Lifestyle Macierzyństwo

Regulamin konkursu „W wakacje wszystkie przygody są lepsze”

Redakcja
Redakcja
21 lipca 2016
Rozwiązanie konkursu "W wakacje wszystkie przygody są lepsze"
Fot. iStock / ArtMarie
 

Regulamin konkursu „W wakacje wszystkie przygody są lepsze”

WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE „W wakacje wszystkie przygody są lepsze”

§1. Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem Konkursu pod nazwą Konkurs „W wakacje wszystkie przygody są lepsze” zwanego dalej „Konkursem”, jest Blum Media
    sp. z o.o z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Wiktorii Wiedeńskiej 9a/42, 02-954 Warszawa, zarejestrowany
    w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000573762,
    o kapitale zakładowym w wysokości 10 000 złotych.
  2. Konkurs zostanie przeprowadzony na stronie internetowej www.ohme.pl oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych Organizatora w okresie od 21.06.2016  do 03.08.2016 roku. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na stronie internetowej Oh!me do dnia 13.08.2016 roku.
  3. Sponsorem nagród w Konkursie jest firma GW Foksal – Wydawnictwo Wilga – zwana dalej Sponsorem.
  4. Regulamin stanowi podstawę organizacji Konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników.
  5. Regulamin Konkursu jest dostępny na stronie internetowej www.ohme.pl.

 

§2. Uczestnictwo w Konkursie

  1. Uczestnikami Konkursu mogą być pełnoletnie osoby fizyczne, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, spełniające warunki określone w Regulaminie.
  2. Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy Organizatora i pracownicy Sponsora nagród, jak również ich małżonkowie, dzieci, rodzice oraz rodzeństwo.
  3. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w Regulaminie zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.
  4. Uczestnik oświadcza, że nadesłane zgłoszenie Konkursowe jest jego autorstwa i nie narusza praw autorskich osób trzecich.
  5. Jednocześnie Uczestnik oświadcza, że ma prawo do dysponowania swoim utworem oraz że nie narusza przy tym praw autorskich i majątkowych osób trzecich.

 

§3. Przebieg i warunki udziału w Konkursie

  1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy przesłać odpowiedź na pytanie konkursowe. W komentarzu do artykułu KONKURS odpowiedź na pytanie: „W komentarzu do tego artykułu: Opowiedz nam, o jakiej wakacyjnej przygodzie (może być kompletnie nieprawdopodobna) marzysz – i wygraj super książkę, dla swojego dziecka. Inspiracji szukajcie poniżej, w pięciu najlepszych książkach na wakacje od Wydawnictwa Wilga”.
  1. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym zgłoszenie zostanie zapisane na platformie do komentowania Organizatora.
  2. Jedna osoba może przesłać tylko jedną  odpowiedź. W przypadku udzielenia większej liczby odpowiedzi Organizator podczas rozstrzygania konkursu weźmie pod uwagę pierwszy zapisany komentarz.

 §4. Zasady wyłaniania laureatów Konkursu

  1. Zwycięzcy Konkursu zostaną wyłonieni tylko spośród uczestników, którzy spełniają warunki wymienione w Regulaminie.
  2. 5 laureatów zostanie wyłonionych na podstawie najciekawszych odpowiedzi przez jury, w skład którego wchodzą pracownicy i redaktorzy portalu www.ohme.pl
  3. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 13.08.2016 roku. na stronie internetowej www.ohme.pl.

 §5. Nagrody w Konkursie i sposób ich przekazania

  1. Sponsorami nagród w Konkursie jest GW Foksal – Wydawnictwo Wilga 
  2. Laureatem Konkursu zostanie 5 osób, które wybierze jury na podstawie najciekawszych odpowiedzi.
    5 x wybrana przez laureata książka (do wyboru jedna książka z prezentowanych poniżej pozycji)
  3. Nie istnieje możliwość zamiany nagród rzeczowych na ich równowartość w gotówce lub zamiany na inną nagrodę.
  4. Jeżeli laureat Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w Regulaminie, Organizator zastrzega sobie prawo do wyboru innego laureata Konkursu.
  5. Udział w Konkursie i przesłanie pracy Konkursowej jest jednoznaczne z prawem do wykorzystania jej przez Organizatora w celach promocyjnych.
  6. Przesyłając pracę Konkursową, Uczestnik powinien wyrazić zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.). Podanie przez Uczestnika danych osobowych jest dobrowolne, choć konieczne do wzięcia udziału w Konkursie. Uczestnik ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich poprawiania.
  7. Nagrody zostaną przesłane zwycięzcom przez Sponsora za pośrednictwem poczty elektronicznej lub przesyłką poleconą lub przesyłki kurierskiej w ciągu 14 dni od daty przesłania Organizatorowi danych kontaktowych przez Laureatów Konkursu.

