Macierzyństwo

Czy Polski Ład uderzy w samotne matki? „One są ukarane za to, że świetnie same sobie radzą!”

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
16 lutego 2022
Fot. iStock/Geber86
 

Pół miliona kobiet w Polsce wychowuje obecnie dzieci samodzielnie. Wiele z nich w teorii dostaje alimenty. W teorii, bo pamiętajmy, że milion dzieci ich nie otrzymuje. Alimenciarzy jest w Polsce 200 tys., a zaległości alimentacyjne idą w grube miliardy. Natomiast możliwości ściągnięcia ich od dłużników są niemal zerowe. A teraz Polski Ład zabiera samotnym rodzicom jedyną ulgę, jaką miały. „Rząd wysyła samotne matki na żebry, dzieci skazuje na biedę”, napisały „Wysokie Obcasy”. Czy mają rację? Czy nie przesadzają, że Polski Ład dyskryminuje samotne matki? Postanowiliśmy to sprawdzić razem z Magdaleną Grabińską (Instagram: Magda – Pomocna Księgowa). Mamy szczegółowe wyliczenia.

Czy samotne matki stracą na Polskim Ładzie?

– Na pewno jest grupa matek, która na tym straci. To są kobiety, które mają swoje działalności i osiągają wysoki przychód.

Jak wysoki?

– Szacuję, że w granicach od 120 tysięcy netto rocznie. Do tej pory było tak, że samotna mama, która wychowywała dziecko lub kilkoro, mogła rozliczyć się, jak to się popularnie nazywało „razem z nimi”. Oznaczało to, że jej dochód dzielił się na pół. Rodzic płacił (bo mógł to być też przecież ojciec) podwójny podatek od połowy swoich dochodów i dzięki temu nie wpadał w drugi próg podatkowy. Mógł się rozliczyć w pierwszym progu i nie tracił też ulgi na to dziecko. To był bardzo korzystny przepis, bo zazwyczaj jeszcze zwracano takiej mamie część podatku. Natomiast osoba, która pozostawała w związku małżeńskim nie mogła korzystać z tego przywileju.

Jak będzie teraz?

Muszę podkreślić, że tego tak naprawdę jeszcze nikt ostatecznie nie wie. Więcej szczegółów poznamy w ciągu najbliższych miesięcy. Pamiętajmy, że prawo nie działa wstecz, dlatego za rok 2021 rozliczamy się teraz jeszcze według starego systemu. Jak na razie premier (pod presją społeczeństwa) mówi i obiecuje różne rzeczy i czasem z czegoś się wycofuje. Kolejne nowelizacje cały czas wchodzą w życie. Wiele może się jeszcze zmienić, ale dziś wszystko na to wskazuje, że możliwość rozliczania się samotnego rodzica z dzieckiem została wycofana. W zamian za to od 2022 roku każda osoba samotnie wychowująca dziecko i spełniająca dodatkowo pozostałe warunki, otrzyma ulgę 1500 zł niezależnie od wysokości dochodu oraz liczby wychowywanych dzieci. Pamiętajmy, że jeśli mamy trójkę dzieci, też dostaniemy 1500 zł ulgi rocznie.

Co to konkretnie oznacza?

Wyobraź sobie mamę, która osiąga na własnej działalności dochód w wysokości 76000 zł rocznie. To ok. 6333 zł netto miesięcznie. Ona płaci co miesiąc zaliczki, opłaca składki ZUS. Rozliczając poprzedni rok podatkowy i korzystając z możliwości rozliczenia się jako rodzic samotnie wychowujący dziecko, otrzyma zwrot w wysokości prawie połowy zapłaconych przez siebie zaliczek (ok. 5500, a zapłaciła ich w ciągu roku prawie 11900 zł).

Jeśli ta sama sytuacja spotka ją w kolejnym roku, to z zapłaconego podatku 11900 zł otrzyma 1500 zł zwrotu + ewentualnie 1112 zł z tytułu ulgi na dziecko. To spora zmiana.
Dlatego zyskać na tym rozwiązaniu mogą tylko rodzice, którzy wcześniej z różnych powodów nie klasyfikowali się do ulg.

