Wiadomości

Ostrzeżenie meteorologiczne: upały w całej Polsce. Sprawdź, co robić (12.06.2019)

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 czerwca 2019
Fotomontaż / iStock
 

IMiGW wydał ostrzeżenie meteorologiczne II stopnia. Upały, które występują praktycznie w całym kraju są niebezpieczne. Nie wychodź na słońce i uważaj, żeby się nie przegrzać. Pamiętaj, że taka pogoda jest szczególnie niebezpieczna dla małych dzieci, osób starszych oraz osób chorych i osłabionych.

Ostrzeżenie meteorologiczne: Upały w całej Polsce.( 12.06.2019)

Fot. Screen ze strony IMiGW pogodynka.pl

Bieżące ostrzeżenia są aktualizowane na stronie IMiGW.

Jak przetrwać upał?

  1. Unikaj gwałtownych zmian temperatur

  2. Jeśli jesteś na słońcu, nie pij lodowatych napojów

  3. Unikaj nadmiernego przegrzewania się

  4. Unikaj gwałtownego schładzania ciała

  5. Korzystaj z klimatyzacji (i wiatraka) rozsądnie

  6. Pij dużo wody!

  7. Uważaj na słońce!

  8. Pamiętaj o kapeluszu

  9. Unikaj wychodzenia między 10.00 a 18.00


Wiadomości

Dlaczego śmierć ukochanego zwierzaka (też) ma znaczenie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 czerwca 2019
Fot. iStock/fcscafeine
 

Kilka dni temu trafiłam na przepiękną dedykację. Były premier żegnał ukochanego czworonoga takimi słowami: „Najlepszy przyjaciel, z sercem w wiernych oczach i uśmiechniętym pyszczku. Odszedł, ale ‚żaden pies na świecie nie odchodzi całkiem, gdy z człowiekiem wymienią się duszy kawałkiem’. Śpij Pieseczku, śpij”. Ci, którzy nie zrozumieli oburzyli się. Jak można żegnać zwierzę tak, jakby było człowiekiem? Otóż można. Śmierć bliskiego zwierzaka liczy się tak samo. Ta śmierć również ma znaczenie.

Smierć jest częścią życia. Strata bliskich osób jest wpisana w ryzyko miłości. Jeśli angażujemy się emocjonalnie, cierpimy, gdy odchodzi ten, kogo kochamy. Pokochać zwierzę i być za nie odpowiedzialnym, to znaczy również mieć świadomość, że będziemy cierpieć, gdy ono umrze. A taki smutek, mimo, że trudny do zniesienie, wiele wnosi do naszego życia. W gruncie rzeczy, choć może trudno w to uwierzyć, żałoba po stracie zwierzaka niewiele różni się od żałoby po stracie bliskiej osoby. Wszystko zależy od tego, jak bardzo przywiązani byliśmy do naszego czworonoga.

Jeśli wychowywano nas w miłości i szacunku do zwierząt, stają się one dla nas członkiem rodziny. Otrzymują najwyższą troskę i uwagę – bezwarunkowo.

Gdy zwierzę choruje i przychodzi moment pożegnania, zdajemy sobie sprawę, że nic nie wypełni pustki po naszym przyjacielu, bo dla nas był on po prostu wyjątkowy. Indywidualne podejście do zwierzaka sprawia, że nie chcemy natychmiast brać pod uwagę nowego pupila – musimy naszą żałobę odpracować, przetrawić w sobie smutek i żal. Przecież to był „ktoś”, kto stanowił część naszego życia, kto na swój sposób dzielił z nami smutki i radości, ktoś, do kogo tuliliśmy się w trudnych chwilach, ktoś, kto zawsze potrafił nas rozbawić i rozczulić do łez.

Śmierć ukochanego zwierzaka uczy nas wdzięczności za jego uczucie i przywiązanie oraz pozwala nam lepiej zrozumieć więz jaka łączy te dwa światy – zwierzęcy i ludzki. Uczmy nasze dzieci wrażliwości na zwierzęcą miłość i pokażmy im, czym jest odpowiedzialność za to, co oswoiliśmy. Zdarza się, że zwierzęce emocje, którymi obdarzają nas nasi bracia mniejsi są trwalsze i bardziej intensywne niż uczucia, którymi obdarzają nas ludzie.

