Psychologia

Czasami budzisz się i czujesz w sobie ogromną pustkę… Wszyscy czasem ją czujemy, nie zawsze jest zła

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 maja 2017
Fot. iStock / martin-dm
 

Nie wiemy skąd się bierze. Po prostu pewnego dnia, nagle okazuje się, że już jest, a my czujemy, jakbyśmy nigdy nie mogli się pozbyć tego okropnego uczucia. Pustka…

Każda emocja, której doświadczamy w życiu – nawet ta najgorsza, może nam coś dać lub coś odebrać. Ważne jest to, że naprawdę zawsze bardzo wiele możemy dla siebie zrobić. Według dr Margaret Paul bolesne uczucie pustki jest spowodowane brakiem miłości… miłości do siebie samego. Bo gdy niedostatecznie kochasz samego siebie, nie akceptujesz swoich uczuć, czy próbujesz zamiast się z nimi zmierzyć, zwrócić emocjami uwagę innych – prędzej czy później przyjdzie ci się zmierzyć z poczuciem wewnętrznej pustki. Z   żalem, który trudno zrozumieć.

Myślimy, że czujemy pustkę, ponieważ:

  • Mój partner nie daje mi tyle miłości i uwagi, ile oczekuję.
  • Nie mam partnera.
  • Jestem znudzony. Życie jest nudne.
  • Moja praca jest okropna/nudna/frustrująca.
  • Nie jestem „dość dobry”.
  • Nie mam wystarczająco dużo pieniędzy.
  • Nie mam nikogo do towarzystwa.
  • Brakuje mi miłości, uwagi i aprobaty ze strony przyjaciół i krewnych.

Żadna z tych sytuacji, nie jest prawdziwą przyczyną odczuwanej pustki.

Pustka może niszczyć

Uczucie pustki, któremu w pełni ulegamy, które zaczyna przejmować kontrolę nad tym, co robimy, może prowadzić do depresji. Gdy pustka nas zaczyna zjadać, a nie motywować, warto poszukać pomocy i wsparcia.

Najczęściej dzieje się tak, gdy nie wiemy, dlaczego czujemy pustkę.

Pustka może pomagać

Wtedy, gdy mimo wszystko, to okropne uczucie staje się najsilniejszą motywacją do tego, by je pokonać. By zrobić naprawdę wiele w swoim życiu, by odeszła, zniknęła. By nie była naszą bezradnością.

Dlaczego uczucie pustki może być dla nas dobre?

Bo to właśnie ona zmusza nas do spojrzenia w głąb siebie. Jest jak emocjonalna niestrawność, nie zabije nas, ale nie sposób jej ignorować w nieskończoność. Zaczyna nas uwierać, a wtedy możemy, jak zawsze w życiu albo poddać się albo uciec albo stanąć do walki.

Jak pokonać pustkę?

Lubimy mówić, że są takie „pustki” w życiu, których nie da się już nigdy zapełnić. Pięknie, romantycznie to brzmi – i można w to wierzyć, pod warunkiem, że chcemy zrezygnować ze szczęścia, z życia, ze zmian, które zawsze się dzieją – jeśli nie w nas, to wokół naszego życia. Nie da się zastąpić ludzi, którzy odeszli, a nadal są dla nas ważni – to prawda, ale z czasem każdy z nas ciut inaczej te pustkę zaczyna akceptować, wypełnia – chociażby swoją zgodą na czyjąś śmierć albo wspomnieniami, które z nami zostały i nie da się ich nikomu odebrać.

Czym jest pustka?

Wbrew pozorom „pustkę” przepełnia bardzo wiele pytań. Pytamy siebie:

  • Kim jestem?
  • Jaki jest mój cel w życiu?
  • Czy to co robię/jak żyję ma sens?
  • Dlaczego tak się czuję?
  • Czy tak będzie już zawsze?

Nic tak nie pomaga pustce wzrastać jak:

  • nieustanne poszukiwania akceptacji bliskich nam osób,
  • negatywne emocje,
  • trudność w zrozumieniu i zaakceptowaniu swoich emocji.

Aby pokonać pustkę, czyli „brak” jest tylko jeden sposób: zrozumieć, czego naprawdę nam brakuje.  Jak się tego dowiedzieć?

☔ Poznaj na nowo siebie i zrównoważ swoje emocje

Kaitlyn Slight, terapeutka par, uważa, że to pierwszy krok do pokonania pustki. Żeby z nią wygrać, najlepiej dać sobie czas na skupienie. Jeśli myślisz, że ten krok wymaga niesamowitych nakładów finansowych czy emocjonalnych – STOP 🙂 – równowagi możesz poszukać podczas gorącej kąpieli. Ciepła kąpiel pomaga uspokoić i ciało i umysł.

