Listy do redakcji

Złamany obcas i szczęśliwe buty [18+]. Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię” [List do redakcji]

Listy do redakcji
Listy do redakcji
27 kwietnia 2017
Fot. iStock
 

No nie jeszcze ten złamany obcas… pomyślała kuśtykając po chodniku. Było to ukoronowanie dzisiejszego dnia. A zaczęło się już w pracy. Kiedy to po wielu dniach ogłoszono w końcu, kto zastąpi Halinkę na stanowisku kierownika działu. Była pewna swego awansu. Już w myślach układała mowę z podziękowaniem. A tu stanowisko obejmie niejaki Ludwig. Wysoki przystojny blondyn o niebieskich oczach. Biuro wrzało od plotek i marzeń koleżanek, a ona wrzała z wściekłości.

Dni mijały, praca przebiegała sprawie pod wodzą nowego szefa. Nagle pojawiły się przeszkody, których nikt nie mógł przewidzieć. Prowadzący bardzo ważny projekt którego deadline był za tydzień, leżał w szpitalu po wypadku na motocyklu. Ludwig wezwał ją do siebie i powiedział, że główny klient czeka na ten projekt, a my musimy go dokończyć, mianuję cię nowym szefem projektu.

Czas jakby zaczął mijać szybciej, zostawała po godzinach. Harowała jak przysłowiowy wół.  Zostały dwa dni do końca projektu, pech chciał, że to akurat walentynki. Biuro wyludniło się, zostali tylko ona i on. Weszła do jego biura aby spytać o pewną kwestię i ryms – cholerne buty pomyślała…

I padła wprost w ramiona Ludwiga. Złapały ją pewnie, a w niej zapłonął żar. Chciał z tym walczyć, ale jedno spojrzenie w płonące oczy powiedziało wszystko. Rzucili się na siebie niczym wygłodniałe zwierzęta.

Rozszarpując swoje ubrania byleby dotrzeć do nagiej skóry. Szybko poradził sobie z jej bluzką, a potem spódnicą. Została w samych pończochach co podkręciło go jeszcze bardziej. Jego dłonie mocno pieściły jej piesi a potem pośladki. Usta całowały szyje i kąsały uszy. Poddała się temu. Jednym pewnym ruchem obrócił ją tyłem do siebie i wszedł w nią głęboko i gwałtownie. Krzyknęła z rozkoszy i popędziła z nim w szalonym tempie dzikiego seksu. Był znacznie większy niż jej się wydawało, jego ruchy silne i pewne doprowadziły ją na szczyt rozkoszy. Po wszystkim pomyślała że to jednak są szczęśliwe buty, bo przeżyła w nich najlepsze Walentynki ever.

Aggasitta

Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

Zadanie konkursowe: jeśli chcesz wziąć udział w akcji „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię” prześlij do nas swoje opowiadanie, nie narzucamy formy, tematyki – napiszcie o tym, co wam w duszy od dawna, a może właśnie w kwietniu gra. Na wasze prace czekamy pod adresem: [email protected]. Najciekawsze z nich opublikujemy i nagrodzimy.

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Akcja potrwa od 12 kwietnia do 8 maja. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 18 maja 2017 roku na stronie www.ohme.pl

Nagrody:

Foksal_logo WAB-nowe-logo_wab

10 x zestaw książek, skłądający się z:

Steczkowscy. Miłość wbrew regule

SteczkowskaSteczkowscy

Postawili wszystko na jedną kartę – sprzeciwili się tradycji, zasadom i kościelnej regule. Wybrali siebie i miłość. Nikt ich nie wspierał, wszyscy się odwrócili. Było ciężko, ale wygrali swoje życie.

W latach sześćdziesiątych młody Stanisław Steczkowski jest księdzem w Duląbce, niewielkiej wsi w województwie podkarpackim. Charyzmatycznym, tryskającym energią, uwielbianym przez wiernych, dyrygentem chóru przykościelnego aktywizującego parafian. Danusia Wyżkiewicz, młodsza od niego o siedem lat, mieszka w tej samej wsi i śpiewa w chórze przykościelnym. Od dawna jest zakochana w Stanisławie, okazuje się, że z wzajemnością.