 


Wiadomości

Czy facet musi być bohaterem? Nie, ale każdy z nas chce czuć się potrzebny

Redakcja
Redakcja
12 czerwca 2019
Prawdziwa miłość jest dla realistów. Romantyzm potrafi być męczący...
Fot. iStock / AleksandarNakic

Jeśli macie ze sobą choć jeden dłuższy związek, to pewnie zdajecie sobie sprawę z tego, że instynkt bohatera wcale nie drzemie w każdym facecie. To nieprawda, że każdy mężczyzna czeka tylko na tę kobietę, która uruchomi w nim wrażliwą cząstkę duszy i sprawi, że rozwinie się w nim opiekuńcza żyłka. Tak jak nieprawdą jest, że każda kobieta w głębi serca marzy o partnerze, który się nią zaopiekuje. To tylko stereotypy, które powielane bezmyślnie więcej mogą zdziałać złego, niż dobrego.

Prawdziwą, zaniedbywaną przez większość z nas potrzebą jest pewne emocjonalne pragnienie. Jeśli nie zostaje spełnione, czujemy się z związku samotnie, źle. I zaczynamy się od siebie oddalać. Nie chodzi tu o podziw i wieczny zachwyt. Chodzi o to, by czuć się potrzebnym drugiej osobie. Tylko tyle i aż tyle.

Nic nie zabija atrakcyjności człowieka szybciej niż związek, w którym nie czujemy się potrzebni partnerowi. To uczucie jest wpisane w miłość – chcemy dla naszego partnera jak najlepiej, chcemy być częścią wszystkiego dobrego, co mu się przydarza. Chcemy być pomocni i pewni, że osoba, którą kochamy jest szczęśliwa i bezpieczna. Ta potrzeba jest naturalna i rodzi się spontanicznie.

To nie jest kwestia męskiego czy kobiecego ego. To raczej istota szczerego uczucia. Im bardziej ci zależy, tym bardziej chcesz czuć się potrzebny, chcesz wiedzieć, że twoja obecność, pomoc i rada są doceniane i ważne. Niezależnie od tego, czy jesteśmy słabi, czy silni, czy radzimy sobie z życiowymi problemami lepiej czy gorzej, potrzebujemy partnera, który jest dla nas oparciem w sensie emocjonalnym i psychicznym. Kogoś, ktoś samą swoją obecnością, dobrym słowem, czułym spojrzeniem, czy nawet dotykiem pokaże nam „jestem dla ciebie, zależy mi, nie jesteś sama”. Kogoś, kto „będzie”, nie tylko ciałem.

Kiedy miłość, dbanie o partnera, o związek staje się naszym życiowym (nie jedynym oczywiście, ale ważnym) celem i ten wysiłek zostaje zauważony, a także odwzajemniony – relacja staje się pełna. W ten sposób tworzymy coś naprawdę ważnego i trwałego – okazujemy sobie wzajemnie zaufanie i dajemy znak „jestem tu, cokolwiek by się działo”. Bycie bohaterem nie ma w tym wypadku płci, nie jest ani męskie, ani kobiece. To istota dobrej, pewnej miłości dwojga, świadomych swoich pragnień i wartości ludzi. Zwykłe, proste gesty zapewniające nas o uczuciu partnera i o tym, że on o nas naprawdę dba, to codzienne „bohaterstwo”. Dlaczego bohaterstwo?  Bo zdarza się nierzadko, że okazanie pozytywnych emocji, okazanie uczuć i troski to dla mężczyzny spore wyzwanie. Wciąż nie potrafimy nauczyć naszych synów, że okazywanie emocji oraz miłości jest potrzebne i naturalne. A przecież o wiele łatwiej byłoby nam w związkach, gdyby nasi partnerzy potrafili wyrażać to, co czują i nie wstydzili się o tym mówić. W codziennym życiu nie potrzebujemy „filmowych” dowodów miłości. Potrzebujemy komunikacji, która nie zawodzi, prostych, ciepłych słów, czasem kawy do łóżka i kocyka, którym on otuli nas jak swoją miłością.

Pamiętajmy tylko jeszcze o jednym – dbanie o ukochaną osobę, to również zapewnienie jej możliwości rozwoju, przestrzeni osobistej oraz okazywanie szacunku. Kontrola, podejmowanie decyzji za kogoś, sterowanie jego życiem, nie ma nic wspólnego z troską o jego dobro – to raczej troska o nasze ego i naszą pozycję w związku. Dbanie to nie „wchodzenie komuś na głowę”, to wzajemne respektowanie i akceptowanie swoich potrzeb.

On nie musi być bohaterem. Ale musi czuć się chciany i potrzebny. Ty też.


Na podstawie: feelingbutterflies.com


Zobacz także

QCZAJcamp – najgorętsze spotkanie kobiet tego lata!

Pomyśl o swoim Tacie i zadbaj z nim o plan na różne historie życiowe

„Hospicjum to też życie, choć z mniej czy bardziej wyraźnym limitem”