Psychologia

5 mitów o nadziei

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 kwietnia 2020
nadzieja
Fot. iStock
 

Co dzień dowiadujemy się, czego nowego o sobie i ludzkich emocjach. A razem z naszą wiedzą, coś  zaczyna się, by coś się skończyło. Pora pożegnać raz na zawsze kilka mitów o nadziei.

Mit nr 1: Nadzieja jest czysto pozytywną emocją

Fakt: Nadzieja jest jedyną pozytywną emocją, która aby zaistnieć potrzebuje niepewności lub negatywnego doświadczenia. wymaga aktywacji negatywności lub niepewności. Gdybyśmy nie mieli wątpliwości, co do naszej przyszłości, nie potrzebowalibyśmy nadziei…

Mit nr 2: Nadzieja wpływa na nasz system wierzeń

Fakt: Nadzieja rodzi się pod wpływem naszych przekonań. Badania pokazują, że mózg reaguje na przekonanie, że placebo zmniejszy ból. Kiedy uwierzymy, że jest nadzieja – to ona będzie – nie odwrotnie. 🙂

Mit nr 3: Nadzieja jest tym samym, co wiara

Fakt: Nadzieja pojawia się w naszym życiu, gdy czujemy, że możemy pozytywnie wpłynąć na naszą przyszłość. A wiara jest wtedy, gdy czekamy na coś „większego”. Badania pokazują, że osoby o dużej nadziei wierzą, że mają większą kontrolę i wpływ na swoją przyszłość.

Mit 4: Nadzieję regulują okoliczności

Fakt:  Kiedy dostosujemy nasz cel bliżej tego, co jest bardziej realistycznie możliwe, możemy ponownie się zmotywować.

Mit 5: Albo masz nadzieję, albo nie

Fakt: Nadzieję można aktywować i ułatwić jej pojawienie się, dzięki pozytywnemu myśleniu. Badania pokazują, że angażowanie się w małe akty pozytywności, takie jak praktykowanie wdzięczności i życzliwości, może wzmocnić nasze poczucie nadziei.


źródło: psychcentral.com

Psychologia

20 rzeczy, które mówią ludzie zaniedbani emocjonalnie w dzieciństwie

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 kwietnia 2020
20 rzeczy, które mówią ludzie zaniedbani emocjonalnie w dzieciństwie
For. iStock – 20 rzeczy, które mówią ludzie zaniedbani emocjonalnie w dzieciństwie
 

Zaniedbanie emocjonalne w dzieciństwie jest częstym doświadczeniem naszego pokolenia. Nie tylko naszego. Codziennie w zwykłych domach obojętności emocjonalnej doświadczają tysiące jeśli nie setki tysięcy dzieci. Wiele takich domów jest kochających i troskliwych pod każdym innym względem.

Emocjonalne zaniedbanie to silny, bolesny proces, który pozostawia swój ślad na zawsze. Taki dorosły ma swoją dziecięcą bliznę na duszy do końca życia. Co najgorsze, choć ten ból pozostaje z nami w dorosłości, nie pamiętamy, co poszło nie tak, co jest jego przyczyną.

Zaniedbanie emocjonalne w dzieciństwie

Zaniedbanie emocjonalne w dzieciństwie ma miejsce, gdy twoi rodzice nie zauważają i nie reagują wystarczająco na twoje emocje i potrzeby emocjonalne, gdy cię wychowują. Nie musi to być dramatyczna porażka, czy skrajna postawa  chociaż może się zdarzyć w niektórych rodzinach. Zaniedbanie emocjonalnie nie dotyczy tylko sytuacji czarno-białych, które lubimy etykietować jako tzw. patologię. Tu odcieni szarości jest bardzo dużo.

Ta szarość potrafi zostawić trwały ślad. W rzeczywistości często jest to niezwykle subtelna, niezauważalna, niemożliwa do zapamiętania sytuacja,  której nie jesteśmy świadomi.

W wielu rodzinach rodzice po prostu nie zauważają, że ich dziecko ma swoje emocje i uczucia, nie potwierdzają ich i nie pytają o nie. Niekoniecznie przez cały czas, ale brak nawiązania relacji na poziomie potrzeb emocjonalnych dziecka jest pewną normą.

