Dieta Zdrowie

Rzeżucha – wspiera wzrok, chroni trzustkę, wzmacnia kości. Warto wysiewać ją nie tylko na Wielkanoc

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 kwietnia 2020
rzeżucha - jak siać, nasiona
Fot. iStock
 

Rzeżucha to niepozorna roślinka o wielkiej mocy dla zdrowia. W jej delikatnych łodyżkach i listkach ukryta jest moc witamin i minerałów, które są cennym wsparciem dla organizmu. Co więcej, nie potrzeba wiele, by cieszyć się rzeżuchą bez względu na porę roku. Warto wiedzieć, jakie właściwości ma rzeżucha, jak siać tę roślinę i z czym podawać na talerzu.

Maleńka, zielona i i intensywnie pachnąca – tak można w skrócie opisać cechy rzeżuchy. W wielu domach jej wysiew tuż przed świętami jest wręcz obowiązkowy, traktowany jak tradycja. Rzeżucha, na przekór swoim niewielkim rozmiarom, posiada wiele wartościowych substancji, które wspierają działanie organizmu.

Rzeżucha – właściwości dla zdrowia

Kiełki rzeżuchy dostarczają witaminy takie jak: C, B, A, K oraz E, łatwo przyswajalne żelazo i wapń. Poza tym zawierają także fosfor, cynk, selen, magnez, jod, kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. Liczne badania wskazują na to, że rzeżucha wpływa na poprawę naszego zdrowia. Bogactwo witamin, różnych soli mineralnych i pierwiastków to dobry powód, by wzmacniającą rzeżuchę włączyć do diety, szczególnie w przypadku dzieci, kobiet w ciąży, osób narażonych na duży wysiłek fizyczny oraz wracających po chorobie do zdrowia.

rzeżucha - jak siać, nasiona

Fot. iStock

Wspiera wzrok

Ta niepozorna roślinka jest źródłem luteiny, która ma ogromne znaczenie dla ochrony wzroku przed chorobami. Docenić jej moc powinny szczególnie osoby pracujące godzinami przy komputerze, oraz w inny sposób nadwyrężające wzrok. Luteina jest również silnym antyoksydantem, który zapobiega przedwczesnemu starzeniu komórek w organizmie.

Rzeżucha chroni trzustkę i obniża cukier

Prowadzone są badania, które wskazują również na pozytywny wpływ rzeżuchy, która zawiera chrom, na pracę trzustki. Podejrzewa się ją również o wpływ na obniżanie poziomu cukru we krwi.

Przyspiesza trawienie i usuwa zaparcia 

Rzeżucha zawiera celulozę i kwas uronowy, które gwarantują efekt przeczyszczający. Zetknięcie ich w jelitach z wodą powoduje, że pęcznieją, przesuwając masy kałowe. Codzienna garstka rzeżuchy przy zdrowej diecie może pomóc w zapobieganiu dokuczliwym zaparciom.

Rzeżucha wzmacnia kości

Rzeżucha to prawdziwa skarbnica wapnia –  100 g kiełków znajdziemy aż 300 mg tego pierwiastka. To prawie jedna trzecia dziennego zapotrzebowania na wapń u osoby dorosłej. Dzięki temu rzeżucha wzmacnia kości, zapobiegając osteoporozie. Nie bez wpływu jest także na kondycję zębów oraz dla prawidłowego funkcjonowania układu krwionośnego. Obecność witaminy K jest tu równie istotna, ponieważ bierze udział w aktywizacji białek koniecznych do wzrostu kości.

Wspiera tarczycę

Rzeżucha to źródło jodu, który jest niezbędny dla prawidłowej pracy tarczycy. Włączyć do diety kiełki rzeżuchy powinny osoby cierpiące z powodu niedoczynności tarczycy.

Rzeżucha – jak siać nasiona?

Rzeżuchę bez najmniejszego problemu możemy wyhodować samodzielnie. Nasiona kiełkują szybko wzrastają na potęgę – wystarczy kilka dni, wilgoć, słońce oraz ciepło, by móc ścinać młode kiełki. Potrzebna jest kiełkownica lub szklane naczynie (np. talerzyk, miseczka) w którym wysiejemy nasiona.

rzeżucha - jak siać, nasiona

Fot. iStock

Jak siać nasiona, by rzeżucha rosła w siłę? Ziarna należy najpierw zalać letnią wodą, by je namoczyć. Następnie wodę wylewamy, do naczynia wkładamy gazę lub watę, wykładamy na nią nasiona, dbając, by miały stale wilgotne podłoże, ale by nie stały w wodzie. Po kilku dniach kiełki powinny być gotowe do spożycia.

Rzeżucha – jak ją jeść?

