Psychologia

Wybacz, aby móc lepiej żyć

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
21 kwietnia 2020
Fot. iStock
 

W ciągu całego Twojego życia zdarzy się nie raz, nie dwa,  że ktoś zajdzie Ci za skórę, skrzywdzi Cię słowem, czynem, jak również Ty sama kogoś skrzywdzisz, popełnisz błędy, czy będziesz czegoś żałować. To zupełnie normalne. Nikt nie jest nieomylny. Nikt z nas nie jest doskonały i czasem mówimy i robimy rzeczy, które chętnie byśmy wymazały z pamięci.

Być może skrzywdzą Cię rówieśnicy naśmiewający się z Ciebie, nielojalna przyjaciółka, zazdrosny chłopak, niewierny mąż, narcystyczny partner, współpracownik, szef, rodzice, którzy nie potrafili właściwie kochać… przykładów możemy wymieniać bez końca. Poczucie oraz siła wyrządzonej Ci krzywdy będzie zależało od wielu czynników. Jak choćby od tego w jaki sposób postrzegasz siebie, jakie masz poczucie własnej wartości oraz jak często stawiasz siebie w roli ofiary. Im niższa samoocena, tym więcej krzywd będziesz mieć na swoim koncie i tym więcej osób wokół siebie będziesz postrzegać jako tzw. katów.

Poczucie krzywdy, zranienia wywołuje lawinę trudnych emocji. Od złości, frustracji, agresji i autoagresji, po smutek, żal, poczucie winy, wstydu a nawet może prowadzić do depresji. I tutaj piszę z perspektywy zarówno ofiary, jak i kata, bo prędzej czy później obie te postaci mogą doświadczać podobnych emocji, z tymże pokrzywdzona strona doświadczy ich znacznie szybciej i dotkliwiej.

Wyobraź sobie, że wybierasz się na wielogodzinną wyprawę górskimi szlakami. Na swoich barkach będziesz niosła plecak. Jeśli spakujesz plecak z uważnością, umieścisz w nim najważniejsze rzeczy, dzięki którym będziesz czuła się bezpiecznie i w miarę lekko. Jeśli wrzucisz do niego byle co i zbyt wiele, z każdym kolejnym krokiem będziesz odczuwała coraz większe zmęczenie, ból ciała, aż w końcu będziesz zmuszona przerwać wędrówkę, być może nie dochodząc do celu.

A teraz wyobraź sobie, że ten górski szlak, to Twoja życiowa droga. Plecak, który niesiesz

na swoich barkach wypełniony jest doświadczeniami, myślami i emocjami. Te pozytywne, przyjemne stanowią ważne wypełnienie – potrzebny prowiant, który pomaga Ci iść dziarsko życiową trasą i pokonywać przeszkody. Te trudne są kamieniami, które znacznie spowalniają Twoją wędrówkę. Każda kolejna krzywda czy uraza dokłada Ci kolejny zestaw kamieni. I tak w kółko. Jak więc, chcesz poruszać się dalej, niosąc plecak wypełniony po brzegi ciężarami? Jak chcesz żyć, kiedy nosisz w sobie takie obciążenie? A gdzie jest miejsce w tym wszystkim na pozytywne emocje, piękne doświadczenia i budujące myśli? Pewnie niewiele…

Zastanów się, czego masz więcej w swoim życiowym plecaku. Ciężkich kamieni czy dobrego, energetycznego prowiantu, który napędza Cię do działania?

Nie da się przeżyć dobrze życia idąc przez nie z takim ciężarem. Owszem będziesz się poruszać, jednak w jakim tempie? I co to za jakość wędrówki?  Z tak obładowanym plecakiem zwyczajnie umęczysz się. Będziesz cierpiała jeszcze bardziej. Jeśli kiedykolwiek chodziłaś po górskich szlakach z plecakiem większym niż 10l, wiesz dokładnie co mam na myśli. A jeśli nigdy nie doświadczyłaś górskiej wyprawy, to przypomnij sobie, jak to jest pokonać pieszo trasę ze sklepu do domu z ciężkimi zakupowymi siatkami. Zapewne dojdziesz do celu, ale jak umęczona.

