Feminizm Psychologia

Seksizm uderza w godność kobiet. Jest wiele sytuacji, w których mamy z nim do czynienia

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 stycznia 2020
Seksizm uderza w godność kobiet. Jest wiele sytuacji, w których mamy z nim do czynienia
Fot. iStock – Seksizm uderza w godność kobiet. Jest wiele sytuacji, w których mamy z nim do czynienia
 

Seksizm – cudownie by było, gdyby ten termin funkcjonował jedynie w słowniku. Tak jednak nie jest. Seksistowskie uwagi spotykamy na ulicy, w pracy, a nawet w rodzinie. Postawa uderzająca w kobiecą godność, zasługuje jedynie na krytykę. Niestety, na szybkie zapomnienie o tym, czym jest choćby seksizm w pracy, nie można liczyć. Niemiłe, pogardliwe wręcz komentarze i zachowania związane z płcią, nadal są powszechne.

Seksizm – przykłady zachowań, które uderzają w kobiety

Seksizm ma różne oblicza, ale ich wspólny mianownik jest tak samo bolesny – krzywdzące traktowanie, które wynika ze stereotypów. Z góry można założyć, że każda z nas spotkała się lub spotka z nim niejeden raz. Na nasze nieszczęście tę postawę widzimy czasem w telewizji czy w internecie, więc czasem może się wydawać, że to jest już w sumie normalne. Można odnieść wrażenie, że rzucenie w stronę kobiety wulgarnym określeniem, nie jest dla niej ujmą, tylko wyróżnieniem. Przykładem jest choćby powiedzenie zadbanej dziewczynie, że jest „dobrą suką”. To nie powinno się zdarzać, a jednak bywa w w różnych kręgach społecznych akceptowalne.

Seksizm to także lekceważąca uwaga, taka jak „miejsce kobiety jest w kuchni”, czy  pogardliwe określenie „baba za kierownicą”. Nie da się ukryć, że przedstawiciele seksistowskich zachowań widzą kobietę jako jednostkę niższą w społecznej hierarchii. Nadal słyszymy kpiące uwagi, jesteśmy w wielu przypadkach traktowane i nagradzane gorzej, niż na to zasługujemy. Bywamy oceniane ze względu na płeć, wygląd, a nie za posiadane kompetencje.

Seksizm w pracy

Seksizm to zachowania, które nie odnoszą się wyłącznie do wyglądu. Odmowa zatrudnienia mimo kwalifikacji, niższe wynagrodzenia, poniżające uwagi, to kolejna odsłona niesprawiedliwego traktowania. Seksizm w pracy odczuwamy na własnej skórze, gdy ktoś traktuje nas z góry, zakładając, że nie potrafimy czegoś dokonać, bo jesteśmy kobietami. Dlatego zdarza się, że jesteśmy mniej poważane, gorzej nagradzane za tę samą pracę, którą wykonują mężczyźni, rzadziej awansujemy. Na naszą niekorzyść przemawia także fakt, że pracodawcy obawiają się możliwości zajścia  w ciążę, konieczności łączenia pracy i wychowywania dzieci. To także jest seksizm w pracy, który nie powinien się przydarzać.

Te różnice odczuwamy szczególnie boleśnie, bo kształcimy się tak samo, jak mężczyźni, a jednak przegrywamy z nimi w przedbiegach. A jeśli kobieta pełni funkcje przypisane mężczyznom, co się zdarza coraz częściej, to bywa traktowana z rezerwą. Kobieta hydraulik, mechanik czy kierowca nie cieszą się takim zaufaniem jak mężczyźni wykonujący tę samą pracę. Seksizm w pracy uwiera nie mniej, niż ten spotykany na ulicach. Oczywiście nie w każdym przypadku tak jest, ale na tym polu mamy jeszcze dużo do nadrobienia, by mężczyźni i kobiety były traktowane w ten sam, sprawiedliwy sposób. To działa także w drugą stronę. Mężczyzna pracujący w przedszkolu, czy jako pielęgniarz, budzi jeszcze dziwienie i prowokuje różne uwagi, wykonując zawód kojarzony dotychczas z kobietami.

Seksizm wobec mężczyzn – czy naprawdę istnieje?

Może brzmieć niczym mit, lub legenda, bo przecież to zazwyczaj mężczyźni pozwalają sobie na niemiłe komentarze i zachowania wobec kobiet. Trudno jest więc kojarzyć seksizm z orężem skierowanym przeciwko mężczyznom. Tymczasem i takie sytuacje się przydarzają.