 §6. Odpowiedzialność Organizatora

  1. Organizator Konkursu ponosi pełną odpowiedzialność za treść regulaminu i przebieg Konkursu. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za prawidłowość, terminowość doręczenia pism i nagród przez Pocztę Polską lub kuriera. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowości związane z opóźnieniem lub niedoręczeniem nagrody spowodowanym podaniem przez Uczestnika błędnego adresu lub innych danych. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za zmianę miejsca zamieszkania Uczestnika lub zmianę innych danych uniemożliwiającą dostarczenie nagrody albo powiadomienie o wygranej. W takim przypadku Uczestnik traci prawo do nagrody.
  2. Wszelkie reklamacje Uczestników dotyczące przebiegu Konkursu mogą być składane przez Uczestników w terminie 30 dni od daty zakończenia Konkursu. Reklamacja powinna być przesłana na adres Organizatora, w formie pisemnej pod rygorem nieuwzględnienia jej oraz zawierać imię i nazwisko Uczestnika zgłaszającego reklamację, jego adres korespondencyjny oraz dokładny opis okoliczności stanowiących podstawę reklamacji.
  3. Organizator zastrzega sobie prawo do pozostawienia bez rozpatrzenia reklamacji zgłoszonych po terminie, o którym mowa powyżej, jak również reklamacji niespełniających innych wymogów wskazanych w ust. 2.
  4. Złożone reklamacje, spełniające wymogi, o których mowa w ust. 2, rozpatrywane będą w terminie 14 dni od daty otrzymania reklamacji. Zainteresowani Uczestnicy zostaną powiadomieni o sposobie rozpatrzenia reklamacji listem poleconym wysłanym w terminie 14 dni od rozpatrzenia reklamacji.

 §7. Postanowienia końcowe

  1. W razie szczególnych, niezawinionych przez Organizatora okoliczności uniemożliwiających przeprowadzenie Konkursu na dotychczasowych zasadach Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w Regulaminie z równoczesnym poinformowaniem o tym uczestników za pośrednictwem strony www.ohme.pl.
  2. Serwis Facebook nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść regulaminu, przebieg Konkursu ani działania Organizatora, w tym za wyłanianie zwycięzców i przekazywanie nagród.
  3. Konkurs w żaden sposób nie jest sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany.
  4. Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, zakładem wzajemnym lub grą na automatach w rozumieniu Ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z dnia 30 listopada 2009 r.).

 


Lifestyle Macierzyństwo

Przecież nie pracujesz, tylko „siedzisz” w domu… Kim naprawdę więc jesteś?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 lipca 2016
Fot. iStock/lolostock
 

– To co ty dzisiaj właściwie robiłaś, że jesteś taka zmęczona? – kiedy słyszysz to pytanie z jego ust, wiesz już, że związałaś się z facetem o wyjątkowo ograniczonej wyobraźni. Takim, który uważa, że obiad i zakupy to dzieło przypadku, a brudne koszule wracają do jego szafy z własnej woli, zażywając uprzednio kąpieli w płynie zmiękczającym o zapachu lawendy, a następnie poddając się magicznemu działaniu niewidzialnej ręki, która je prasuje, składa i odkłada na miejsce. Takim, dla którego dzieci to dziwaczne stworki, których właściwie nie widać, nie słychać i które nie mają żadnych potrzeb. A, właśnie. Ty też masz potrzeby? No nie powiesz mi, że brak ci czasu dla siebie. Przecież nie pracujesz, tylko „siedzisz” z młodymi w domu…

A przy okazji, jesteś:

Rozjemcą (4000 zł/miesięcznie*) i KO-wcem (20 zł/godzina)

Bo kiedy oni wyrywają sobie klocki, nabijają guzy, dzielą na pól karty ukochanej książki, ktoś musi powiedzieć „stop”, ktoś musi wyjaśnić ogólnie przyjęte zasady działania w tandemie. Zaproponować rozejm, znaleźć pomysł na wspólną zabawę, sprzyjającą rozwojowi siostrzano – braterskich uczuć.

