Ciekawe miejsca Podróże

Polowanie na zorzę polarną. Aurora borealis – czym jest i gdzie można ją zobaczyć?

Redakcja travelduck.pl
Redakcja travelduck.pl
31 stycznia 2020
Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl
 

Ulotny, wyjątkowy, wielobarwny spektakl na bezchmurnym niebie – zorza polarna to zdumiewające zjawisko. Nic dziwnego, że zyskała spore grono fanów, którzy nazywają siebie dumnie poszukiwaczami zorzy. Jak powstaje aurora i gdzie jej szukać? Na co trzeba się przygotować? Jak fotografować zorzę? Oto krótki poradnik.

Co to jest zorza polarna?

Pojawianie się zorzy polarnej, czyli kolorowych smug na niebie, wynika bezpośrednio z magnetycznej aktywności Słońca. Nasza gwiazda co jakiś czas w rozbłyskach “wypluwa” w przestrzeń kosmiczną energetyczną materię, nazywaną przez fizyków wiatrem słonecznym. Podczas międzyplanetarnej podróży cząsteczki wyłapywane są przez pole magnetyczne Ziemi i oddziałują ze zjonizowaną atmosferą.

Do zjawiska tego dochodzi najniżej na wysokości 100 km. Samo świecenie zorzy polarnej wynika z pobudzenia atomów tlenu, azotu, helu i wodoru. Ale nasz glob nie jest wyjątkowy pod względem takich spektakli. Zorze polarne występują też na innych planetach posiadających magnetosferę, między innymi na Jowiszu i Saturnie.

Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

Zejdźmy jednak na Ziemię, gdzie dużo łatwiej jest nam, ludziom, obserwować to cudowne zjawisko. Warto zaznaczyć, że istnieją dwa rodzaje zorzy polarnej – aurora borealis i aurora australis. Pierwszy typ jest nam nieco bliższy, ponieważ występuje za kołem podbiegunowym północnym, drugi zaś w pobliżu bieguna południowego.

Aurora borealis można zatem podziwiać za kołem podbiegunowym w Norwegii, Szwecji, Islandii, Finlandii, Rosji (m.in. na Syberii), w Kanadzie, na Grenlandii, na Alasce, a niekiedy również w północnych stanach USA. Z kolei aurora australis to zjawisko, które zobaczą szczęśliwcy, którzy dotarli na Antarktydę, a niekiedy także eksplorujący Australię oraz Nową Zelandię.

Polacy nie powinni się jednak smucić, że przez położenie geograficzne są pozbawieni takich widoków. Jeśli wybuchy na Słońcu są bardzo silne, zorza polarna ogarnia dużo większe połacie nieba, a niekiedy sięga nawet krajów śródziemnomorskich! Ostatnio taka sytuacja zdarzyła się w 2015 roku, gdy piękne kolorowe smugi dotarły niemalże na wysokość Kielc.

Kolory zorzy – co oznaczają?

Barwy zorzy polarnej nie są przypadkowe – zależą od intensywności linii emisyjnych. Naukowcy stwierdzili emisję kolorów niebieskiego, zielonego, żółtego i czerwonego, ale na niebie występują również ich pochodne, w tym fiolet i bordo. Zdarza się również, że aurora jest białą smugą.

W ubarwieniu zorzy polarnej ważna jest wysokość, na której powstaje oraz oddziałujące na cząsteczki wiatru słonecznego pierwiastki:

  • tlen – zieleń i czerwień,
  • azot – purpura i bordo,
  • mieszanka tlenu i azotu – kolor żółty,
  • wodór – fiolet,
  • hel – niebieski.

Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

Najsilniejsze i najlepiej widoczne są zjawiska świetlne azotu i tlenu. Powstaje jednak pytanie: dlaczego najczęściej zorza jest zielona, skoro tlenu jest w atmosferze zdecydowanie mniej niż azotu? Tu właśnie znaczenie ma wysokość. Zorza polarna pojawia się najczęściej ponad troposferą, gdzie lżejszego od azotu tlenu, jest więcej.

Formy, jakie przybiera zorza polarna – łuki, pasma, korony, promienie i kurtyny wynikają z ułożenia i ruchu pierwiastków w atmosferze.

Gdzie i kiedy można zobaczyć aurora borealis?

Z racji ogromnej odległości dzielącej nas od aurora australis, skupimy się na zorzy północnej, szalenie lubianej na Islandii. Najlepszym okresem do obserwacji aurora borealis jest czas między równonocą jesienną i wiosenną, a zatem od września do marca, w godzinach od 18. do 1. Najpiękniejsze spektakle oglądać można w grudniu i styczniu.