Dlatego, to niezwykle ważne aby sukcesywnie pozbywać się emocjonalnych głazów. Nie udając, że ich nie ma, nie wypierając czy zamiatąc pod przysłowiowy dywan. Stopniowo i sukcesywnie, z wielką uważnością przepracowywać. Nie dla kogoś innego. Dla siebie. Przede wszystkim dlatego, że obciążamy nimi najbardziej siebie. Bardzo często osoba, która zawiniła i wobec której żywimy te uczucia, nie jest nawet świadoma naszych odczuć. Nie wie, jak bardzo zawiniła. Ona żyje normalnym życiem, Ty zagruzowana emocjonalnym ładunkiem.

Jak więc pozbyć się ciężarów z życiowego plecaka?

Sposobów jest wiele i ważne aby zrozumieć, że jest to proces złożony. Pracochłonny i czasochłonny. Wymagający Twojego zaangażowania. Często niełatwy i niekiedy bolesny. Wart jednak podjęcia tego wysiłku.  Według mnie i mojego doświadczenia popartego pracą z moimi podopiecznymi, istotnym krokiem jest wybaczenie. Wybaczenie szczere, na głębokim poziomie, nie wyłącznie przez powiedzenie słowa „wybaczam”.

Krok 1 – Obejrzyj zawartość plecaka

Aby móc wybaczyć, warto najpierw poprzyglądać się sobie. Zobaczyć z uważnością, czym wypełniony jest plecak. Czego jest w nim więcej.

Krok 2  – Poprzyglądaj się emocjom

Następnie zadać sobie pytanie, kto mi zawinił? Czym zawiniłam ja drugiej osobie?

Co robią mi te emocje, które czuję? Co dzięki nim zyskuję? Co przez nie tracę? Spróbuj znaleźć pozytywną emocję nawet dla tych „negatywnych”. To słowo celowo ujęłam w cudzysłowie, jako że nie lubię tego określenia. Słowo „negatywne” z założenia ma pejoratywny wydźwięk. Zdecydowanie bardziej wolę określenie – trudne emocje. Bo emocje stanowią dla nas bardzo ważną informację zwrotną. Kiedy zaczniesz je analizować – powiedzą Ci wiele o tym co aktualnie dzieje się w Twoim wnętrzu, a co odzwierciedla się w świecie zewnętrznym.

Krok 3 – Akceptacja

Masz całkowite prawo czuć zarówno radość, euforię, spełnienie, jak również złość, żal czy poczucie winy. Masz prawo czuć każdą emocję. Zaakceptuj je wszystkie bez wyjątku.

Zaakceptuj również fakt, że osoba, która Cię skrzywdziła, postąpiła najlepiej jak potrafiła w danym momencie swojego życia. Nie potrafiła inaczej, lepiej. Z różnych powodów, być może jej znanych lub nieuświadomionych.

Krok 4 – Wyraź chęć wybaczenia

Wybaczenie nie jest proste. Często dochodzimy do tego etapu po dłuższym czasie. Potrzebujemy popracować z naszym ego, które z jakiegoś powodu nie chce odpuścić. Przepracować emocje, które są w nas zakotwiczone na głębokim poziomie. Im większe poczucie krzywdy czy skrzywdzenia drugiej strony, tym dłuższy będzie proces dojścia do tego etapu. Warto jednak podjąć próbę. Wyrazić chęć. Już sama chęć, będzie stanowiła istotny, być może przełomowy moment i może być kolejnym etapem już do samego wybaczenia. Otwórz swoje serce. Medytuj, kładąc rękę na swoim sercu i kierując swoje myśli, energię ku chęci wybaczenia. Poproś swoje serce o wybaczenie. Jeśli nie czujesz jeszcze gotowości w sobie, doskonałym sposobem uwolnienia emocji będzie napisanie listu.