Szefem kuchni (4-12 tys. zł/miesiąc) i dietetykiem (nie mniej niż 50 zł/konsultacja)

Dogadzającym wszystkim, jakże różniącym się poczuciem smaku podniebieniom w domu. Wiesz co dobre na bolący brzuszek, co na smuteczki, a co na żołądek wiecznie zmęczonego swoimi obowiązkami trzydziestolatka. I – co najlepsze zajmujesz się również zaopatrzeniem. Masz swoich, sprawdzonych dostawców: panią z warzywami na rynku, pana w mięsnym na rogu, tego, który zawsze wybiera dla ciebie najlepsze kawałki.

Managerem (4000 zł /miesiąc)

Znasz na pamięć plany lekcji, rozkład zajęć dodatkowych, daty i godziny kluczowych spotkań. Planujesz wakacje, rodzinne uroczystości, zakup urodzinowych prezentów, rozwozisz dzieci do przedszkola, na urodziny kolegów, na przedstawienia do teatru lalek. Logistykę masz w małym palcu, pełnisz jednocześnie funkcję szofera.

Pracownikiem administracji (15-30 zł/godzina)

Wszystkim miło, kiedy jest czysto… Więc dlaczego tak trudno sięgnąć po odkurzacz, przetrzeć podłogę w kuchni, odłożyć rzeczy na swoje miejsce. A no tak, ty wiesz najlepiej gdzie jest to miejsce.

Pracownikiem pralni (15-30 zł/godzina)

Bo przecież wiadomo, że ktoś te funkcję w domu pełnić musi. Może nawet zdziwiliby się, gdybyś powiedziała prawdę: nie cierpisz prać ani prasować. To po prostu jedna z czynności, którą trzeba wykonać, żeby mieć w co się ubrać.

Psychoterapeutą (150zł /konsultacja)

Bo kiedy on wróci z pracy, będzie chciał się wygadać. O tym, że jest niedoceniany (ty jesteś w stanie go zrozumieć), że tamten to właściwie nie wiadomo dlaczego ciągle jeszcze pracuje i jeszcze dostał podwyżkę. I o tym, że on tę pracę rzuca w cholerę. A co będzie jak ją rzuci, to się będzie martwił później.

Księgową (3500 zł/miesiąc)

Bo pamiętasz o wszystkich zaległych rachunkach i potrafisz przewidzieć nieprzewidziane wydatki.

Pielęgniarką (nie mniej niż 23 zł/godz)

Kiedy jedno z dzieci jest chore, a ty wstajesz w nocy i podajesz mu lekarstwa, wycierasz nos i tulisz do snu, podczas gdy cały dom śpi.

Magikiem (kilka tysięcy za występ na imprezie zamkniętej)

Bo w jakiś cudownym sposób zmieniasz właściwości czasu. Sprawiasz, że płynie szybciej, kiedy powinien się dłużyć, bo na dworze pada i nie można pobiec na plac zabaw. Ale też potrafisz sprawić, by było go więcej, kiedy masz tylko kilka godzin by przygotować strój na karnawałowy bal w przedszkolu. I jeszcze wtedy, kiedy dokonujesz innych, niemożliwych rzeczy.

Zapewne znajdziesz jeszcze kilka innych ról, które pełnisz w swoim domu podczas codziennego „niecnierobienia”. Widzisz, jakby tak to wszystko policzyć, twoja praca warta jest dużo więcej niż średnia krajowa…

Kochane, nie wierzcie w zapewnienia starszych koleżanek, teściowych i mam, że „one to jakoś na wszystko miały czas”, że „one ze wszystkim zdążyły z uśmiechem na ustach. Nie dajcie sobie wmówić, że ”to tylko kwestia dobrej organizacji”. Nie dajcie się wpędzić w poczucie winy, że to z wami jest coś nie tak, bo daleko wam do perfekcyjnych matek, żon i „pań domu”. Od partnera żądajcie pomocy, współpracy, dzieci od małego uczcie dbania o wspólny dom – to jedyna droga do szczęścia dla wszystkich członków rodziny.