Za przykład seksizmu wobec mężczyzn można uznać np. wyroki sądowe, które chętniej stają po stronie kobiety, jako rodzica w sporze dotyczącym dzieci. Podnoszą się głosy, że kobiety bywają nieco łagodniej traktowane przez wymiar sprawiedliwości, co traktowane jest jako seksizm wobec mężczyzn. Badacze tłumaczą to faktem, że kobiety są rzadziej sądzone, niż mężczyźni, a więc łatwiej kojarzone są ze stroną ofiary, nie sprawcy. Zdecydowanie łatwiej jest starać się wczuć sytuację oskarżonych kobiet, próbować zrozumieć, co się stało, że popełniła ona przestępstwo. Mężczyźni rzadziej spotykają na sali sądowej na tyle empatyczne podejście do swojej osoby.

Seksizm językowy

Istnieje jeszcze inna odsłona seksizmu, którą w pierwszej myśli trudno jest z nim połączyć. Chodzi o seksizm językowy, przejawiający się przede wszystkim w brzmieniu stanowisk zajmowanych przez kobiety. Nadal wiele nazw określających stanowiska sugeruje dyskryminację płci. Stąd coraz chętniej stosujemy określenia takie jak psycholożka, a nie np. pani psycholog, ginekolożka, a nie pani ginekolog, a nawet chirurżka, a nie pani chirurg. Słyszymy także głosy, że seksizm językowy to nawet stosowanie „męskich” określeń pełnionych przez kobiety funkcji takich jak wójt czy burmistrz. Trudno jednak sobie wyobrazić feminizację nazw akurat tych funkcji, które wcześniej były sprawowane wyłącznie przez mężczyzn.

źródło: www.sciencedirect.com , www.huffingtonpost.fr 


Feminizm Psychologia

Czarnuszka – właściwości i zastosowanie

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
23 stycznia 2020
Czarnuszka - właściwości, zastosowanie
Fot. iStock – Czarnuszka - właściwości, zastosowanie
 

Czarnuszka – chyba nie ma dziś osoby, która by o niej nie słyszała. Mamy nasiona czarnuszki i olej z czarnuszki. W sklepie znajdziecie mnóstwo produktów z jej dodatkiem. Od mieszanek ziołowych po wafle ryżowe z piękna fit etykietą. O co tyle krzyku? Trzeba przyznać, że czarnuszka wiele potrafi i cieszyć się, że wreszcie przypomnieliśmy sobie o jej właściwościach i zastosowaniu.

Czarnuszka

Czarnuszka dobrze służyła ludzkości już za czasów faraonów. Jest to dość pospolita roślina, jej głównym terenem występowania jest basen Morza śródziemnego. Ma piękne jasnoniebieskie lub białe kwiaty oraz czarne owoce. Co ciekawe, nasiona czarnuszki zawierają wręcz obłędne ilości łaskawych dla zdrowia substancji chemicznych. Leczy wszystko oprócz śmierci – tak twierdzili starożytni, którzy doceniali cenne właściwości czarnuszki. I mieli sporo racji.

Czarnuszka siewna, czarnuszka egipska

Czarnuszka siewna (Nigella sativa L.) – gatunek rośliny z rodziny jaskrowatych. Pochodzi z Iraku i Turcji, ale rozprzestrzenił się i obecnie jako gatunek introdukowany rośnie dziko w basenie Morza Śródziemnego. Jest też uprawiana w wielu krajach świata*. W Polsce jest uprawiany i czasami przejściowo dziczejący z upraw (ergazjofigofit). To najprostsza definicja tej rośliny. jednak to co interesujące znajdziemy przede wszystkim w jej właściwościach. Okazuje się, że do dyspozycji mamy sporo rzetelnych badań naukowych potwierdzających jej niezwykłe właściwości zdrowotne.

Czarnuszka egipska bywa nazywana czarnym kminkiem, a olej z jej nasion „złotem faraonów”.  To właśnie olej z czarnuszki egipskiej podbił świat. Może pomóc w chorobie wrzodowej żołądka i w alergii. Zastosowań jest naprawdę sporo.

Czarnuszka - właściwości, zastosowanie

Fot. iStock

Początkowo czarnuszkę uprawiano w roli rośliny przyprawowej, z czasem, gdy odkrywano jej niezwykłe zastosowanie, jako roślinę leczniczą. Po raz pierwszy jej zdrowotne właściwości opisał Dioskurides. W okresie średniowiecza gościła w przyklasztornych ogródkach, jako remedium na wiele dolegliwości.

