Ciekawe miejsca Lifestyle Podróże

Dziś zobaczysz zorzę polarną w Polsce! Albo nie porozmawiasz przez telefon. Dlaczego?

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
31 marca 2022
fot. SasinParaksa/iStock
 

Uwaga! Zmierzająca ku naszej planecie plazma może 31 marca spowodować burzę geomagnetyczną oraz zwiększyć szanse na zobaczenie zorzy polarnej – informuje Centrum Prognoz Heliogeofizycznych Centrum Badań Kosmicznych PAN. A my pytamy Roberta Szaja, co to wszystko dla nas naprawdę oznacza i gdzie najlepiej szukać „tarasów widokowych” w Polsce.

Czym jest burza geomagnetyczna?

Zacznijmy od tego, że Ziemię otacza magnetosfera, czyli pole magnetyczne, które chroni naszą planetę przed tym, co do nas dociera ze Słońca, ale też całego kosmosu. Chroni ona nas między innymi przed wysokoenergetycznymi cząstkami, które mogłyby w bardzo krótkim czasie zniszczyć całe życie na Ziemi. Musimy wiedzieć, że pole magnetyczne, tak samo jak atmosfera ziemska, nie jest stabilne. To nie jest coś, co ma jakieś stałe parametry. Ono się nieustannie zmienia w zależności od tego, jak zachowuje się Słońce i cały wszechświat nas otaczający. Jak coś dzieje się na Słońcu, to nasza magnetosfera na to reaguje.

A co teraz wydarzyło się na Słońcu?

Ze Słońca w naszym kierunku została wyrzucona ogromna ilość wysokoenergetycznych cząstek. Wielu osobom wydaje się, że Słońce to taka stabilna gwiazda, która świeci na naszym niebie dziennym i jest niezmienna. A to nieprawda, bo na tej gwieździe dzieje się ciągle sporo. Dochodzi na niej do cyklicznych aktywności. Średnio co 11 lat ta aktywność jest maksymalna i my teraz jesteśmy właśnie w fazie jej wzrostu. Wczoraj na Słońcu nastąpił wyrzut plazmy. W kierunku naszej planety zmierza właśnie wysoko naładowana chmura cząstek wyrzuconych ze Słońca, które dotrą niebawem do magnetosfery, czyli tej zewnętrznej warstwy atmosfery ziemskiej.

fot. Elen11/iStock

Co to spowoduje?

Część z tych cząstek przedostanie się wzdłuż linii ziemskiego pola magnetycznego w pobliże biegunów naszej planety. Wchodząc w górne warstwy atmosfery z ogromnymi prędkościami będą one pobudzać atomy tlenu i azotu do świecenia. Wtedy na niebie pojawiają się zorze polarne. Oczywiście my obserwujemy je częściej niż raz na 11 lat, ale tym razem prędkość cząstek jest tak wysoka, że intensywność tej zorzy będzie tak silna, że prawdopodobnie zobaczymy ją co najmniej z północnych terenów naszego kraju. To da oczywiście przepiękne zjawisko na niebie.

Jest jakieś niebezpieczeństwo?

Jeśli taki wysokoenergetyczny wybuch na Słońcu, który wyemituje dużą ilość cząstek, okaże się silny i przedrze się przez naszą magnetosferę, to może wówczas zakłócić działania m.in. satelitów, które krążą nad naszą planetą. To nie jest takie nierealne, bo już zdarzało w naszej historii. Z kolei w latach 70. XX-wieku zostało zakłócone funkcjonowanie linii elektrycznych, które przesyłały prąd. Na kilkadziesiąt godzin wyłączył się prąd prawie na całym wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Ale to nie był największy „wybuch na Słońcu”, który spowodował przedostanie się cząstek do powierzchni Ziemi. W połowie XIX wieku, kiedy rozłożono na dnie oceanu Atlantyckiego kable telegraficzne, łączące Europę ze Stanami Zjednoczonymi, astronomowie zauważyli największy w historii badań naszej dziennej gwiazdy wybuch. Spowodował on przepalenie kabla, dlatego połączenie trzeba było budować od nowa.

Kiedy mamy patrzeć w niebo?

To są wydarzenia krótkotrwałe, które trwają od kilkudziesięciu minut do kilku godzin. Dlatego trzeba być cierpliwym. Nie jesteśmy w stanie określić dokładnej minuty. Dopiero kiedy fala cząstek dotrze w pobliże Ziemi, można w przybliżeniu obliczyć, kiedy na niebie pojawi się zorza. Dzisiaj wieczorem warto uzbroić się w cierpliwość i przyglądać się, w szczególności w północnej Polsce, być może zobaczyć jedno z najpiękniejszych zjawisk na niebie.

 

Robert Szaj

Robert Szaj kieruje Fundacją Nicolaus Copernicus w Truszczynach, zajmuje się popularyzowaniem wiedzy na temat Mikołaja Kopernika i astronomii. Dyrektor nowego kanału TVP Nauka, który ma rozpocząć nadawanie w 2022 roku.



Ciekawe miejsca Lifestyle Podróże

Orientacja seksualna – czym jest i czy można ją zmienić?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
31 marca 2022
orientacja seksualna
fot. StudioMikara/iStock

Orientacja seksualna – żadna z nich nie jest zaburzeniem i nie powinna być tak postrzegana. Choć przez wielu, za jedną słuszną i prawdziwą uznawana jest ta heteroseksualna, to warto zrozumieć, że niektórzy czują pociąg do osób tej samej płci. Czym dokładnie jest orientacja seksualna, jakie są jej rodzaje i czy można ją zmienić?

