Święta Wielkanoc

Post wielkanocny – czy i kiedy obowiązuje ścisły post? Co można jeść, a czego należy unikać?

Redakcja
Redakcja
23 marca 2021
post wielkanocny - ścisły post, zasady
Fot. iStock
 

Post wielkanocny to temat, który często wywołuje pewne wątpliwości. Problematyczne bywa to, kiedy właściwie wypada i ile powinien trwać. Kłopot sprawia także to, co można, a czego nie można podczas niego spożywać, oraz kto powinien zastosować się do jego zasad, a kto jest z nich zwolniony? Post wielkanocny a ścisły post — warto znać między nimi różnice.

Post zwykły i ścisły post wielkanocny to dwa różne zagadnienia. Oba mają przygotować wiernych do świadomego uczestnictwa w obchodach Wielkiej Nocy.

Co to jest ścisły post wielkanocny?

Post ścisły obowiązuje w Kościele Katolickim w 2 dni — w Środę Popielcową oraz w Wielki Piątek. Obecnie nie ma przepisów, które nakazywałyby wiernym przestrzegania postu w Wielki Czwartek czy w Wielką Sobotę. Post Wielkanocny nie obowiązuje również w Niedzielę Zmartwychwstania — wtedy już można zasiąść z bliskimi do tradycyjnego i obfitego śniadania wielkanocnego.

Ścisły post wielkanocny jest związany zarówno z ograniczeniem, ilości jak jak jak i jakości posiłków (połączenie postu jakościowego i ilościowego).

post wielkanocny - ścisły post, zasady

Fot. iStock/post wielkanocny

Zakłada odstawienie mięsa (poza rybami) oraz ograniczenia posiłków do jednego sycącego i dwóch pomniejszonych. Według prawa kanonicznego ścisły post obowiązuje osoby od 18 do 60 roku życia. Nie obowiązuje natomiast dzieci i osób starszych, oraz chorych, którym mogłoby zaszkodzić restrykcyjne ograniczenie ilości oraz rodzaju pokarmów.

Wielki Post wielkanocny — jakościowy lub ilościowy

Zwykły post obowiązuje w trakcie Wielkiego Postu poprzedzającego Święta Wielkanocne. Tzw. Wielki Post, to 40-dniowy okres pozwalający na duchowe przygotowanie się do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Ustanowiono go we wczesnym średniowieczu, jako pamiątkę 40-dniowego przebywania Jezusa Chrystusa na pustyni. Wielki Post nadal obowiązuje, choć od czasów średniowiecza przeszedł pewne korekty zasad.

To, co się nie zmienia, to zachęcanie wiernych do spędzenia tego czasu na duchowym rozwoju, unikaniu hucznych zabaw, a także — w miarę możliwości — przestrzegania postu. W tym czasie należy zwracać większą uwagę na to co, i w jakich ilościach pojawia się na talerzach. Wierni również stawiają przed sobą postanowienia wielkopostne, w ramach których odmawiają sobie przyjemności, które są im szczególnie bliskie.

post wielkanocny - ścisły post, zasady

Fot. iStock/post wielkanocny

Post ma być czasem wstrzemięźliwości i wyciszenia. Ważne jest zastanowienie się nad swoim życiem, okazywanie miłosierdzia innym, oraz refleksja nad grzechami. Poza ścisłym postem, który obowiązuje jedynie w wyżej określone dni, może być przeprowadzony jako post ilościowy lub jakościowy.

Post jakościowy

Post jakościowy odnosi się do jakości tego, co podawane jest podczas posiłku. Chodzi w nim o to by, powstrzymać się od spożywania pokarmów mięsnych, w tym także zup, których bazą jest mięso (na przykład rosół). Należy także zrezygnować z potraw zawierających krew, szpik kości, słoninę, mózg, czy przeróżne wyciągi z mięsa. Można natomiast sięgać po ryby, jaja, nabiał, ale także masło, czy odrobinę smalcu. Można także spożywać żaby, żółwie, ślimaki, czyli wodne zimnokrwiste zwierzęta.

