Lifestyle

6 powodów, dla których warto się całować

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
23 listopada 2022
fot. Shvets Anna/Pexels
 

Delikatne i subtelne. Namiętne i bardzo intensywne. Pocałunki – bo to o nich mowa – każdemu sprawiają przyjemność. To dzięki nim unosimy się dwa centymetry nad ziemią.

6 powodów, dla których warto się całować

Przyjemność to chyba najważniejsza korzyść płynąca z pocałunku, ale na pewno nie jedyna. Niektóre pocałunki świadczą o sympatii i trosce, z kolei inne wyrażają miłość i pożądanie. Niestety, zdaniem seksuologów całujemy się rzadziej niż kilka lat temu. Brak czułości tłumaczymy zabieganiem i wiecznym brakiem czasu. Pora to zmienić! Całuj, bo pocałunek korzystnie wpływa na funkcjonowanie organizmu. Przekonajmy się!

Całowanie przedłuża życie

Przeprowadzone badania dowodzą, że całowanie wydłuża życie nawet o kilka lat. Pocałunki mają korzystny wpływ na pracę układu krążenia. Sprawiają, że krew w żyłach szybciej płynie, a oddech jest głębszy. Wszystko to sprawia, że organizm jest lepiej dotleniony.

Całowanie wzmacnia układ odpornościowy

Całowanie wpływa korzystnie na pracę układu odpornościowego. Podczas całowania dochodzi do wymiany śliny, w której znajduje się kilka milionów różnych gatunków bakterii. Tak ogromna różnorodność bakterii mobilizuje układ odpornościowy do wytwarzania nowych przeciwciał, które chronią organizm.

Całowanie zmniejsza stres

Całowanie, podobnie jak większość przyjemności, pomaga zapanować nad stresem. Podczas pocałunków obniża się poziom kortyzolu i uwalnia się oksytocyna, co korzystnie wpływa na samopoczucie. Całowanie skutkuje obniżeniem poziomu stresu i pomaga lepiej zapanować nad nerwami.

Całowanie pomaga spalić kalorie

Podczas namiętnego pocałunku można spalić nawet dwie kalorie na minutę i dodatkowo podwoić tempo metabolizmu. Choć tak naprawdę nie jest to imponujący wynik, to częste i długie pocałunki pozwalają spalić ich znacznie więcej. Z całą pewnością aktywność tę warto włączyć na stałe w plan dnia. To połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Zobacz również: Dlaczego całujemy się w usta i co, zdaniem naukowców, mogłoby nam całowanie zastąpić?

Całowanie ujędrnia mięśnie twarzy

Podczas pocałunku uruchamiamy aż ponad 30 mięśni twarzy. Całusy to doskonały trening, dzięki któremu skóra stanie się bardziej jędrna i elastyczna. Kilkuminutowe pocałunki to świetny trening odmładzający, który pomaga w utrzymaniu młodego wyglądu twarzy.

Całowanie wpływa na przywiązanie

Całowanie wyzwala poczucie głębszej i lepszej więzi z drugą osobą. Namiętne pocałunki w ramach gry wstępnej wyostrzają zmysły, rozbudzają pożądanie i sprawiają, że doznania podczas współżycie stają się bardziej intensywne. To właśnie dzięki pocałunkom łatwiej osiągamy orgazm i mocniej go przeżywamy. Nie ulega chyba żadnej wątpliwości, że bliskie i dobre relacje z ukochanym mają korzystny wpływ na zdrowie psychiczne. Co więcej, całowanie umożliwia lepszą ocenę potencjalnego partnera, co jest szczególnie istotne na początku związku. Podczas pocałunku wyzwala się serotonina i dopamina – hormony, które wzmagają pożądanie i zainteresowanie drugą osobą.

Zobacz także: Seks tantryczny – na czym polega? Jak go uprawiać?


Lifestyle

Anja Antonowicz: „Ciągle uczę się nie być za ostra dla siebie”. Piękna Polka w „The Crown”

Redakcja
Redakcja
23 listopada 2022
Anja Antonowicz
Jeanne Degraa
 

Takiej burzy rudych loków i pięknego uśmiechu się nie zapomina. Anja Antonowicz nasze serca podbiła między innymi rolą w filmie „Jeszcze raz”, gdzie grała u boku Danuty Stenki. A potem wyjechała i z powodzeniem odnosi sukcesy aktorskie w Berlinie. Od 2015 roku Polka gra jedną z głównych ról w niemieckim serialu „Tatort”, ulubionym serialu niemieckiej publiczności. Prywatnie Anja jest żoną dyplomaty, Roberta Galauskiego, ma 14-letniego syna, Juliana. Tylko nam odpowiada na 20 najważniejszych pytań, a my pękamy z dumy, że mamy swoją dziewczynę w serialu, który pokochał cały świat!

Czterdziestka to dla mnie

… cudowny wiek, który przyniósł mi dużo spokoju i spełnienia. Ciągle mam siłę i ambicje, żeby iść dalej, ale też wiem, kiedy muszę wyłączyć telefon i odetchnąć.