Wierzcie lub nie, tak, to wszystko, czego potrzeba, aby pozostawić dziecku ślad zaniedbania emocjonalnego dzieciństwa.

Różnorodność rodzin zaniedbanych emocjonalnie jest nieskończona. Mogą być ciepli lub zimni, bogaci lub biedni, kochający lub wściekli albo przygnębieni. Mogą być samotnymi rodzicami, parami albo  mamą czy tatą pozostającymi w domu. Żadna z tych rzeczy nawet nie ma znaczenia. Wszystko, co ważne to, że rodzice nie zauważają uczuć dziecka, nie pytają o nie.

Choć rodziny, w których dochodzi do emocjonalnego zaniedbania są tak różne, dorośli-zaniedbani są do siebie bardzo podobni. Większość z nich boryka się z podobnym bólem i problemami.

Wszyscy dorośli zaniedbani emocjonalnie w dzieciństwie mają pewien wspólny wzór, schemat postępowania, n którym zbudowanie swoje „JA”. I większość z nich uważa, że wszyscy to czują, że tak po prostu jest.

Dr Jonice Webb, psycholog i specjalista, która zajmuję się skutkami zaniedbań emocjonalnych w dzieciństwie (CEN) wyróżniła 20 zdań, które padają z  usta ofiar emocjonalnie niedostępności rodziców oraz ich cechy.

10 cech ludzi zaniedbanych emocjonalnie w dzieciństwie

  1. Uczucie pustki
  2. Współzależność
  3. Brak samoświadomości
  4. Słabe współczucie dla siebie (prawdopodobnie dużo dla innych)
  5. Tendencja do poczucia winy i wstydu
  6. Gniew na siebie i obwinianie się
  7. Głębokie poczucie bycia niepełnym, nie dość dobrym
  8. Walczą z samoopieką
  9. Walczą z samodyscypliną
  10. Trudności z identyfikacją, nazewnictwem i zrozumieniem, jak emocje odczuwają sami i jakie emocje odczuwają inni

Jeśli widzisz w tym opisie siebie, być może i na tobie niedostateczna emocjonalna dostępność rodziców odcisnęła swoje piętno.

Kim jestem? Dorosły zaniedbany emocjonalnie w dzieciństwie

Dorastałeś z rodzicami, którzy ignorowali twoje uczucia czy emocje. Bardzo wcześnie zdałeś sobie sprawę, że twoje emocje nie były mile widziane w twoim domu. Jak sobie poradziłeś? Twój młody mózg wiedział, co robić. Zbudował mur, aby zablokować twoje uczucia, wyeliminować to, co niepożądane. W ten sposób możesz je zignorować i zniszczyć. W ten sposób twój gniew, zranienie, smutek lub potrzeby nie będą przeszkadzać rodzicom ani tobie.

Teraz, gdy jesteś już dorosły, żyjesz ze swoimi uczuciami po drugiej stronie tej ściany. Są zablokowane i można to wyczuć. Gdzieś głęboko w środku możesz poczuć, że coś jest nie tak. Czegoś brakuje. Nie wiesz jednak czego. To sprawia, że ​​czujesz się pusty, inny, wybrakowany w jakiś niewytłumaczalny sposób.

Twoje doświadczenie z dzieciństwa podpowiada ci, że gdy przychodzisz do innych ze swoimi emocjami, odchodzisz z pustymi rękami. Dlatego trudno ci prosić kogokolwiek o cokolwiek,  boisz się oczekiwać wsparcia i pomocy od kogokolwiek. Nauczyłeś się, że nie oczekiwać, nie rozczarowywać już więcej.

Ponieważ dorastałeś z niewielką świadomością emocji, teraz czujesz się nieswojo za każdym razem, gdy pojawiają się w tobie silne uczucia. Zupełnie jakby emocje były czymś niezręcznym, nieodpowiednim. Dokładasz wszelkich starań, aby całkowicie unikać uczuć, a może nawet starasz się uniknąć uczuć pozytywnych. To samo dzieje się, gdy konfrontujesz się z uczuciami i emocjami innych osób.

Przez swoją niezrozumianą pustkę, masz wrażenie, że nigdzie nie pasujesz.