Czarnuszka skład

Nasiona czarnuszki posiadają ponad 100 aktywnych substancji chemicznych. Taka liczba robi wrażenie. Wśród nich znajdziemy m.in.:

  • różnorodne kwasy tłuszczowe: linolowy, rzadki w przyrodzie eikozadienowy, fosfolipidy,
  • fitosterole,
  • białka (osiem z dziewięciu niezbędnych aminokwasów),
  • węglowodany,
  • witaminy A, E, F, B1, B3, B6,
  • biotynę,
  • związki mineralne m.in. cynku, selenu, magnezu, wapnia, żelaza, sodu i potasu
  • olejek eteryczny zawierający m.in. tymochinon, limonen, karwakrol, karwon
  • i inne.

Tymochinon –  to składnik olejku eterycznego. Ma działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz antynowotworowe. Wykazuje również dobroczynne, ochronne działanie na narządy (nerki i wątrobę). Biotyna –dobrze znana jako substancja pięknych włosów oraz skóry, jednak niedoceniona i niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego człowieka. Czarnuszka zawiera również przeciwutleniacze.

Czarnuszka nasiona

Nasienie czarnuszki – Semen Nigellae – to dobrze znany surowiec zielarski. Są też znane miłośnikom kuchni staropolskiej. Mają dość ostry, korzenny smak. Taka przyprawa doskonale sprawdza się, jako dodatek do serów, pieczywa, i niektórych tłustych mięs.

Nasiona zawierają do 40% tłuszczu i  do 1,5% olejków eterycznych, saponinę – melantynę (to substancja silnie trująca dla ryb, w dużych stężeniach może być niebezpieczna również dla większych organizmów), garbniki, gorycz – nigellinę i alkaloid – damasceinę.

Czarnuszka - właściwości, zastosowanie

Fot. iStock

Czarnuszka przepisy i kuchnia

W kuchni staropolskiej czarnuszką przyprawiano pieczywo, zwłaszcza słynne podpłomyki. Nasiona czarnuszki dodaje się również do kiszonej kapusty i ogórków konserwowych. Dawniej była alternatywą dla mniej zamożnych ludzi, których nie było stać na przyprawy sprowadzane z Dalekiego Wschodu.

Ze względu na ostry posmak, nasiona czarnuszki są zalecane jako zamiennik pieprzu. Zmielone ziarna można dodawać do potraw np. do zup, kanapek.

Liście czarnuszki również mogą być wykorzystywane w kuchni jako przyprawa. Okazuje się, że są dużą konkurencją dla natki pietruszki – zawierają znacznie więcej witaminy C.

Olej z czarnuszki

Olej z czarnuszki również ma spore zastosowanie w kuchni. Ma lekko gorzkawy smak i piękny korzenny zapach. Najczęściej używa się go jako dodatek do likierów oraz wyrobu niektórych słodyczy.

Z ciekawostek warto wspomnieć o jego zastosowaniu do produkcji perfum. To oczywiście tylko malutka część jego zastosowań. Olej z czarnuszki ma bardzo szerokie zastosowanie medyczne i kosmetyczne. Więcej o oleju z czarnuszki przeczytacie tutaj:

Olej z czarnuszki dla zdrowia i urody. Czy warto po niego sięgać?

Czarnuszka – właściwości

  • Wpływa pozytywnie na układ rozrodczy i pobudza laktację.
  • Reguluje miesiączkowanie
  • Pomaga w walce z bólem podczas okresu za sprawą zawartego w niej nigellonu, który działa przeciwskurczowo
  • Naukowcy mówią także o jej właściwościach antykoncepcyjnych, ale raczej nie warto odrzucać innych metod. 😉
  • Pomaga w walce z anemią. U chorych na anemię spożywających czarnuszkę stwierdzono wzrost poziomu hemoglobiny i erytrocytów, dlatego śmiało można nią zastąpić mięso, które zaleca się jeść podczas kuracji.
  • Pomaga alergikom, ponieważ tak jak witamina C jest świetnym antyhistaminikiem. Poprawę zaobserwowano po 6-8 tygodniach jej przyjmowania.
  • Naukowcy ze Szwajcarii dostrzegli, że już 2 g czarnuszki spożywane codziennie pomagają obniżyć stężenie cukru we krwi.
  • Wyniki opublikowane w Medical Science Monitor dowodzą, że czarne nasiona mają właściwości anty-drgawkowe i skutecznie zmniejszają częstotliwość napadów padaczkowych u dzieci.
  • Czarnuszka ma działanie żółciopędne, moczopędne, wiatropędne.
  • Działa przeciwbakteryjne, przeciwbólowo, przeciwzapalnie i grzybobójczo.
  • Wykazuje działanie w odrobaczaniu
  • Ma właściwości działające rozkurczająco na mięśnie gładkie.
  • Wzmaga wydzielanie mleka.
  • Poprawia trawienie.
  • Wzmacnia odporność organizmu.
  • Napar z rozdrobnionych nasion czarnuszki jest stosowany w leczeniu nieżytu krtani, oskrzeli i nosa.
  • Napar ma swoje zdrowotne właściwości  w chorobach wątroby, przy kamicy żółciowej lub skąpomoczu.
  • Zewnętrznie zastosowane napary z nasion czarnuszki wykorzystywane są w walce z problemami napary używane są przy trądziku, atopowym zapaleniu skóry i grzybicach skóry.

