Związek

4 stereotypy, których musimy się pozbyć, by mieć naprawdę udany związek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lipca 2019
Fot. iStock/Geber86
 

Tak wiele zostało napisane i powiedziane o miłości i związkach,  a jednak najważniejsze pozostaje zawsze nasze osobiste doświadczenie – to ono uczy nas najwięcej o uczuciach. Nie ma tu uniwersalnych zasad ani porad. Każdy ze swoją miłością musi „uporać się” sam. Ważne jednak, by nie kierować się stereotypowym, sztampowym myśleniem o partnerze i związku.

Nie wierz zatem ślepo w to, że aby mieć udany związek:

1.Partnerzy muszą mieć te same zainteresowania

Prawda jest taka, że to różnice  między nami najbardziej rozwijają nasz związek. To dzięki nim uczymy się akceptacji i bezinteresownej miłości. Głębokie uczucie rodzi się wtedy, gdy podziwiamy naszego partnera, gdy jesteśmy go stale ciekawi, gdy pozwalamy mu być innym niż my. Akceptacja tej inności oznacza szacunek dla tego, kogo kochamy. To, co poszerza nasze horyzonty, zbliża nas do siebie.

2.  W dobrych związkach nie ma kłótni

To bardzo krzywdzący stereotyp, który sprawia, że zbyt często poddajemy się lub czujemy się winni tego, że gniewamy się na ukochaną osobę, lub nie zgadzamy się z nią. Zupełnie niepotrzebne. Okazywanie emocji, nawet negatywnych świadczy o pewnym zaufaniu, którym darzymy partnera, o tym, że możemy się przed nim otworzyć. Kłótnia, wymiana zdań, która nie rani obu stron, a jest jedynie mocniejszym zaakcentowaniem swojego punktu widzenia, czy faktu, że się z czymś nie zgadzamy, nie oznacza, że mamy zły związek.

3. Masz obowiązek lubić przyjaciół i rodzinę swojego partnera

Całe szczęście nie mamy takiego obowiązku. Oczywiście, powinniśmy szanować osoby bliskie partnerowi, ale nie musimy ich lubić. Jesteś w związku z nim, a nie z nimi. To jest bardzo ważna kwestia, która obie strony (oraz ich otoczenie) powinny rozumieć. Kluczem do udanej relacji jest umiejętne postawienie granic wszystkim „postronnym”.

4. Musicie zawsze spędzać ze sobą wolny czas

Nie. I to, że macie czasem ochotę od siebie odpocząć nie oznacza, że przestaliście się kochać lub, że oddalacie się od siebie. Każdy z nas dla własnej higieny psychicznej potrzebuje mieć swoją przestrzeń, pobyć trochę samemu lub z przyjaciółmi. Dzięki temu nabieramy odpowiedniego dystansu do relacji i jej problemów, uświadamiamy sobie co cenimy w naszym związku i chętniej „wracamy” do partnera.


Na podstawie: curiousmindmagazine.com

FB/ohmepl


Związek

Młodszy facet? Pewnie! Mają po sto lat i właśnie wzięli ślub

Redakcja
Redakcja
16 lipca 2019
Fot. Screen z Facebooka / KingstonResidenceOfSylvania
 

Choć jest o niego o 3 lata starsza, wcale im to nie przeszkadza, a co tu kryć, sporo już o życiu wiedzą! Phyllis i John niedawno się pobrali i jak widać, nie jest to małżeństwo z rozsądku, a prawdziwa energetyczna petarda!

John ma 100 lat i jest weteranem II wojny światowej. Phyllis za parę tygodni będzie zdmuchiwać 103 świeczki na torcie. Oboje są pensjonariuszami domu spokojnej starości w Ohio i jak widać, nie przeszkadza im ani wiek ani to, że John jest młodszy. 🙂 Miłość nie wybiera! Ta urocza para podkreśla, że decyzja o ślubie nie była pochopna i poznali się przed rokiem.

Bardzo często zastanawiamy się, czy jest sens brać ślub – tych dwoje potwierdza, że gdy się trafi na tę wyjątkową osobę, odpowiedź brzmi: TAK! O małżeństwie wiedzą wszystko, każde z nich było już w dwóch związkach małżeńskich(oboje dwukrotnie owdowieli).

„Gratulacje dla nowożeńców! John i Phyllis poznali się w Kingston. Mając 100 i 103 lata para zdecydowała się pobrać. Nigdy nie jest za późno, by znaleźć miłość” – tak brzmi post domu spokojnej starości Kingston Residence, w którym mieszka ta wyjątkowa młoda para. Post spotkał się z ogromnym entuzjazmem internautów.

Dołączamy się do życzeń dla tej wyjątkowej młodej pary! Wszystkiego najlepszego! Z pewnością patrząc na to zdjęcie można powiedzieć: „i żyli długo i szczęśliwie!”. I takiej miłości życzymy wszystkim!


Związek

Jesteś zbyt leniwa, by wstać z łóżka? To oznaka nieprzeciętnej inteligencji

Redakcja
Redakcja
16 lipca 2019
Fot. iStock / Liderina

Dzwoni budzik. To już kolejny poranek w tym tygodniu, kiedy dosłownie walczysz ze sobą o to, by wstać. „A może by tak wziąć ten dzień wolny na żądanie?” – ta myśl kusi cię niemiłosiernie. Siłą woli wystawiasz jedną nogę spod kołdry, potem drugą. Jednak kiedy przychodzi weekend, nic nie jest w stanie cię zmotywować, by wstać wcześniej. Wydaje ci się, że jesteś leniwa? Może. Ale napewno jesteś inteligentna!

Zdaniem badaczy, to, że co chwila naciskasz przycisk „drzemka” w telefonie oznacza, że ​​jesteś bardziej inteligentny niż „ranne ptaszki”. Ostatnie badania wykazały, że osoby, które wolą dłużej pospać zamiast natychmiast „wyskakiwać” z łóżka, są skłonne do podejmowania lepszych i bardziej ambitnych wyborów życiowych i zawodowych. Ich działania są bardziej przemyślane, a oni sami potrafią lepiej zadbać o własne interesy.

Mimo, że przez wieki krytykowaliśmy jako leniwych i niedojrzałych tych, którzy stale przesuwają na pózniej wykonywanie swoich obowiązków i wolą pracować do północy, a nie wstać wcześnie rano, okazuje się, że to właśnie oni lepiej sobie radzą w życiu.

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Southampton oraz na kilku innych uczelniach wykazały, że ludzie, którzy kładą się spać po północy, są ogólnie bardziej szczęśliwi i zarabiają więcej niż „ranne ptaszki”. Umiejętnie zarządzają swoim czasem dbając o to, by znaleźć czas na odpoczynek i sen.

Nie martw się więc, jeśli i ty nie radzisz sobie z wczesnym wstawaniem. Pomyśl raczej o tym, że to twoja nieprzeciętna inteligencja każe ci przede wszystkim posłuchać instynktu samozachowawczego. Śpij.


Na podstawie: curiousmindmagazine.com 

FB/ohmepl


Zobacz także

6 intymnych rzeczy, które możesz zrobić, by się przekonać, że twój związek jest tym „na zawsze”

"Ona tak histerycznie szuka tej miłości... Nic się nie zmieniło, każdy jej potrzebuje"

Przepis na dobrą relację. Choć trudno to zaakceptować, miłość powinna być wyborem

3 strategie, które pomagają nam poradzić sobie z rozstaniem