Czytając poniższe 22 stwierdzenia, zastanów się, czy często je wypowiadasz lub tak myślisz i czujesz. Jeśli tak, nie przejmuj się ani nie zniechęcaj. Istnieją odpowiedzi i rozwiązania tego problemu!

Zaniedbanie emocjonalne z okresu dzieciństwa nie jest wyrokiem. Możesz wiele zmienić. A  to na zawsze zmieni twoje spojrzenie na siebie samego i twoje życie.

20 rzeczy, które mówią ludzie zaniedbani emocjonalnie w dzieciństwie

  • Nie chcę przeszkadzać.
  • Nie potrzebuję pomocy.
  • Nieważne, wszystko ze mną w porządku.
  • Nie mam nic do powiedzenia.
  • Nic nie czuję.
  • Przepraszam.
  • Jestem leniwy.
  • Jaki to ma sens? Czy coś w ogóle ma sens?
  • Niczego nie potrzebuję.
  • To nie ma dla mnie znaczenia.
  • Nie potrzebuję nikogo.
  • To moja wina.
  • Nie wiem jak się czuję.
  • Mogę to zrobić na własną rękę.
  • Poradzę sobie z tym.
  • Nie jestem tak mądry(a) / atrakcyjny(a) / zdolny (a) jak inni ludzie.
  • Nigdzie nie pasuję.
  • Dlaczego nie mogę być szczęśliwy?
  • Przestań się tak czuć.
  • Nie wiem czego chcę.

Osoby zaniedbane emocjonalnie w dzieciństwie powtarzają sobie te zdania niezliczoną ilość razy. Zaskakująca rzeczywistość jest taka, że ​​bardzo niewiele z nich jest prawdą!

Jak przestać mówić  i wierzyć w te 20 rzeczy

Zacznij słuchać siebie. Kiedy to zrobisz, zaczniesz słyszeć, co mówisz.

Dowiedz się wszystkiego, co możesz na temat zaniedbania emocjonalnego w dzieciństwie. Spróbuj odbyć podróż do przeszłości, o której nie chciałeś pamiętać. To pomoże ci zrozumieć, dlaczego tak się czujesz.

Co teraz możesz zrobić? Podejmij decyzję, by zacząć czuć i widzieć  swoje emocje – zgódź się na nie. Na te dobre i te złe. Teraz, gdy pozwolisz im zaistnieć, możesz nauczyć się z nimi żyć i na nie reagować.

Dr Jonice Webb:

Traktując siebie i swoje uczucia w nowy, inny sposób, zaczniesz się inaczej czuć.  Zmiana tego, jak się czujesz w środku, wpływa na to, co mówisz na zewnątrz. „Nie wiem, czego chcę” staje się „Wiem dokładnie, czego chcę”. Wiedza o tym, kim jesteś, jak się czujesz i czego chcesz, to ogromny krok w kierunku szczęścia.


Na podstawie: psychcentral.com

Psychologia

17 pozytywnych rzeczy, które spowodowała pandemia

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 kwietnia 2020
Fot. iStock

Podobno nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło… Czy przystoi w ogóle myśleć w ten sposób o pandemii koronawirusa? Choć machinalnie bronimy się przed takim spojrzeniem, nie da się ukryć, że nawet ta wyjątkowo trudna i niebezpieczna sytuacja ma swoje plusy! Tak! Za pewne nie każdy doświadcza wszystkim dobrych skutków społecznej izolacji i funkcjonowania w nowej rzeczywistości, ale (właśnie, zawsze jest jakieś ale) – ale każdy znajdzie choć kilka dobrych i pozytywnych rzeczy, które nagle pojawiły się w jego życiu.

Najlepszym sposobem na poprawieniu sobie nastroju jest pozbycie się natarczywych negatywnych myśli. Dlatego dziś myślimy pozytywnie i szukamy tego, co dobrego (mimo wszystko) przyniosła nam pandemia.

Gotowi?

Ach, jeszcze jedno, jeśli bardzo się będziecie starać, w większości plusów można dokopać się negatywnej strony – ale spróbujcie, nie myśleć negatywnie, bierzcie dziś z życia tylko to, co dobre!

1. Rodziny spędzają razem czas

Och błagam tylko nie myślcie teraz o tym, co naprawdę frustrujące. Pora wreszcie zobaczyć plusy!