Ta książka mówi o pięknej miłości, ale też o borykaniu się przez całe życie z bytem, akceptacją społeczną, Kościołem i aparatem władzy, o nieustannym życiu poza nawiasem. Jest to też opowieść o bezprzykładnej walce o uznanie tej miłości przez Kościół, o dyspensę od ślubów kapłańskich i ślub kościelny. Walce wygranej na trzy lata przed śmiercią Stanisława.

Costello. Przebudzenie

Hermez_Costello

Drapieżna, bardzo zmysłowa próba zmierzenia się z cielesnością. 

Czy w obecnych czasach możliwe jest pełna akceptacja własnego ciała? Czy przyjemność z własnej cielesności zarezerwowana jest dla pięknych i młodych? Co z ciałami ułomnymi, niedoskonałymi, starzejącymi się, które nasza kultura skazuje na niebyt?

Elizabeth Costello, postać wykreowana przez J.M. Coetzeego, jest znaną pisarką. Do tej pory w swoich wykładach, wygłaszanych w uniwersyteckich aulach i podczas spotkań autorskich koncentrowała się na prawach uciskanych mniejszości, słowa służyły jej do stawania w obronie Innego. Żarliwie walczyła również z zabijaniem zwierząt.

Teraz, gdy odbywa serię spotkań w Europie, odkrywa zupełnie nowy rys swojej osobowości. Zaczyna na nowo doświadczać własnej cielesności, emanuje erotyzmem, zaraża nim. Prowokuje i buntuje się przeciwko ograniczeniom, jakie w tej sferze narzuca ludziom kultura, religia, ale i język, zazwyczaj tak giętki i bogaty, a tak ubogi w opisywaniu ludzkiej seksualności.

Noble Health logotyp kolor_jasne tło_CMYK

3 x Class A Collagen Complex

Zestaw Collagen COMPLEX

4 x Detox na Maxa 

zestaw Detox na Maxa

2 x Detox Tea + kubek

NH_zestaw_herbata+kubek

1 x Żelkowe love

NH_żelki

Regulamin akcji znajduje się tutaj.


Listy do redakcji

13 rodzajów psychicznych i emocjonalnych manipulacji. Jak rozpoznać manipulatora

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
28 kwietnia 2017
Fot. iStock / Vizerskaya
 

Są wszędzie. Czekają na ciebie w pracy i w markecie, na uczelni i jakże często we własnym domu. Dopóki jasno nie przyznasz przed sobą, że ktoś próbuje tobą manipulować – twoje szanse na obronę są niewielkie. Bo jak się masz bronić, jeśli w każdej związkowej kłótni (niezależnie od przyczyny) rozmowa kończy się zrobieniem z ciebie winnego, szef zamiast podjąć dyskusję zasypuje się absurdalną papierkową pracą, a mama i tak będzie udawać bez końca, że zupełnie nie wie, o co ci chodzi… Znacie to?

Sposobów na manipulację drugą osobą jest bardzo wiele. Poznajcie te, które są stosowane najczęściej.

13 rodzajów psychicznych  i emocjonalnych manipulacji. Jak rozpoznać manipulatora?

1. Na swoim boisku gra się łatwiej

Każdy to wie. I nie chodzi tylko i wyłącznie o teren, ale i o widownię. Gdy jesteśmy na obcym gruncie nie czujemy się tak pewnie, jak u siebie. Gdy dodamy do tego odpowiednią, „jednostronną” widownię, robi się jeszcze mniej przyjemnie. Trudno walczyć, dyskutować, spierać się, czy po prostu zachowywać swoje granicy w tak nieprzyjaznych warunkach.

2.”Opowiedz  mi  o sobie”

Mów dużo, ze szczegółami, tylko po to, bym w odpowiednim momencie mógł wykorzystać twoje słabe i mocne strony. Teraz wiem, na której strunie zagrać – tak myśli manipulator. Jak to ocenić nie zamykając się jednocześnie na resztę świata? Jeżeli widzisz, że ktoś stosuje takie chwyty wobec innych, zapewne, zrobi to samo wobec ciebie.