Czym jest orientacja seksualna?

To trwały, seksualny i emocjonalny pociąg do osób określonej płci. O ile kilkanaście lat temu, za jedyną „zdrową i słuszną” orientację uznawany był heteroseksualizm, to z roku na rok otwartość i tolerancja społeczeństwa zwiększa się – jednak wciąż homoseksualizm budzi wiele kontrowersji. Orientacja seksualna nie jest kwestią wyboru, który możemy zmieniać w zależności od sytuacji i zachowań. To preferencja uwarunkowana genetycznie, zależna od czynników hormonalnych. Nowszym i zyskującym na popularności terminem jest „orientacja psychoseksualna”, która nie ogranicza się tylko do popędu seksualnego, ale wskazuje także na mocne pragnienie zaspokajania potrzeb psychicznych z drugą osobą – emocjonalnych, uczuciowych.

Orientacja seksualna – rodzaje

Wyróżnia się trzy rodzaje orientacji seksualnej:

  • Heteroseksualizm – inaczej orientacja heteroseksualna, to pociąg płciowy do osób przeciwnej płci. Mężczyznom podobają się kobiety, a kobietom mężczyźni.
  • Homoseksualzim – inaczej orientacja homosekualna, to pociąg seksualny, erotyczny i uczuciowy do osób tej samej płci. Kobiety „przyciągają” kobiety, a mężczyźni – mężczyzn.
  • Biseksualizm – inaczej orientacja biseksualna, to pociąg seksualny zarówno do kobiet, jak i do mężczyzn. Oznacza to, że osoba bisekusalna może stworzyć związek i współżyć z przedstawicielami każdej z płci.

Ostatnimi czasy, coraz więcej i częściej mówi się o aseksualności czyli orientacji aseksualnej, która stanowi około 1 proc. populacji. Aseksualizm – obok homosekusalizmu, heterosekusalizmu i biseksualizmu – uważany jest za czwarty rodzaj orientacji seksualnej. Osoba aseksualna nie odczuwa żadnego pociągu seksualnego do ludzi – ani tej samej płci, ani przeciwnej. Aseksualizm, choć często mylony jest z abstynencją seksualną, jest zupełnie czymś innym. Osoby asekuslane nie czują do seksu niechęci, jednak nie mają powodu i potrzeby by go uprawiać.

Panseksualizm – co to takiego?

W terminologii medycznej takie pojęcie nie istnieje, a tym samym oficjalnie nie jest uznawane za rodzaj orientacji seksualnej. Panseksualizm to seksualny lub emocjonalny pociąg do osób niezależnie od ich płci czy tożsamości. Nie ma to nic wspólnego z patologicznymi potrzebami seksualnymi np. pedofilią. Zdaniem seksuologów, panseksualizm jest bardzo zbliżony do biseksualizmu, dlatego nie traktują go jako nowego rodzaju orientacji.

Coming out – co oznacza?

Coming out lub „wyjście z szafy” to powiedzenie komuś o swojej orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej. Wyjawienie prawdy to kwestia bardzo indywidualna, wymagająca dużej odwagi. Niektóre osoby homo lub biseksulane, już w wieku kilkunastu lat informują rodziców i najbliższych o swoich preferenacjach seksualnych, inne decydują się na „wyznanie” dopiero w życiu dorosłym. Seksulaność w wielu domach jest tematem tabu, stąd też nie ma się czemu dziwić, że niektórzy nastolatkowie nie wyjawiają rodzicom prawdy. Niektóre lesbijki czy geje potrzebują więcej czasu, by „pogodzić się” z tym, że różnią się od zdecydowanej większości społeczeństwa – przyjaciół, rodziny, znajomych. W pierwszej kolejności szukają wsparcia i zrozumienia wśród bliskich sobie osób z podobnym „problemem”, a dopiero później ogłaszają prawdę.

Zobacz również: „Naprawdę nie mam nic przeciwko LGBT+, ale zauważyłam, że w klasie mojej córki obciachem jest być heteroseksualnym. Czy nasze dzieci zwariowały?”

Orientacja seksualna – można ją zmienić?

Czy osoba homoseksulana może stać się heteroseksualną lub na odwrót? Zgodnie z obecną wiedzą naukową, orientacja seksualna nie jest kwestią wyboru, „widzi mi się” i nie ma żadnych sposobów na jej zmianę. Tak więc celowa i zamierzona zmiana preferencji seksualnych swoich lub drugiej osoby nie jest możliwa. Wiele rzeczy zmienia się wraz z wiekiem – smak, gusta filmowe, muzyczne, zainteresowania, wygląd, jednak na orientacje seksualną nie mamy wpływu. Preferencje i upodobania drugiej osoby należy zaakceptować i pokochać ją taką jaką jest, jeśli nawet nam się to nie podoba i się z tym nie godzimy. Każdy ma prawo do bycia sobą.


źródło: wylecz.to, abczdrowie

 


Zobacz także

Po czym poznać prawdziwą miłość? Przychodzi po cichu. Sprawdź, czy jej właśnie nie spotkałaś

Po czym poznać prawdziwą miłość? Przychodzi po cichu. Sprawdź, czy jej właśnie nie spotkałaś

„Wybieram. Jestem tatą”. Dzisiaj faceci potrzebują wsparcia, by być najlepszymi ojcami na miarę własnych możliwości

5 „typów” bratniej duszy. O ludziach, którzy pojawiają się w naszym życiu nie bez powodu