Macierzyństwo

5 umiejętności społecznych, których każdy rodzic powinien nauczyć swoje dziecko

Redakcja
Redakcja
7 sierpnia 2020
Fot. iStock/PaulBiryukov
 

W życiu pewne umiejętności społeczne są wręcz niezbędne. Twoim obowiązkiem jako rodzica jest nauczenie swoich dzieci, jak się komunikować i jak dbać o swój rozwój, doskonalić się. Niestety, nie wszystkie umiejętności społeczne są łatwe do opanowania. Jeśli twoje dziecko padnie ofiarą znęcania się, powinno wiedzieć, jak sobie radzić w tak skomplikowanej sytuacji. Twoim zadaniem jest wytłumaczyć mu, kiedy powinno stanąć w swojej obronie,  kiedy dzieje mu się krzywda.

5 umiejętności społecznych, których każdy rodzic powinien nauczyć swoje dziecko

1. Słuchanie i stosowanie zasad

Przestrzeganie zasad to jedna z tych umiejętności, których należy się uczyć od małego. Jeśli dzieci nie rozwiną tej umiejętności przed osiągnięciem wieku szkolnego, konsekwencje mogą być poważne. Na przykład, jeśli nie potrafią wysłuchać nauczyciela i wykonywać jego poleceń, prawdopodobnie przegapią swoje obowiązki…

Oswajanie z zasadami zaczyna się od odpowiedzialności za pościelenie łóżka, czy posprzątaniu klocków po skończonej zabawie.  Jako rodzic musisz nauczyć się właściwego sposobu udzielania dzieciom wskazówek. Proste, krótkie komunikaty są najbardziej skuteczne i zrozumiałe.

2. Dzielenie się

Ale tutaj, mała uwaga. Kiedy dziecko nauczy się dzielić tym, co posiada, owocuje to łatwością w nawiązywaniu i utrzymywaniu przyjaźni, to jasne. Nie zmuszajmy go jednak nigdy do tego na siłę. Pokażmy mu, że wspólna zabawa jego ulubionym pluszakiem czy klockami może sprawić i jemu i innym wiele radości. Nie wpędzajmy go jednak w poczucie winy, gdy z jakiegoś powodu chce tego za wszelką cenę uniknąć.

Pamiętajmy, dzieci w wieku od trzech do sześciu lat są często z racji rozwojowych samolubne, ich bunt wobec dzielenia się czymkolwiek jest naturalny.

3. Słuchanie 

Aktywne słuchanie jest ważne zarówno w życiu zawodowym jak i osobistym. Komunikacja jest czymś, nad czym ludzie muszą pracować nawet w wieku dorosłym. To, że żyjemy w czasach wirtualnych kontaktów znacznie nam to utrudnia. Wolimy pisać SMS-y, gapić się na ekran telefonu lub komputera niż prowadzić rozmowę w cztery oczy. Ważne, by dziecko nauczyło się również, że umiejętne wyrażanie myśli i emocji jest bardzo istotne.

4. Respektowanie osobistych granic

I posiadanie własnych. Granice osobiste są jedną z podstawowych umiejętności społecznych. Pewnie wszyscy znamy dzieci, które wchodząc do cudzego domu bez pytania otwierają wszystkie drzwi i szafki. I takie, które chętnie pójdą z nieznajomym, żeby obejrzeć obiecanego pieska, czy dostać cukierka. Uczmy dzieci od małego, że każdy z nas ma swoją przestrzeń osobistą, że są takie obszary naszego ciała, których innym dotykać nie wolno.

5. Kontakt wzrokowy

Oczy są oknem duszy, a utrzymanie kontaktu wzrokowego to umiejętność społeczna, która jest częścią udanej komunikacji. Ważne, żeby podczas istotnej rozmowy patrzeć sobie w oczy, a nie unikać spojrzenia.


