej drodze, by to zmienić. Nawet najlepsi sportowcy świata nie dostali swojej kondycji w prezencie, wypracowali ją. Zacznij powoli, w swoim tempie i od niewielkiego wysiłku, a efekty przyjdą z czasem.

Nie wiem, jak działa to urządzenie

Nikt tego nie wie od razu, dlatego najczęściej na maszynie lub w jej pobliżu jest narysowany i rozpisany schemat ćwiczeń z danym urządzeniem. Podpatruj też, jak korzystają z niej inni albo poszukaj tutorialu w Internecie.

Chyba robię to ćwiczenie źle

Wiele siłowni oferuje darmową poradę instruktora w ramach karnetu – warto skorzystać z tej możliwości. Możesz też wykupić sesję z trenerem personalnym, który przekaże ci podstawy techniczne ćwiczeń lub umówić się z bardziej zaawansowaną przyjaciółką na wspólne treningi – razem będzie raźniej!

Czy jestem odpowiednio ubrana?

Jeśli nie masz na sobie sukni na kole, mini w panterkę albo szpilek, za to przyodziałaś wygodne, sportowe ubrania, to tak, jesteś odpowiednio ubrana. Wszyscy pocą się tak samo, niezależnie od metki na spodniach, więc przestań się przejmować modą i skup na ćwiczeniach.

Wszyscy nadążają, tylko nie ja

Ty w prawo, a cała grupa w lewo? Masz wrażenie, że robisz dokładnie odwrotnie, niż pokazuje instruktor? Zajęcia grupowe, w których wykorzystywane są układy ćwiczeń, wymagają czasu, by opanować całą sekwencję. Nie wymagaj od siebie zbyt wiele już od pierwszych zajęć, w końcu nie od razu Rzym zbudowano.

Trener patrzy na mnie jak na dziwaka

Trener patrzy na ciebie, bo sprawdza, czy wykonujesz ćwiczenia prawidłowo i nie robisz sobie krzywdy błędną techniką. Zamiast interpretować jego mimikę przez pryzmat swoich lęków, skup się na treningu!

Basen? Nigdy w życiu, wstydzę się rozebrać

Podczas pływania trudno jest się rozglądać i oceniać wygląd innych. A nawet jeśli ktoś patrzy, to bardziej interesuje go twoja technika kraula, niż obwód bioder. Wskakuj do wody, pływaj i ciesz się swoją aktywnością!

Nie mogę praktykować jogi, bo nie jestem rozciągnięta

Jedną z podstawowych zasad jogi jest ahimsa, czyli niekrzywdzenie. Ma ona swoje odniesie także do praktyki asan – należy uwzględnić ograniczenia i możliwości swojego ciała. W jodze robisz to, na co pozwali ci twoje ciało, nic na siłę, i stopniowo zwiększasz zakres ruchów i rozciągnięcie. Zacznij od zajęć dla początkujących – obiecuję, że nawet się nie spocisz, za to z każdymi kolejnymi zajęciami poczujesz, że twoje ciało robi postępy.

Nasze obawy mają niewiele wspólnego z rzeczywistością – to trochę, jak z pierwszym dniem w szkole lub pracy, na początku jest strasznie, a potem nie chce nam się wierzyć, że baliśmy się zacząć. Uwierzcie mi, próbowałam już niemal wszystkiego – bieganie, cross-fit, joga, pływanie, zumba, indoor cycling, aerobiki różnej maści, praca z ciężarami na siłowni. Najważniejsze, to znaleźć to, co nam pasuje i sprawia przyjemność, a wówczas wszystkie lęki pójdą w niepamięć.

 


Fitness Zdrowie

„A to nasza sypialnia, niestety jest martwa”. Dlaczego przestajemy uprawiać seks w związkach?