Krok 5 – Napisz list

A nawet dwa. Koniecznie własnoręcznie, nie na komputerze. W pierwszym napisz wszystko, co czujesz do danej osoby.  Czym Ci zawiniła. Wylej na papier wszystkie emocje. Złość, frustrację, gniew itd.  Pisz wszystko, co tylko przyjedzie Ci do głowy. Nie masz żadnych ograniczeń. Możesz używać takich słów, jakich potrzebujesz. Kiedy poczujesz, że wyczerpałaś temat, spal list. Po takim liście powinnaś poczuć ogromną ulgę i lekkość na duszy. Wolna od trudnych emocji.

Drugi list napisz, jeśli naprawdę chcesz. Ten list możesz skierować do tej samej osoby, z tą jednak różnicą, że intencją tego listu nie może być atak. Znajdź dobrą intencję. Zastanów się, co chcesz powiedzieć drugiej stronie ale bez ranienia jej. Niezwykle oczyszczającym procesem wybaczania jest metoda Ho’oponopono.

Wybaczam Ci…

Przepraszam Cię…

Dziękuję Ci…

Kocham Cię

Jeśli czujesz taką potrzebę, podaruj ten list Tej osobie, jeśli nie, spal go, podobnie jak poprzedni. Niech proces palenia listu będzie symbolem zamknięcia pewnego rozdziału w Twoim życiu.

Jeśli nie chcesz pisać drugiego listu – usiądź wygodnie do medytacji i przejdź ten proces mentalnie, w swoim umyśle i sercu. Daj sobie czas i zapewnij sobie komfortowe warunki. Włącz łagodną, relaksacyjną muzykę i poświęć sobie tyle czasu, ile potrzebujesz. Nie spiesz się i pamiętaj, że warto doprowadzić ten proces do końca. Pozwól sobie na wszystkie odczucia i reakcje. Szczególnie na łzy, które mogą płynąć obficie. Sama dokładnie będziesz wiedziała, kiedy proces dobiegł końca.

Zachęcam Cię, abyś wybaczenie przeszła z każdą osobą, do której masz jakiś żal. A przede wszystkim wybacz sobie. Wszystko to, z czego nie byłaś dumna, to czego się wstydziłaś i to co masz sobie do zarzucenia. Pamiętaj o kamieniach, z którymi nie warto chodzić.

Wracaj do tego procesu, za każdym razem, kiedy poczujesz potrzebę. Nie trzymaj urazy w sobie zbyt długo.

Gwarantuję Ci, że kiedy przejdziesz dogłębny proces wybaczenia zarówno sobie, jak i innym, niemal natychmiast poczujesz wolność, lekkość na duszy i będziesz gotowa otworzyć nowy rozdział swojego życia. Twój plecak zaś, będzie wypełniony tym, czego potrzebujesz, co doda Ci energii do dalszej wędrówki życiowej.

Z całego serca życzę Ci lekkiego plecaka 🙂

Aleksandra Gelo-Piesta – psycholog, certyfikowany coach, trener biznesu i rozwoju osobistego, trener mentalny, instruktorka Pilates. Ambasadorka zdrowego ciała, umysłu i duszy. Autorka holistycznego programu dla kobiet: Crazy Women Go Healthy  Więcej o mnie: www.crazywomengohealthy.pl

Zapraszam Cię na cotygodniowe Insta Live: medytacje – w każdy wtorek o godz. 20:00 oraz cykl Kobiety Kobietom – w każdy czwartek o godz. 20:00 https://www.instagram.com/crazywomengohealthy_pl/


Psychologia

Bambus ogrodowy, czy w doniczce do domu? Przy odpowiedniej pielęgnacji każdy bambus będzie zachwycać

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 kwietnia 2020
Bambus - ogrodowy, w doniczce, na balkon i w domu
Fot. iStock
 

Bambus mimo swojego orientalnego pochodzenia, coraz częściej spotykany jest nie tylko w naszych domach, ale także ogrodach. Co ciekawe, nawet zimą radzi sobie w naszym klimacie nieźle, więc nie dziwi coraz większe zainteresowanie bambusami. Jak uprawiać bambus ogrodowy, a jak w doniczce do domu, na balkon lub taras?