Co ważne, a przy okazji ciekawe, fakt, że nie da się obserwować aurora borealis w lecie, nie oznacza, że jej tam nie ma. Po prostu jej barwy rozprasza światło słoneczne. Obserwacji wielokolorowych form nie sprzyja również pełnia księżyca. A już zdecydowanie nie pomaga światło sztuczne. Dlatego wyprawy łowców zórz polarnych polegają na zapuszczaniu się w dalekie odludzia.

Norwegia – wierna poddana zorzy

Jednym z najlepszych miejsc do tropienia aurora borealis jest Norwegia. Zorzę doceniali już Wikingowie, łącząc ją z siłą i odwagą walecznych walkirii. Dziś Norwegowie nazywają ją “Zieloną Panią”, znając jej kapryśność i bezkompromisowość.

Najlepsze spoty do oglądania zorzy polarnej w Norwegii to północna część kraju, aż po Przylądek Północny, włączając okolice miast Alta, Kirkenes i Tromso, a nieco niżej także tereny wzdłuż archipelagu Lofotów. W Laukviku, na jednej z wysp, działa Centrum Zórz Polarnych, gdzie organizowane są szkolenia i wystawy.

Norwegia jest również dobrym miejscem na śledzenie zorzy polarnej, ponieważ jej mieszkańcy przygotowali dla turystów przyjemną i wygodną bazę noclegową oraz wypadową. Organizowane są psie zaprzęgi z lekcjami fotografii zorzy polarnej, a także rejsy statkami wzdłuż wybrzeża. Na otwartym morzu, z dala od świateł, aurora wygląda fenomenalnie.

Finlandia – zorza polarna dla rodzin

Północne krańce Finlandii stanowi Laponia. W małej wiosce Napapiiri mieszka św. Mikołaj z elfami, skrzatami i reniferami. Dlatego właśnie poleca się Finlandię jako idealne miejsce rodzinnych wypraw z zorzą polarną w tle.

Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

Według podróżników aurora borealis najlepiej prezentuje się w pobliżu miasteczka Kilpisjarvi, gdzie panują odpowiednie warunki pod względem ukształtowania terenu i nikłego oświetlenia sztucznego. Wygodne nocowanie w Finlandii i jednoczesne oglądanie zorzy polarnej? Tylko w Igloo Village w Ivalo. To 20 szklanych igloo z pełnym wyposażeniem, z których bez trudu można oglądać niebo.

Islandia – zorza, gejzery i elfy

Po spojrzeniu na mapę zdaje się, iż Islandia okazuje się kiepskim kandydatem na spot do oglądania zorzy polarnej. Leży zupełnie poza kołem podbiegunowym. Tymczasem daleko od świateł Reykjaviku można ujrzeć zorzę polarną. Do najlepszych miejsc zalicza się położony na południu wyspy lodowiec Jokulsarlon, a także teren Parku Narodowego Þingvellir (Thingvellir).

Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

Jednak nawet w samej stolicy Islandii, w nieco mniej oświetlonych miejscach, uda się dostrzec zorzę polarną. Idealne są tu spoty takie jak latarnia morska Grótta, wzgórze Öskjuhlíð oraz park Miklatún. Pogoda na Islandii nie rozpieszcza. Chmury opadowe krążą tu jak szalone, dlatego trzeba być przygotowanym na fiasko w obserwacji zorzy polarnej.

Islandczycy nie pozwalają wyjechać turystom niezadowolonym. Istnieje wiele biur i agencji turystycznych, które organizują polowanie na zorzę polarną. Można wybrać się tam samochodami terenowymi i zaprzęgami psimi. Często atrakcje są łączone w pakiety: obserwowanie zorzy i trekking po lodowcu. W samym Reykjaviku znajduje się Muzeum Zorzy.

Zorza polarna za oceanem

Amerykanie okazali się szczęściarzami po zakupie Alaski. To kraina-marzenie wielu podróżników, bogactwo podbiegunowej flory i fauny z oszałamiającymi krajobrazami. I do tego zorza polarna. Obserwacji aurora borealis sprzyjają ukształtowanie terenu (bezkresne równiny) i niezwykle rzadka sieć miasteczek.

Poszukiwania można tu prowadzić samemu lub korzystając z usług lokalnych biur podróży. Wyprawy na zorzę polarną mogą trwać nawet kilka dni. Najpiękniejsze miejsca do obserwacji zorzy znajdują się w pobliżu Arktycznego Parku Narodowego, w małej gminie Wiseman. Wycieczka na Alaskę w poszukiwaniu aurora borealis wiąże się jednak z dużymi kosztami.