Nie nie stoi na przeszkodzie, by rzeżuchę jeść bezpośrednio po ścięciu łodyżek. Jednak biorąc pod uwagę intensywność jej smaku, można wykorzystać jako pożywny element innych dań. Popularnością cieszą się wiosenne kanapki z różnorodnymi sałatami i warzywami, do których garść rzeżuchy to swoista kropka nad i. Rzeżucha oczywiście idealnie komponuje się z jajkami, majonezem lub zdrowszymi sosami. Innym pomysłem na wykorzystanie rzeżuchy są wszelkiego rodzaju sałatki, twarożki oraz zielone pasty na kanapki.

rzeżucha - jak siać, nasiona

Fot. iStock

Rzeżucha – pasta jajeczna 

Składniki:

  • łyżka majonezu
  • 4 duże jajka
  • łyżka jogurtu naturalnego
  • łyżeczka chrzanu
  • garść rzeżuchy
  • szczypiorek
  • sól
  • pieprz
  • szczypta słodkiej papryki

Pasta jajeczna z rzeżuchą – przygotowanie 

  1. Jajka ugotuj na twardo.
  2. Ugotowane i obrane jajka przeciśnij przez praskę lub zblenduj je na gęstą papkę, przełóż do miseczki.
  3. Dodaj majonez, jogurt, chrzan, dopraw solą, pieprzem, słodką papryką.
  4. Rzeżuchę  i szczypiorek poszatkuj, dodaj do pasty i wymieszaj delikatnie.

źródło:  www.akademiadietetyki.pl,dieta.pl

Dieta Zdrowie

Sposoby na komary i kleszcze w czasie wakacji, wypraw i innych wycieczek. Jak się chronić, zabezpieczać i łagodzić skutki ukąszeń?

Redakcja travelduck.pl
Redakcja travelduck.pl
10 kwietnia 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Komary i kleszcze potrafią skutecznie uprzykrzyć letni wypoczynek. uporczywe brzęczenie często utrudnia zaśnięcie, a swędzące miejsce po ukąszeniu powoduje dyskomfort przez kilka dni. Tropikalne odmiany komarów są często nosicielami poważnych chorób. Z kolei ciche kleszcze zwykle kąsają bezboleśnie, ale mogą być śmiertelnie niebezpieczne.

Niebezpieczne komarzyce

Na świecie żyje około 3,5 tys. gatunków komarów. W przypadku każdego z nich człowiek i inne zwierzęta stałocieplne narażone są na ataki samic. Samce zostawiają inne stworzenia w spokoju, żywiąc się nektarem kwiatów. Komary to zmora zarówno w mieście, jak i poza nim.

Komary żerujące w Polsce nie należą do niebezpiecznych insektów, ale te tropikalne mogą być zabójcze. Według WHO każdego roku te owady powodują pośrednio zgon 750 tysięcy osób! Na szczęście żaden z gatunków żyjących w Polsce (i w większości państw europejskich) nie przenosi śmiertelnych drobnoustrojów.

Entomolodzy uważają, że przynajmniej jedna z bytujących w naszym kraju odmian może być wektorem malarii. Przez częste podróże Polaków do miejsc egzotycznych istnieje ryzyko ściągnięcia w drodze powrotnej komarów przenoszących groźne bakterie, wirusy, pierwotniaki i pasożyty m.in. z Azji i Afryki. Tropikalne komary mogą być nosicielami wielu chorób, nie tylko najczęściej kojarzonej z nimi malarii.

Choroby przenoszone przez komary – zasięg występowania

Denga to najczęstsza choroba przenoszona przez owady. Roznoszą ją komary tygrysie żyjące w środkowej Afryce, Ameryce Łacińskiej, na Karaibach, w państwach Azji Południowo-Wschodniej oraz na wyspach Pacyfiku.

Wirus dengi prowadzi do zaburzeń krzepnięcia i krwotoków. Jednymi z objawów dengi są wysoka gorączka, ból głowy oraz bóle mięśni. Niestety nie ma leku zwalczającego objawy dengi, ani szczepionki zabezpieczającej przed zapadnięciem na tę infekcję. Chorobę leczy się objawowo.

Fot. Materiały prasowe

Żółta febra/żółta gorączka to jedna z groźniejszych chorób wirusowych, zaliczanych do grupy gorączek krwotocznych. Występuje endemicznie w strefie tropikalnej i subtropikalnej Afryki Subsaharyjskiej oraz Ameryki Środkowej i Ameryki Południowej. Wirus najbardziej uszkadza wątrobę, nerki i serce.