Poza tym post jakościowy jest obowiązkowy we wszystkie piątki roku, za wyjątkiem uroczystości bardzo ważnych, takich jak pierwszy piątek po Wielkanocy. Post jakościowy dotyczy osób od ukończenia 14 roku życia, z wyłączeniem osób chorych oraz stołujących się w miejscach takich jak jadłodajnie, które nie dają możliwości rozgraniczenia produktów użytych do posiłku.

post wielkanocny - ścisły post, zasady

Fot. iStock/post wielkanocny

Post ilościowy

Post ilościowy to post, który zakłada ograniczenie się do jednego sycącego posiłku w ciągu dnia, ze skromnym śniadaniem i kolacją. W jego trakcie dozwolone jest spożywanie produktów mięsnych. Ten rodzaj postu powinien być respektowany przez wiernych po 18 roku życia, a przed 60 rokiem życia.


źródło: www.poradnikzdrowie.pl,parafia-weltyn.pl 

Święta Wielkanoc

Apartament w zabytkowej kamienicy po brzegi wypełniony sztuką

Redakcja
Redakcja
24 marca 2021
Apartament wypełniony sztuką. Fot. Hanna Długosz_Mat. pras. Kulczyński Architekt
Następny

Apartament w zabytkowej kamienicy w centrum Warszawy został odnowiony z dbałością o najmniejsze detale. Mimo że w czasie remontu mieszkania kamienica nie znajdowała się jeszcze w rejestrze zabytków, właścicielom i architektce zależało na uratowaniu i zachowaniu oryginalnych elementów i zdobień. Żmudne prace przeciągały się i trwały miesiącami, ale warto było czekać – choć nie brakuje tu współczesnych elementów, czuć ducha dawnych czasów.

Dominika i Adam, kiedy zostali właścicielami mieszkania i postanowili je wyremontować oraz urządzić po swojemu, mieli przed sobą mnóstwo pracy. Choć mieli jasną i klarowną wizję przestrzeni, o pomoc zwrócili się do arch. Joanny Kulczyńskiej-Dołowy z pracowni Kulczyński Architekt, z którą dobrze się znają i mieli już okazję współpracować. Wiedzieli, że tak samo jak oni, Joanna zrobi wszystko, aby uratować każdy autentyczny element wnętrza.

Ocalić to, co prawdziwe

Układ apartamentu o powierzchni 150 metrów kwadratowych pamiętał odległe czasy – mieszkanie miało wejścia z dwóch klatek – jedno dla właścicieli, drugie dla służby, która dysponowała również swoimi pomieszczeniami. Ściany, drzwi i sztukaterie były pokryte kilkoma warstwami farb, nanoszonymi co jakiś czas przez kilkadziesiąt lat, same prace nad wyskrobaniem farby i oczyszczeniem misternie zdobionych sztukaterii trwały kilka miesięcy. Do porządku trzeba było doprowadzić również instalacje – istna plątanina rozmaitych rur i kabli świadczyła o wielokrotnych zmianach wprowadzanych na przestrzeni lat. Część z nich została usunięta, część ukryto w ścianach. Dzięki pracom restauratorskim udało się ocalić oryginalną stolarkę – drzwi wejściowe i zewnętrzne oraz okna skrzynkowe, mosiężne klamki, piece kaflowe, sztukaterię oraz podłogę. Joanna zadbała także o odpowiedni układ funkcjonalny dostosowany do właścicieli, otwierający przestrzeń, ale pozostawiający możliwość wprowadzenia w przyszłości zmian, takich jak wydzielenie dodatkowych pokojów. Przede wszystkim zostało zmienione główne wejście do mieszkania – poprzedni właściciele korzystali z dawnego wejścia służbowego. Teraz, po przekroczeniu progu, wchodzi się do podłużnego przedpokoju zakończonego przejściową garderobą i łazienką. Po prawej stronie od wejścia znajduje się gabinet. Kolejne drzwi z holu prowadzą do salonu. Dalej znajduje się połączona z jadalnią kuchnia, zaś na końcu mieszkania sypialnia z garderobą i dużą łazienką gospodarzy.