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Macierzyństwo

Wstyd mi za Ciebie… Polsko. I Ty też powinnaś się wstydzić

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 sierpnia 2020
Fot. iStock
 

Wstyd mi za Ciebie… Polsko. Tak po prostu, po ludzku. Wstydzę się tego, co widzę. Wstyd mi za to, co słyszę. Wstyd mi, że taki świat pokazuję dzieciom. Wstyd mi, że czuję, że mam związane ręce. Że pierwszy raz w życiu czuję nieskończoną niemoc. Ta bezradność wylewa się na ulice. Sączy się z okien, ławek i ulic. Zalewa nas powoli, jak gęsta, lepka smoła. Zakleja nam oczy i uszy. Brodzimy w niej, jest coraz głębiej, aż w końcu nie możemy się ruszyć. Czasem wyrywamy z niej nogę, tracąc buty i próbujemy iść dalej. Ale tam dalej wcale nie jest lepiej.

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

Bo chciałam uczyć dzieci, że wybory, to święto demokracji, to przywilej. Zawsze chodziły ze mną i mogły wrzucić kartę do urny. Ale teraz jest inaczej. Teraz muszę im tłumaczyć, dlaczego ten pan z Warszawy ma wydrapane oczy na plakacie i domalowanego kut*sa przy nazwisku. A one pytają, dlaczego wygrał ten pan, który nikogo nie lubi i jest niemiły, i czy to on to namalował…

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

Bo jeszcze nigdy nie byłaś taka wściekła, taka zła i nienawistna. Nie, nie chodzi tylko o LGBT+. To tylko okruszek Twojej nienawiści. Nienawidzisz każdego. Ta nienawiść przenosi się z kwiatka na kwiatek. Nienawidzisz za orientację seksualną, wyznanie religijne, poglądy polityczne, kolor skóry, miasto. Zawsze znajdzie się ktoś, kogo nienawidzić można. Można nienawidzić cię, bo jesteś nauczycielem. Albo lekarzem. Może jutro wystarczy być młodym albo starym, za grubym albo za wysokim. Może jesteś Żydem? To też doskonały powód. Albo Ukraińcem, Niemcem, Włochem?

Wstyd mi za Ciebie Polsko…  że wsączyłaś ten jad w pięcioletnie dzieci na podwórku i w staruszków wspartych na swoich parapetach. A oni krzyczą to, co kazałaś im krzyczeć. Powtarzają Twoją nienawiść jak echo.

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

Bo dziś doświadczam twojej agresji. Wtedy, gdy staruszek wrzeszczy przez okno na dzieci, które na trawniku pod domem oglądają, gdzie przebiegła mysz. Wrzeszczysz na przedszkolaki i dziewięciolatki, choć słówka nie pisnęły, nie przeszkadzają. Nienawidzisz. A gdy podchodzimy zapytać, co się stało, wyzywasz nas, innych dorosłych, od hołoty. Wcześniej, przez lata, nie słyszałam tego słowa… aż do teraz.

Teraz „hołota” wybrzmiewa bardzo często. Przez to samo okno, jego żona, z tymi samymi dzieci, co dzień rozmawia i gawędzi, a one przynoszą „babci” kwiatki i inne urocze badyle. Jesteś Polsko tak bardzo podzielona, że trudno to pojąć. Nawet w tych czterdziestu metrach kwadratowych.

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

Gdy oglądam, jak cała nadęta i rozpromieniona chwalisz się sukcesem w walce z covidem, a potem czytam listy kobiet, które nie dostały zasiłków na macierzyńskim, bo nikt nie musi już dotrzymywać terminu. Ale przecież jak nie wypłaci się pomocy przedsiębiorcom, to wszyscy się wściekną, można przegrać wybory. Więcej ich niż ciężarnych, prawda? To takie proste, takie oczywiste. Jesteś mistrzynią wymijania. Możesz obejść wszystko i każdym kosztem, byleby jakoś to było.

