Psychologia Zaburzenia

Mówienie przez sen – skąd się bierze to zaburzenie? O czym najczęściej mówimy?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
18 listopada 2021
Mówienie przez sen
Fot. iStock
 

Mówienie przez sen to jedna z parasomnii, czyli zaburzeń snu. Poza tym, że osoba śpiąca generuje hałas, który może wybudzać osobę śpiącą obok, to zaburzenie nie niesie za sobą żadnych negatywnych skutków dla osoby śpiącej. Skąd się bierze mówienie przez sen, co ono oznacza, czy trzeba leczyć to zaburzenie?

Czym są parasomnie?

Parasomnie to mimowolne zachowania, które występują podczas snu. Nie kontrolujemy ich, a najczęściej nawet nie zdajemy sobie świadomości, że coś się z nami w nocy dzieje. Zaburzenia snu można zaobserwować podczas przejścia w stan między czuwaniem i snem. Dzieje się ta w fazie wybudzeń, bez szybkich ruchów gałek ocznych (non-rapid eye movement – NREM) oraz w trakcie snu w fazie z szybkimi ruchami gałek ocznych (rapid eye movement – REM). Do najbardziej znanych zaliczamy lunatykowanie, paraliż senny, koszmary senne, a także mówienie przez sen.

Osoba, której dotyczy mówienie przez sen w fazie NREM może wypowiadać pełne, logiczne zdania. Na etapie głębokiego snu (REM) trudniej jest zrozumieć, co dana osoba mówi, a nawet wypowiadane słowa mogą być bełkotliwe i zupełnie niezrozumiałe, wypowiedziane w wielkim pośpiechu, zdania urywane.

Mówienie przez sen

Fot. iStock

Mówienie przez sen może przybierać różne formy:

  • łagodne, które rejestrowane jest rzadziej niż raz w miesiącu;
  • umiarkowane, pojawiające się raz w tygodniu, całe zajście nie powoduje wybudzenia osoby śpiącej obok;
  • ciężkie, gdy ktoś mówi przez sen co noc, robi przy tym sporo hałasu do tego stopnia, że budzi osoby śpiące w tym samym pokoju.

Mówienie przez sen u dzieci

Mówienie przez sen u dzieci może niepokoić, ale zupełnie normalne i niegroźne zjawisko. To niegroźne zaburzenie może dotyczyć nawet połowy z nich. Najczęściej można obserwować je u dzieci między 3. a 10. rokiem życia. Mówienie przez sen u dzieci zazwyczaj pojawia się, gdy są one narażone na silne i negatywne emocje, z którymi jeszcze sobie nie radzą dość dobrze.

Przyczyny mówienia przez sen

Naukowcy zaobserwowali pewną tendencję do „rodzinnego” mówienia przez sen. Często rodziców osób cierpiących na to zaburzenie również dotyczył ten problem. Ponadto wyszczególniono kilka innych czynników zwiększających ryzyko pojawienia się tej parasomnii. Należą do nich m.in.:

Mówienie przez sen

Fot. iStock

Mówienie przez sen — objawy, o czym mówimy?

Mówienie przez sen ma oczywiste objawy, co zależy od nasilenia zaburzenia. Choć zdarza się, że można zrozumieć, co dana osoba mówi przez sen, to jednak najczęściej wypowiadane słowa są przypadkowe. Często wypowiedzi są niewyraźne i trudne do zrozumienia. Poza wypowiadaniem całych słów śpiący mogą również je wykrzykiwać, mamrotać, mruczeć lub pojękiwać. Najczęściej można wyłapać krótkie, zaprzeczające czemuś komunikaty z użyciem słowa „nie”. To brzmi tak, jakby śpiący się z kimś kłócił lub próbował czegoś uniknąć, co przybiera zazwyczaj charakter negatywno-emocjonalny. Może pojawić się niepokój, czy też zdenerwowanie przebijające z „wypowiedzi”. Naukowcy zauważyli także w wielu przypadkach pewne pobudzenie ruchowe osoby śpiącej, np. przewracanie się w łóżku podczas wypowiadania słów, choć nie jest to reguła.

W wielu przypadkach między kolejnymi zdaniami pojawia się pauza i wypowiadane jest następne zdanie. Co ciekawe, naukowcy, którzy zajmują się tematem zaburzeń sennych stwierdzili, że podczas mówienia przez sen często pojawiają się przekleństwa, nawet u osób, które na co dzień nie używają tego typu słów. Nie można przy tym porozumieć się z osobą śniącą i jednocześnie mówiącą przez sen.