Skutkiem zapalenia wątroby może być zastój żółci (cholestaza) i zaburzenia krzepnięcia, a także wylewy widoczne na błonach śluzowych, krwawe wymioty, krwawienia do przewodu pokarmowego i narządów wewnętrznych. Nie ma skutecznego leku na żółtą febrę, stosuje się jedynie terapie podtrzymujące. Na szczęście przeciwko żółtej gorączce można się zaszczepić.

Malaria/zimnica występuje w ponad 100 krajach. Na zakażenie najczęściej narażone są osoby jadące do zachodniej części Afryki, a także do niektórych krajów Oceanii, m.in. na Papuę-Nową Gwineę oraz Wyspy Salomona. Podróżni odwiedzający Afrykę Wschodnią, w tym Kenię i Tanzanię, są szczególnie zagrożeni malarią tropikalną o ciężkim przebiegu.

Zagrożeni są także turyści w rejonach malarycznych innych części świata: w Azji, Ameryce Środkowej oraz Południowej. Objawy malarii przypominają grypowe symptomy. Ciężkie postacie zimnicy prowadzą do uszkodzenia narządów wewnętrznych oraz poważnych zaburzeń metabolicznych. Nie istnieje szczepionka przeciw malarii.

Udając się do tzw. państw malarycznych, trzeba zapobiegawczo przyjmować przepisane przez lekarza leki oraz stosować profilaktykę przeciwmalaryczną.

Ochrona przed komarami w tropikach: dla dzieci i dorosłych

Niestety tylko przeciwko nielicznym chorobom przenoszonym przez owady można zabezpieczyć się szczepieniem. W większości przypadków podróżni muszą minimalizować ryzyko ukąszenia. Najbardziej skutecznym sposobem na komary domowe i inne kąsające owady egzotyczne jest DEET. To etoksylowany alkohol benzylowy występujący w wielu postaciach: żeli, kremów, pianek, płynów oraz sprejów odstraszających komary.

Jest to repelent mocno odstraszający komary i kleszcze, którego właściwe działanie zostało dowiedzione wieloma badaniami oraz w praktycznym zastosowaniu przez profesjonalnych podróżników na całym świecie. Na rynku dostępne są środki przeciw komarom o różnym stężeniu DEET.

Fot. Materiały prasowe

By preparat zadziałał na tropikalne odmiany komarów, musi zawierać przynajmniej 20% DEET. Taka dawka nie jest wskazana dla dzieci. Pociechy do 12. roku życia nie mogą stosować repelentów o stężeniu DEET wyższym niż 10%. W dodatku spray zawierający DEET nie może być aplikowany u dzieci bezpośrednio na skórę. Można nim spryskiwać wyłącznie odzież i akcesoria.

Trzeba pamiętać, że częstotliwość aplikacji oraz okres działania preparatów na owady tropikalne zależne są przede wszystkim od warunków w kraju docelowym. Wysoka wilgotność oraz ekstremalne temperatury powodują zwiększone wytwarzanie potu, przez co środki odstraszające komary muszą być aplikowane częściej, niż jest to wskazane na opakowaniu.

Chociaż środki odstraszające komary mogą być nakładane na ten sam fragment skóry równocześnie z preparatami zawierającymi filtry UV, takie połączenie obniża skuteczność ochrony przed promieniowaniem słonecznym.

Pogoda w tropikach zachęca raczej do rozbierania niż ubierania, ale niestety gołe fragmenty ciała to wabik na komary. Przed ich ukąszeniami trzeba zabezpieczyć się odpowiednimi ubraniami. Dobrze sprawdzą się luźne, ale dłuższe spodnie (sięgające kostki lub ¾), lekkie koszule z długim rękawem oraz cienki szal/chusta, którymi można się okryć.

Ciało zasłonić można także moskitierą. Istnieją różne wersje tego gadżetu – czapki z siatką zakładaną na twarz, peleryny z siatką o drobnych oczkach, moskitiery, które rozciąga się nad śpiworem czy składane krzesła z mini namiotem uszytym z siatki. Będąc w hotelu czy domku trzeba zasłonić okna i drzwi siatką.

W tropikach popularne jest impregnowanie moskitier permetryną. Permetryna to preparat na bazie ekstraktu z chryzantemy wykazującego silne właściwości owadobójcze. Jest ona lekko toksyczna dla ludzi, dlatego lepiej nie dotykać zabezpieczonej nią siatki.

Ważne: permetryna jest silnie trująca dla kotów. Nasączanie barier przeciwkomarowych permetryną to jedna z metod profilaktyki malarycznej w krajach szczególnie zagrożonych tą chorobą.

Gdy masz możliwość skorzystania z klimatyzowanego pokoju, ustaw tam niższą temperaturę – chłód nie służy komarom.

