Go to content

Korzyści z bycia psychopatą… Jest ich całkiem sporo

Nie biega z nożem i nie robi dziwnych min. Jak rozpoznać psychopatę?
Fot. iStock / Jos_Temprano

„Zawsze traktuj wszystkich z szacunkiem. Nigdy nie wiadomo, kto jest skrytym psychopatą.”

Alex Wayne,  „Diagnoza”

W jaki sposób można rozpoznać psychopatę? To bardzo trudne zadanie, ale naukowcy poczynili wiele postępów w odpowiedzi na to pytanie. Bardzo ciekawą interpretację napisał na swoim blogu dr. John Glynn.

Garść faktów:

Powszechnie wiadomo, że mężczyźni są bardziej skłonni do  psychopatycznych zachowań niż kobiety. Według badań na populacji więziennej  31% mężczyzn spełnia kryteria osobowości psychopatycznej, w porównaniu z zaledwie 11% kobiet.

Psychopatia ma wiele wymiarów i cech, w tym skupioną na sobie impulsywność, bezduszność i nieustraszoną dominację. Pierwszy jej wymiar wiąże się z porywczością, wojowniczością i narcyzmem. Bezduszność jest związana z niezdolnością do doświadczania ważnych emocji społecznych, takich jak miłość, żal lub wyrzuty sumienia.

Jesteście ciekawi, dlaczego bycie psychopatą się zwyczajnie opłaca?

Psychopaci, którzy wyraźnie nie mają w sobie cienia empatii, są w dość niekorzystnej sytuacji – wiecie, inteligencja emocjonalna, człowieczeństwo itepe, itede… Jednak dzieje się to dość często, a psychopaci i tak wygrywają swoje małe puchary.

Empatia wymaga wzięcia pod uwagę uczucia innych ludzi, to chodzenie w ich butach. A takie chodzenie wymaga energii. Na szczęście dla psychopatów, w ich głowie nie powstają tak niefortunne pomysły, jak chodzenie w czyichś (niewygodnych zazwyczaj) butach – raczej chodzi im o to by, chodzić po innych ludziach, aby uzyskać to, czego chcą. Psychopaci wygrywają własny komfort za każdym razem.

Empatia jest zbudowana na fundamencie emocji. Emocje, choć istotne dla wiążących i znaczących relacji, często zasłaniają trzeźwy osąd. W skrajności emocje mogą w rzeczywistości utrudniać krytyczne myślenie. Znów punkt dla psychopatów…

Psychopata, uwolniony od emocjonalnych kajdan jest dobrze przygotowany do działania w sposób nieograniczony i bezwzględny. To zła wiadomość dla społeczeństwa… ale nie dla psychopaty, zwłaszcza pochłoniętego myślami o władzy i prestiżu.

Nieustraszona dominacja – trzeci wymiar psychopatii – wiąże się z zuchwałością i pragnieniem wpływu społecznego. Wbrew powszechnemu przekonaniu ten wymiar ma wiele społecznych zachowań adaptacyjnych. Wyposażeni w poczucie równowagi międzyludzkiej i siły, fizyczną nieustraszoność i odporność emocjonalną,  niektórzy psychopaci robią wielkie rzeczy. Niektórzy nawet stają się bohaterami. Choć często najłatwiej byłoby nam opisać takie działanie jak: „dojście po trupach do celu”.

Dobrym psychologicznym przykładem takiej osobowości jest  Yeo-Thomas. Stosując szereg przebrań i fałszywych dokumentów, brytyjski szpieg II wojny światowej regularnie unikał schwytania przez nazistów.  Yeo-Thomas udawał kiedyś trupa podczas podróży w trumnie, a nawet skoczył z jadącego pociągu. Udusił też strażnika więziennego gołymi rękami.

Kiedy Yeo-Thomas nie był zajęty duszeniem nazistów, był zajęty uwodzeniem pięknych kobiet. Większość z nas nigdy o nim nie słyszała, za to doskonale znamy pana…  Jamesa Bonda, jego fikcyjne wcielenie. Tak, Yeo-Thomas był inspiracją dla powieściopisarza Iana Fleminga.

Wracając do tematu… Szpieg z czasów II wojny światowej jest typowy dla tego, co psychologowie nazywają „dobrym psychopatą”. W przeciwieństwie do złośliwej psychopatii, która często wiąże się z przestępstwem i więzieniem, „dobry psychopata” wykorzystuje swoją bezwzględność, aby osiągnąć prawdziwy sukces – w dodatku społecznie uznawany za dobry, szlachetny, potrzebny. Zresztą, powiedzcie sobie szczerze, czy zachowania Bonda kojarzą się z osobą zrównoważoną psychicznie?

Czy „dobrzy psychopaci” unikają łamania prawa, ponieważ jest „słuszne”?

Zdecydowanie nie. Ich motywacja jest zupełnie inna. Unikają łamania prawa, ponieważ ma to sens. Poprzez powstrzymywanie swoich impulsów lub przynajmniej kierowanie ich w bardziej lukratywny sposób, „dobrzy psychopaci” często zajmują pozycje o ważnym znaczeniu.

Więc jakie zawody przyciągają psychopatów? Badania pokazują już, że  psychopaci preferują pewne profesje ze szczególnym zamiłowaniem.** Nie będzie niespodzianką, że mają ciągoty do władzy – pomyśl o prezesach, chirurgach, prawnikach, gwiazdach i politykach. Związek między polityką a psychopatią jest szczególnie interesujący. 😉

Psychopaci są bardzo blisko i mają się świetnie. Nie, nie biegają z nożem. Manipulują, kłamią, drążą. Wiedzą, gdzie zatknąć szpileczkę.  Stare powiedzenie mówi, że nigdy nie jesteśmy więcej niż sześć stóp od szczura. Może to samo można powiedzieć o psychopatach. I jak widać, ludziom ze skłonnościami psychopatycznymi żyje się szalenie wygodnie…


źródło: *Psychopathy in women: theoretical and clinical perspectives. ** www.inc.com