Mówienie przez sen i jego objawy są oczywiste dla osoby, która obserwuje daną sytuację, ale osoba mówiąca przez sen nie pamięta tego i jest nieświadoma dotyczącego jej zaburzenia.

Mówienie przez sen

Fot. iStock

Czy mówienie przez sen trzeba leczyć? 

Mimo iż samo określenie mówienia przez sen jako zaburzenia brzmi poważnie, w większości przypadków nie stanowi problemu dla osoby mówiącej, i nie wymaga leczenia. Natomiast lekarza należy odwiedzić wówczas, gdy mówienie przez sen pojawia się każdej nocy, i dodatkowo towarzyszą mu inne zaburzenia, takie jak lunatykowanie czy pojawiają się lęki. W takim przypadku specjalista może zlecić wykonanie polisomnografii, czyli badania określającego czynność ciała w czasie snu. Badanie pozwala na zarejestrowanie fal mózgowych, tętna, poziom tlenu we krwi, oraz ruchów oczu i nóg w trakcie snu, co jest pomocne przy weryfikowaniu zaburzeń snu.

Najczęściej poprawa higieny snu okazuje się skutecznym sposobem na mówienie przez sen. Zakłócony rytm dobowy i niedostatek snu źle wpływa na organizm i może nasilać problem. Warto wyciszyć się przed nocnym odpoczynkiem, zrelaksować. Najlepiej odłożyć na bok telefon i wyłączyć telewizor, aby nie atakować mózgu bodźcami przed samym zaśnięciem. Warto wieczorem wywietrzyć i zadbać o odpowiednią temperaturę w sypialni, ponieważ zbyt nagrzane pomieszczenie może utrudniać spokojny sen.

FB/ohmepl

 


źródło: zdrowy-sen.eu 

Psychologia Zaburzenia

9-letnia córeczka Izabeli z Pszczyny napisała do niej list: „Mamusiu, nie mogę uwierzyć, że umarłaś”

Redakcja
Redakcja
18 listopada 2021
 

Mąż zmarłej Izabeli przekazał dziennikarzom programu „Uwaga!” list, który do mamy napisała ich 9-letnia córeczka. „Kocham Cię mamusiu, nie mogę uwierzyć, że umarłaś. Zawsze będę o Tobie pamiętać, zawsze będę Cię kochać, nigdy Ciebie nie zapomnę” – napisała dziewczynka.

Mąż pani Izy nie zgodził się wystąpić przed kamerą.

— Myślę, że Iza chciałaby, żeby o tym mówić. My kobiety często mamy tak, że się boimy i wolimy się nie odzywać. Iza taka nie była. Była rozsądna, mocno stąpała po ziemi — mówiła w programie przyjaciółka Izy Natalia. To jej komentarz do fali marszów, które przeszły przez polskie miasta po śmierci Izy.

Przypomnijmy, pani Izabela trafiła do szpitala w 22. tygodniu ciąży, poczuła się źle, okazało się, że odeszły jej wody płodowe. Ze szpitala pisała do swojej mamy, że źle się czuje i podejrzewa sepsę. Lekarze mieli zwlekać z usunięciem uszkodzonego płodu. W tej sprawie prowadzone jest postępowanie w prokuraturze. Dodatkowo rodzina zmarłej złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na fałszowaniu dokumentacji medycznej.

– Do szpitala poszła zdrowa dziewczyna, po prostu odeszły jej wody. Ona pisała mi, że to dziecko też się męczy. Dlaczego lekarze skazali na męczarnie nie tylko Izę, ale i dziecko? Wiedzieli, że nie ma wód. Czekali aż umrze w męczarniach? – pani Barbara, mama zmarłej Izabeli, wciąż nie może uwierzyć, kiedy rozmawia z „Uwagą”.

Dziennikarzom udało się dotrzeć również do kobiety, która dzieliła z Izą salę. Ta mówi, że Izabela zgłaszała personelowi, że czuje się coraz gorzej. – Mówiła to także lekarzowi, który był tylko raz na wizycie. Przez całe popołudnie nie było już żadnego lekarza. Około godz. 20 zobaczyłam, że siedzi po turecku na łóżku i cała się trzęsie. Miała gorączkę – opowiada kobieta.

O sprawie jako pierwsza informowała mecenas Jolanta Budzowska:

Po śmierci Izabeli przez media przetoczyła się fala komentarzy, na ulicach pojawiły się znicze.

„Okrutne państwo polskie odmówiło jej przerwania ciąży która zagrażała jej życiu. Czekali aż płód obumrze. Zmarła reż kobieta. Zmarła, bo pseudoTK, Kaczyński, fanatycy, politycy PiS i Konfederacji chcieli zmiany przepisów i do tych zmian doprowadzili” – pisała Barbara Nowacka.