☔ Odkryj, czego potrzebujesz

Każdy z nas ma swoje potrzeby, ale gdy nie możemy ich zaspokoić, stają się dla nas źródłem problemów. Zdarza się, że sami nie potrafimy ich zaspokoić, ale jesteśmy związani przekonaniem, że musimy sobie sami „poradzić”. Jeśli tak jest, poszukaj pomocy drugiej osoby.

☔ Doceń to, co masz

Kolejnym sposobem na pokonanie uczucia wewnętrznej pustki, jest wdzięczność. Według badań, doceniając to, co mamy, będąc wdzięcznym za to, co osiągnęliśmy lub otrzymaliśmy w życiu pomaga w pozytywnym myśleniu. Pozytywne emocje pozwalają poprawić relacje z innymi osobami i budują lepsze umiejętności w interakcjach społecznych.

☔ Nigdy nie przestawaj szukać

Według neurobiologów, uczenie się czegoś nowego, ma skutki podobne do działania dopaminy. Czasem nawet drobne zmiany w rutynowych czynnościach bywają pomocne.

☔ Proś pomoc

Nie bój się fachowej pomocy, wyjdź ze stereotypu „no ta, to nie ma chyba prawdziwych problemów”. Jeżeli trudno ci odnaleźć równowagę i przyczyny swojego stanu, spotkaj się z terapeutą i pozwól sobie pomóc. Czasami po prostu nie potrafimy zadać sobie właściwego pytania.

Znalezienie prawdziwej przyczyny poczucia pustki jest bardzo trudne, a poszukiwania trwają długo. Ale naprawdę warto to dla siebie zrobić. Szybkie zapychanie pustki jedzeniem, alkoholem lub udawanie, że wcale nic nas nie uwiera, nigdy nie działa. Bo przecież nalewać wodę do dziurawego naczynia, możemy bez końca…

Każda pustka może zamienić się w początek ważnej podróży.


Na podstawie: huffingtonpost.compsychcentral.com


Psychologia

Jak to u ciebie jest z tą perfekcją? Akcja „Oh!Mamo – jestem kobietą”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
8 maja 2017
 

Kochane, Dzień Mamy zbliża się wielkimi krokami. Wielkimi krokami zbliża się też nasza konferencja, podczas której chcemy z wami porozmawiać o wszystkim, co nas nurtuje. O relacjach, o związkach, miłości i oczywiście macierzyństwie.

A że chcemy, żeby każda z was miała możliwość w naszej konferencji wziąć udział, mamy dla was zabawę. Otóż każdego dnia około godziny 19:00 zamieszczać będziemy dla was pytanie, wyzwanie, z prośbą o komentarz pod artykułem. Do wygrania będzie 10 podwójnych zaproszeń na „Oh!Mamo – jestem kobietą!”.

To jak? Zaczynamy?

Jedną z naszych prelegentek będzie Agata Komorowska, bo kto inni, jak nie ona opowie nam, jak z mamy opętanej manią perfekcjonizm, stać się szczęśliwą, choć daleką od ideału mamą czwórki dzieci.

AGATA KOMOROWSKA

A ty? Jesteś mamą perfekcyjną? Mamą, która wymaga od siebie więcej niż wszyscy inni razem wzięci? Mamą, która nie daje sobie prawa do odpoczynku nie chcąc stracić ani jednej cennej minuty z życia swojego dziecka, kosztem własnego życia? Przyjrzyj się sobie? Ile jest w tobie perfekcjonizmu, a ile realnego macierzyństwa? Realnego, czyli takiego, kiedy masz prawo być zmęczona, czy znudzona układaniem po raz setny tych samych puzzli. Realnego, czyli takiego, kiedy pomyślisz o sobie i o przyjemnościach, które sobie fundujesz. Realnego, czy w końcu takiego, które pozwala ci wyjść z roli matki i pobyć też kobietą, żoną, kochanką.

Spójrz na siebie i zastanów się, czy jesteś szczęśliwa? Czy jesteś szczęśliwa będąc mamą – abstrahując od szczęścia oczywistego i miłości, ale czy czasami macierzyństwo i stawiana przez samą ciebie poprzeczka nie wisi zbyt wysoko, nie przytłacza cię?

Akcja „Oh!Mamo – jestem kobietą”

Wyzwanie #1

Nasze pierwsze wyzwanie to:

Pomyślcie przez chwilę o sobie, zróbcie szybki rachunek sumienia i napiszcie, jak to u was jest z tą perfekcją. Czy bliżej wam do perfekcyjnej Matki Polki, czy może dajecie sobie przyzwolenie do bycia nieidealną? Swoje refleksje napiszcie w komentarzu do tego artykułu

Co trzeba zrobić?

