Zdrowie

Czego ginekolog Ci nie powie…

Dr Tadeusz Oleszczuk
Dr Tadeusz Oleszczuk
9 kwietnia 2020
Fot. iStock
 

Kochane, drogie Panie, wiecie, że Was uwielbiam! Wszystkie jesteście wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju i zasługujecie na wszystko, co najlepsze, a już na pewno na to, żebyście były zawsze zdrowe.

Zbyt wiele lat słyszałem od pacjentek: – „Dlaczego nikt mi tego nikt wcześniej nie powiedział … ”. I obserwując pozytywne zmiany w życiu wielu kobiet chciałbym, żeby nie musiały czekać, aż wiedza ta pojawi się w podręcznikach akademickich. Zrobiłem coś dla Was, z troski i wspomnianego wcześniej uwielbienia…

„Czego ginekolog Ci nie powie”  to 14 fascynujących rozdziałów o tym, że tylko my mamy największy wpływ na to, co dzieje się w naszym organizmie. Codzienne zdrowie ciała i umysłu to suma połączonych ze sobą elementów, a w życiu ponosimy konsekwencje świadomych i nieświadomych działań. Można poznać te mechanizmy i zrozumieć ich konsekwencje:

  • jaki jest związek nietolerancji pokarmowych z mięśniakami i tarczycą;
  • co to znaczy zdrowo się odżywiać, aby unikać ukrytych pułapek;
  • dlaczego owoce są tylko trochę zdrowsze od landrynek;
  • czym jest prolaktyna, dlaczego piersi bolą i tworzą się torbiele;
  • jak policystyczne jajniki zwiększają ryzyko otyłości i utrudniają zajście w ciążę;
  • w jaki sposób niezdiagnozowany guz tarczycy może zrujnować międzyludzkie relacje;
  • co zrobić, aby przewidzieć i nie pomylić depresji poporodowej z niedoczynnością tarczycy…

Wszystkie tematy poparte doświadczeniem zawodowym i piśmiennictwem naukowym z ostatnich kilku lat – opisane na 270 stronach wciągającej, jak kryminał książce. Znakomita dziennikarka Anna Augustyn- Protas z doświadczeniem, ciekawością kobiecą ( a jakże) dopilnowała, aby treść była przejrzysta i czytelna. Zrozumiała i zilustrowana konkretnymi przykładami. Teraz widząc tę książkę na półkach w EMPiKU czuję, że zrobiłem wszystko, żeby każda kobieta miała szansę na szczęśliwe życie. Odzyskała kontrolę nad zdrowiem i zajęła się … spełnianiem marzeń!

Wasz, Tadeusz

I na koniec jeszcze rekomendacja profesor Elżbiety Krajewskiej – Kułak z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Czego nie powie Ci ginekolog?  – to forma przelania na papier informacji pozyskanych w drodze wieloletniej praktyki zawodowej przez lekarza ginekologa i naukowca-entuzjasty, który traktuje każdą pacjentkę holistycznie, jako całość, a nie tylko „fragment specjalistyczny”. Można tu znaleźć odpowiedź na pytania –  dlaczego pożywienie jest kluczowo ważne dla wszystkich narządów (w tym także dla szyjki macicy czy jajników), do czego potrzebne są bakterie jelitowe, co mają jelita do skóry, czemu tarczyca to tajemne drzwiczki do długiego i dobrego życia, co daje nam zbadanie poziomu selenu, cynku, kadmu i arsenu, dlaczego trzeba pracować nad odpornością oraz na wiele, wiele innych pytań, na które nie zawsze każdy lekarz zna odpowiedź. Jak podkreśla sam autor  „wszystkie podane wiadomości należy traktować informacyjnie, jako inspiracje i wzbogacenie świadomości zdrowotnej”, więc nie powinny zastąpić badań i porady lekarza. Gorąco zachęcam do przeczytania książki, przeanalizowania swoich własnych doświadczeń i w przypadku jakichkolwiek wątpliwości skorzystania z osobistego zadania pytań Panu Doktorowi. Ten Ginekolog z pewnością szczegółowo na wszystkie odpowie.

 


Zdrowie

PCOS, czyli zespół policystycznych jajników. Jaki ma wpływ na życie?