Ale tak naprawdę trudno jeszcze wszystko wyliczyć. Jest prawdopodobieństwo, że najmniej zarabiające matki (najniższą krajową 3010 złotych brutto) nie będą miały od czego odliczyć tej ulgi (weszła kwota wolna od podatku w wysokości 30 000 zł) i może okazać się, że ewentualny zwrot będzie do wysokości podatku, czyli poniżej 1000 zł, a nie 1500 zł. Do tej pory one mogły dostać zwrot ulgi na dziecko + w wysokości zapłaconych składek zdrowotnych i to było dla nich korzystne.
Na razie nie wiadomo, na jakiej zasadzie będzie to działało i czy rząd weźmie jeszcze tę sytuację pod rozwagę i wprowadzi dla tych najmniej zarabiających samotnych matek jakieś zmiany na lepsze.

 

 

A o co chodzi z nową ulgą w pełnych rodzinach?

– Nie znalazłam takiej ulgi. Natomiast wejdzie zmodyfikowana ulga prorodzinna, dla rodzin 4+, czyli dla tych, które wychowują przynajmniej czwórkę dzieci i ona jest bardzo korzystna. Ale uwaga: to może być też samotna matka, która wychowuje czwórkę dzieci. Nigdzie nie jest powiedziane, że to musi być pełna rodzina, bo byłaby to już dyskryminacja. Dla takich rodziców wszystkie przychody są zwolnione od podatku do kwoty 85528 zł. Ale jeśli tę czwórkę dzieci wychowuje dwoje rodziców, to dla nich ulga jest podwójna, czyli do kwoty 171 056 zł rocznie nie zapłacą podatku. Korzyść z tego widać gołym okiem. Jest to ogromna zmiana! Do tej pory mieliśmy 8 tys. zł wolne od podatku, co oznacza, że każdy Polak mógł tyle zarobić w ciągu roku i nie zapłacić z tego ani złotówki. Dla pozostałych podatników rozliczających się na zasadach ogólnych kwota wolna od podatku wynosić będzie 30 000 zł.

Jakie z tego wnioski na koniec?

– Rodziny wielodzietne bardzo korzystają na Polskim Ładzie. A stracą na nim przede wszystkim nieźle zarabiający samotni rodzice z jednym, dwójką lub trójką dzieci. To będzie dla nich ogromny cios. Wyobraźmy sobie samotną zapracowaną wdowę, która ciągnie i etat, i po godzinach jeszcze jakąś swoją działalność, by na wszystko starczyło po śmierci jej męża. Albo inną matkę, która pracuje na kilku umowach zlecenie i nie dosypia nocami, bo nie dostaje alimentów od ojca dziecka oraz nie ma żadnej pomocy od państwa, by te pieniądze wyegzekwować. One są ukarane za to, że świetnie same sobie radzą!

I nikt nie bierze pod uwagę, jakim kosztem to robią? Czy nie rozchorują się od namiaru pracy?! Czy mają czas dla tych dzieci, które często wymagają szczególnej opieki! Tak my samotni rodzice – mamy prawo być oburzeni.

 



Macierzyństwo

5 sygnałów, że to już nie miłość, a nałóg. Jak rozpoznać uzależnienie od partnera?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 lutego 2022
Uzależnienie od partnerasprawia, że kobieta chce być cały czas obok
Fot. iStock

Uzależnienie od partnera i miłości to problemy, które wpływają na tworzenie związku stającego się po czasie złotą, ale niewygodną klatką. Na początku to wygląda na wielką i piękną miłość, ale z czasem się okazuje, że jeden z partnerów nie potrafi — dosłownie — żyć bez obecności drugiego. Z czego wynika nałogowa miłość i jak rozpoznać uzależnienie od partnera?

Uzależnienie od partnera i jego miłości to problem behawioralny, który powoduje wypaczenie związku i może doprowadzić do jego katastrofy. Kłopot z nałogową miłością częściej mają osoby, które doświadczyły emocjonalnego zaniedbania we wczesnym dzieciństwie. Gdy ktoś nie był kochany wystarczająco mocno lub mądrze, może cierpieć z powodu deficytu miłości i akceptacji. Towarzyszy temu wielka obawa przed samotnością lub odrzuceniem, a z czasem lęk przed odejściem ukochanej osoby zaczyna wychodzić na jaw i utrudniać życie.