źródła:  naturalsociety.com, *pl.wikipedia.org,

Feminizm Psychologia

Syndrom sztokholmski – gdy ofiara nie chce uwolnić się od kata

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 stycznia 2020
Syndrom sztokholmski - co to jest?
Fot. iStock – Syndrom sztokholmski - co to jest?

Syndrom sztokholmski – co to jest? Zapewne widzieliście choć jeden film, w którym ofiara zakochuje się w oprawcy, odtrącając propozycję przyjęcia pomocy. Syndrom sztokholmski jest bardzo specyficznym związkiem pomiędzy katem i ofiarą. Zachowanie osób dotkniętych syndromem może szokować, bo wydaje się nielogiczne. Z czego wynika taka postawa?

Syndrom sztokholmski – co to jest?

Co to jest syndrom sztokholmski w związku, w pracy i co może go wywołać? Mianem syndromu sztokholmskiego określamy stan psychiczny, który spowodowany jest reakcją na silny stres wynikający z sytuacji zagrożenia. Chodzi tu zazwyczaj o często traumatyczne wydarzenia – trwanie w związku przemocowym między partnerami, poddawanie się ciągłemu mobbingowi w pracy, czy w najbardziej ekstremalnym przypadku – porwaniem i przetrzymywaniem ofiary w brew woli. Sformułowanie to zostało użyte po raz pierwszy w roku 1973, odnośnie do wydarzeń ze Sztokholmu. Tam, mężczyźni chcący obrabować bank, wzięli czterech zakładników. Po sześciu dniach przetrzymywania, gdy policji udało się ich odbić, ale ofiary wcale nie chciały współpracować z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości, broniąc do samego końca porywaczy.

Syndrom sztokholmski – mechanizm powstawania

Sytuacje wyzwalające syndrom sztokholmski mogą być różne, ale cechuje je wspólny mianownik – ofiara wbrew logice broni kata. Należy jednak zaznaczyć, że nie każda osoba, która znajdzie się w takiej sytuacji, ulegnie syndromowi.

Aby ofiarę dotknął syndrom sztokholmski, muszą zaistnieć cztery warunki:

  • poczucie zagrożenia – ofiara jest przeświadczona o tym, że ze strony oprawcy (kata) czeka ją jedynie złe traktowanie,
  • istnieją momenty, w których kat pokazuje swoją „bardziej ludzką” twarz w stosunku do ofiary
  • ofiara jest przekonana, że ucieczka jest niemożliwa, a nawet jeśli jest taka możliwość, to nie da sobie rady z jej realizacją,
  • ofiara jest izolowana, pozbawiona sama sobie, bez kontaktu z ludźmi innymi niż oprawca, więc czuje się od niego zależna, bezsilna i ubezwłasnowolniona.

Jak powstaje syndrom sztokholmski u ofiary?

W sytuacji silnie traumatycznej, w której grozi śmierć lub cierpienie ze strony oprawcy, ofiara chcąc przetrwać podporządkowuje się jego woli. Kat znęcając się na różne sposoby, pokazuje, że jest panem jej życia i śmierci i każdy oddech zależy od jego woli. Ponieważ „więzień” nie może uciec, z każdym dniem lepiej poznaje oprawcę i wytwarza się między nimi więź. Każdy objaw ludzkich odruchów u kata powoduje, że ofiara patrzy na niego z wdzięcznością, odczuwa pozytywne emocje. To może być zgoda na pójście do toalety, kąpiel, przyniesienie ulubionego pożywienia czy książki. Ofiara przestaje zauważać, że dzieje się jej krzywda, a ci, którzy starają się uwolnić ofiarę, postrzegani są jako intruzi, którzy próbują rozerwać zaistniałą relacją. Zdarzały się przypadki, gdy po uwolnieniu, ofiara dotknięta syndromem sztokholmskim broniła swojego kata przed oskarżeniami, próbując zmazać z niego nawet oczywiste winy.