Być z nami! Przez najbliższe dni będziemy zachęcać was pochylenia się nad sobą, do zrozumienia, że powinniśmy być dla siebie ważne, powinniśmy mierzyć się z własnymi lękami i ograniczeniami. Będziemy pytać, co dla was znaczy być kobietą, czym jest dla was kobiecość.  Bądźcie w tym czasie z nami i pod artykułami piszcie swoje komentarze.

Najfajniejsze komentarze, zwłaszcza tych najbardziej aktywnych uczestniczek akcji nagrodzimy podwójnymi zaproszeniami na naszą konferencję „Oh!Mamo – jestem kobietą”, która odbędzie się 27. maja w Warszawie, w Fortach Mokotów, a dokładnie w Studio 99. .

Akcja trwa od 08.05.2017 do 22.05.2017 roku. Wyniki akcji zostaną opublikowane do dnia 24.05.2017 roku na stronie ohme.pl.

cp_przeskalowane_bold

Regulamin akcji znajdziecie TUTAJ.


Psychologia

Ojciec naraził swoje dziecko na niebezpieczeństwo w zoo. „Debil” – tak o nim piszą internauci

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
8 maja 2017
Fot. Screen Facebook ze strony ZOO Zamość - "Ogród Zoologiczny im. Stefana Milera"

„Średnio raz w roku , czyli raz na około 200 tys. zwiedzających trafia się „myślący inaczej”. Zamojskie zoo odwiedził właśnie dzisiaj”. Tak zaczyna się opis pod zdjęciem, które Zoo w Zamościu umieściło na swoim profilu na Facebooku. Znajduje się na nim ojciec, który włożył małe dziecko do wybiegu dla dzikich zwierząt. „Takie coś powinno być zgłoszone odpowiednim służbom, jako narażenie zdrowia i życia dziecka” – piszą oburzeni internauci.

Pracownicy zoo mają dosyć ludzkiej bezmyślności, która naraża dzieci na poważne niebezpieczeństwo. Nie pomagają tabliczki, ani ostrzeżenia. Dlatego to zdjęcie wrzucili do sieci ku przestrodze. Przedstawia ojca, który trzyma dziecko, a wokół niego znajdują się trzy surykatki. Pracownicy ostrzegają, że choć zwierzęta wyglądają słodko i niegroźnie, to „bez problemu przegryzają rękawicę spawalniczą swoimi ostrymi jak szpilki zębami”.

Internauci nie kryją swojego przerażenia i nie są łaskawi dla bezmyślnego ojca. Zostawili ponad tysiąc komentarzy, w których najczęściej pada określenie „debil”. Dyskutują także nad sposobem rozwiązania tego problemu. „Myślę, że ogromne kary finansowe dla tych „myślących ” rodziców, może by nauczyły trochę odpowiedzialności”. Inni są za założeniem drutu pod napięciem, „który powinien być od strony zwiedzających, aby mógł chronić zwierzęta przez takimi ludźmi specjalnej troski”.

Czy naprawdę trzeba zacząć karać dorosłych, aby wreszcie zaczęli dostrzegać, w jakim niebezpieczeństwie może znajdować się ich dziecko? Czy naprawdę są aż tak pozbawieni wyobraźni?

Bo niestety, przykładów bezmyślnego zachowania rodziców jest mnóstwo. W komentarzach zostały opisane sytuacje, których internauci byli świadkami. „Kilka razy w roku odwiedzamy Zoo w różnych miastach, ale w Zamościu widziałam naprawdę mnóstwo ludzi dających dzieciom chrupki, paluszki itp., żeby pokarmiły różnego rodzaju zwierzęta przez siatkę. Nie wiem gdzie ci wszyscy rodzice mają rozum”. Kolejna internautka opisała sytuację, kiedy ojciec posadził dziecko na barierce z nogami znajdującymi się nad basenem z hipopotamami: „chwilę później puścił to dziecko, bo coś musiał wyjąć z torby. Mnie dosłownie zrobiło się słabo”.

Bezmyślność rodziców może skończyć się dla dziecka tragicznie. Co musi się stać, aby dorośli wreszcie uświadomili sobie, że w zoo znajdują się groźne zwierzęta, które mogą zrobić krzywdę?


Zobacz także

Kompot jabłkowy. Czyli teraz rozumiem moich Rodziców.

nigdy się nie poddawaj

Padłaś? Powstań, popraw koronę i nigdy się nie poddawaj!

Masakra w Orlando, to przede wszystkim śmierć 50 osób, ludzi, którzy byli czyimiś dziećmi, ukochanymi, przyjaciółmi