Jak rozpoznać uzależnienie od partnera? 5 sygnałów, że masz z tym problem

Nie możesz funkcjonować bez partnera

Praktycznie wszystko robicie razem, spędzacie ze sobą tyle czasu, ile to możliwe. Nie lubisz samotnych wieczorów, czujesz się niekompletna, gdy jesteś sama. Gdy partner jest daleko nie potrafisz znaleźć sobie miejsca, ani skoncentrować się na czymś konkretnym. Ilekroć musisz być gdzieś dalej, wyjechać, czy choćby po wspólnym weekendzie wrócić do swojego domu i pracy, doświadczasz objawów podobnych do odstawienia. Chciałabyś być z nim cały czas, a gdy jesteście osobno, nie możesz się powstrzymać, by dowiedzieć się, gdzie jest, z kim i co robi.

Uzależnienie od partnera popycha cię do jego kontrolowania

Gdy nie możesz być tuż obok, inaczej kontrolujesz partnera. Zawsze starasz się być na bieżąco z telefonami, SMS-ami, czy wysyłasz kolejne wiadomości wysyłane na komunikatory, sprawdzasz, czy jest aktywny. Jeśli towarzyszy temu zazdrość, niepokój, rozdrażnienie, czy wściekłość w sytuacji braku kontaktu z partnerem, sytuacja staje się bardzo niepokojąca.

Fot. iStock

Stawiasz jego potrzeby ponad własne

Jego zdanie zaczyna liczyć się dla ciebie bardziej niż twoje własne. Uzależnienie od partnera może sprawić, że zaczniesz stawiać jego potrzeby ponad swoje, będąc na każde skinienie jego palca. On ma ochotę na seks tu i teraz? Nie ma sprawy, jesteś gotowa. On wyraził chęć zjedzenia czegoś? Ty już stoisz przy kuchni i odgadujesz kolejne życzenie. Poświęcasz mu coraz więcej czas, kosztem innych, dotychczas ważnych dla ciebie osób i spraw. To droga donikąd. Traktowanie faceta jak kogoś, kto jest w związku najważniejszy, może spowodować, że on, zamiast docenić starania, zacznie traktować je jako rzecz normalną, która mu się należy.

„Znaczysz teren”

Będąc w towarzystwie stale podkreślasz, że partner jest z tobą. Jesteś czujna w towarzystwie atrakcyjnych kobiet, starasz się być stale obok,  dotykasz dłoni partnera, stale mówisz o rzeczach, które was łączą. Odczuwasz trudną do pohamowania zazdrość, gdy partner rozmawia z kimś innym, dobrze się przy tym bawiąc.

Wybaczasz wszystko i tłumaczysz go przed innymi

Wybaczasz przykre słowa, niedotrzymane obietnice, niesprawiedliwe traktowanie, ale także przemocowe zachowania. Usprawiedliwiasz  zachowanie partnera, bierzesz na siebie winę za to, że coś poszło nie tak jak trzeba. Wciąż powtarzasz sobie i innym, że on się zmieni, bo ty go kochasz, więc wystarczy, że oboje się postaracie, choć to wcale tak dobrze nie wygląda.

Miłość nie może się wiązać z przymusem i nadmiernym przywiązaniem do partnera. Jeśli więc obawiasz się, że za mocno się angażujesz w związek i próbujesz przywiązać do siebie drugą osobę, powinnaś zwrócić się po specjalistyczną pomoc. Nałóg miłości, uzależnienie od partnera, jest tak samo niebezpieczne i destrukcyjne jak inne uzależnienia. Psychoterapeuta, psycholog pozwolą zrozumieć przyczyny takiego zachowania i znaleźć równowagę w związku.


źródło:  dobry-psycholog.com , www.powerofpositivity.com 

Zobacz także

DUUUP!!!

Szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko

Czy szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko?

„On tylko gra w Minecrafta!” – rodzice udają, że sieć to samo dobro