Dr Tadeusz Oleszczuk
Dr Tadeusz Oleszczuk
12 maja 2021
 

Dotyczy co dziesiątej kobiety i często jest związany z zaburzeniami miesiączkowania, problemami wynikającymi z wysokiego poziomu androgenów. Często też jest przyczyną trudności zajścia w ciążę czy otyłości. Pojawiać się wtedy też może nadmierne owłosienie, a w obrazie USG widoczne są liczne drobne pęcherzyki na jajnikach. Stąd nazwa tego zespołu, występujących jednocześnie zaburzeń hormonalnych i metabolicznych.

Nadprodukcja androgenów i cykle bezowulacyjne są przyczyną złożonych zaburzeń endokrynologicznych. Jest to najczęściej przyczyną hirsutyzmu i niepłodności wywołanej zaburzeniami owulacji. Istnieje większe ryzyko poronień, cukrzycy typu drugiego, hiperlipidemii oraz chorób układu krążenia.

Brak miesiączkowania lub miesiączki w okresach powyżej 34 dni ma 50-90% kobiet. Częsty jest również  przewlekły brak owulacji, co w różnym stopniu może utrudniać zajście w ciążę. Większość kobiet skarży się na objawy hyperandrogenizmu (wysokiego poziomu hormonów męskich) w postaci: hirsutyzmu (nadmierne owłosienie), trądziku, czy łysienia o typie męskim.

PCOS często (50%) towarzyszą zaburzenia metaboliczne związane z insulinoopornością niezależnie od otyłości. Uznaje się, że obniżona wrażliwość na insulinę i hiperinsulinemia odgrywają istotną rolę w patogenezie PCOS. Często leczenie zmniejszające insulinooporność przywraca regularne cykle i wraca płodność. Nadwaga i otyłość zwiększa ryzyko chorób metabolicznych. Obserwuje się wtedy nieprawidłowe wyniki profilu lipidowego czy zaburzenia krzepnięcia krwi. Przyczyna nie została dotychczas jednoznacznie określona. Natomiast wiele przesłanek wskazuje, ze PCOS ma związek z pracą tarczycy, jajników oraz z warunkami środowiskowymi, a szczególnie z codzienną dietą.

Codzienna dieta decyduje w największym stopniu o szlakach reakcji metabolicznych i hormonalnych. Nadmiar białka zwierzęcego, cukru i owoców może przyczyniać się do rozwoju otyłości i cukrzycy typu drugiego. Często okazuje się, że rezygnacja z białka zwierzęcego, nabiału, jajek, mięsa czy owoców oraz przetworzonej żywności, zawierającej cukier potrafi pozytywnie wpływać na samopoczucie.

Przechodząc na dietę, opartą o świeże warzywa z ekologicznych upraw, możemy poprawić bilans energetyczny organizmu. Udaje się ten efekt uzyskać szybciej i pozostaje on trwały, jeśli dołączyć do tego codzienną aktywność fizyczną. Wystarczy odpowiednia determinacja aby już w ciągu pierwszych trzech tygodni poczuć wyraźną poprawę jakości życia.

Każda osoba ma inne uwarunkowania genetyczne, sposób odżywiania, aktywność fizyczną i różnie reaguje na stres. Zaburzenia metaboliczne wynikające ze sposobu odżywiania wpływają na produkcję hormonów. Te wzajemnie wpływające na siebie procesy w największej mierze zależą od nawyków żywieniowych, które często nieświadomie prowadzimy przez wiele lat. Dlatego wiedząc jak kształtuje się zdrowie w rodzinie możemy wykonać określone badania krwi oraz USG aby ocenić nasze warunki i stan zdrowia.

Wyeliminowanie tych produktów, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla mikroflory jelitowej, a w dalszym czasie zaburzać równowagę odpornościową powinno być na pierwszym miejscu. Wszystko bowiem zaczyna się od jakości tego co zjadamy oraz ilości. Ograniczenie ryzyka insulinooporności poprzez rezygnację z produktów zwierzęcych może być pierwszym krokiem ku obserwacji pozytywnych reakcji całego organizmu. Dobrą alternatywą są produkty BIO: roślinne, strączkowe, warzywa oraz dobrej jakości oliwa. Czasem wystarczy dać sobie szansę, a można być mile zaskoczonym i nie wracać już na błędne koło zaburzeń metabolicznych i hormonalnych.