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
12 marca 2020
Fot. iStock
 

Kiedy można mówić w związku o martwej sypialni? Dla każdego granica zbyt małej ilości seksu będzie inna i zależy od indywidualnych potrzeb, jednak jeśli w ciągu roku pomiędzy partnerami dochodzi do zbliżenia zalewie kilka razy, to ewidentnie coś jest na rzeczy. I choć wydawać się to może zjawiskiem mało powszechnym, w rzeczywistości dotyczy bardzo wielu par.

Na początku związek zazwyczaj pełen jest pasji, namiętności i gorących emocji. Z czasem temperatura w sypialni nieco spada, namiętność zamienia się w intymność, pasja i niecierpliwość drugiej osoby w troskę i miłość. To najzupełniej normalne zjawisko. Niekiedy jednak iskra z początku znajomości całkowicie przygasa, znika – jakie są tego najczęstsze powody?

Nadmiar obowiązków i przemęczenie

Pędząca coraz szybciej codzienność i ogrom obowiązków to problem niemal każdego z nas. Wraz z nimi pojawia się zmęczenie. Nie mamy siły, chęci i energii, dopada nas stres spowodowany pojawiającymi się problemami, notorycznie niedosypiamy, zaniedbujemy zdrową dietę – to wszystko zabija nasze libido i chęć bliskości z drugą osobą. Jesteśmy zbyt zmęczeni, zestresowani, zamiast o miłosnych uniesieniach marzymy o chwili spokoju i wyspaniu się.

Pojawienie się dziecka

Rodzicielstwo bywa wyzwaniem dla związku – gdy w domu pojawia się mały człowiek, całkowicie zmieniają się priorytety i codzienna rutyna partnerów. Każde z nich najczęściej marzy o nocy bez pobudek, zamiast o gorących chwilach w ramionach drugiej strony. Kobiety po ciąży często też tracą pewność siebie z powodu zmiany swojego wyglądu, co sprawia, że mogą unikać bliskości. Z kolei niektórzy mężczyźni w swojej partnerce zaczynają widzieć jedynie matkę, co osłabia ich pociąg seksualny. 

Lęk przed bliskością emocjonalną

Bliskość fizyczna prowadzi też do bliskości emocjonalnej, tworzenia się intymności – dla niektórych może być to powodem do obaw. Otworzenie się przed drugą osobą i pokazanie siebie, takim, jakim się jest, może napawać lękiem – a co jeśli mnie nie polubi, nie zaakceptuje, zostawi? I paradoksalnie, im bardziej zależy nam na drugiej stronie, tym większy lęk może to w nas wywoływać. Zaczynamy więc tworzyć bariery i odsuwać się od partnera.

Zdrada/obawa o zdradę

Zdrada jednego z partnerów to ogromne wyzwanie dla związku, przez które nie wszystkie pary przejdą zwycięsko. Potrzebny jest czas i przestrzeń do odbudowania zaufania i bliskości. Często nawet pomimo oficjalnego wybaczenia i dania drugiej szansy, gdzieś w środku wciąż jesteśmy mocno zranieni i odgradzamy się od niewiernego partnera. Równie skutecznym zabójcą pociągu seksualnego być już samo podejrzenie zdrady.

Nuda

Ten sam rytuał gry wstępnej, ta sama pozycja, żadnych zmian w zachowaniu po seksie – nie brzmi to interesująco i zachęcająco, prawda? Nic więc dziwnego, że nuda zabija libido i sprawia, że zamiast byle jakiego seksu, który żadnej ze stron nie sprawia przyjemności, pary decydują się na jego brak.

Rozczarowanie partnerem

On miał być królewiczem z bajki, który rozsypuje płatki róż na łóżku i pisze liściki z miłosnymi wyznaniami. Ona miała być księżniczką, której obce są potargane włosy, zły humor i wymagania w stylu „wynieś śmieci”. W pierwszym etapie związku hormonalny koktajl w naszym mózgu potrafi oślepić nas na wady partnera, a kiedy emocjonalna burza mija, czujemy się rozczarowani. Nie tak miało być, nie tak to sobie wyobrażaliśmy.