Bambus ogrodowy – pochodzenie

Bambus ogrodowy to trawa, która przywędrowała do Ameryki i Europy z Azji i od razu wzbudziła zainteresowanie. Rozróżniamy ok 1500 gatunków tych traw, różniących się od siebie kształtem i rozmiarem. Odmiany małe sięgają zaledwie kilkunastu centymetrów i płożą się po ziemi, natomiast strzeliste olbrzymy mogą osiągać nawet 50 metrów wysokości. Wszystkie jednak mają cechę wspólną, czyli drewniejącą z wiekiem łodygę o budowie segmentowej, oraz ogrom porastających je liści. Co ciekawe, bambus to najszybciej rosnąca roślina – jej dobowy przyrost wynosi od 30 cm do ponad 100 cm na dobę! To robi wrażenie.

Bambus - ogrodowy, w doniczce, na balkon i w domu

Fot. iStock

Bambus ogrodowy – uprawa

Mimo że bambusy wywodzą się ze znacznie cieplejszego klimatu, gatunki mrozoodporne sprawdzą się i u nas. Oczywiście bez odpowiedniego stanowiska i pielęgnacji, ich uprawa może sprawiać kłopoty. W zależności od gatunku, poszczególne bambusy mogą wymagać innego stanowiska w ogrodzie:

  •  Phyllostachysy preferują miejsca mocno nasłonecznione, ale poradzą sobie także w półcieniu.
  • Fargesie dobrze będą rosły w miejscach półcienistych i zacienionych.
Bambus - ogrodowy, w doniczce, na balkon i w domu

Fot. iStock

Warto zwrócić uwagę na to, by miejsce, w którym rośnie bambus było jak najbardziej osłonięte od wiatru, szczególnie zimą. Podłoże powinno być żyzne i dobrze przepuszczalne. Bambusy nie lubią nadmiernej wilgotności, ale podlewać należy je regularnie, ponieważ przesuszenie bryły korzeniowej również szkodzi tym roślinom. Pilną potrzebę podlania można rozpoznać po tym, gdy bambus zwija liście, ograniczając tym samym powierzchnię parowania wody. Właściwie pielęgnowane rośliny utrzymują liście przez zimę, aż do wiosny, i dopiero w tym czasie zrzucają stare i wypuszczają młode listki. Zalecane jest również przycinanie łodyg bambusa i usuwanie starych, co pobudza nowe do wzrostu. Bambus wspaniale prezentuje się nad oczkami wodnymi, samotnie, jak w w towarzystwie większej ilości bambusów. Miłośnicy oryginalnych roślin formują rosnące bambusy niczym drzewka bonsai. Szczęśliwcy mogą obserwować kwitnięcie bambusów, jednak w Europie to jest niezwykle rzadkie.

Bambus w doniczce

Bambus w doniczce to alternatywa dla osób, którym marzą się te orientalne rośliny, ale nie mają do dyspozycji ogrodu. Jego uprawa nie jest specjalnie trudna, ale pierwszy błąd popełniany jest już podczas przyniesienia zakupionego okazu do domu, czyli postawienie w ciepłym miejscu. Dobrze jest z chłodniejszego pomieszczenia stopniowo przenosić roślinę do cieplejszego miejsca, które planowane jest dla niej. Bambus na skutek zmiany może zrzucić liście, co zdarza się często i uznane jest za normalne. Liście zazwyczaj odrastają w ciągu miesiąca. Należy tylko pamiętać o tym, że im mniej liści ma bambus w doniczce, tym mniej wody potrzebuje. Rośliny te źle znoszą przelewanie, ale i zbyt sucha ziemia w doniczce im nie posłuży.

Bambus - ogrodowy, w doniczce, na balkon i w domu

Fot. iStock

Bambus w doniczce – pielęgnacja 

Podłoże musi być żyzne, przepuszczalne, z drenażem. Dobrze sprawdzi się tu zwykła ziemia doniczkowa do kwiatów wymieszana z keramzytem (25%). Nie można dopuszczać do przesuszenia korzeni, warto też spryskiwać regularnie jego liście. Doniczka jest równie ważna. Najlepiej, by była szeroka i płaska, duża, z otworami w dnie, którędy będzie odpływał nadmiar wody z podlewania. Bambus w doniczce warto ustawić w miejscu jasnym, ale nienagrzewającym się zbyt mocno, najlepiej w pobliżu okna. Bambusy nie potrzebują intensywnego nawożenia – w tej kwestii warto trzymać się wskazówek producentów nawozów dedykowanych tym roślinom. Zimą, gdy roślina odpoczywa, warto przenieść ją w chłodniejsze miejsce i ograniczyć podlewanie, by podłoże było bardziej suche niż przemoczone.

Fot. iStock

Bambus na balkon i taras

Kupując bambus na balkon lub taras, warto zdecydować się na gatunek przystosowany do konkretnych warunków w tym miejscu. Gatunki, które kochają rosnąć w słońcu, w cieniu zmarnieją, i na odwrót. Bambus w doniczce na balkon ma podobne wymagania co do doniczki i podłoża, jak ten domowy. Podłoże musi być dobrze przepuszczalne i żyzne, a doniczki powinny mieć dziury odpływowe. Latem na balkonach i tarasach jest znacznie cieplej niż w domu, więc woda szybciej odparowuje i należy bambusy podlewać nieco częściej. Zimą, jeżeli jest taka możliwość, bambus warto przenieść do jasnego garażu lub innego, chłodnego i jasnego pomieszczenia. Gdy nie ma takiej możliwości, roślinę na balkonie czy tarasie należy przesunąć do kąta osłoniętego od wiatru i słońca kącie w ogrodzie. Doniczkę należy odpowiednio zabezpieczyć przed mrozem, by roślina nie została uszkodzona.


źródło: bambusowysen.pl ,poradnikogrodniczy.pl ,zielonyogrodek.pl 

Psychologia

8 sprawdzonych kroków skutecznej domowej pielęgnacji

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
21 kwietnia 2020
Fot. iStock

Czego potrzebujesz, aby zadbać o siebie w domu? Mamy dla Ciebie, 8 sprawdzonych kroków skutecznej domowej pielęgnacji od Anny Nocoń, kosmetolożki, kreatorki nurtu kosmetyki pozytywnej i unikalnej metody masażu antyaiging.

8 sprawdzonych kroków skutecznej domowej pielęgnacji

KROK 1. BĄDŹ SYSTEMATYCZNA

Najważniejsze, aby wypracować w sobie nawyk codziennych porannych i wieczornych rytuałów pielęgnacyjnych. Nasza skóra odwdzięczy się nam z nawiązką. Regularne domowe zabiegi będą zapobiegały powstawaniu niechcianych zmian skórnych, unikniemy nagromadzenia się na twarzy zanieczyszczeń oraz w pełni wykorzystamy zakupione specyfiki. Systematyczna pielęgnacja to najlepsza inwestycja w urodę, której efekty będziemy oglądać każdego dnia. Docenimy je natomiast najbardziej, gdy zauważmy, że mijający czas nie zawsze jest dla nas łaskawy.

KROK 2. RUSZAJ SIĘ I MYŚL POZYTYWNIE

Zaczynaj dzień od krótkiej gimnastyki, rozciągaj się i przeciągaj. Wystarczy kilka minut przed lustrem w łazience, obudzisz w ten sposób organizm, dotlenisz i odżywisz tkanki. Zawsze patrz na siebie z miłością, powiedz sobie dobre słowo – znajdź jedna rzecz, która Ci się w sobie podoba i skup się na niej. Pozytywne emocje powodują produkcję hormonów szczęścia, a te z kolei bezpośrednio wpływają na naszą urodę.

KROK 3. OCZYSZCZAJ

Rano dokładnie oczyszczaj skórę produktami do mycia, rób to uważnie masując twarz. W nocy skóra intensywnie pracuje, z jednej strony usuwa toksyny, z drugiej przechodzi w tryb pracy naprawczej. W dodatku zawsze są niej nieproszeni gości, którzy urządzają sobie nocne „biesiady” (mikrobiom – bakterie, grzyby, roztocza). Wieczorem koniecznie usuwaj makijaż i domywaj skórę, tak jak robisz to rano. Składniki odżywcze będą szybciej i lepiej wchłaniane.

KROK 4. TONIZUJ

Tonik przywróci pH skórze co pozytywnie wpływa na skórę, nawilży ją i złagodzi podrażnienia, zwiększy wchłanianie aktywnych składników z kremów, pomoże w regeneracji naskórka. Toniki są kosmetykami pielęgnacyjnymi, które pomagają w rozwiązywaniu problemów suchości, łuszczenia, zmian skórnych czy rozszerzonych porów.

KROK 5. ZŁUSZCZAJ

Na rynku jest dostępna bogata oferta peelingów – wybierz odpowiedni dla siebie i wykonuj ten zabieg raz tygodniu. Dzięki temu Twoja skóra będzie jeszcze lepiej oczyszczona, co spowoduje, będzie zdrowa i promienna a oznaki niedotlenienia i zmęczenia szybko miną.

KROK 6. NAWLIŻAJ, ODŻYWIAJ, REGENERUJ

Stosuj serum pod krem, jeśli Twoja skóra woła o pomoc. Serum jest zawsze bogatsze w aktywne składniki oraz dociera do głębszych warstw skóry. Na dzień stosuj kremy o lżejszej konsystencji najlepiej z wysokim filtrem UV. Na noc korzystaj z bogatych w witaminy kremy, które zapewnią idealną odnowę biologiczną.

KROK 7. MASUJ I DOTYKAJ

Zawsze dotykaj skóry z czułością, stanowczo, ale z czułością. Pod skórą znajduje się cały przestrzenny, wielowymiarowy system tkanek, które reaguje na każdy nasz ruch. Mikro masaż twarzy wykonuj każdego dnia podczas wszystkich wcześniej opisanych kroków. Raz w tygodniu zafunduj obie SPA i wykonaj porządny automasaż twarzy.

KROK 8. RELAKSUJ SIĘ

Śpij przynajmniej 6 godzin dziennie, pamiętaj, że w nocy cały organizm ciężko pracuje, nie przeszkadzaj mu działać. Nocą organizm usuwa toksyny, wchłania substancje odżywcze, produkuje enzymy i hormony, przepracowuje emocje i segreguje zdobyte w ciągu dnia doświadczenia. Sen działa korzystnie na urodę. Zaprzyjaźnij się z nim.

Więcej porad znajdziesz na www.annanocon.pl

ANNA NOCOŃ
KOSMETYKA POZYTYWNA, ANTI-AIGING

Anna Nocoń, magister kosmetologii, absolwentka międzynarodowych instytutów m.in. Manualistic Aestetic School (Moskwa), Institut of Thai Massage (Tajlandia) i innych. Specjalistka kosmetyki holistycznej i terapii naturalnych, kreatorka kosmetyki pozytywnej i psycho-kosmetyki. Autorka unikalnej techniki automasażu anty-aiging. Więcej informacji: www.annanocon.pl

 

 


Zobacz także

Zazdrosny czy zaborczy? Granica bywa cienka, jak ją dostrzec w porę?

Trzy kroki do szczęścia. Wykonaj je i ciesz się radością życia

Jak rodzice wychowują dzieci na psychopatów. Dlaczego nie powinniśmy być autorytarni