Ochrona przed komarami – domowe sposoby

Od setek lat ludzie szukają skutecznego sposobu na odstraszenie komarów. Większość repelentów dostępnych na rynku bazuje na wspomnianym wcześniej DEET lub kombinacji olejków eterycznych. Domowe sposoby na komary są nie tylko tańsze, ale i mniej obciążające dla zdrowia. Szczególnie w przypadku ochrony przed komarami dla niemowląt warto postawić na samodzielnie przygotowane środki odstraszające te dokuczliwe owady.

Niezwykle skutecznym sposobem jest posadzenie w domu i w przydomowych ogródkach lub na balkonach roślin, które odstraszają komary. Do najpopularniejszych należą:

  • Kocimiętka – zawiera olejek eteryczny o nazwie neptalakton, obficie wytwarzany w okresie kwitnienia. Komary nie tolerują jego zapachu. Co ważne, kwiaty kocimiętki pojawiają się w okresie wzmożonej aktywności tych owadów, czyli od czerwca do lipca oraz od września do października.

Fot. Materiały prasowe

  • Komarzyca, kadzidełko, komarnica (Plektrantus koleusowaty) to roślina, która wytwarza silną woń, odstraszającą nie tylko komary, lecz także mole. Kwitnie przez pół roku – od maja do początku jesieni.
  • Bazylia – aromatyczna przyprawa, która działa jak tarcza na komary! By była skuteczna, musi znajdować się w doniczce, suszona nie ma takich właściwości. Warto postawić ją przy oknie.

Fot. Materiały prasowe

Preparaty odstraszające komary i sposoby na owady

Zamiast sięgać po gotowe spraye lub balsamy, których skład opiera się o olejki aromatyczne, można przygotować domowe mikstury odstraszające komary. Dobrym sposobem na zabezpieczenie przed komarami w lesie, ogrodzie lub domu jest pięknie pachnąca mgiełka lawendowo-cytrynowa. Sposób przygotowania mgiełki:

  • do litra przegotowanej wody dodaj 10 kropli olejku lawendowego i 1 łyżkę soku z cytryny,
  • przelej powstały płyn do butelki ze spryskiwaczem,
  • spryskuj pomieszczenia, ubrania, skórę lub moskitiery co 2-3 godziny.

Przygotowany w ten sposób płyn trzeba przechowywać w lodówce, dzięki temu zachowa świeżość nawet przez 7 dni.

Podobne właściwości mają również rozcieńczone w alkoholu olejki: migdałowy, goździkowy, waniliowy, cynamonowy, sosnowy oraz kokosowy. Taka mikstura jest o wiele trwalsza, można z niej korzystać nawet przez kilka miesięcy.

Olejek łączymy z etanolem: na 200 ml alkoholu wlewamy 20 ml olejku. Mieszankę najlepiej przelać do butelki z atomizerem.

Jeśli nie przeszkadza Ci intensywny zapach olejku, możesz nim wysmarować całe ciało. Ale pamiętaj, że skondensowany olejek nie nadaje się do bezpośredniej aplikacji na skórę, w związku z tym najlepiej po prostu dodać kilka kropel do balsamu lub kremu.

Sposobem na komary domowe jest także rozstawienie przy uchylonych oknach grubo pokrojonej cebuli. Woń wydzielana przez to warzywo to prawdziwa antykomarowa zapora! Plastry cebuli przydają się także, by złagodzić swędzenie po ukąszeniu insekta.

Fot. Materiały prasowe

Owady te nie znoszą również zapachu octu. Można użyć go do nasączania gąbek, które następnie ustawia się przy otworach okiennych i drzwiowych lub natarcia nim całego ciała. Octem można także przemyć miejsce ukłucia, by ukoić świąd i ból. Najlepiej używać octów owocowych, np. jabłkowego.

Do domowych sposobów na zmniejszenie swędzenia zaliczyć można też okłady z lekko roztłuczonej białej kapusty i natki pietruszki, olejku eukaliptusowego oraz papki wodno-solnej.

Kleszcze bardziej niebezpieczne niż komary?

Nim kleszcz wbije się w ludzkie ciało, jest wielkości łebka od szpilki (mierzy ok. 15 mm). Gdy temperatura powietrza wzrasta powyżej 7°C, kleszcz rozpoczyna polowanie. Kleszczowy “sezon” przypada w Polsce najczęściej na lipiec i wrzesień. Zwykle na ofiarę czeka skryty w wysokiej trawie, gęstych paprociach, łąkowych zaroślach lub na liściastych krzewach. Równie dobrze czuje się w lesie oddalonym od cywilizacji, jak i w zatłoczonym mieście.