Najbardziej szczęśliwa jestem

… gdy siadam na rower i jadę przez las, prosto przed siebie! Najchętniej ośnieżony, wcześnie rano!

Kobieca czuję się

… kiedy akceptuję sama siebie, taką jaka jestem. Ciągle uczę się nie być za ostra dla siebie, staram się odnaleźć w sobie kobiecą pewność siebie, wtedy jestem silna i gotowa na wszystkie wyzwania.

Ludzie mi najbliżsi to

… moja rodzina, na której mogę zawsze polegać, moja najlepsza przyjaciółka Ina i mój ukochany przyjaciel Jacek.

Porażki są dla mnie

… zawsze trudne w pierwszym momencie, ale potrafię się w miarę szybko odbudować. Najgorsze są takie fale porażek, kiedy cały czas coś się nie udaje, wtedy najtrudniej mi uwierzyć, że coś się odmieni. Aż do pierwszego sukcesu.

Gdy jestem smutna, ratunku szukam

Na razie jeszcze nie potrzebowałam profesjonalnej pomocy, ale myślę, że jak będę jej potrzebowała, to od razu poszukam dobrego lekarza. Na moje smutki dobry jest trening, a potem sauna, spacer z psem. Dzwonię również do mamy, udając, że „tylko tak dzwonię”, ale ona wie, ze potrzebuję wsparcia.

Gdy walczę o marzenia

… to nie można mnie zatrzymać!

Kiedy dowiedziałam się, że zagram w „The Crown”

…miałam puls 190! Byłam bardzo szczęśliwa, choć przez parę dni wydawało mi się to nierealne!

Pierwszy dzień na planie „The Crown”

… Był bardzo krwisty. Pierwszego dnia kręciliśmy nasze ostatnie sceny, więc było dużo krwi, ale atmosfera pracy była fantastyczna.

Największe wrażenie zrobiło na mnie

…ogromna miłość do szczegółów. Każdy kostium, każdy rekwizyt i każdy wygląd postaci jest dokładnie przemyślany.

Moja droga do serialu

…jak droga do każdej roli, odbyła się przez casting. Dokładnie rok temu byłam na castingu w Londynie i 2 tygodnie później dostałam rolę.

arch.prywatne

Jak sobie wyobrażałaś swoją przyszłość w dzieciństwie i młodości

Bycie aktorką było moim największym marzeniem, a kolejnym studiowanie w Niemczech, żeby móc mówić codziennie po niemiecku. Nie studiowałam w Niemczech, ale przeprowadziłam się tu w 2003 i niemiecki jest moim drugim językiem. Cieszę się, że udało mi się spełnić te marzenia.

arch.prywatne

Gdzie masz najbliższe przyjaciółki i najbliższych ludzi

Większość moich przyjaciół mieszka w Berlinie, ale mam coraz więcej znajomych w Warszawie, no i oczywiście Ewa i Marta, moje przyjaciółki ze szkoły w Toruniu.

Mój dom to

…Berlin.

W macierzyństwie najtrudniejsze jest

…wiara we własne wychowawcze decyzje.

Gdy myślę o sukcesie

….nigdy nie myślę o sukcesie, bo sukces brzmi dla mnie, jak zakończenie czegoś i odpoczynek. Ja cięgle jestem w biegu i boję się, że kiedy jakąś role zdefiniuję jako sukces, to będzie to moja ostatnia.

Przede mną jeszcze

…dużo kłótni z synem, dużo filmów i tysiące kilometrów na rowerze.

Za czym tęsknię najbardziej

..za toruńskimi piernikami, za rosołem mojej mamy i za moimi kochanym bratanicami, Zosią i Kalinką.

W Polsce chciałabym zagrać

W Polsce chciałabym zagrać. Kropka.

 


Lifestyle

W czym tkwi sekret masażu Kobido?

Redakcja
Redakcja
23 listopada 2022
Masaż kobido
Fot. iStock/Masaż kobido – Masaż kobido

Masaż Kobido zyskuje coraz większą popularność w Polsce. Korzystają z niego chętnie zarówno młode osoby, jak również dojrzałe szukające na przykład alternatywy dla inwazyjnych zabiegów medycyny estetycznej. Efekt wizualny w postaci bardziej wypoczętej, promiennej i wyglądającej młodziej twarzy to istotna korzyść płynąca ze stosowania regularnie masaży Kobido, ale nie jedyna. Dlaczego chętnie korzystamy z tego modnego masażu?

Czym jest masaż Kobido?

Japoński masaż twarzy, znany również pod nazwą Kobido, to naturalne podejście do dbania o piękny i zdrowy wygląd. Tu nie ma miejsca na skalpel czy interwencję chirurga plastycznego, a jego siła wywodzi się z tradycyjnych technik masażu pochodzących z kultury azjatyckiej. Rytuał ten jest uznawany za jedną z najbardziej zaawansowanych i kompleksowych technik masażu twarzy na świecie.