Dr n. med. Tadeusz Oleszczuk
Autor „Czego ginekolog ci nie powie”, oraz „Uspokój swoje hormony”

rak jajnika

fot.Tadeusz Oleszczuk


Zdrowie

Endometrioza. Czy to już wyrok?

Dr Tadeusz Oleszczuk
Dr Tadeusz Oleszczuk
23 stycznia 2019
endometrioza
Fot. iStock

Nieznane są przyczyny endometriozy, czyli pojawienia się komórek endometrium – błony śluzowej – poza jamą macicy. Zwykle bowiem endometrium występować powinno jedynie w jamie macicy, każdego miesiąca przygotowując się do ewentualnego przyjęcia zapłodnionej komórki jajowej. Po kilkudniowej wędrówce jajowodem i podziałach, które weryfikują genetyczne dopasowanie DNA matki i ojca, dochodzić może do zagnieżdżenia się jaja płodowego w endometrium i od tego momentu zaczyna się ciąża.

Czasem jednak zrosty w jajowodzie uniemożliwiają dotarcie do jamy macicy i jajo płodowe zaczyna rozwijać się w jajowodzie. Wtedy określana jest mianem się ciąży pozamacicznej.

Łatwo można sobie wyobrazić, co się będzie działo kiedy endometrium, które złuszcza się każdego miesiąca w postaci krwawienia miesiączkowego, znajdzie się w ogniskach poza jamą macicy. Są to czerwone plamki wielkości ziarnka maku rozsiane w okolicy narządu rodnego w miednicy małej. W miarę upływu czasu, z każdą miesiączką, mogą się powiększać powodując liczne dolegliwości. Mogą to być bóle podbrzusza rozpoczynające się kilka dni przed miesiączką i trwające podczas miesiączki.

Na podstawie samych dolegliwości trudno jednoznacznie rozpoznać endometriozę. Można ją podejrzewać i wtedy zwykle wykonuje się diagnostykę laparoskopową. Pobiera wycinki z podejrzanych miejsc i ewentualnie usuwa najbardziej widoczne i możliwe do leczenia. Po takim postępowaniu, mając potwierdzenie wynikiem badania histo-patologicznego można włączyć leczenie hormonalne. Polega ono na zablokowaniu receptorów komórek endometrium, aby doprowadzić do ich zaniku. Często po takim połączonym leczeniu polegającym na usunięciu (koagulacji) ognisk endometriozy oraz trzymiesięcznej terapii hormonalnej można uzyskać poprawę stanu narządu rodnego umożliwiającą zajście w ciążę. Wiele jednak zależy od czasu rozpoznania i stopnia zaawansowania endometriozy.

Co można zrobić dla siebie profilaktycznie? Przede wszystkim szczerze zastanowić się jak wygląda sytuacja własnej odporności organizmu. Jedna z teorii powstawania endometriozy mówi, że ma ona związek z przewlekłą infekcją. Taka infekcja z całą pewnością częściej będzie miała szansę na rozwinięcie się kiedy mamy słaby układ immunologiczny, czy zaburzenia hormonalne lub metaboliczne. Chodzi o ogólną wydolność organizmu, odporność i leczenie chorób przenoszonych drogą płciową. Tym bardziej, że większość może nie dawać żadnych objawów. Jako przykład można podać infekcję chlamydią. Potem często staje się przyczyną niedrożności jajowodów, a u mężczyzn wpływa na pogorszenia jakości nasienia.

Endometrioza jest chorobą z którą trudno się walczy, ale wcześnie rozpoczęte leczenie nie przekreśla upragnionej ciąży. Potem już sama ciąża działa redukująco na nabłonek endometrium, co często prowadzi do zaniku endometriozy po urodzeniu dziecka.

Endometrioza automatycznie ogranicza się w okresie menopuzy. Nie ma miesiączek, nie ma endometriozy, taki plus wieku przekwitania i wyzwolenie od dolegliwości. Tak czy inaczej, wszystko sprowadza się nieustająco do mojego zalecenia – badajcie się Drogie Panie regularnie i dbajcie o siebie w nowym roku!

Wasz Tadeusz

Zapraszam na swój fanpage DrTadeusz