Zorza polarna na Syberii

Cała północna część Syberii to jedna wielka scena dla zorzy polarnej. Polakom najwygodniej jest udać się do Murmańska. To miasteczko niedaleko granicy rosyjsko-norweskiej. Choć widoki nie dorównują tym w Norwegii, to jest tam taniej. Nawet w luksusowych hotelach ceny są osiągalne dla przeciętnego Kowalskiego, a opłata obejmuje też atrakcje takie jak jacuzzi czy sauny. I oczywiście oglądanie zorzy polarnej.

Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

Zorza polarna – warunki idealne

Co musi się stać, aby zorza była doskonale widoczna? Poniekąd cud, bo aurora borealis to zjawisko bardzo kapryśne. Wyraźne barwy będą widoczne jedynie na czarnym, bezchmurnym niebie, najlepiej w nowiu księżyca, poza zasięgiem światła sztucznego, a do tego przy dużej aktywności magnetycznej Słońca.

Z tego względu powstały prognozy zorzowe, które badają pogodę i siłę wiatru słonecznego, aby wskazać gdzie i w jakim stopniu pokaże się aurora borealis. Wykorzystują one tzw. miernik zorzowy Kp. W Norwegii działa strona norway-lights.com, natomiast z Polski można monitorować sytuację za pośrednictwem strony spaceweatherlive.com.

Świat idzie do przodu, dlatego żaden poszukujący zorzy polarnej nie zostanie pozostawiony bez wiedzy. W sklepach z aplikacjami dostępne są bezpłatne appki, które sczytują współczynniki Kp i dostarczają łowcom aurora borealis niezbędnych informacji. Należą do nich Aurora Now, Aurora Alerts czy wspomniane już NorwayLights.

Jak się przygotować na polowanie na zorzę?

Okolice koła podbiegunowego w zimie to nie wakacje w Rio, dlatego podczas polowania na zorzę najważniejszy jest ubiór. Wielogodzinne obserwacje, wyczekiwanie i długie spacery mogą powodować wyziębienie. Do plecaka łowcy zorzy polarnej należy spakować:

  • wełniany sweter,
  • odzież termiczną,
  • kurtkę wiatroodporną i wodoodporną,
  • śniegowce,
  • wełniany szalik i czapkę,
  • rękawiczki narciarskie,
  • zestaw ubrań taki, żeby być ubranym na cebulę,
  • śpiwór,
  • czołówkę,
  • dodatkowe baterie lub ładowarkę,
  • przekąski i napoje (obowiązkowo termos z gorącą herbatą!),
  • dobry aparat fotograficzny.

A jak fotografować zorzę polarną?

Zorza polarna to zjawisko świetlne, ruchome i do tego pojawiające się w ciemności. Trudna sztuka do fotografowania. Jednak doświadczeni fotografowie zorzy uspokajają – super drogi i profesjonalny sprzęt nie jest konieczny.

Warto zwrócić uwagę na układ przetwarzania obrazu w aparacie: im będzie on większy, tym mniej ziarniste będą zdjęcia. Poza tym idealnej fotografii aurora borealis przysłuży się zdalny wyzwalacz. Dzięki niemu uda się zredukować wibracje. Można go użyć dodatkowo lub zamiast wyzwalacza opóźnionego.

W pogotowiu dobrze jest mieć wytrzymały statyw z głowicą umożliwiającą regulację każdej osi. Dzięki temu obraz zorzy polarnej nie będzie rozmazany. Mniej stabilny statyw można obciążyć jakimś przedmiotem. Pozostaje także kwestia obiektywu. Najlepszy będzie szerokokątny, od 10 do 24 mm oraz przesłona o parametrach na poziomie maksymalnie f/1.4. Absolutny must have przy fotografowaniu zorzy polarnej to ręczna regulacja ostrości.

Wybierając się z aparatem na obserwację zorzy polarnej, trzeba pamiętać o zapasowych bateriach. Na mrozie szybko się rozładowują, dlatego trzeba je trzymać blisko ciała.

Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

Materiał prasowy Travelduck


Ciekawe miejsca Podróże

Jeżeli myślisz, że AZS (atopowe zapalenie skóry) cię nie dotyczy, możesz się srodze pomylić

Redakcja
Redakcja
31 stycznia 2020
AZS atopowe zapalenie skóry
Fot. iStock – AZS - atopowe zapalenie skóry
 

Najczęściej diagnozuje się tę chorobę u małych dzieci, ale możemy zacząć na nią chorować w każdym wieku. Szacuje się, że na AZS cierpi około 20% światowej populacji, przede wszystkim mieszkańcy Europy i Stanów Zjednoczonych. Współczesna medycyna nadal nie znalazła skutecznego rozwiązania tego problemu. Atopia ma charakter nawrotowy i nawet jeśli wydaje się, że została pokonana, może wrócić po wielu latach. Szczególnie zimą.