Szybka pobudka, kawa. Jak to dobrze, że wakacje – nie wybiegniesz za chwilę do szkoły, do przedszkola, nie trzeba się tak bardzo spieszyć. A jednak, jakoś tak to wszystko się potoczy, że wieczorem znowu osuniesz się na kanapę z poczuciem przytłaczającego zmęczenia. I sama zadasz sobie w końcu to pytanie: To co ty właściwie dzisiaj zrobiłaś?


*wszystkie zarobki uśrednione


Lifestyle Macierzyństwo

„Panie, nigdy więcej. To moja żona była, myśli że mam drugą zmianę a ja na hokej jadę!”. Życie na taksówce

Anika Zadylak
Anika Zadylak
21 lipca 2016
Życie na taksówce
Fot. iStock / STEFANOLUNARDI

Pamiętasz najśmieszniejszą historię, jaka ci się przydarzyła w pracy?  – Jasne, ale boję się, że nie uwierzysz. Dwa tygodnie temu, niedziela, bardzo wczesny poranek. Dzwoni telefon, odbieram i słyszę głos starszej pani: „A pan taksówkarz do sklepu też jeździ? Tak? To życie mi pan ratuje! Proszę poszukać apteki i kupić mi klej do protezy. Bo na mszę chciałam poranną iść, mój się skończył a szczęka mi tak lata, że się boje że do tacy wpadnie”. 

Marek: „Czasem człowiek ludzkich dramatów wysłucha”

Marek jeździ już 8 lat. Mówi, że to praca jak każda inna. I, że na szczęście przez ten cały okres, więcej miał przygód sympatycznych niż tych niebezpiecznych. – Lubię to co robię. Lubię kontakt z ludźmi, jestem jednym, z tych rozgadanych taksówkarzy. Czasem człowiek ludzkich dramatów wysłucha, jak kiedyś w nocy, gdy wiozłem taką młodą dziewczynę do szpitala, w którym umierał jej mąż. Mało brakowało, a sam bym się popłakał. A czasem też i płacze, ze śmiechu. Gość taki do tyłu wsiadł, jedziemy chwilę i mój telefon. Odwracam się po chwili i pytam go, czy możemy po drodze panią zabrać, dosłownie dwie ulice. Zażartował, że się cieszy wręcz. To zima była, szybko ciemno. Wsiadła,  a ja tylko  na chwilę wewnątrz zaświeciłem. Ale jadę i patrze w lusterko, a gość z tyłu chowa się pod siedzenie. Pani wysiadła, on wyłazi i sapie – Panie, nigdy więcej. To moja żona była, myśli że mam drugą zmianę a ja na hokej jadę! Prawie zawał!

Pytam też o te mroczniejsze aspekty. Nasze miasto jest małe, bezpieczne ale to jednak jeżdżenie po nocach. Nigdy nie wiesz na kogo trafisz.

– Tak masz rację. Tylko wiesz, ja dość szybko dorobiłem się sporej gromady stałych klientów. Znamy się jak łyse konie, ciągle przybywają nowi. Gdy słyszę w środku nocy bełkotanie do słuchawki czy wulgaryzmy, rozłączam się. Nie ryzykuję. Mam żonę, dzieci. Małe jeszcze, ale jakie to ma znaczenie. Kocham je, chce patrzeć jak rosną, chce żeby moja piękna żona była szczęśliwa. Uważam na siebie.

Prawdą jest to, że często pracuje ponad siły. Mamy dom, wiesz i kredyt. Musimy to jakoś przetrwać, dam radę dla nich. Kurcze czekaj bo się smutno zrobiło! Coś ci jeszcze opowiem, to padniesz. Jadę ze starszą, ale elegancką panią, z przodu koło mnie siedzi. Przepraszam ją, ale nic jeszcze nie jadłem i popijam jogurt. Nagle hamulec gwałtowne i jogurt na spodniach. Starsza pani się zmartwiła, wyciągnęła chusteczkę i dość mocno się pochyliła. Czyściła je, wykonując dziwne ruchy. Ja sparaliżowany, a przecież prowadzę. Usiłuje się jakoś z tego wykręcić, pani mnie nie słucha.  I nagle widzę ją! Moją żonę, która jest purpurowa ze złości, bo wiesz mam wysokie auto i  z tamtej strony, mogło to dość dziwnie wyglądać. Ja usiłuje żonie coś pokazać, że to nie tak. Niestety, dość nieudolnie. Z minuty na minuty jest coraz gorzej. Ile ja się musiałem później natłumaczyć, przepraszać, znowu opowiadać. Sama widzisz, lekko nie jest.