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

Wstyd mi, że chcesz nasze dzieci wysłać do szkoły we wrześniu, ale nie zająknęłaś się o tym, co zmieni się, gdy wróci zdalna nauka.

Tak, wróci na pewno. Bo Ty nas nie ochronisz, nie chcesz tego robić.

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

… za twoje podręczniki w podstawówkach. Za bezradność szkół i nauczycieli, którzy boją się już nawet zrobić Halloween na lekcji angielskiego, skomentować błędy w podręcznikach, zaprotestować. Za przesycony jedną, jedyną religią polski, za nauczanie czwartoklasistów „o cudzie” Żołnierzy Wyklętych, nazywając ich Niezłomnymi i pisząc tylko o tym, że „lud stawia im pomniki”. Wstyd mi za Ciebie, gdy uczysz na Dzień Matki przedszkolaki piosenki o mamie przy garach. Można by wymieniać bez końca.

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

… gdy gładzisz czule po plecach nacjonalistów, faszystów, ksenofobów, rasistów i chuliganów. I wstyd mi za Ciebie, gdy udajesz, że nie widzisz.

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

Bo muszę tłumaczyć dzieciom, dlaczego ludzie nienawidzą innych za to, że tamci nie chodzą do kościoła. Przecież nikt „tych drugich” nie obraża za to, że chodzą. Dlaczego pytają? A ja Polsko nie mogę im odpowiedzieć dlaczego. Bo tak bardzo tego sama nie rozumiem.

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

Bo coraz częściej się przez Ciebie boję. W ciągu kilku lat zmieniłaś się nie do poznania. Nigdy nie bałam się przejść przez miasto wieczorem. Dziś boję się własnego osiedla. Zaczynam się zastanawiać, czy kupić sweter w kolorowe paski, bo nie wiem, czy za rogiem ktoś nie pobije mnie za „tęczę”. Stoczyłaś się Polsko na dno tej nienawiści.

Wstyd mi za Ciebie Polsko…

… bo przez Ciebie wczoraj nie poszłam protestować. I za siebie też mi wstyd, nie myśl, że chcę się pozbyć odpowiedzialności za swój wybór. Ale dzisiaj, moja kochana Polsko, nie mogę wyjść na ulicę i czuć się bezpiecznie. Nie mogę na ten protest już zabrać swoich dzieci, żeby pokazać im, że nie można się biernie przyglądać, gdy komuś dzieje się krzywda. Dziś myślę, że gdy wyjdę protestować, ktoś może mnie napaść albo  aresztować. Za to, że wyszłam z domu.

Nasze dzieci to widzą. Słuchają o tym. Nie mogą przed tym uciec, a my ich przed złem tego świata, przed Twoim złem nie uchronimy. Te dzieci, boją się czasem przejść obok policjantów. Nie przesadzam. Ostatnio koleżanka mojej córki miała dylemat czy wejść do klatki, bo przed nią stali policjanci. Ten lęk jakoś się zrodził.

Nie chciałam Cię takiej, Polsko, nie godziłam się na to.
Niektórzy gdzieś głęboko boją się wojny. Zawsze są jacyś MY i ONI. Ta wojna już trwa. Spójrz, co zrobiłaś.

Wstyd mi za Ciebie Polsko… I Ty też powinnaś się wstydzić.
Potrafisz jeszcze być inną? Potrafisz być jeszcze sobą?
Zbyt wiele zła, za dużo przemocy, nienawiści – jeśli w niej utoniemy, Ty pójdziesz na dno razem z nami. Naprawdę warto?


Macierzyństwo

Makaron z cukinią na cztery proste i smaczne sposoby. Wybierz swój ulubiony przepis

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 sierpnia 2020
Makaron z cukinią i pieczarkami, kurczakiem, papryką lub z pesto
Fot. iStock

Makaron z cukinią to propozycja na lekki i smaczny posiłek. Warto wykorzystać różnorodne przepisy na to danie, szczególnie że lato w rozkwicie obfituje w świeże, wartościowe dla zdrowia warzywa. Jak przyrządzić makaron z cukinią i pieczarkami, kurczakiem lub w wersji z zielonym pesto?