Wejście na salony

Ściany przedpokoju ozdabia niebieska tapeta, jest zupełnie gładka, jednak jej wzór wywołuje optyczne złudzenie głębi i trójwymiarowości. – W małych, ciemnych przedpokojach nie walczę na siłę, aby wprowadzić do nich światło. Bardziej zależy mi na ciekawym efekcie, który przenosi nas w jakąś historię. Z jasnej klatki schodowej wchodzimy do czegoś innego, tajemniczego, nieznanego, co od razu nastraja nas na poznawanie dalszej części mieszkania – mówi Joanna Kulczyńska-Dołowy. Już od progu widać, że właściciele mieszkania kolekcjonują sztukę –
na ścianach znajduje się galeria artystycznych fotografii. Pod nimi stoi konsola projektu Joanny, z marmurowym blatem na stalowych nogach.

Apartament wypełniony sztuką. Fot. Hanna Długosz_Mat. pras. Kulczyński Architekt

W salonie doskonale widać uratowane elementy wnętrza, które Joanna umiejętnie połączyła ze współczesnym wyposażeniem – uwagę przykuwa wspaniały parkiet oraz zestawienie bogato zdobionej rozety na suficie z nowoczesnym, ażurowym żyrandolem Vertigo marki Petite Friture. Obok wyszukanych w Internecie mebli z połowy ubiegłego wieku, stoją stoliki zaprojektowane przez Joannę oraz prosta sofa. Tutaj także widać zamiłowanie właścicieli do sztuki, nie tylko wizualnej – Dominika ma wykształcenie muzyczne, dlatego nie mogło zabraknąć pianina.

Ukryte funkcje

W kuchni udało się odejść od szafek wiszących. Większość sprzętów została ukryta w zaprojektowanej na wymiar szafie. W jej prawej części znajduje się zasłaniany frontami pulpit na sprzęty typu ekspres do kawy czy czajnik elektryczny, które są w kuchni niezbędne, ale niekoniecznie chcemy je mieć na widoku. Na górze są półki na wino, na dole miejsce na zastawę stołową itp. W lewej części szafy jest lodówka z zamrażalnikiem oraz jedyny widoczny sprzęt, czyli piekarnik. Pod drugą ścianą znajduje się dolna zabudowa z blatem roboczym. Nad nią wisi ogromne lustro, element często spotykany w kuchniach zaprojektowanych przez Joannę – doświetla i powiększa pomieszczenie, a także pozwala na kontakt wzrokowy między osobą stojącą przy blacie a osobami siedzącymi przy stole. Powierzchnię roboczą oświetlają kinkiety na ruchomych ramionach, między nimi wiszą podłużne skrzyneczki. – Przy tak otwartej kuchni i braku wiszących szafek potrzebne jest miejsce na wszystkie drobiazgi, które trzeba mieć „pod ręką”, takie jak akcesoria czy przyprawy. Dzięki wiszącym skrzynkom nie zajmują potrzebnego miejsca na blacie,
są uporządkowane i częściowo ukryte
– mówi Joanna Kulczyńska-Dołowy. W kuchni stoi także duży drewniany stół i krzesła z połowy XX wieku.

Apartament wypełniony sztuką. Fot. Hanna Długosz_Mat. pras. Kulczyński Architekt

Strefa relaksu

Pokój, w którym znajduje się sypialnia, powstał z połączenia dwóch pomieszczeń. Ślad dawnego układu widać na podłodze, na której prosto ułożone deski łączą się z parkietem – klasyczną jodełką. Aby nieco ukryć to połączenie, na podłodze został namalowany biały kwadrat, na którym stoją łóżko i oryginalne szafki-pieńki ze sklepu Nap. Kształt tego swoistego „dywanu” został powtórzony pod sufitem w postaci szyny z ruchomym oświetleniem.

Za wolno stojącą ścianą z desek znajduje się garderoba zasłaniana kotarą.

