Psychologia Związek

3 powody, dla których zawsze winimy „tę drugą kobietę” i dlaczego powinnyśmy przestać to robić

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 lipca 2020
Fot. iStock/CSA-Printstock
 

Kiedy mężczyzna odchodzi do innej, kiedy zdradza, zdarza się, że całą winą za jego niewierność obarczamy jego nową wybrankę. „Złodziejka mężów” mówimy o „tej drugiej”. Cała nasza złość, cały społeczny pręgierz kierowany jest w stronę kobiety. Każdy jest oburzony. Jak ona mogła? Rozbiła małżeństwo. O mężczyźnie wolimy milczeć, co najwyżej nazwiemy go draniem.

Tendencja jest jedna: wina jest zawsze bardziej „jej” niż „jego”. A może to moja wina? Jemu łatwiej wybaczyć, na pewno był tylko biernym przedmiotem, zabawką w jej rękach. Ale przecież prawda jest zupełnie inna. Prawda, niewygodna i przykra, jest taka, że on dokonał wyboru. On zdecydował, że zdradzi.

3 powody, dla których zawsze obwiniamy kobiety

1. Często myślimy o relacjach, jako o naszej własności

Gdy mówimy o związku, używamy języka „posiadania”. „Mam chłopaka, mam męża. „Jesteś moja”. „Jeśli ja nie mogę cię mieć, nikt inny nie może”. Mówimy o swoich partnerach jak o przedmiotach, które można wygrać lub stracić, zdobyć lub zostać z nich okradzionym. I daje nam to poczucie bezpieczeństwa.

Rzeczywistość jest jednak inna. Związek jest codziennym wyborem każdej z jego stron. Lojalność, wierność i czułość również są naszym wyborem. Kiedy mówimy „ona mi go ukradła” zwalniamy naszego partnera od odpowiedzialności za wybór, który podjął, usprawiedliwiamy i rozgrzeszamy.

2. Stereotyp „kusicielki”

Istnieje długa tradycja w naszej kulturze, narzucająca nam pewien określony sposób postrzegania kobiet. Patrzymy na nie jako na niebezpieczne kusicielki, używające „swoich sposobów” by podstępem zdobyć mężczyznę, który jest wobec niej bezradny. Przecież jeśli kobieta zdecyduje się uwieść mężczyznę, biedak nie ma wyboru i musi paść ofiarą jej wdzięków.

Co za tym stoi? Idea, że mężczyźni nie są w stanie kontrolować swoich seksualnych pragnień. Cała odpowiedzialność w tej kwestii spada na kobiety. Obwinianie kobiet o zachowania seksualne mężczyzn to zaś kluczowy składnik kultury gwałtu. Jest to ta sama koncepcja, która każe nam myśleć, że jeśli kobieta została zgwałcona lub była molestowana, to na pewno „sama chciała”, bo ubrała się w taki, a nie inny sposób.

Prawda jest taka, że mężczyźni są w pełni zdolni do podejmowania decyzji o tym, z kim idą do łóżka, komu pozostają wierni. Jeśli uważasz, że każda inna kobieta stanowi dla twojego partnera potencjalne zagrożenie, będziesz blokować lub ograniczać dostęp do niego. To z kolei prowadzi bezpośrednio do kontrolowania jego zachowań. Traktujesz mężczyznę jak małe dziecko, a nie odpowiedzialnego dorosłego.

3. To mniej boli

Gdy zostajesz zdradzona, najtrudniej zaakceptować bolesny fakt, że osoba, którą kochałaś wybrała kogoś innego. O wiele łatwiej wtedy pomyśleć, że to nie jest do końca wina twojego partnera. Że był bezradny, że został podstępnie uwiedziony, bo przecież sam z siebie to on by „nigdy”… Zdecydowanie łatwiej jest nam również, być złym na kogoś, kogo nie znamy. Koncentrujemy zatem cały nasz gniew i nienawiść na kobiecie, z którą zdradził nas ukochany. To o wiele mniej bolesne, niż zastanawianie się, czy nie jesteś dla niego wystarczająco dobra i na ile jego miłość była prawdą, a na ile kłamstwem.

Warto realnie podchodzić do swojego związku, a od partnera wymagać w miłości tyle samo, co od siebie. Pamiętajmy – tylko my dwoje ponosimy odpowiedzialność za naszą  relację, to my decydujemy o tym, co się z nią stanie.


Na podstawie: everydayfeminism.com



Psychologia Związek

Jaja Faberge – bezcenne carskie pisanki. Historia niezwykłego jaja

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
10 lipca 2020
Jaja Faberge - historia, cena
Fot. iStock

Osławione na całym świecie jaja Faberge były początkowo niezwykłymi prezentami Wielkanocnymi w formie, którą wymyślił car Rosji, Aleksander III Romanow. Te jubilerskie arcydzieła zachwycają swoim kunsztem i perfekcją w każdym centymetrze. Są niezwykłe, a ich cena wśród kolekcjonerów cały czas rośnie.