„Kobieta zmarła dlatego, że miała nieszczęście zajść w ciążę w Polsce. W kraju leżącym w centrum Europy. W kraju teoretycznie demokratycznym. W kraju, w którym fundamentalizm wygrywa z prawami kobiet” – napisały w oficjalnym oświadczeniu działaczki Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Jesteśmy wstrząśnięte, ale niestety nie zaskoczone. Od lat wiadomo, że zakaz aborcji nigdy nie prowadzi do zmniejszenia liczby zabiegów – sprawia jedynie, że rzeczywistość kobiet staje się mniej bezpieczna. Choć tabletki aborcyjne i samopomoc reprodukcyjna pozwalają obecnie pomóc dziesiątkom tysięcy kobiet w Polsce, potrzebne są nam  bezsprzecznie rozwiązania systemowe. Śmierć pacjentki z Pszczyny tylko nas w tym przekonaniu utwierdza. Dostępna, bezpieczna i zdekryminalizowana aborcja stanowi jedno z podstawowych praw człowieka, gwarantuje bowiem pełnię możliwości samostanowienia dla ponad połowy populacji.

 

 


Psychologia Zaburzenia

Co się dzieje z twoim ciałem, kiedy przestajesz palić? Pierwsze zmiany już po 20 minutach

Redakcja
Redakcja
17 listopada 2021
fot. Dudits

Palenie uwalnia do organizmu tysiące substancji chemicznych. Rezultatem jest nie tylko uszkodzenie płuc, ale także serca i wielu innych struktur ciała. Ale nawet jeśli paliłaś przez wiele lat, możesz odwrócić tego skutki i odczuć korzyści już od pierwszych godzin po wypaleniu ostatniego papierosa. Po roku będziesz innym człowiekiem, a po 15… sama zobacz. Poniżej przedstawiamy niektóre z wielu korzyści zdrowotnych, których możesz doświadczyć, rzucając palenie już dziś.

20 minut po ostatnim papierosie

Pozytywne skutki zdrowotne rzucenia palenia zaczynają się już 20 minut po ostatnim papierosie. Twoje ciśnienie krwi i puls zaczną wracać do normalnego poziomu. Ponadto włókna w oskrzelach, które wcześniej nie poruszały się dobrze z powodu ciągłego narażenia na dym, ponownie zaczną się poruszać. Jest to korzystne dla płuc: włókna te pomagają usuwać czynniki drażniące i bakterie z płuc, pomagając zmniejszyć ryzyko infekcji.

8 godzin po ostatnim papierosie

Po ośmiu godzinach poziom tlenku węgla powróci do bardziej normalnego poziomu. Tlenek węgla to substancja chemiczna obecna w dymie papierosowym, która zastępuje cząsteczki tlenu we krwi, zmniejszając ilość tlenu dostarczanego do tkanek. Kiedy tlenek węgla znika, poziom tlenu w organizmie zaczyna wzrastać do bardziej normalnego poziomu. Ten zwiększony poziom tlenu pomaga odżywiać tkanki i naczynia krwionośne, które otrzymywały go mniej podczas palenia.

24 godziny po ostatnim papierosie

W ciągu jednego dnia zmniejszyłaś już ryzyko zawału serca. Dzieje się tak z powodu zmniejszonego zwężenia żył i tętnic, a także zwiększonego poziomu tlenu, który trafia do serca, aby poprawić jego funkcjonowanie. W tym czasie poziom nikotyny w krwioobiegu również spadł do znikomych ilości.

48 godzin po ostatnim papierosie

Po 48 godzinach uszkodzone wcześniej zakończenia nerwowe zaczynają się odbudowywać! Możesz również zacząć zauważać, że zmysły, które wcześniej były przytępione z powodu palenia, poprawiają się. Możesz zdać sobie sprawę, że pachniesz i smakujesz lepiej niż przedtem.

72 godziny po ostatnim papierosie

Fot. iStock / yulkapopkova

W ciągu trzech dni po rzuceniu palenia zauważysz, że łatwiej ci oddychać. Dzieje się tak, ponieważ oskrzela zaczęły się rozluźniać i bardziej otwierać. Ułatwia to wymianę powietrza między dwutlenkiem węgla a tlenem. Ponadto pojemność płuc lub zdolność płuc do wypełniania się powietrzem wzrasta już około trzech dni po rzuceniu palenia.