Kiedy w ciągu ostatnich lat, spędziliście tle czasu ze swoją rodziną? Czy dzwoniliście tak często do tych, którzy są teraz daleko, czy byliście zbyt zmęczeni, zajęci i zabiegani? Nie da się ukryć, że dziś nawet odizolowani jesteśmy bliżej. W dużej mierze oczy otworzył nam strach.

Ktoś za żartował, że po kwarantannie będzie sporo rozwodów. I w tym żarcie jest bardzo wiele pracy, ale prócz tych rozwodów, które wisiały całe lata w powietrzu – nie nazwane, czekające na lepszy moment i przeczekanie – będzie też wiele uratowanych relacji. Refleksji nad tym, że ostatnie lata żyliśmy obok siebie. Odkryć, że nie mieliśmy pojęcia, co robią nasi najbliżsi. I wreszcie wiele zmian – tych ogromnych, przełomowych, naprawiających to, czego lata nie było czasu naprawić. I tego nam wszystkim życzę.

2. Sąsiedzi poznają się i pomagają sobie

Sąsiedzi starają się pomagać sobie najlepiej, jak potrafią. Dziś nie dziwi  nikogo rozmowa przez balkony, pytanie starszej pani z pierwszego, czy nie wyprowadzić jej psa – choć wcześniej była dla większości niewidzialna.

Nawiązałam kontakt z sąsiadami, których imion nawet wcześniej nie znałam. Po kilku latach mijania się gdzieś tam na ulicy, wymieniliśmy się numerami – na wypadek, gdyby któreś z nas potrzebowało pomocy.

Wydaje się absurdalne, wyobrażacie sobie, żeby pokolenie temu, ludzie którzy mieszkają ściana w ścianę nie znali swoich imion? A dziś, ludzie wynajmujący mieszkania zmieniają się co parę miesięcy, nikt nie zawraca sobie głowy poznawaniem pozostałych, każdy pędzi. Pandemia pod tym względem uratowała nasze relacje, a przymusowa izolacja paradoksalnie pokazała, że nie jesteśmy sami!

3. „Kluczowi pracownicy” nadal utrzymują na barkach funkcjonowanie naszego świata

Choć świat zachwiał się z dnia na dzień, nadal możemy funkcjonować normalnie. Kupować jedzie a nawet buty dla dzieciaka. Możemy przesłać paczkę mamie czy przyjaciółce i robić wiele innych rzeczy.

Cała armia zwykłych ludzi, którzy na co dzień byli dla nas przeźroczyści – pracuje, byśmy mogli żyć jak najbardziej normalnie.

4. A inni, po raz pierwszy ich widzą i doceniają

Kluczowi pracownicy na całym świecie nadal pracują, nawet jeśli są zagrożeni, aby utrzymać funkcjonowanie naszego świata. Zasługują na więcej niż nasze brawa na balkonie. Wszyscy.

Medycy, sprzedawcy, kurierzy.  Krawcowe, które szyją maseczki, nauczyciele, którym mimo porażki polskiej szkoły nie brakuje sił, by jak najlepiej uczyć na odległość (tak, są tacy!).

Jeśli jesteś rodzicem i twoja frustracja sięga właśnie zenitu, bo od kilku tygodni to ty uczysz swoje dziecko – zatrzymaj się, doceń tych kilku (a może wszystkich) nauczycieli, którzy robią naprawdę wiele. Teraz widzisz ile to pracy i doskonale widzisz, komy na tym zależy. Bądź za to wdzięczny.

5. Ludzie doceniają proste rzeczy w życiu

Ludzie zaczynają doceniać proste rzeczy o wiele bardziej. Czy wcześniej doceniałeś to, że możesz się z kimś zobaczyć? Zjeść coś pysznego, innego niż zwykle? Że jesteś zdrowy, a przez twoje okno rano słychać ćwierkot ptaków?

6. Organizacje charytatywne częściej przykuwają naszą uwagę

Okoliczności sprawiły, że zwracamy większą uwagę na innych. Nasza empatia już nie musi sobie pomagać wyobraźnią,  mocniej niż kiedykolwiek wcześniej rozumiemy, że ta pomoc jest potrzebna. To jest piękna rzecz.