Jaja Faberge – symbol luskusu

Historia jaja Faberge sięga XIX wieku. Pierwsze jajo zostało po raz pierwszy wykonane na zamówienie rosyjskiego cara Aleksandra III Romanowa, jako prezent wielkanocny dla żony, carycy Marii Fiodorownej. Pracy podjął się utalentowany rosyjski złotnik, Peter Carl  Faberge. Na jednym zleceniu wykonania jaja Faberge się nie skończyło. Pierwszych 10 jaj powstało z pomysłu i na zamówienie cara Aleksandra III, kolejne 21 sztuk otrzymała cesarzowa Maria Fiodorowna. Jaja były tak zachwycające i cenne, że pracownia Faberge w sumie wykonała 52 jaja dla rodziny carskiej. Do dziś zachowały się 43 jaja. Każde z nich różni się od siebie pomysłem i detalami, które zachwycają niezmiennie. Ponieważ wieść o ich niezwykłej urodzie szybko się rozniosła, stały się one przedmiotem pożądania także najbogatszej rosyjskiej arystokracji. Pracownia Faberge wykonała jeszcze 19 najwyższej klasy jaj dla arystokracji oraz 20 jaj nieco skromniejszych, o niższej klasie artystycznej.

Jaja Faberge - historia, cena

Fot. iStock/Jajo Faberge

Niezwykle bogato zdobione jaja Faberge są synonimem jubilerskiego kunsztu. Wykonywano je z cennych klejnotów – kamieni szlachetnych, kości słoniowej, masy perłowej, srebra, złota oraz emalii. W ich środku można było znaleźć niespodziankę. Odwzorowywano w nich rzeczy niesamowite, jak np. stworzona replika diamentowej korony cesarskiej oraz karety koronacyjnej z siedzeniami z rubinów i szybkami z górskiego kryształu, dlatego nie dziwi, że jaja Faberge stały się przedmiotem zazdrości i pożądania.

Fot. iStock

Każdy z wykorzystanych elementów miał swoją symbolikę podkreślającą nie tylko bogactwo, ale odwołujące się do dobrobytu, wieczności i nieskończoności, odrodzenia. W jajach Faberge można się dopatrzeć nawiązań do życia dworu cesarskiego i najważniejszych wydarzeń carskiej rodziny.

Jaja Faberge - historia, cena

Fot. iStock/Jajo Faberge

Zaginione jaja Faberge

Po śmierci cara Aleksandra III, jego następca, car Mikołaj II Romanow, kontynuował tradycję kolekcjonowania jaj. Karierę jaja Faberge na dworze carskim przerwały tragiczne wydarzenia rewolucji bolszewickiej. Ponieważ rewolucjoniści nienawidzili rodziny carskiej, a jaja właśnie z nią się kojarzyły, ich los był przesądzony. Najpierw planowano  udostępnić je w muzeum dla masowej publiczności, jako symbol zbytku i zepsucia. Potrzeba zakupu broni spowodowała jednak, że część sprzedano za śmieszne pieniądze za granicę. Sam Stalin pozbywał się bezcennych jaj Faberge za 400 dolarów za sztukę. Po dziś dzień nie wiadomo, gdzie znajdują się pozostałe zaginione jaja – ponoć 7 sztuk. Część znalazła się m.in. w muzeach, prywatną kolekcję (3 jaja) ma brytyjska królowa Elżbieta II, a jedno posiada książę Monako Albert II Grimaldi. Jaja znajdują się też w prywatnych rękach kolekcjonerów z różnych krajów na świecie.

Jaja Faberge - historia, cena

Fot. iStock/Jajo Faberge

Najsłynniejsze i najdroższe jajka Faberge – cena

Piękno jaj Faberge nie pozostało ukryte wyłącznie dla oczu cara i najbogatszej arystokracji. W 1908 roku jajka Faberge ustawiono na Światowej Wystawie w Paryżu, gdzie zachwycały, dlatego zdobyły uznanie oraz sławę w całej Europie. Co ciekawe moda na niezwykle piękne i cenne jaja powraca. Obecnie na aukcjach można jej kupić za niewyobrażalne wręcz sumy.

Fot. iStock/Jajo Faberge

Pierwsze jajo, zamówione przez cara Aleksandra III Romanowa, tzw. Jajko z kurką, wykonane w 1885 roku, kosztowało 4151 rubli i 75 kopiejek, co było ogromną sumą, często nie do pojęcia przez zwykłych Rosjan. Gdy w 2004 roku „Jajko z kurką” wystawiono na sprzedaż, w związku z tym wyceniono je na sumę 3-4 mln dolarów. I nie było ono najbardziej kosztownym z jaj.

Jajo koronacyjne Faberge było najkosztowniejszym i najcenniejszym z kolekcji carskiej jaj Faberge. Pracowania wykonała je w 1897 roku, w nawiązaniu do koronacji cesarskiej Mikołaja II i Aleksandry Fiodorownej. W tamtym czasie kosztowało ono 5650 rubli, natomiast w 2004 roku zostało wycenione do sprzedaży na ogromną kwotę 18-24 mln dolarów. Wykonane w stylu secesyjnym Jajko konwaliowe oszacowano na  na 12-18 mln dolarów, Jajko zimowe osiągnęło cenę 9,58 mln dolarów. Jajko 15 rocznicy koronacji cara Mikołaj w 2004 roku oszacowano na kwotę 10-15 mln dolarów.


źródło: www.faberge.com.pl , polskatimes.pl ,natemat.pl 

Zobacz także

List do kochanka

„Chciałam ci podziękować, że okazałeś się tchórzem. Że uciekłeś, zostawiłeś mnie”. List do kochanka

Sprawdź, czy jesteś asertywna? [QUIZ]

10 najczęstszych błędów, które popełniają rodzice po rozstaniu. Nie rób tego!

10 najczęstszych błędów, które popełniają rodzice po rozstaniu. Nie rób tego!