Najczęściej atakuje ciepłe i wilgotne miejsca na ciele, w których skóra jest cienka: zgięcia łokci i kolan, skórę głowy, pachwiny, okolice pępka, genitalia oraz przestrzeń bezpośrednio za uszami. Choć jest ślepy, dzięki obecności na pierwszej parze odnóży narządu Hallera doskonale radzi sobie podczas polowania na człowieka lub zwierzę. Wyczuwa drgania i zbliżający się ciepły kształt pełen krwi, zapach kwasu masłowego w pocie i ruch powietrza.

Wbrew obiegowej opinii, kleszcz nie skacze na swoją ofiarę z drzewa (kilkunasto- a nawet kilkudziesięciometrowa wspinaczka zajęłaby mu całe życie), ale cierpliwie czeka, aż ofiara otrze się o roślinę, na której przesiaduje. Wgryza się w zasadzie bezboleśnie, wstrzykując wraz ze śliną substancje znieczulające, przeciwzakrzepowe i przeciwzapalne, co sprawia, że ugryziona osoba nawet nie wie, że została zaatakowana przez żądnego krwi pajęczaka.

Choroby odkleszczowe – KZM

Samo ukąszenie kleszcza nie jest niebezpieczne, ale groźne (czasem nawet śmiertelnie) są przenoszone przez niego drobnoustroje: wirus powodujący kleszczowe zapalenie mózgu oraz bakteria wywołującą boreliozę. Niektóre kleszcze przenoszą również mikroby wywołujące anaplazmozę granulocytarną, babeszjozę, dur powrotny, ospę riketsjową lub tularemię.

Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny nawet 15% kleszczy jest nosicielami wirusa kleszczowego zapalenia mózgu (KZM), czyli ciężkiej choroby ośrodkowego układu nerwowego.

Fot. Materiały prasowe

Na kleszczowe zapalenie mózgu nie ma lekarstwa. Leczy się je objawowo, wspomagając organizm w przetrwaniu ostrej fazy choroby. KZM przebiega dwuetapowo. Pierwsza faza, która występuje po 1-3 tygodniach od ugryzienia przypomina początki grypy (gorączka, bóle mięśni). Symptomy te zwykle ustępują po kilku dniach. Czasem choroba zatrzymuje się i nie wchodzi w drugi etap.

Druga faza, która następuje zwykle po kilku dniach od ustąpienia pierwszych objawów, to poważne zaburzenia neurologiczne. Objawia się silnym bólem głowy, wywołanym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, mózgu lub rdzenia mózgu.

Na szczęście przeciwko KZM można zaszczepić nawet dzieci powyżej pierwszego roku życia. Szczepienie zalecane jest osobom, które spędzają dużo czasu w terenach leśnych, rolnikom, amatorom trekkingu i grzybiarzom. Szczepionka niestety nie jest refundowana.

Borelioza

Jeszcze więcej pajęczaków zarażonych jest boreliozą. W zależności od regionu jest to od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny liczba notowanych w Polsce przypadków zakażenia tą chorobą od kilku lat rośnie. W 2012 r. było to 8806, w 2013 r. – 12760, w 2014 r. – 13886, a w 2015 – prawie 14 tys. przypadków.

Co ciekawe, większość zarażonych boreliozą kleszczy żyje w mieście. W Warszawie co czwarty kleszcz może wywołać boreliozę u człowieka.

W przypadku boreliozy sytuacja jest odwrotna: nie ma szczepionki przeciwko tej bakteryjnej chorobie, ale można ją leczyć. Najczęściej w pierwszej fazie borelioza przebiega bezobjawowo. Niepokojące symptomy mogą pojawić się nawet po 6 tygodniach od ukąszenia. Często bywają mylone z grypą lub zupełnie ignorowane przez osoby zarażone.

W 40-50% przypadków na skórze pojawia się charakterystyczny niebolesny, wędrujący, pierścieniowaty rumień, czerwony lub czerwonawy, okrągły lub owalny, powiększający się, a potem zanikający. Typowy rumień wyróżniający boreliozę ma w końcowej fazie ponad 5 cm średnicy. Poza nim o rozwijającej się boreliozie świadczyć mogą grypopodobne  symptomy:

  • bóle mięśni,
  • podwyższona temperatura,
  • dreszcze,
  • osłabienie,
  • senność,
  • zaburzenia równowagi.

Boreliozę leczy się antybiotykami. Zazwyczaj kuracja trwa średnio 28 dni. W przypadku podejrzenia boreliozy można wykonać badanie krwi, które potwierdzi lub wykluczy chorobę.