Apartament wypełniony sztuką. Fot. Hanna Długosz_Mat. pras. Kulczyński Architekt

Do sypialni przylega łazienka gospodarzy z zabudową z frontami z lakierowanej sklejki, betonową podłogą i umywalką z blatem zrobioną na zamówienie z corianu, według projektu architektki. Mimo nieco bardziej nowoczesnego, minimalistycznego stylu nie brakuje autentycznego akcentu – Joanna postanowiła skuć tynk z jednej ze ścian, aby odsłonić wiekową, czerwoną cegłę. Druga, mała łazienka (ta, do której wchodzi się przez garderobę z przedpokoju) jest utrzymana w bardziej retro klimacie, w czerni i bieli. Podłogę ozdabia mozaika, na ścianach pod prysznicem ściany wykończone są płytami wielkoformatowymi.

Inspirująca przestrzeń

Dominika i Adam najchętniej urzędują w kuchni z jadalnią, która w czasach pracy zdalnej stała się również domowym biurem. Stąd Adam kieruje swoją firmą, a Dominika – od niedawna,
po przekwalifikowaniu – zajmuje się projektowaniem wnętrz. Pieczołowicie odnowiony i pięknie urządzony apartament wypełniony sztuką to doskonałe miejsce do pracy twórczej.

Apartament wypełniony sztuką. Fot. Hanna Długosz_Mat. pras. Kulczyński Architekt

Kulczyński Architekt

Pracownia specjalizująca się w projektach architektonicznych, urbanistycznych i projektach wnętrz założona niemal trzydzieści lat temu przez architekta Bogdana Kulczyńskiego. To rodzinna firma – zespołem projektów wnętrz zajmuje się córka założyciela, architekt Joanna Kulczyńska-Dołowy. W ciągu niemal trzech dekad działalności w pracowni powstało wiele projektów, które na stałe wpisały się w krajobraz Warszawy (i nie tylko), ale też zostały docenione w konkursach architektonicznych, np. Centrum Olimpijskie wraz z założeniem biurowym Athina Park, Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie, apartamentowce Finale Apartments. Pracownia Kulczyński Architekt ma na koncie rewitalizacje i adaptacje istniejących budynków, np. Fabryka Trzciny, Dom Handlowy Mysia 3, Smolna 40, projekty prywatnych budynków mieszkalnych oraz wnętrz.

Realizacje architektoniczne pracowni Kulczyński Architekt powstają z ogromnym szacunkiem dla historii i otoczenia. Projekty wnętrz są dopracowane w najmniejszych detalach – funkcjonalność idzie w parze z estetyką na najwyższym poziomie.

www.kulczynski.com

 

Święta Wielkanoc

Bywa, że w relacji z dorastającą córką znikasz, bo nie ma nic ważniejszego niż ona, jej problemy i jej emocje

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 marca 2021
Fot. iStock

Nastolatki. Wrażliwe stworzenia, które trzeba zrozumieć, wspierać, pielęgnować. Jednocześnie – odwieczni wrogowie swoich rodziców. Nie jest łatwo ułożyć sobie dobrą relację z dorastającą córką, nie jest łatwo patrzeć na to, jak zmienia się, jak rani najbliższych, jak egoistycznie potrafi postąpić. Mimo, że wiesz, że tak musi być, cierpisz. Bywa, że znikasz, bo nie ma nic ważniejszego niż ona, jej problemy i emocje.

Jesteś niewidoczna, starasz się nie narzucać ze swoją obecnością, pytaniami. Przecież ona tego nie chce. Ceni sobie swoją przestrzeń, swój obszar. To ona decyduje, czy cię tam wpuści. I pokaże ci, dość dosadnie, kiedy stamtąd wyjść. To boli, z czasem pewnie mniej, ale wciąż boli.

Jesteś niewidoczna, chodzisz na palcach obok jej emocji. Ale, kiedy tego potrzebuje, dyskretnie obejmujesz ją całą swoją miłością i mądrością. Nie widać cię, ale cię czuć. Ona to wie, choć nie zawsze powie: dziękuję.