Syndrom sztokholmski w związku

Syndrom sztokholmski w związku to sytuacja, która może zaistnieć w przemocowych relacjach. Choć brzmi to zatrważająco, osoba krzywdzona zamiast jak najszybciej uciekać, trwa w relacji w uporze. Często dotyczy to związków opartych na przemocy oraz uzależnieniach, budowanych na braku pewności siebie jednej strony. Odejście utrudnia  silny strach przez zemstą w razie odejścia, czy karanie przez oprawcę samego pomysłu rozstania. W dodatku ofiary cierpią z powodu niskiego poczucia własnej wartości, opierając cały swój świat na obecności kata. On sam chętnie izoluje drugą stronę od otoczenia, przejmując nad nią absolutną kontrolę.

Syndrom sztokholmski w związku to życie na huśtawce

Zazwyczaj po czasie obelg, manipulacji, przemocy, czy zastraszania, następuje chwila oddechu. Oprawca kwiatami, prezentami, czy wspólnymi wyjściami udowadnia ofierze, że on przecież stara się być lepszym człowiekiem. Zdarza się często, że toksyczne zachowania tłumaczone są przez kata traumatycznym dzieciństwem, trudnym okresem dorastania, chorobami, złymi doświadczeniami. Tłumaczeniem staje się wszystko, co może wzbudzić współczucie i chęć pomocy ze strony ofiary i trwania u jego boku. Ofiara staje na rzęsach, by nie denerwować partnera, próbując uniknąć z jego strony agresji i innych, destrukcyjnych zachowań. Niestety, bezskutecznie. Cykl przemocowy trwa – znów narasta konflikt, nadchodzi okres agresji, a po niej, dla uspokojenia, faza miesiąca miodowego. Syndrom sztokholmski w związku powoduje, że cykl nieustannie się powtarza. Ofiara osamotniona, nie widząca innej perspektywy, łapie się przejawów empatii partnera jako nadziei na spokojną wspólną przyszłość. To błędne koło, które nie przynosi niczego dobrego.

Syndrom sztokholmski w pracy

Syndrom sztokholmski w pracy także się przydarza. To, że praca może być bardzo stresogenna nie jest nowością. Zazwyczaj jednak rezygnujemy ze stanowiska, bo większość z nas zna granice własnej wytrzymałości. A jednak bywa, że chcąc za wszelką cenę utrzymać pracę, ofiara godzi się na wszystko.

Syndrom sztokholmski w pracy może wynikać zarówno z konieczności utrzymania pracy w obawie przez bezrobociem, koniecznością spłaty kredytu, lub gdy ktoś zarabia na tyle duże pieniądze, że chce utrzymać wysoki standardu życia. W strachu pracownik dostosowuje się do szefa, tłumacząc jego zachowanie koniecznością zaprowadzenia dyscypliny. Z upływem czasu sam zaczyna uważać, że tak ma być, bo tylko najsilniejsi przetrwają na bezwzględnym rynku pracy.

Syndrom sztokholmski – leczenie

Syndrom sztokholmski i jego leczenie to trudny temat. Zazwyczaj ofiara sama nie podejmuje działań, by odzyskać swoje dawne życie, a problem i możliwe rozwiązania wskazują jej bliscy. Mając na myśli syndrom sztokholmski z związku lub w pracy, leczenie najbardziej skuteczne będzie dzięki fachowej pomocy psychologa lub psychiatry. Nieocenione jest także wsparcie bliskich, którzy każdego dnia wesprą ofiarę w postanowieniu dokonania zmian w życiu. Nie jest to proces szybki i łatwy, ale przy odpowiednim wsparciu i wysiłku, powrót do równowagi jest jak najbardziej możliwy.


Na postawie: bbc.com, goodtherapy.org, healthline.com

Zobacz także

Mówili, że jestem zbyt wrażliwa... Jak żyć dobrze, kochać pięknie i nie cierpieć, gdy jesteś wrażliwcem

Mówili, że jestem zbyt wrażliwa… Jak żyć dobrze, kochać pięknie i nie cierpieć, gdy jesteś wrażliwcem

Zaufanie czy naiwność? Naucz się ufać zdroworozsądkowo

Zaufanie czy naiwność? Naucz się ufać zdroworozsądkowo

Mindfulness w 8 krokach. Trening uważności – by lepiej i pełniej cieszyć się życiem