Ochrona przed kleszczami – jak się ubrać

Wybierając trekking, rowery lub inną aktywność na świeżym powietrzu (szczególnie w lesie i na łące), dobrze zabezpiecz się przed kleszczami. Najprostszym i skutecznym sposobem są długie rękawy i nogawki oraz zakryte buty. Aby uniknąć luk w stroju, warto włożyć nogawki do skarpetek lub zacisnąć wszystkie ściągacze.

Dobrą ochroną są też wysokie buty (najlepiej kalosze). Kleszcze wspinają się nie wyżej niż na wysokość 1,5 metra, więc wolą przylgnąć do nogawek spodni.

Mitem jest stwierdzenie, że ubrania powinny być jasne. Kleszcze są ślepe, więc trudno, żeby rozróżniały kolory. Na jasnym tle po prostu łatwiej wypatrzyć wędrującego pajęczaka. Jeżeli to możliwe, unikaj przebywania w wysokich zaroślach, choć poruszanie się środkiem leśnej ścieżki wcale nie oznacza, że żaden kleszcz Cię nie zaatakuje.

Ochrona przed kleszczami – sposoby ze sklepów

Zwyczaje kleszczy nie są do końca poznane, dlatego nie istnieje maksymalnie skuteczny środek odstraszający te pajęczaki. Mimo to warto przed każdym wyjściem w teren spryskać dokładnie ciało środkami odstraszającymi kleszcze i komary. Bez względu na to, jakiego preparatu użyjesz, pamiętaj, by spryskiwanie regularnie powtarzać. Na opakowaniach repelentów znajduje się informacja o długości działania specyfiku. Istnieją różne rodzaje produktów przeciwkleszczowych.

Fot. Materiały prasowe

Najbardziej popularne to mieszanina różnych olejków aromatycznych lub te, które bazują na organicznym związku chemicznym DEET. Mieszanki olejków eterycznych sprzedawane są w różnej formie – plasterków, sprayów, naklejek lub kropli. Ich czas działania zależy od mieszanki ziół, nośników oraz formy podania. Może być to kilka godzin w przypadku stosowanych na skórę areozoli lub kilkadziesiąt godzin, gdy do czynienia masz z naklejkami mocowanymi na plecaku.

Czas działania środka na bazie DEET zależy od jego stężenia w preparacie. W sklepach znaleźć można specyfiki zawierające 9,5%, 30% i 50% DEET. Wyższe niż 50% stężenia nie mają zastosowania, ponieważ, jak pokazują badania, to pułap powyżej którego nie udaje się wydłużyć czasu ochrony przeciw insektom.

Środki zawierające DEET są odporne na działanie wody i nie spływają razem z potem. Niestety nie każdy może korzystać z preparatów na bazie DEET, kategorycznie nie mogą stosować go bowiem kobiety w ciąży i noworodki (czyli dzieci do 2. miesiąca życia). Tak naprawdę nie powinny używać go także dzieci poniżej 12. roku życia.

Ponadto stosowany zbyt często nawet u dorosłych osób może powodować choroby układu nerwowego i alergie. Produktami odstraszającymi kleszcze, które mają w swoim składzie DEET, można spryskiwać zarówno skórę, jak i odzież. Trzeba pamiętać tylko, że nie należy psikać nimi tworzyw sztucznych oraz tkanin syntetycznych (np. oddychających czy membran gore-tex).

Alternatywą dla DEET są repelenty na bazie ikarydyny. Gdy zdecydujesz się na zastosowanie jednego, w żadnym wypadku nie sięgaj po spray z dodatkiem drugiego: połączenie ikarydyny i DEET jest bardzo toksyczne! Obydwie substancje działają na kleszcze w ten sam sposób, ograniczając receptory czuciowe pajęczaka.

Ultradźwiękowy odstraszacz kleszczy Tickless to niewielkie, poręczne urządzenie, które emituje niesłyszalne dla ludzi i zwierząt domowych ultradźwięki o częstotliwości 40 kHz, dzięki czemu skutecznie odstrasza kleszcze i znacznie utrudnia im wkłucie. Doskonale sprawdzi się podczas wycieczek do lasu, spędzania czasu na działce, wędkowania, campingu, wypraw bushcraftowych i wszystkich innych aktywności na łonie natury, podczas których jest się narażonym na ukąszenia kleszczy.

Ultradźwiękowe odstraszacze kleszczy to pewnego rodzaju “peleryny niewidki” dla ludzi – zakładając taki odstraszacz, stajemy się niewidoczni dla kleszcza. Zmienna częstotliwość emitowana przez urządzenie powoduje zakłócenie odbioru informacji przez kleszcze. Te dźwięki skutecznie blokują odbieranie przez kleszcze bodźców z narządu Hellera, czyli ich narządu zmysłowego. Zazwyczaj promień jego działania wynosi kilka metrów.