Makaron z cukinią — nie warto go sobie odmawiać 

Makaron z cukinią przygotowany z  różnymi dodatkami to doskonały pomysł na lekki i zdrowy obiad. Cukinia, bez której w tym przypadku makaron się nie obejdzie, to wartościowe źródło wielu witamin i minerałów, w dodatku niskokaloryczne.  To warzywo dyniowate jest dobrym źródłem witaminy A, C, K, oraz witamin z grupy B. Zawiera również składniki mineralne, takie jak m.in. fosfor, wapń, żelazo, sód, potas, cynk i jod. Jest lekkostrawna i niskokaloryczna — surowa cukinia w 100 g dostarcza zaledwie 15 kcal, natomiast smażona 40 kcal.

Fot. Stock

Jeśli połączymy ją z makaronem pełnoziarnistym bogatym w błonnik, wspierający pracę układu pokarmowego, oraz w witaminy z grupy B, otrzymujesz zdrowy posiłek. W zależności od innych dodatków makaron z  cukinią może dużo zyskać na smaku i wartości dla zdrowia.

Makaron z cukinią i kurczakiem  

Ta propozycja dla miłośników bardziej sycących i dodających energię potraw. Jego przygotowanie jest proste i nie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu.

Fot. iStock/Makaron z cukinią i kurczakiem

Makaron z cukinią i kurczakiem — przepis

Składniki: 

  • 500 g piersi kurczaka
  • 350 g makaronu
  • 2 małe cukinie (lub jedna duża)
  • duża cebula
  • pęczek natki pietruszki
  • 100 ml śmietany 18-22 %
  • sól
  • pieprz świeżo zmielony
  • przyprawa do kurczaka
  • szczypta curry
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

  1. Piersi kurczaka umyj, osusz papierowym ręcznikiem, pokrój w kostkę i obsyp przyprawą do kurczaka.
  2. Makaron ugotuj zgodnie z przepisem na opakowaniu, odcedź.
  3. Cukinie umyj, przekrój na pół i pokrój w nieco grubsze półplasterki.
  4. Na patelni rozgrzej olej, w międzyczasie poszatkuj cebulę. Cebulę zeszklij na gorącym oleju i zdejmij z patelni.
  5. Na rozgrzaną patelnię wrzuć pokrojoną cukinię, oprósz solą, pierzem i duś, aż stanie się al dente.
  6. Podsmażoną cebulę przełóż do cukinii i wymieszaj.
  7. Na drugą patelnię z rozgrzanym olejem wrzuć pokrojone piersi w przyprawie, dodaj  curry i usmaż. Usmażone mięso przerzuć do warzyw.
  8. Pod koniec smażenia wlej śmietanę i wymieszaj, dopraw solą, pieprzem, wrzuć makaron, wsyp poszatkowaną drobno natkę pietruszki, wymieszaj, żeby składniki się połączyły.
  9. Wyłóż na talerze i podawaj, póki gorące.

Jeśli kupujesz młode cukinie, nie musisz obierać ich ze skórki, natomiast egzemplarze starsze, większe mogą mieć skórkę już zgrubiałą, której warto się pozbyć.

Makaron z cukinią i pieczarkami 

To wersja makaronu bez dodatku mięsa, która do gustu przypadnie nie tylko wegetarianom.