Jest to masaż, który przy regularnym stosowaniu i prawidłowym wykonywaniu ma szansę pomóc nam nie tylko uzyskać efekt młodziej wyglądającej skóry. Może również pomóc nam m.in. w zmniejszeniu obrzęków twarzy, poprawieniu jej owalu i kondycji skóry, łagodzeniu skutków migren czy bruksimzu, poprawie jakości snu, oczyszczenie zatok czy redukcji stresu. Korzyści wynikających z jego stosowania jest wiele, gdyż jest to masaż tkanek głębokich, składający się z różnych technik masażu, które oddziałują zarówno na tkanki, powięzi, mięśnie i przyczepy mięśniowe. Atutem głębokiego masażu twarzy jest jego kompleksowe działanie. Kluczowa jest jednak znajomość anatomii przez specjalistę, który wykonuje nam masaż twarzy. Rytuał masażu odbywa się według określonych reguł i poszczególnych, odpowiednio dobranych etapów.

To bardzo kompleksowa i zaawansowana metoda masażu, która obejmuje złożone techniki manualne. Ich główną cechą jest zarówno powolność i głębokość, jak i szybkość oraz precyzja zarazem. Warto jednak nadmienić, że zabieg ten nie powinien wywoływać bólu, chociaż szybkie ruchy rąk mogą wywoływać odczucia na jego granicy. Nigdy efektem zabiegu nie powinny być siniaki czy otarcia naskórka. – tłumaczy Witold Pyrkosz, specjalista terapii manualnych twarzy.

Poprawianie urody za pomocą preparatów medycyny estetycznej. Co dajemy sobie wstrzyknąć?

Na czym polega masaż wywodzący się z japońskiego rytuału piękna?

Masaż Kobido składa się z kilku etapów. Najpierw wykonywany jest demakijaż, następnie głęboki masaż relaksujący oraz drenaż limfatyczny. Kolejnymi etapami są fazy liftingująca i modelująca a po nich rozbudowana akupresura twarzy. Zabieg kończy masaż chłodnymi kulami solnymi i oklejaniem taśmami (facetapingiem). Każda sesja zawsze rozpoczyna się od delikatnych ruchów, które mają zrelaksować i odprężyć masowaną osobę. W kolejnej fazie terapeuta przechodzi do masażu karku i barków. W ten sposób poprawia się krążenie krwi w skórze twarzy i szyi, dzięki czemu skóra zaczyna się regenerować. Następnym etapem jest drenaż limfatyczny, który ma bardzo istotne znaczenie w całym masażu.

Manualny drenaż limfatyczny to rodzaj masażu uciskowego, który oddziałuje na układ chłonny. Pobudza i usprawnia krążenie chłonki, czyli limfy w organizmie oraz poprawia motorykę całego układu limfatycznego. Podczas drenażu manualnego stosowane są specjalne techniki i chwyty terapeutyczne. Zazwyczaj jest to kombinacja ruchów okrężnych, obrotowych, pompujących i czerpiących. Co ważne siła nacisku podczas drenażu limfatycznego powinna być zawsze dostosowywana do okolic ciała i stanu osoby, którą masujemy. – wyjaśnia Witold Pyrkosz, specjalista terapii manualnych twarzy.

Dzięki zastosowaniu w trakcie całego masażu twarzy różnych, złożonych technik manualnych i pracy na głębszych warstwach skóry, tkanek podskórnych i tłuszczowych, jak również powięzi i mięśni, można uzyskać bardzo pozytywne efekty w poprawie wyglądu twarzy. Jeśli chcemy poprawić bez skalpela wiotkość skóry, odżywić ją i ujędrnić to masaż Kobido może nam w tym efektywnie pomóc. Wskazaniem do korzystania z masażu jest także zlikwidowanie napięć mięśniowych w obrębie głowy, szyi i karku, jak również redukcja stresu czy radzenie sobie z objawami bruksizmu. Przy regularnym korzystaniu z masaży głębokich twarzy u doświadczonego specjalisty terapii manualnych, możemy spodziewać się wielu pozytywnych i zaskakujących efektów. Te, które często zauważają osoby stosujące masaż Kobido to m.in. poprawa konturu twarzy, ujędrnienie i zdrowszy wygląd skóry, spłycenie zmarszczek oraz bruzd mimicznych, zmniejszenie opuchlizny i zniwelowanie worków pod oczami, jak również złagodzenie bóli głowy. Pozytywny wpływ tego masażu na wygląd i samopoczucie odkryto kilkaset lat temu w Japonii. W Polsce od kilku lat coraz częściej o nim słyszymy, a część z nas już miała okazję z niego skorzystać i przekonać się w czym tkwi jego moc.


Zobacz także

Za co i komu jesteś wdzięczna? Akcja „Bądź aktywna jesienią”, zadanie #9

4 autodestruktywne zachowania niekochanych córek

4 autodestruktywne zachowania niekochanych córek

#PantyChallenge

#PantyChallenge – głupota, która może uświadamiać