Ten gadżet nosi się na zewnętrznej warstwie odzieży, by zapewnić swobodne rozchodzenie się fal ultradźwiękowych. Można je wygodnie przypiąć do plecaka, paska czy innego elementu odzieży. Nie mają żadnych skutków ubocznych, dlatego śmiało mogą stosować je małe dzieci, kobiety w ciąży i alergicy.

Ciekawą nowinką wśród preparatów odstraszających kleszcze są przeciwkleszczowe skarpety. Nie tylko wszyto w nie specjalny ściągacz, który zapobiega zsuwaniu się materiału z nogi, ale i zabezpieczono chemicznym repelentem odstraszającym pajęczaki. Producenci gwarantują, że efekt przeciwkleszczowy utrzymuje się do kilkudziesięciu prań.

Domowe sposoby na kleszcze

Odstraszające zapachem mikstury można przygotować samodzielne w domu. Mogą mieć formę olejku do nacierania, sprayu lub zawieszek z suszem. Kleszcze odstrasza woń  olejków: goździkowego, lawendowego, eukaliptusowego, tymiankowego, szałwiowego, z drzewa herbacianego oraz mięty pieprzowej. Trzeba pamiętać, że olejków nie wolno stosować bezpośrednio na skórę, ponieważ ich zbyt duże stężenie może doprowadzić do alergii, stanów zapalnych lub innych dolegliwości.

Zamiast olejków można wykorzystać do smarowania wykonany we własnym zakresie olej aromatyzowany. Jak go przygotować? Łyżeczkę rozdrobnionych ziół, których zapachu kleszcze nie lubią, zalej 4 łyżkami oleju jadalnego (np. kokosowego) i odstaw na 1-2 dni. Gdy mikstura już się przemaceruje, możesz smarować nim skórę.

W czasie wędrówki po leśnych i łąkowych terenach możesz zaopatrzyć się w odstraszacz wykonany z suszonych ziół. Do materiałowego woreczka wsyp w dowolnych proporcjach suszoną miętę pieprzową, lawendę, tymianek, goździki i rozmaryn. Gotowe zawiniątko można włożyć do kieszeni lub przypiąć do plecaka.

W celu ochrony przed kleszczami można przygotować także spray do ciała, którego nuta zapachowa nie przypada kleszczom do gustu. Skutecznym ziołowym preparatem będzie zaparzony w małej ilości wody tymianek i rozmaryn, który po wystygnięciu połączysz z sokiem z cytryny.

Fot. Materiały prasowe

Pewna blogerka zdradziła swoją recepturę na podobno niezwykle skuteczną mieszankę: łyżkę czystej wódki trzeba wymieszać z 40 kroplami olejku z geranium i 1/3 szklanki wody destylowanej.

Pamiętaj, że preparaty domowej roboty trzeba przechowywać w ciemnych, szklanych buteleczkach. Przed zastosowaniem na całe ciało, 12 godzin wcześniej wykonaj próbę uczuleniową – posmaruj niewidoczne miejsce na ciele kroplą specyfiku i obserwuj reakcję.

Jak usunąć kleszcza i załagodzić miejsce wkłucia

Jeżeli mimo użycia środków odstraszających kleszcze i założenia stosownych ubrań, zauważysz wbitego w ciało pajęczaka, musisz się go jak najszybciej pozbyć. Specjalnym zestawem do usuwania kleszczy (tak zwaną kleszczołapką) lub pęsetą złap pajęczaka przy samej skórze i pociągnij ku górze mocnym, zdecydowanym ruchem. Staraj się nie trącać zbytnio wkłutego insekta, nie manipulować przy nim i go nie zgniatać.

Absolutnie nie smaruj kleszcza żadną substancją, a ślad po ukąszeniu zdezynfekuj. Jeżeli miejsce wkłucia boli, można załagodzić ból papką z sody i wody, chłodnym okładem lub pastą z bazylii i aloesu.

Gryzące, potencjalnie niebezpieczne owady potrafią zepsuć niejeden urlop. Na szczęście na rynku dostępne są preparaty, które ułatwiają walkę z nimi. Zabezpiecz się przed atakiem kleszczy i komarów i ciesz się aktywnością na świeżym powietrzu!

Materiał prasowy Travelduck


Dieta Zdrowie

12 sygnałów, że jesteś blisko załamania nerwowego

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 kwietnia 2020
Fot. iStock / © Larisa Lofitskaya

Załamanie nerwowe to stan wyjątkowo niebezpieczny, poprzedzony jakimś obciążającym psychicznie wydarzeniem, długotrwałym stresem lub uczuciem wyczerpującego niepokoju. Nie pojawia się „ot tak” i można go uniknąć, jeśli tylko wyłapiemy pewne sygnały nieco wcześniej i wcześniej podejmiemy niezbędne kroki, by sobie pomóc. Ten artykuł ma na celu pomóc ci zrozumieć, czy ty lub bliska ci osoba nie znajdujecie się na skraju załamania nerwowego.