Makaron z cukinią i pieczarkami, kurczakiem, papryką lub z pesto

Fot. iStock

Makaron z cukinią i pieczarkami — przepis

Składniki: 

  • 500 g pieczarek
  • 350 g makaronu
  • 1 ser typu camembert
  • średnia cukinia
  • cebula
  • masło
  • koperek
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

  1. Makaron ugotuj zgodnie z przepisem na opakowaniu.
  2. Oczyść i pokrój pieczarki. Podsmaż je na maśle z solą i pieprzem do smaku, do chwili, aż płyn odparuje.
  3. Cukinie i cebulę pokrój w kostkę i usmaż razem na drugiej patelni na rozgrzanym maśle.
  4. Podsmażone pieczarki dorzuć do cukinii i cebuli na patelni.
  5. Ser pokrój w kostkę, wrzuć do warzyw i mieszaj, aż się rozpuści.
  6. Na końcu dopraw solą i pieprzem, dorzuć poszatkowany koperek. Podawaj gorące.

Makaron z cukinią i papryką

To kolejne wegetariańskie danie, które daje spore pole do dowolnej modyfikacji przepisu.

Makaron z cukinią i pieczarkami, kurczakiem, papryką lub z pesto

Fot. iStock/Makaron z cukinią i papryką

Makaron z cukinią i papryką — przepis

Składniki: 

  • 350 g makaronu
  • średniej wielkości cukinia
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka żółta
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 puszki kukurydzy konserwowej
  • olej
  • sól,
  • pieprz,
  • bazylia świeża lub suszona

Przygotowanie:

  1. Makaron ugotuj zgodnie z przepisem na opakowaniu, odcedź.
  2. Papryki i cukinię umyj, pokrój w paseczki, a cebulę w piórka.
  3. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić cebulę i smażyć do momentu, aż się zeszkli. Dorzuć do cebuli drobno poszatkowany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, smaż chwilę.
  4. Wrzuć do cebuli i czosnku papryki i cukinię, dopraw solą, pieprzem oraz suszoną bazylią (świeżą dodaj na sam koniec smażenia). Duś razem aż zmiękną, dodaj kukurydzę z puszki.
  5. Dorzuć odcedzony makaron do warzyw na patelni, podgrzej razem.
  6. Przerzuć danie na talerze i serwuj jeszcze gorące.

Makaron z cukinią i pesto

Danie proste i zdrowe, z dodatkiem aromatycznego pesto z bazylii. Wiosną, gdy jest taka możliwość, można pesto z bazylii zastąpić pesto z czosnku niedźwiedziego.

Makaron z cukinią i pieczarkami, kurczakiem, papryką lub z pesto

Fot. iStock/Makaron z cukinią i pesto

Makaron z cukinią i pesto — przepis

Składniki:

  • 350 g makaronu
  • 2 młode cukinie
  • 2 łyżki pestek słonecznika
    1 łyżka pestek dyni
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • 1-2 łyżki oliwy
  • 45 g tartego parmezanu

Składniki na pesto:

  • 2 szklanki listków bazylii
  • 5 suszonych pomidorów
  • 3 łyżki oliwy z suszonych pomidorów
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

Pesto z bazylii:

  1. Do miski wrzuć listki bazylii, pokrojone w kostkę suszone pomidory oraz drobno poszatkowane lub przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, wlej oliwę.
  2.  Zblenuj składniki na gładką pastę. Dopraw solą i pieprzem.

Całość: 

  1. Makaron ugotuj zgodnie z przepisem na opakowaniu, odcedź.
  2. Cukinię pokrój w plasterki, dodaj drobno posiekany czosnek i podsmaż na oliwie kilka minut.
  3. Do cukinii dodaj makaron i 5 łyżek pesto z bazylii, dokładnie wymieszaj. Potrzymaj razem na ogniu ok. 5 minut.
  4. W międzyczasie pestki dyni i słonecznika upraż na suchej patelni.
  5. Makaron z pesto wyłóż na talerze, posyp pestkami oraz tartym parmezanem.
  6. Podawaj gorące.

źródło:  www.przyslijprzepis.pl

Zobacz także

Smaczny sen niemowlaka. Co zrobić aby dziecko spało długo i spokojnie?

Poród, jak egzamin z kobiecości. Przygotuj się do niego!

Akcja "List do dziecka"

„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”. „List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami