Choroby Dieta Zdrowie

Międzynarodowy Dzień Epilepsji. Dieta ketogenna szansą, gdy leki zawodzą

Redakcja
Redakcja
17 marca 2021
Fot. iStock
 

26 marca obchodzimy Lawendowy Dzień, czyli Międzynarodowy Dzień Epilepsji –  najczęstszej choroby układu nerwowego u dzieci. U około 75% pacjentów choroba ujawnia się przed 19. rokiem życia, przy czym największą zapadalność obserwuje się już w okresie niemowlęcym[1]. U prawie co trzeciego chorego[2], mimo stosowanych leków, nie dochodzi do poprawy stanu zdrowia, napady utrzymują się, a jakość życia dzieci się pogarsza. Szansę na normalne życie dla tych osób daje dieta ketogenna.

– Od ponad 100 lat podstawę leczenia padaczki stanowi stosowanie farmakoterapii Niestety, mimo znacznego postępu w medycynie i pojawienia się wielu nowych leków przeciwpadaczkowych, u 20-30 proc. chorych nadal nie udaje się nam opanować napadów padaczkowych w ten sposób – przypomina dr Magdalena Dudzińska.  W takich sytuacjach mamy do czynienia z padaczką lekooporną. U dziecka, u  którego dotychczas prawidłowo stosowano 2-3 leki  przeciwpadaczkowe bez zadowalającego efektu, należy rozważyć stosowanie diety ketogennej –  tłumaczy dr n. med. Magdalena Dudzińska, neurolog dziecięcy.

Dieta ketogenna jest dietą o wysokiej zawartości tłuszczu, niskiej zawartości węglowodanów
i odpowiedniej dla wieku ilości białka oraz kalorii w spożywanych posiłkach. Gdy dziecko jest na tradycyjnej diecie, jego organizm zużywa glukozę (węglowodan), jako podstawowe źródło energii. Dieta ketogenna, poprzez dostarczenie dużej ilości tłuszczu, a znikomej ilości węglowodanów, imituje  stan organizmu w czasie głodzenia. W organizmie zachodzą wtedy zmiany metaboliczne, które sprawiają, że po wykorzystaniu własnych rezerw glukozy (co następuje w ciągu 12-24 godzin od zaprzestania karmienia), sięga on po zapasy tłuszczów, traktując je jako źródło energii. Wskutek przemian chemicznych powstają kwasy tłuszczowe i ciała  ketonowe: aceton, acetooctan i kwas β- hydroksymasłowy, które dobrze przenikają do ośrodkowego układu nerwowego i tam zastępują glukozę w przemianach metabolicznych m.in. związanych z produkcją energii w komórkach nerwowych. Na drodze wielu złożonych mechanizmów prowadzi to ostatecznie do zahamowania wyładowań padaczkowych w mózgu i zmniejszenia liczby, a nawet całkowitego  ustąpienia napadów padaczkowych, a także ewidentnej poprawy jakości funkcjonowania.

– Dieta ketogenna jest uznaną na całym świecie niefarmakologiczną metodą leczenia padaczki lekoopornej u dzieci. Jej skuteczność jest bardzo wysoka – u około 60% leczonych nią dzieci z padaczką lekooporną obserwuje się zmniejszenie liczby napadów o ponad połowę, u ok. 30 % ich redukcję powyżej 90%, a u 20-10% całkowite ich ustąpienie. U około  80% dzieci, niezależnie od stopnia redukcji napadów, zauważa się poprawę funkcjonowania, a u ok. 30% jest możliwe odstawienie leków przeciwpadaczkowych. Dieta ketogenna nie jest sposobem odżywiania, lecz uznaną metodą leczenia padaczki, która musi być stosowana pod ścisłym nadzorem lekarza neurologa i doświadczonego dietetyka, nigdy „na własną rękę”. Skład diety musi być precyzyjnie wyliczony indywidualnie dla każdego dziecka w zależności od wieku, masy ciała, aktywności, oraz rodzaju schorzenia. Dietę ketogenną, szczególnie u małych pacjentów (do 3 r.ż), dzieci ze znacznymi zaburzeniami neurorozwojowymi oraz odżywianymi przez PEG (przezskórna endoskopowa gastrostomia) można prowadzić także w oparciu o żywność specjalnego przeznaczenia medycznego – dodaje dr Dudzińska.

Dieta ketogenna jest uboga w produkty zbożowe, ogranicza znacznie spożycie owoców i warzyw, a także produktów nabiałowych, co może prowadzić do różnych niedoborów w organizmie dziecka. Dlatego konieczne jest stosowanie suplementacji minerałów oraz witamin, czasem też innych środków, które zaleca i przepisuje lekarz prowadzący leczenie. Na początku stosowanie diety ketogennej może się wydawać trudne – aby była skuteczna, należy ściśle przestrzegać zaleceń lekarza i dietetyka. Ustalone w diecie proporcje tłuszczów do węglowodanów i białek łącznie,  muszą być zachowane w każdym daniu, a posiłki, tak jak leki przeciwpadaczkowe, rozłożone równomiernie w ciągu dnia. W miarę nabywania doświadczenia i zrozumienia zasad diety ketogennej przez opiekunów, staje się to coraz łatwiejsze. Doświadczenia rodziców stosujących u swoich pociech tę metodę leczenia udowadniają, że warto próbować.

U Oliwki rozpoznano padaczkę w wieku 2 lat. Mimo wprowadzenia i wypróbowania wielu leków napady nie ustępowały. Przez 4 lata żadne leczenie farmakologiczne nie przynosiło efektów. Nie widzieliśmy żadnych postępów. W czerwcu 2017 roku, mimo obaw, po konsultacji z lekarzem neurologiem postanowiliśmy spróbować terapii dietą ketogenną i po pewnym czasie jej stosowania nastąpił prawdziwy przełom. Stan zdrowia i samopoczucie Oliwki znacznie się poprawiły, napady praktycznie ustąpiły. Wcześniej, podczas leczenia farmakologicznego, każdy bodziec wywoływał napad. Przed rozpoczęciem diety dziecko miało problemy z  wejściem po schodach, nie umiało z nich schodzić. Córka doświadczała problemów z przyjmowaniem posiłków. Rozwój psychoruchowy stał w miejscu, a leki zamiast redukcji liczby napadów, utrudniały Oliwce prawidłowy rozwój. Wprowadzanie diety ketogennej zaczynaliśmy przy pomocy żywienia medycznego. Było to dla nas duże ułatwienie podczas przygotowywania posiłków, gdyż wiedzieliśmy, jak ważne jest rygorystyczne przestrzeganie jadłospisu ułożonego przez lekarza. Dzięki diecie ketogennej Oliwka dzisiaj mówi, czyta, liczy, pisze, mogła pójść do normalnej szkoły. Świetnie sobie radzi. W zeszłe wakacje nauczyła się jeździć samodzielnie na rowerze. Nasza historia jest dowodem na to, że jeżeli leczenie farmakologiczne nie przynosi efektów, to warto próbować – mówi Pani Monika, mama 10-cio letniej Oliwki.

Warto próbować – historia 11-letniego Stasia

U Stasia padaczka ujawniła się w 4. roku życia. Początkowo rozwijał się prawidłowo, nie było żadnych problemów. Kiedy Staś skończył 4 latka rozpoczęły się napady atoniczne, które pojawiały się w seriach. Po uzyskaniu diagnozy, podczas konsultacji z lekarzem, zostały włączone leki. Staś brał bardzo dużo różnych lekarstw. Testowaliśmy chyba 7 różnych konfiguracji. Nie było reakcji, zwiększała się częstotliwość i liczba napadów. Doszliśmy do etapu sterydów, które są stosowane w trudniejszych przypadkach padaczki. Na 2 miesiące sytuacja się ustabilizowała, jednak potem było jeszcze gorzej. Napady pojawiały się praktycznie cały czas. Staś, z chłopca, który funkcjonował jak zwykły 4-latek, zmienił się w dziecko, które nie potrafi mówić i ma problemy z poruszaniem się, przewraca się. Mimo licznych obaw, po wielu rozmowach z lekarzami zdecydowaliśmy, że spróbujemy zastosować dietę ketogenną. Jej rozpoczęcie musiało być poprzedzone licznymi badaniami, aby była ona bezpieczna dla naszego dziecka i nie wywołała niepożądanych skutków ubocznych. Od lekarza prowadzącego dostaliśmy szczegółowy jadłospis, który był indywidualnie dostosowany do wieku i stanu zdrowia Stasia. Stan zdrowia i samopoczucia synka był też regularnie monitorowany. Przed przejściem na dietę Staś miał ok 80 napadów dziennie. Pierwszego dnia diety, podczas głodówki, wystąpiło ich 30. Następnego dnia, kiedy był wprowadzany pierwszy posiłek, do południa było ich 15, a od południa Staś już był w stanie ketozy i napady ustały. Od 2016  roku Staszek nie ma napadów. Jego sytuacja od przejścia na dietę bardzo się poprawiła. Było to stopniowe, bo jesteśmy na diecie już kilka lat, i nie było tak, że za pstryknięciem palca wszystko się zmieniło – dieta wymagała zarówno od nas, jak i od Stasia sumienności i samozaparcia, ale wysiłek był wart efektów. Napady ustały, a stan Stasia stopniowo się wyrównywał.

Staś ma obecnie ma 11,5 roku, chodzi do 3 klasy podstawówki. Bardzo dobrze funkcjonuje. Oczywiście wymaga większej opieki niż zdrowe dzieci, ale jest o niebo lepiej niż wcześniej. Dlatego uważam, że w przypadku zdiagnozowania u dziecka padaczki lekoopornej warto skonsultować z lekarzem zastosowanie diety ketogennej. To, jak szybko pojawią się efekty diety i jak dobre będą jest indywidualną kwestią dla każdego pacjenta, ale dopóki się nie spróbuje, dopóki się nie zawalczy, to nic nie wiadomo. Nie warto bać się na wstępie – opowiada Pani Sylwia, mama 11. letniego Stasia.


O Fundacji Nutricia:

Misją Fundacji Nutricia jest edukacja o roli żywienia na różnych etapach życia człowieka. Wspieramy dzieci i rodziców, pacjentów oraz ich bliskich, jak również przedstawicieli środowiska medycznego, instytucji publicznych i organizacji pozarządowych, realizując działania edukacyjne na temat roli żywienia oraz finansując badania naukowe. Za pomocą naszych działań dążymy do: edukowania przyszłych pokoleń o kluczowej roli odpowiedniego żywienia w czasie 1000 pierwszych dni, ograniczenia skali problemu niedożywienia w chorobie oraz budowania nawyków umożliwiających zdrowe starzenie się.


Więcej na: www.fundacjanutricia.pl oraz www.facebook.com/FundacjaNutricia

[1] https://dieta-ketogenna.pl/blog/rola-diety-ketogennej-w-leczeniu-padaczki-lekoopornej

[2] Dudzińska M.: Dieta ketogenna- kiedy nie pomagają leki przeciwpadaczkowe. PZWL.2015


Choroby Dieta Zdrowie

TOP 10 pytań z internetu o endometriozę – odpowiadają eksperci

Redakcja
Redakcja
17 marca 2021
endometrioza
Fot. iStock – Endometrioza - objawy, leczenie, dieta
 

Marzec to Miesiąc Świadomości Endometriozy. To doskonały czas, by przyjrzeć się bliżej tej podstępnej, bo dającej niespecyficzne objawy i owianej wieloma mitami, chorobie. Eksperci Szpitala Medicover odsłaniają jej prawdziwe oblicze w przystępny sposób odpowiadając na TOP 10 pytań, które dotyczą endometriozy w „polskim Internecie”.

I. Czym jest endometrioza?

Endometrium to błona śluzowa jamy macicy. Jeżeli tkanka ta występuje  w innym miejscu np. w otoczeniu narządu rodnego – w okolicy jajników i jajowodów, jelitach, pęcherzu moczowym, lub w narządach odległych nawet na siatkówce oka lub w mózgu, mówimy wtedy o endometriozie.

II. Co wywołuje endometriozę?

Do chwili obecnej nie istnieje żadna jednoznacznie potwierdzona teoria mówiąca o powstawaniu endometriozy. Jedna z hipotez mówi o tym, że komórki endometrium przemieszczają się w inne lokalizacje wraz z krwią miesiączkową i podlegają dalszym przemianom pod wpływem hormonów. Geneza endometriozy jest jednak wciąż przedmiotem badań naukowych.

III. Kto choruje na endometriozę?

Na endometriozę chorują najczęściej kobiety między 20 a 40 rokiem życia. Choroba dotyka ok. 10% – 15% kobiet, a wśród pacjentek leczonych z powodu niepłodności diagnozowana jest nawet u 50-60%. Jednocześnie rozpoznaje się ją u ok. 6% w wieku pomenopauzalnym.

IV. Jak rozpoznać endometriozę?

Endometrioza bywa lekceważona lub mylona z innymi schorzeniami, dlatego też jej rozpoznanie opóźnione jest średnio nawet o 10 lat! Do głównych objawów endometriozy zalicza się ból oraz niepłodność. Ból najczęściej występuje wraz z rozpoczęciem miesiączki, co nie ułatwia jego skojarzenia z chorobą, ale bywa też tak, że towarzyszą mu inne objawy: wymioty, osłabienie, poty, wzdęcia, biegunka, bolesne wypróżnienia, bolesne parcie na mocz i jego oddawanie, ból w pachwinach, w okolicy kręgosłupa, niejednokrotnie z promieniowaniem do kończyn dolnych ból prawego barku i podżebrza, duszność. Częstokroć występuje dyspareunia (bolesne współżycie płciowe) Na niemal jednoznaczne rozpoznanie endometriozy pozwala skrupulatny wywiad lekarski, szczegółowe badanie ginekologiczne i inne metody diagnostyki np. przy użyciu USG z użyciem kontrastu żelowego czy badanie rezonansem magnetycznym. Nie warto bagatelizować żadnych niepokojących symptomów.

V. Czy można wyleczyć endometriozę?

Całkowita pewność wyleczenia endometriozy jest obecnie nieosiągalna, leczenie przyczynowe jak dotąd niemożliwe, można jednak uzyskać długotrwałą remisję (czasowe wyleczenie), objawy choroby stają się wtedy niemal niezauważalne lub nie występują. Najczęściej mówi się o leczeniu farmakologicznym i operacyjnym, jednak nie wyczerpuje to wszystkich możliwości leczenia. Opcjami terapeutycznymi pozostają jeszcze leczenie dietetyczne czy fizjoterapia. Wybierając ścieżkę leczenia pacjentki, należy brać pod uwagę: zaawansowanie choroby, plany związane z macierzyństwem oraz… nastawienie psychiczne do wybranej metody. Przykładowo, wiele pacjentek nie akceptuje interwencji chirurgicznej. Elementem leczenia endometriozy jest też wsparcie psychologa, który pomaga pacjentce „oswoić” chorobę. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że endometrioza – nawet po leczeniu np. operacyjnym – może pozostać z kobietą do końca życia. Dlatego też, w ocenie wielu specjalistów należy postrzegać ją jako chorobę przewlekłą, która wymaga długoterminowego planu leczenia i bieżącej, ścisłej kontroli.

VI. Czy operacja endometriozy jest dla mnie?

Nie każda pacjentka jest kandydatką do leczenia operacyjnego. Wybór ścieżki leczenia zależy od wielu czynników i powinien być poprzedzony wnikliwymi badaniami i konsultacjami ze specjalistą. Wskazaniami do leczenia operacyjnego są najczęściej: bardzo silne bóle, duże, zagrażające życiu zmiany w narządach oraz niepłodność.

VII. Na czym polega laparoskopia?

Laparoskopia to metoda leczenia operacyjnego endometriozy. W trakcie operacji, lekarz dysponujący nowoczesną wieżą laparoskopową, precyzyjnie lokalizuje zmiany chorobowe za pomocą wysokojakościowej kamery z obrazowaniem 3D, co daje możliwość dokładnego ich usunięcia – co ważne – z oszczędzeniem zdrowych tkanek.

VIII. Jak nowocześnie leczy się endometriozę?

Ze względu na precyzję i zaawansowanie technologiczne operacyjnych metod leczenia, wyróżnia się obecnie przede wszystkim laparoskopię z obrazowaniem 3D, która pozwala na bardzo dokładną wizualizację operowanej powierzchni i przez to bezpieczną, precyzyjną ingerencję chirurgiczną. W dosłownie kilku miejscach w Polsce (m.in. w Szpitalu Medicover) równolegle do laparoskopii 3D pacjentkom oferowane są zabiegi ginekologiczne z asystą Robota da Vinci. Maszyna ta cechuje się wyrafinowaniem w zakresie wizualizowania operowanych struktur (dzięki 10-krotnemu powiększeniu), a także precyzją za sprawą technologii „EndoWrist” – imitującej pracę nadgarstka lekarza.

IX. Czy endometrioza jest zagrożeniem dla ciąży?

Pacjentki z endometriozą, które zaszły w ciążę, są w grupie ryzyka wystąpienia powikłań, takich jak ciąża pozamaciczna, przedwczesny poród, czy poronienie. Kluczowe jest bieżące, wnikliwe monitorowanie przebiegu ciąży.

X. Jak endometrioza wpływa na seks?

Dolegliwości bólowe w czasie lub po stosunku mogą wskazywać na endometriozę. Nie oznacza to jednak, że należy rezygnować z aktywności seksualnej. Silne bóle należy każdorazowo skonsultować – z ginekologiem, a w razie takiej rekomendacji – również z seksuologiem.

Fot. Materiały prasowe


Na pytania internautów odpowiadali:

dr n. med. Bogumił Paweł Siekierski – Kierownik Oddziału Ginekologii Szpitala Medicover, specjalista II stopnia w zakresie położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej.

dr n. med. Joanna Bubak-Dawidziuk – specjalistka w zakresie ginekologii i położnictwa, certyfikowany operator robota da Vinci w Szpitalu Medicover.


Choroby Dieta Zdrowie

Ziemniaki w mundurkach – gotowane lub pieczone. Jak je przyrządzić?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
17 marca 2021
Ziemniaki w mundurkach - gotowane, z piekarnika, z boczkiem
Fot. iStock

Ziemniaki w mundurkach, czyli gotowane lub pieczone w łupinach, to jedno z tych dań, które darzymy szczególnym sentymentem.  Szczególnie smaczne są młode ziemniaki, podawane w prosty sposób — z masłem i solą. Ich smak, zdaniem wielu, przewyższa smak obieranych i krojonych ziemniaków z wody do obiadu. Jak przygotować ziemniaku w mundurkach, które pamiętamy z dzieciństwa?

Ziemniaki w mundurkach to klasyka polskiej kuchni. Nie przysparzają żadnego problemu w wykonaniu, można je serwować jako samodzielny posiłek lub też dodatek do pełniejszego obiadu. Rewelacyjnie smakują ze wspomnianym wcześniej masłem i solą, posypane drobno posiekanym koperkiem lub szczypiorkiem. Zazwyczaj serwowane są ze zsiadłym mlekiem bądź kefirem naturalnym. Stanowią także podstawę klasycznej sałatki jarzynowej lub śledziowej. Aby wyszły smaczne, ziemniaki powinny mieć tę samą wielkość, by gotowały się lub piekły w tym samym czasie. Jeśli mają różną wielkość, większe można nakłuć wykałaczką, aby gotowały się szybciej. Ponieważ ziemniaków w tym przypadku się nie obiera, należy je dokładnie wyszorować z ziemi. Wybierając starsze ziemniaki do gotowania ze skórką, należy unikać tych, które przybierają zielonkawą barwę i zaczynają kiełkować. Właśnie w kiełkach i skórce znajduje się najwięcej trującej solaniny, która powoduje nudności, wymioty, ból brzucha, ból głowy oraz biegunkę.

Ziemniaki w mundurkach - gotowane, z piekarnika, z boczkiem

Fot. iStock

Ziemniaki w mundurkach — zalety

Ziemniaki w mundurkach, zarówno pieczone jak i gotowane, zachowują pod skórką więcej błonnika i cennych witamin, niż ziemniaki przygotowywane po obraniu. Im młodsze bulwy, tym smaczniejsze i bardziej wartościowe dla zdrowia. Poza tym ziemniaki zawierają białko i węglowodany, zasoby witaminy C. Ziemniaki dostarczają również witaminy z grupy B, oraz minerały takie jak: magnez, fosfor, potas, wapń, żelazo, sód i cynk. Gotowane w mundurkach, serwowane bez masła lub innych dodatków, nie są szczególnie kaloryczne – w 100 g dostarczają 80 kcal.

Ziemniaki w mundurkach z piekarnika — przepis

Aby ziemniaki piekły się krócej i nabrały ciekawego smaku, można je przed pieczeniem podgotować w osolonej wodzie, lub mleku w i wodzie (proporcja pół na pół). Od momentu zagotowania się wody, ziemniaki gotuj 10 min, po czym odcedź. Ten sposób możesz pominąć, po prostu wrzucając surowe ziemniaki do piekarnika.

Ziemniaki w mundurkach - gotowane, z piekarnika, z boczkiem

Fot. iStock/Ziemniaki w mundurkach

Ziemniaki w mundurkach z piekarnika — składniki: 

  • 1 kg niewielkich młodych ziemniaków
  • 3 ząbki czosnku
  • pęczek koperku
  • 100 gramów masła 82%
  • sól

Przygotowanie:

  1. W wersji klasycznej, bez podgotowania, ziemniaki dokładnie wymyj i wypłucz, by nie zostały na nich drobinki ziemi lub innych zabrudzeń. Nie obieraj i przekrój każdy ziemniak na 4 części. Ułóż je w naczyniu żaroodpornym.
  2. Czosnek obierz i przeciśnij przez praskę, dodaj go do  masła i dobrze wymieszaj. Kawałki masła poukładaj na ziemniakach, posyp całość posiekanym koperkiem. Przemieszaj delikatnie ziemniaki.
  3. Wstaw naczynie z ziemniakami do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180°C, aż będą miękkie (dokładny czas zależy od wielkoci ziemniaków). Podawaj gorące.

Miłośnicy ziemniaków zapiekanych z przyprawami mogą dodać do nich także rozmaryn, tymianek, oregano, cząber lub majeranek, a także gotową przyprawę do ziemniaków.

Ziemniaki w mundurkach z wody — przepis

Ziemniaki w mundurkach - gotowane, z piekarnika, z boczkiem

Fot. iStock/Ziemniaki w mundurkach

Ziemniaki w mundurkach z wody — składniki:

  • 1 kg młodych ziemniaków
  • pęczek koperku
  • masło 82%
  • sól
  • ew. mleko

Przygotowanie:

  1. Ziemniaki dokładnie wymyj i wypłucz z ziemi. Nie obieraj i zostaw je w całości. Włóż je do osolonej wody, lub mieszanki wody i mleka  w proporcji pół na pół. Gotuj do czasu zmięknięcia — zależy on od wielkości ziemniaków.
  2. Ugotowane ziemniaki podawaj gorące, z masłem i solą, posypane koperkiem.

Jeśli chcesz, by danie miało ciekawszy smak, przygotuj masło czosnkowe lub ziołowe. Po prostu wymieszaj ulubione przyprawy lub rozgnieciony czosnek z masłem, by uzyskać aromatyczny dodatek do ziemniaków.

Ziemniaki w mundurkach z boczkiem — przepis

Fot. iStock/Ziemniaki w mundurkach

Ziemniaki w mundurkach z boczkiem — składniki:

  • 6 ziemniaków
  • 30 dag boczku wędzonego
  • 10 dag mozzarelli
  • żółty starty ser
  • 1 cebula
  • 1 jajko
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

  1. Ziemniaki dokładnie wymyj i wypłucz z ziemi. Nie obieraj, podgotuj w całości  (10-15 min) w osolonej wodzie, by nieco zmiękły. Przestudź.
  2. Cebulę obierz i poszatkuj, podsmaż z boczkiem na patelni. Dodaj czosnek, sól i pieprz, jajko i mozzarellę. Wymieszaj i zdejmij patelnię z ognia.
  3. Ziemniaki przekrój na pół, wydrąż łyżeczką miąższ i włóż farsz w powstałe miejsce. Poukładaj ziemniaki w naczyniu żaroodpornym lub na blaszce do pieczenia i zapiecz w piekarniku rozgrzanym do  180ºC przez ok. 20-25 minut. Pod koniec pieczenia posyp serem żółtym i poczekaj, aż się roztopi.
  4. Podawaj gorące z ketchupem lub sosem czosnkowym.

źródło:  beszamel.se.pl,www.przyslijprzepis.pl

 


Zobacz także

Nie tylko kurz i pyłki. 9 nietypowych rzeczy, które mogą uczulać

„Będziemy rozmawiali o nowotworze, jak rodzina przy obiedzie?”

Nerwica żołądka – skąd się bierze i jakie są jej objawy