Załamanie nerwowe” jest dość mglistym terminem, ale zwykle odnosi się do kogoś, kto osiąga punkt krytyczny jeżeli chodzi o zdrowie psychiczne. Kulminacją może być utrata przytomności, udar mózgu, zawał serca lub po prostu uczucie, że już dłużej „tak nie wytrzymasz”. Nie kontrolujesz już emocji, nie kontrolujesz tego, co dzieje się wokół.

W codzienności osoby na kraju załamania nerwowego:

1. Nie ma momentów wyciszenia

Czujesz się, jakbyś pędził od jednej aktywności do drugiej,  bez możliwości odpoczynku, złapania oddechu. Żyjesz z dnia na dzień, nie pamiętasz kiedy ostatnio odpoczywałeś.

2. Normalne życie wydaje się niemożliwe do „ogarnięcia”

Najprostsze rzeczy, takie jak wybór płatków śniadaniowych lub rozładowywanie zmywarki wydają się trudne. Może to iść w parze z brakiem koncentracji i skupienia.

3. Następuje wycofanie społecznie

Czujesz się przytłoczony i chcesz uniknąć dalszej stymulacji lub czegokolwiek, co wiąże się z podejmowaniem przez ciebie inicjatywy. Może nie chcesz też, żeby inni wiedzieli, jak się czujesz.

4. Występuje bezsenność

Ciało metabolizuje hormony stresu podczas snu, więc bezsenność uniemożliwia „zresetowanie” poziomu stresu.

5. Pojawiają się ucieczki w fantazjowanie

Wpadłeś w cykl myślenia, że ​​to wszystko, co się dzieje wokół, to zbyt wiele aby sobie z tym poradzić, i potrzebujesz to przerwać. Jednocześnie inna część twojego mózgu mówi ci: „Muszę w to brnąć, nie mogę się poddać, jeśli tylko postaram się mocniej, uda mi się”. Nie potrafisz realnie ocenić sytuacji.

6. Zdarzają się ataki paniki

Długotrwałe uczucie niepokoju może prowadzić do przytłaczających napadów lęku, niekontrolowanej paniki, kiedy „po omacku szukasz ujścia dla emocji”.

7. Ekstremalne wahania nastroju

W jednej chwili czujesz się dobrze, a potem byle błahostka uruchamia w tobie wściekłość i agresję. Trudno cię zrozumieć, „dogonić” w tych ciągłych zmianach. Poza tym, sam nie wiesz o co ci chodzi.

8. Zachowania impulsywne

Może to być nadużywanie narkotyków lub alkoholu, ale także sposób, w jaki traktujesz ludzi wokół ciebie oraz swoje obowiązki.

9. Poczucie, że „jest się porażką”

Na pewnym poziomie możesz wiedzieć, że to nie twoja wina, ale emocjonalnie czujesz, że zawiodłeś. Wybierasz negatywne podejście, negujesz wszystkie swoje sukcesy. Nienawidzisz się.

10. Utrata nadziei

Możesz doświadczyć myśli samobójczych lub po prostu czuć się bezradnym. Wierzysz, że nic nie zmieni się na lepsze.

11. Otępienie

Niektórzy ludzie na granicy załamania mówią, że nie odczuwają emocji. Możesz przestać dbać o swój wygląd, stracić zainteresowanie czynnościami, które lubiłeś, i odizolować się od rodziny i przyjaciół. Wszystko jest ci obojętne.

12. Poczucie izolacji psychicznej

Masz poczucie, że musisz sam poradzić sobie ze wszystkimi swoimi problemami.

Zdrowa osoba od czasu do czasu (lub nawet codziennie) odczuwa stres i niepokój, ale potrafi opanować rosnącą presję. Osoba na skraju załamania nie ma już nad sobą kontroli. To bardzo niebezpieczny stan, szczególnie teraz, gdy dostęp do pomocy terapeuty jest bardzo ograniczony. Dbajmy o siebie i bliskich. Jeśli zauważysz niepokojące sygnały, natychmiast szukaj pomocy wśród zaufanych osób oraz specjalistów.


Zobacz także

Te zioła wzmacniają odporność i system immunologiczny. Jest ich dziewięć

„ZDROWIE INTYMNE”, co powinniśmy o nim wiedzieć?

Chcesz przeprowadzić wiosenny detoks? Poznaj 8 mitów dotyczących oczyszczania organizmu