Jesteś niewidoczna, bo odsuwasz na bok wszystkie swoje problemy, lęki i złe nastroje. Cała twoja uwaga jest skoncentrowana na niej. Boisz się o nią, martwisz się, jak sobie poradzi, jak się czujesz. Ta presja w szkole jest ogromna. I presja w jej otoczeniu, wśród koleżanek. A ona jest przecież taka wrażliwa…

Ale, wiesz co? Zapominasz o jednej, istotnej rzeczy. Ty też jesteś ważna. Ty też potrzebujesz uwagi, wsparcia i miłości. Jesteś mamą dorastającej córki, bywa, że codziennie doświadczasz kryzysów i momentów zwątpienia. Skąd czerpiesz na to siłę i odwagę? Nie mów, że macierzyństwo samo w sobie jest tą siłą. To wiele, lecz nie wszystko. Nie możesz być dłużej niewidzialna w tej relacji. Twoja córka musi cię zauważyć. Bo sama wkrótce stanie się kobietą.

Jak stać się widzialną w relacji z dorastającą córką

1. Wyznacz granice

Nastolatka wie i rozumie, że pewnych rzeczy nie powinna powiedzieć, czy zrobić. Czuje, kiedy rani, ale czasem naprawdę nie potrafi zapanować nad swoimi działaniami. Ważne jest jednak to, by wiedziała, że pewnych granic przekraczać jej po prostu nie wolno. To ty decydujesz o tym, gdzie je postawić.

2. Rozmawiaj o swoich emocjach

Masz prawo być smutna, zła, zdenerwowana, zniechęcona, zmęczona. To są naturalne emocje. Twoja córka musi się tego właśnie nauczyć: twoje emocje też są ważne. O ciebie też trzeba zadbać. Twoje potrzeby są tak samo ważne jak jej potrzeby.

3. Jeśli potrzebujesz się wyciszyć – zrób to

Każdy z nas potrzebuje momentu wyciszenia, skupienia jedynie na sobie. To te chwile pozwalają nam lepiej zrozumieć własne uczucia i potrzeby. To dzięki nim wiemy, w którym kierunku iść dalej. To dzięki nim jesteśmy w stanie odpocząć psychicznie.

4. Pokaż córce, jak ważna jest wasza kobieca więz

Kobiety mogą być dla siebie wzajemnie niesamowitym wsparciem. To one wiedzą najlepiej, czego im potrzeba i jak wyjść z kryzysu. Powiedz o tym swojej córce, pokaż jej, że ona również może pomóc tobie. Powiedz jej, że jej potrzebujesz. Skorzystaj z jej pomocy.

5. Mów o swoich doświadczeniach

Mimo, że jest bardzo skupiona na sobie, z pewnością posłucha o tym, jak ty radziłaś sobie z problemami z przyjaciółkami, z pierwszą miłością i nielubianymi nauczycielami. Twoje doświadczenia są ważne i stanowią świetny punkt wyjścia do rozmowy o waszej relacji.

Zmiany nie przyjdą od razu, one wymagają czasu. Ale kiedy już ich doświadczysz, zrozumiesz, dlaczego żadna z was nie powinna być niewidzialna…

#Niewidzialne to akcja, którą zaczynamy rok wsparcia kobiet. W marcu będziemy mówić o tym, jak stać się widzialną dla siebie, dla bliskich, dla otoczenia. Zapraszamy Was do tej akcji, piszcie do nas na [email protected] dzieląc się swoimi spostrzeżeniami, historiami i problemami. Wierzymy, że nauczymy się stawać widzialne! Partnerem akcji jest marka Avon – inicjator kampanii „Niech Cię usłyszą!”, której celem jest zwrócenie uwagi na głos kobiet i ich wsparcie w walce o lepsze życie.


Zobacz także

Bezczelny dziadek w taksówce rozdaje prezenty - dobro wraca

Bezczelny dziadek w taksówce? A ty, jakbyś się zachował? Dobro wraca

„Mówisz, że on w te święta odejdzie od żony. A ja ci mówię, żebyś w końcu oprzytomniała, droga przyjaciółko”

Piękna, piękniejsza, najpiękniejsza! Wyczaruj uśmiech i podaruj coś bardzo kobiecego! Oh!Prezenty