Maja: „Szef się o mnie boi, bo jednak kobieta taksówkarz, sama w nocy”

Gdy wsiadam do następnej taksówki, za kierownicą dla odmiany Maja. Wygląda, na nie więcej jak 26 lat. Okazuje się, że ma o 7 więcej. I od razu czuję, że sobie pogadamy. Takie jakieś ciepło od tej dziewczyny. Mówi, że dopiero pół roku jeździ i tylko na pierwsze zmiany.

– Na nocnych byłam kilka razy, nic się nie stało, jakoś tak dobrze trafiałam. Ale szef się o mnie boi, bo jednak kobieta taksówkarz, sama w nocy. Nie wierzy mi, że potrafię przywalić. No i jeżdżę. Prawko zrobiłam wcześnie i za pierwszym razem, bo ja zawsze kochałam auta. A jak kolegi wujek tę firmę założył, od razu wiedziałam, że to praca dla mnie. Nie, nie był uprzedzony. Znaliśmy się trochę wcześniej, zaufał mi. A ja za nic nie chciałabym zawieść! Tym bardziej, że wie pani, lubię kontakt z ludźmi. Czasem tak się można pośmiać, tacy sympatyczni klienci, że dostajesz kopa energetycznego na kolejne trzy dni.

A czasem wracasz do domu, i nie przestajesz płakać. I nauczyć języków! No serio. Kiedyś takiego miałam, gość często jeździł i zawsze mnie uczył w trakcie zlecenia, dwóch słówek po norwesku. Na prawdę teraz sporo umiem. A ilu fajnych ludzi, nawet znajomości. Wiadomo, zdarzają się klienci, którzy nie lubią, gdy się do nich mówi. Wtedy jakieś łagodne radio podkręcasz, żeby się pozbyć niezręcznej ciszy i jedziemy. Różni ludzie. Fajni goście też, nie ukrywam. Tylko wiesz, ja mam super faceta, kochamy się bezgranicznie, też jeździ. No dobra, podrywają też. Czasem zbyt nachalnie, to staram się wybrnąć z humorem i jak najszybciej pożegnać. Nieraz całkiem miło, aż się człowiek czuje jak seks bomba. Nie żeby mi czegoś brakowało (śmiech), ale jednak z ust innego mężczyzny, to jakoś inaczej. Też się tego potrzebuje.

Zabawne historie? Mnóstwo, ale najbardziej pamiętam tę, gdy jechałam z młodą dziewczyną. Po drodze zabrałyśmy, dość mocno jak się okazało, wstawionego chłopaka. Chwila ciszy, on się przygląda mojej pasażerce i krzyczy – Elwira! Przecież miałaś być w Rzeszowie u ciotki. Wiedziałem, że mnie okłamujesz, pewnie też zdradzasz!

Dziewczyna oczy wielkie jak spodki od filiżanki, tłumaczy, że ma na imię Magda i nawet nie zna żadnej Elwiry. On nie daje za wygraną, lecą mu łzy, szlocha, coś niewyraźnie o tym, że go zraniła, że on myślał, że to na zawsze. Ona nadal mówi, wyciąga swój dowód osobisty, żeby udowodnić, że  nigdy nie była żadną Elwirą. On wysiada, ale odwraca się na chwilę i z wyrzutem mówi – Bo co? Bo, że wypiłem i teraz źle widzę? Wiesz co Elwira!  Zakoduj sobie jedno! Oczy może i oszukasz, ale serca mego nigdy! Żegnam panie. I nawet nie zapłacił. Ale ja go nawet nie zatrzymywałam, bo go nie widziałam , przez łzy ze śmiechu.

Do domu dla odmiany wracam spacerem. I ciągle myślę o tym, że lubię taksówki. Można się pośmiać, czegoś dowiedzieć, podyskutować a nawet wypłakać. To trochę takie chwilowe ostoje i terapeuci dusz. Wystarczy otworzyć drzwi auta.


Zobacz także

5 niewinnych rzeczy, które mogą cię łączyć z psychopatami

„Żalu już nie mam, a raczej wdzięczność swą wyrazić chciałam, żeś mnie zostawił dla swej młodszej koleżanki”

Nie marudź! 13 demotywatorów, które musisz wyrzucić ze swojego życia