Istotne znaczenie w rozwoju i nasilaniu atopowego zapalenia skóry mają czynniki środowiskowe, na przykład alergeny kurzu domowego – roztocze, naskórek i sierść zwierząt, strzępki i zarodniki grzybów i pyłki roślin. Szczególnie zimą, kiedy zamykamy okna i włączamy grzejniki – alergeny zgromadzone w domach zaczynają nam niepostrzeżenie szkodzić. Stąd okresowe zaostrzenia choroby, obserwowane najczęściej od jesieni do wiosny

Charakterystycznym objawem AZS jest skrajne przesuszenie skóry. U większości pacjentów bardzo dobre efekty przynosi stosowanie specjalistycznych kosmetyków do skóry atopowej. Dlatego właśnie powstała linia Allergoff® Atopy. W jej skład wchodzą: Barierowa emulsja do kąpieli leczniczych (35 zł, 250 ml), Barierowa oliwka do kąpieli leczniczych oraz Powlekająco barierowy krem do twarzy i ciała (30 zł za 75 ml). Preparaty z linii Allergoff® Atopy mogą być stosowane już od pierwszego miesiąca życia. Nie zawierają: parafiny, substancji zapachowych, barwników, parabenów.

Fot. Materiały prasowe

Codzienne stosowanie Allergoff® Powlekająco barierowego kremu do ciała eliminuje suchość skóry i stabilizuje zaburzenia funkcji barierowych naskórka, wynikających m.in. ze zbyt małej produkcji naturalnych lipidów. Do ochrony skóry podczas kąpieli dla osiągnięcia lepszych rezultatów zaleca się stosowanie Allergoff® Barierowej emulsji do kąpieli leczniczych lub Allergoff® Barierowej oliwki do kąpieli leczniczych.

Taka kuracja przyda się nie tylko osobom, u których zdiagnozowano AZS, ale też tym wszystkim, którzy zimą narzekają na podrażnienia skóry i jej przesuszenie.


Artykuł powstał we współpracy z Allergoff®


Ciekawe miejsca Podróże

Solo Women Travelers – silny kobiecy trend w turystyce. Czym jest i na czym polega?

Redakcja travelduck.pl
Redakcja travelduck.pl
31 stycznia 2020
Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

Turystyka na świecie już od jakiegoś czasu zaczęła się specjalizować. Coraz popularniejsze stają się oferty podróży dla dużych rodzin, wycieczki dla singli czy wczasy dla seniorów. Rynek turystyczny ogromny potencjał widzi również w kobietach, do których kieruje spersonalizowane propozycje wyjazdów, podróżowania lub noclegów. Solo Women Travelers już wkrótce będą silnym trendem na rynku turystycznym.

Solo Women Travelers – co to jest?

Solo Women Travelers to kobiety podróżujące w pojedynkę. Najczęściej samodzielnie organizują transport i nocleg, układają plan wyjazdu i zakres atrakcji. Część z nich swoje realizowanie marzeń dokumentuje w sieci w postaci blogów lub relacji vlogowych. Pokonują setki kilometrów rowerem, wspinają się na szczyty gór, wyruszają na wyprawy trekkingowe, pływają kajakami, skaczą ze spadochronem, surfują lub nurkują – po prostu doskonale się bawią!

Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

Adventure Travel to jednak tylko jeden z nurtów w samotnym podróżowaniu. Panie, które nie czują się na siłach, aby uprawiać sporty ekstremalne, mogą po prostu zwiedzać, plażować lub relaksować się w kompleksie SPA, odcinając się od męskich spojrzeń i oceniających komentarzy innych kobiet.

Światowa turystyka w kobietach widzi coś więcej niż tylko doskonałe źródło zarobku. Panie kojarzone są z dużo większą odpowiedzialnością za swoje bezpieczeństwo oraz środowisko naturalne miejsca, w którym się znajdują. Fair Travel, czyli świadome i zrównoważone podróżowanie, jest dla nich zazwyczaj czymś oczywistym.

Kobiecy wyjazd, czyli w grupie siła

Nie dla wszystkich kobiet samotne wakacje są przekonujące i nie każda jest urodzoną Solo Woman Traveler. W grę często wchodzi brak poczucia bezpieczeństwa (choć doświadczone podróżniczki zapewniają, że kobieta podróżująca solo spotyka się z niecodzienną gościnnością i pomocą w każdym zakątku świata). Nic na siłę! Z pomocą nadciągają grupy na portalach społęcznościowych i biura podróży, które organizują wyjazdy tylko dla kobiet!