3. Manipulacja faktami

Bardzo prosta technika, którą każdy z nas czasem stosuje nieświadomie. Wystarczy nieco pożonglować informacjami. Te niekorzystne pominąć, przemilczeć, poruszyć tylko częściowo, inne wyeksponować.

4. Zarzucanie informacjami i faktami

Manipulator chętnie dorzuci jeszcze trochę „statystyk”, choć nie zamierza nam tych „naukowych dowodów” przedstawiać na papierze, podaje kolejne źródła, badania, liczby. Podczas zwykłej rozmowy nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy są prawdziwe. Zostajemy zarzuceni liczbą kontrargumentów.

5. Korpo-manipulacja

Czyli zarzucenie kogoś mnogością procedur, biurokracji i niepotrzebnych zadań. Wszystko oczywiście tylko w jednym celu, dobrze pokazać, kto ma władzę. Poza tym, gdy pracownik „ma co robić” łatwiej ukryć brak własnych kompetencji oraz błędy.

6. Podnoszenie głosu

Podnoszenie głosu powoduje, że zaczynamy odczuwać lęk. A gdy się boimy (nawet podświadomie) jesteśmy bardziej ulegli.

7. Przykra niespodzianka

Negatywne zaskoczenie, to technika często stosowana, szczególnie w relacjach pracowniczych.  Manipulator zostawia sobie jakąś wisienkę na torcie, którą serwuje nam z zaskoczenia, w najmniej spodziewanym momencie.  Tak negatywnie zaskoczeni, tracimy zdolność do obrony. Przestajemy logicznie myśleć, nie mamy czasu na przemyślenie zarzutu i jego odparcie.

8. Presja czasu

Nie wiesz, czy podejmujesz właściwą decyzję, ale ponaglenia i tykający zegarek nie dają ci szansy na spokojną analizę. Zapewne w takich warunkach szybciej wybierzesz podsunięte przez kogoś rozwiązanie.

9. Krytykowanie i ocenianie

Znacie osoby, które praktycznie każde zdanie zaczynają od „nie”? Z pewnością. Krytyka płynąca z każdej możliwej strony, wytykanie twoich wad, słabych stron, niepewności. To również sposób na pozbawienie cię równowagi.

10. Złośliwość i sarkazm, raniące żarty

Bardzo trudno odeprzeć atak, który udaje osobliwe poczucie humoru, czy skoro to żart, możemy się złościć? A może zbyt serio traktujemy całą sprawę, no i nawet nie sądziliśmy, że tacy jesteśmy… energia uchodzi z nas, jak powietrze z balonika.

11. Unikanie kontaktu

Nie odbieranie telefonu, ignorowanie, brak reakcji. Pewnie każdy z nas sam zastosował kiedyś tę metodę. Pamiętacie, kiedy po randce przyjaciółka pilnowała, żebyście nie odpisały za szybko na wiadomość? „Zaczekaj, niech nie będzie taki pewny”. Cel osłabienie pewności siebie drugiej osoby.

12. Udawanie niewiedzy

Powoduje rozciągnięcia w czasie spraw oczywistych. Tracimy mnóstwo czasu i energii na „wałkowanie” i przedstawianie dobrze znanego tematu, a gdy w odpowiedzi słyszymy „naprawdę, nie wiem, o co ci chodzi” – nasze siły maleją z minuty na minutę.

13. Granie ofiary

To technika bardzo częsta pojawiająca się w bliskich relacjach. Obojętnie, czego dotyczy dyskusja czy sprzeczka, kończy się tak samo – to ty jesteś winny. Jeżeli nawet cała omawiania sytuacja nie jest nazwana wprost „twoją winą”, to z pewnością jesteś winien poruszania tematu. „Jak możesz mi tak mówić”, „Tak, jasne, dzięki, wiem, że jestem beznadziejna, nie musisz jeszcze kopać leżącego”. Trudno kontynuować rozmowę w takim dialogu. Obarczanie innych poczuciem winy i odpowiedzialności, to również manipulacja.