7. Większość ludzi jednoczy się, aby przestrzegać zasad i walczyć z wirusem

Pamiętacie, żeby ludzie w naszym społeczeństwie byli w ostatnich latach tak zgodni? Jasne, zawsze znajdzie się wyjątek, ale zdecydowana większość rozumie czym dziś jest odpowiedzialność społeczna. Widzi swój wpływ na pozostałych. Ten wpływ nie jest zależny od wirusa, ale dopiero teraz widzimy, że nikt nie żyje sam dla siebie.

8. Lokalne firmy  i przedsiębiorcy wspierają innych

Zarówno małe lokalne firmy, jak i większe sieci brały udział w dostarczaniu żywności dla medyków czy ośrodków znajdujących się w trudnej sytuacji, a także pomagały zapewniają niezbędny sprzęt wielu pracownikom medycznym. Tak, ludzie dzielą się tym, co mają.

9. Widzimy więcej zwierząt

Dziki na warszawskim Ursynowie, ptaki na gałęziach, jeże. Długo by wymieniać. Ludzie nagle przestali być tak ekspansywni i głośni.

10. Jest mniej zanieczyszczeń

W niektórych miejscach na świecie, z powodu pandemii znacznie zmniejszyło się zanieczyszczenie powietrza i wód.

11. Ludzie tęsknią za ludźmi – doceniają ich znaczenie

To prawdziwy paradoks naszych czasów. Jeszcze parę miesięcy temu, nękało nas całkowite uzależnienie od mediów społecznościowych, chorowaliśmy na zanikającą umiejętność zwykłej rozmowy. Wybieraliśmy czat zamiast spotkania w cztery oczy. Nawet nauczyliśmy się kochać przez Internet. Dziś, my – ci sami wirtualni ludzie, tęsknimy za zwykłym spotkaniem. To zmieniło diametralnie hierarchię tego, co naprawdę ważne.

12. Rysunki w oknach dają nadzieję

Dzieci (a nawet niektórzy dorośli) rysują tęcze, napisy, czy plakaty  i umieszczają je w oknach, aby pocieszyć przechodzących.

13. Rodzice spędzają czas z dziećmi

Tak, rozumiem, że to wyjątkowa sytuacja – serio sama w niej jestem. Tez nie mogę się doczekać szkoły, czasu na pracę, bez tysiąca wołań o kanapkę i wiecznej presji, że nie zdążę wszystkiego robić. Ale jest pozytywna strona tej sytuacji – chyba nigdy wcześniej nie spędzaliśmy tak wiele czasu razem.

Dziś uczymy się tego na nowo. Wszyscy. Ktoś niepostrzeżenie ukradł nam wymówki.

14. Społeczności przypomniały sobie o osobach starszych i samotnych – chronią je

Nagle w polskich blokach zaczęły pojawiać się ogłoszenia – wyprowadzimy psa, zrobimy zakupy, pomożemy. Dziś czujemy społeczną odpowiedzialność za starsze osoby. Mam nadzieję, że z tego się nie wyleczymy.

15. Zaczęliśmy mocniej doceniać miłość, którą mamy

Szczególnie, gdy myślimy o wszystkich tych miłościach, które zostały dziś rozdzielone. Doceniamy.

16. Wspólne śpiewanie i balkonowe imprezy

Balkonowe koncerty przechodzą już do legend miejskich. I nikt nie irytuje się, że chciał posłuchać czegoś innego, a sąsiad śpiewa na całe gardło… Czy to nie dlatego, że przestaliśmy kopać zasieki i budować na siłę mury?

17. Potencjał, że w przyszłości jeszcze bardziej docenimy „regularne” życie

A gdy to wszystko w końcu się skończy i wybiegniemy stęsknieni za światem – nie zapomnijmy o tym, czego teraz się nauczyliśmy. Wtedy świat będzie lepszy – również dla nas.

A ty, co odkryłeś dobrego? Piszcie w komentarzach, co dobrego spotkało was z tym trudnym czasie.

I pamiętajcie: „jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”.


Zobacz także

Ja cię kocham, a ty śpisz… Gdy dzielisz życie z jego depresją

Kilka sposobów, by złapać dystans i odetchnąć głęboko

Kilka sposobów, by złapać dystans i odetchnąć głęboko

Prof. Zbigniew Izdebski: Dobrze jest kochać. Tylko nie za bardzo!