Odmienne potrzeby

Jemu wystarczy weekendowa bliskość, ona chciałbym każdego dnia zasypiać w jego ramionach. On chce eksperymentować, zmieniać i próbować nowych pozycji, ona woli wypracowaną rutynę i dobrze znany schemat. Zdarza się też, że przyczyną martwej sypialni są zupełnie inne potrzeby i oczekiwania seksualne partnerów, które w pierwszym etapie związku nie zostały ujawnione.

Jak ożywić sypialnię?

Problemy z bliskością w związku nie muszą oznaczać jego końca – jak każda trudność napotykana w relacji, wymaga zaangażowania i starań obu stron.

  1. Odbudujcie wzajemną otwartą komunikację – bez niej nie ma mowy nie tylko o satysfakcjonującym seksie, ale w ogóle o związku.
  2. Doceniajcie siebie nawzajem i wasze starania – czułe słowa, komplementy, gesty uznania potrafią być bardzo pobudzające. Liczą się detale!
  3. Mówcie szczerze o waszych pragnieniach, fantazjach, tym, co lubicie, a czego nie – otwarta komunikacja to naprawdę klucz do sukcesu.
  4. Zadbajcie o wygląd – najważniejsze jest wnętrze i wasze uczucia, ale nie zaszkodzi nieco fizycznej atrakcyjności. Zamień wyciągnięty dres na coś bardziej kuszącego!
  5. Znajdźcie czas dla siebie – choćby 15 minut każdego dnia na rozmowę. Wyłączcie telefony, bądźcie tylko dla siebie i ze sobą. Zaplanujcie wspólne randki lub weekend tylko we dwoje – przypomnijcie sobie, jak to było na samym początku waszej znajomości.

Fitness Zdrowie

15 najczęstszych błędów w domowej pielęgnacji skóry

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 marca 2020
Fot. iStock/Anetlanda

Od dzisiaj drogie Panie – SZLABAN na powyższe. A do których z tych grzeszków się przyznajecie?

15 najczęstszych błędów w domowej pielęgnacji:

  1. Mycie twarzy mydłem

  2. Nie zmywanie makijażu

  3. Nie nakładanie kosmetyków pielęgnacyjnych (nawilżających) bezpośrednio po kąpieli/prysznicu (jak to wysusza skórę! zgroza)

  4. Zbyt krótkie trzymanie kosmetyków na skórze lub włosach (odżywki, maski, maseczki etc)

  5.  „Podsuszanie” maseczek (aaaaaaaa!)

  6. Namiętne i brutalne wyciskanie wyprysków/zaskórniaków

  7. Trzymanie perfum w łazience

  8. Zapominanie o skórze szyi i dekoltu

  9. Agresywne „darcie” skóry peelingiem

  10. Skrobanie pięt żyletka raz na jakiś czas – zamiast regularnej pielęgnacji nieinwazyjną tarką czy „pilnikiem”

  11. Wygryzanie skórek przy paznokciach lub ich zbyt mocne wycinanie

  12. Rezygnacja  z kosmetyku „po jednym razie” kontra używanie (szczególnie w makijażu) przeterminowanych kosmetyków (a, no bo co tam się może zepsuć w takim cieniu…)

  13. Korzystanie z źle dobranych kosmetyków (np. kremu dedykowanego dużo starszym paniom) w nadziei na „efekty”

  14. Nie korzystanie z toniku (lub zamiennika)

  15. Utrwalanie make-upu lakierem do włosów (serio! nie udawajcie, że nie wiecie o co chodzi 😉 )


Zobacz także

Witaminy dla każdego? Lepiej wiedzieć, kiedy szkodzą zamiast pomagać

Rośliny, które leczą raka i depresję? Zdrowotne właściwości 8 warzyw korzeniowych

6 powodów innych niż ciąża, przez które spóźnia ci się okres