Do wyboru pań pozostają krajoznawcze wypady rowerowe po okolicy, warsztaty makijażu w innym mieście czy city break w jednej z europejskich stolic. Zdarza się, że z kobietami wyjeżdża psycholog, coach, fizjoterapeuta albo kosmetyczka, aby zapewnić im relaks lub wsparcie. Dłuższe wyjazdy dla kobiet to chociażby podróż do Azji z zajęciami jogi czy wizyta w gorących źródłach termalnych na Islandii albo na Azorach.

Solo na kobiece wakacje – dla kogo?

Kto może, a nawet powinien, wybrać się solo na wakacje? Pierwsze na myśl przychodzą kobiety niezamężne, rozwódki, wdowy, które najczęściej rezygnują z wakacji ze względu na brak partnera. Szkoda życia na czekanie na księcia z bajki albo opłakiwanie tego, co było!

Trend Solo Women Travelers to też doskonały detoks dla kobiet po przejściach. To właśnie one zapominają o swojej kobiecości, obwiniają się niesłusznie za niepowodzenia i nie wierzą, że mogą być jeszcze szczęśliwe. Tymczasem kobiecy wyjazd w pojedynkę to szansa na odzyskanie wiary w siebie, swoją siłę i marzenia.

Idea Solo Women Travelers nie jest wyłącznie synonimem wakacji dla singli. W gronie innych kobiet lub na wyjeździe w pojedynkę świetnie poczują się również żony i matki, które w toku codziennych spraw rodzinnych zapomniały o swoich pasjach i marzeniach, potrzebują czasu dla siebie i świeżego spojrzenia na życie.

Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

To również świetna okazja do oddechu, przewartościowania priorytetów i udowodnienia otoczeniu, że samodzielność nie kończy się wraz z przysięgą małżeńską, urodzeniem dzieci albo kredytem na kilkadziesiąt lat!

Co daje kobieca podróż?

Świat udowadnia nam, że rządzą nim konwenanse i niezachwiane role społeczne. Na odważne kobiety, które dążą do celu, patrzy się z rozbawieniem albo politowaniem. Singielka nie ma szansy dać sobie rady, rozwódka najpewniej nie była przykładną małżonką, a podstawowym obowiązkiem żony jest bycie opiekunką domowego ogniska 24 godziny na dobę. Nie zapominajmy o nienagannym wyglądzie, którego wymaga od nas otoczenie!

Solo Women Travelers to kobiety, które na konwenanse patrzą z przymrużeniem oka, choć nie zawsze są “silne i niezależne”. Kobiece wyjazdy uczą dystansu, pomagają znaleźć balans między wewnętrznym JA a rolą odgrywaną w społeczeństwie. Wakacje w gronie kobiet pozwalają poznać ciekawe osoby, które z ogromną dozą prawdopodobieństwa mają podobne problemy i motywacje.

Ileż z nich rezygnuje z pasji i życia towarzyskiego na rzecz pracy lub rodziny, a po kilku latach okazuje się, że nie mają żadnej odskoczni od codzienności? Ile z nich zapomina o sobie – fryzjera odwiedzają od święta, a masaż traktują jak nieosiągalny luksus? To właśnie one decydują się na wakacje dla kobiet!

Fot. Materiały prasowe / Travelduck.pl

Nie zapominajmy jednak o tych, które stają się Solo Women Travelers, bo szukają wrażeń, nowych pasji i… ogólnie trudno im usiedzieć w miejscu. To ważny typ turystek. Nie tylko udowadniają, że określenie “słaba płeć” nie ma racji bytu, ale też są dobrym przykładem dla innych kobiet będących dopiero na początku drogi do pewności siebie. Wczasy w pojedynkę pozwalają przekonać się o własnych siłach i słabościach, uczą radzenia sobie i na nowo definiują kobiecość.

Kobiece wakacje – detoks i relaks

Niezależnie od tego, co dzieje się na co dzień w życiu każdej kobiety, warto znaleźć czas dla siebie, posłuchać głosu serca i przede wszystkim własnych potrzeb. Niepowodzenia i problemy?  Życie jest tu i teraz, a za rogiem czeka kawał świata do eksplorowania! Przecież podróż jest kobietą!

Materiał prasowy Travelduck


Zobacz także

Kiedy nastolatek jest domatorem. Jak zaszczepić w dziecku pasję do podróżowania?

10 podróży, które powinna odbyć każda z nas zanim umrze

Dlaczego warto pojechać na urlop na Wyspy Kanaryjskie?