Tydzień po ostatnim papierosie

Pierwszy tydzień jest ważny nie tylko dla twojego zdrowia, ale także dla twojego wskaźnika powodzenia w rzuceniu palenia na dłuższą metę. Palacze, którym udaje się przetrwać tydzień bez palenia, mają dziewięć razy większe szanse na rzucenie palenia. Szanse na rzucenie palenia na dobre wzrastają z każdą próbą. Jeśli zdołasz dotrwać do jednego tygodnia, możesz wytrzymać to przez całe życie.

Dwa tygodnie po ostatnim papierosie

W ciągu dwóch tygodni od rzucenia palenia możesz zacząć zauważać, że nie tylko łatwiej oddychasz. Łatwiej ci się też chodzi. Dzieje się tak dzięki lepszemu krążeniu i dotlenieniu. Funkcja płuc zwiększa się nawet o 30 proc. po około dwóch tygodniach od rzucenia palenia, zauważają w badaniach uczeni z University of Michigan.

Miesiąc po ostatnim papierosie

W ciągu zaledwie jednego krótkiego miesiąca możesz doświadczyć wielu zmian zdrowotnych związanych z rzuceniem palenia. Odczujesz podwyższenie ogólnej energii życiowej. Możesz również zauważyć, że wiele objawów związanych z paleniem zmniejszyło się, np. przekrwienie zatok i duszność podczas ćwiczeń. Oprócz tych korzyści, włókna w płucach, które pomagają utrzymać zdrowe płuca, odbudowują się. Włókna te mogą pomóc zmniejszyć nadmierne gromadzenie się śluzu i chronić przed infekcjami bakteryjnymi.

Trzy miesiące po ostatnim papierosie

Fot. iStock/Sezeryadigar

W ciągu trzech miesięcy po rzuceniu palenia kobieta może poprawić swoją płodność, a także zmniejszyć ryzyko przedwczesnego narodzin dziecka.

Sześć miesięcy po ostatnim papierosie

Po sześciu miesiącach od rzucenia palenia wiele osób często zauważa, że ​​lepiej radzi sobie ze stresującymi wydarzeniami, które pojawiają się na ich drodze już bez poczucia, że ​​muszą zapalić. Mogą również zauważyć, że odkrztuszają znacznie mniej śluzu i flegmy. Dzieje się tak, ponieważ drogi oddechowe są znacznie mniej zapalne bez stałego narażenia na dym papierosowy i chemikalia zawarte w papierosach.

Rok po ostatnim papierosie

Po roku od rzucenia palenia twoje płuca znacznie poprawią swoją pojemność i funkcjonowanie. Zauważysz, o ile łatwiej oddychasz podczas wysiłku i o ile mniej kaszlesz w porównaniu do czasów, kiedy paliłaś. Oprócz tych korzyści zdrowotnych zaoszczędzisz ogromną ilość pieniędzy. Palenie papierosów jest drogie. Po roku zaoszczędzisz ok. 5,5 tys. złotych!

Trzy lata po twoim ostatnim papierosie

W ciągu trzech lat po rzuceniu palenia ryzyko zawału serca zmniejszy się do poziomu u osoby niepalącej. Palenie nie tylko ogranicza dopływ tlenu do serca. Niszczy również wyściółkę tętnic. Tkanka tłuszczowa zaczyna się gromadzić, co zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu. Rzucenie palenia może pomóc odwrócić te skutki.

Pięć lat po twoim ostatnim papierosie

Fot. iStock/Terroa

Według Uniwersytetu Karoliny Północnej, pięć lat po rzuceniu palenia ryzyko zgonu z powodu raka płuc spada o połowę w porównaniu z okresem palenia.

10 lat po twoim ostatnim papierosie

Po upływie dekady ryzyko zgonu z powodu raka płuc spada do poziomu osoby niepalącej. Komórki, które wcześniej były przedrakowe, są teraz zastępowane zdrowymi komórkami. Oprócz zmniejszenia ryzyka raka płuc zmniejsza się również ryzyko zachorowania na choroby związane z paleniem. Obejmuje to zmniejszone ryzyko zachorowania na raka:

  • usta
  • przełyk
  • pęcherz moczowy
  • nerki
  • trzustka

15 lat po ostatnim papierosie

Po 15 latach ryzyko zawału serca i udaru zmniejszyło się do poziomu u osoby, która nigdy wcześniej nie paliła. Chociaż cofnięcie czasu na skutki palenia może zająć trochę czasu, 15 lat bez palenia stanowi kamień milowy dla Twojego zdrowia i ogólnego samopoczucia.

 


Zobacz także

3 wspaniałe korzyści płynące z rozstania. Odszedł? Dobrze dla ciebie, psycholodzy już to wiedzą

Co się dzieje z dorosłymi, którym rodzice „helikopterowali” w dzieciństwie

7 rzeczy, które niezwykli ludzie robią zupełnie inaczej