 

Źródło: psychologytoday.com


Listy do redakcji

Jak wychować dziecko tak, by było szczęśliwe w dorosłym życiu? Pokaż mu, że twoje szczęście nie zależy od innych

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
27 kwietnia 2017
Fot. iStock / Lisa5201

Szczęście osobiste bywa trudniejszą do osiągnięcia sprawą, niż zawodowe sukcesy. Chyba każdy chce być szczęśliwy. Chcemy także, aby ludzie na których nam zależy, też byli szczęśliwi. Zachodzimy w głowę, by szczęśliwe były nasze dzieci, rozumiejąc ich własne szczęście na swój sposób, przez pryzmat naszych doświadczeń. Tymczasem one są szczęśliwe z zupełnie innych powodów niż ich rodzice. A przynajmniej powinny.

Poświęć chwilę i odpowiedz sobie na pytanie: „Co sprawia, że ​​moje dziecko jest szczęśliwe?” Pewnie powiesz, że wtedy, gdy coś od ciebie dostanie. Zabawkę? Nową grę? Wycieczkę do ulubionego parku? Zabawa z przyjaciółmi? Ulubione ciastko? A może twoje dziecko jest szczęśliwe wtedy, kiedy może zostać z tobą trochę dłużej, wieczorem, a nie iść od razu do łóżka spać? Dzieci lubią „szybkie szczęście”, szybko i sprawnie „zaserwowane”. (Wielu dorosłych też, ale to zupełnie inna sprawa). W każdym razie, staramy się bardzo uszczęśliwić nasze dzieci i to zaczyna stanowić prawdziwy problem w relacji między nami a nimi. Jak to możliwe? Przecież naszym zadaniem, jako rodziców jest wychowanie szczęśliwych dzieci, zapewnieniem im beztroskiego dzieciństwa, dalekiego od zmartwień i smutków. Jest jednak ogromna różnica między sprawianiem, że dziecko jest szczęśliwie, a nauczeniem go jak być szczęśliwym, prawda?

Jeśli próbujesz uszczęśliwić dziecko, zamiast uczyć je, aby było szczęśliwe, to wychowujesz człowieka, którego szczęście zależy od kogoś innego. Twoim zadaniem, jako rodzica jest wychować dziecko tak, by jako osoba dorosła cię nie potrzebowało. Jeśli postępujesz inaczej, zastanów się – kto uszczęśliwi twoje dziecko, kiedy ciebie już nie będzie? Jaki obowiązek spada na jego/jej przyszłego partnera? To bardzo trudne zadanie, w dłuższej perspektywie raczej skazane na porażkę.

Wyobraź sobie, jak bardzo obciążająca jest relacja, w której jedna strona stale oczekuje, że druga ją uszczęśliwi. Nadchodzi dzień, kiedy masz zły nastrój, czy to wina twojego partnera? Czasem tak się zdarza. Pomińmy jednak relacje, w których występują poważne problemy, takie jak przemoc, czy uzależnienia. Pomińmy związki, które zmagają się z ciężką chorobą jednego z partnerów, albo z utratą pracy, czy problemami finansowymi. Pomyśl o codziennym, zwykłym poszukiwaniu szczęśliwego życia. Twoje szczęście zależy od ciebie.

Chcesz prawdziwego, trwałego, sensownego szczęście? Osiągnij je. Nie powinieneś w tej kwestii polegać na tym, co dostaniesz od innych. W ten sposób, mógłbyś czekać długo i pewnie i tak efekt nie byłby taki, jak oczekiwałeś. Bycie szczęśliwym wymaga świadomego poszukiwania tego, co nas zadowala. Podróż ku szczęściu jest dla każdego inna, gdzie indziej się kończy. Nasze dzieci jeszcze tego wszystkiego nie rozumieją.

Znalezienie właściwej osoby, może ci pomóc znaleźć szczęście. Ale jeśli tak się nie dzieje, to czy wyruszysz na poszukiwania kogoś innego, zamiast poszukać szczęścia w sobie? Czy tego chcesz dla twojego dziecka?

Najlepszym sposobem, aby wychować szczęśliwe dziecko jest być szczęśliwym samemu. Pokazywać taki rodzaj szczęścia, który nie jest uzależniony od drugiej osoby, czy nietrwałych, materialnych rzeczy. Nowy samochód to środek transportu, to nie jest długotrwałe szczęście. Wyjazd na obiad do rodziny, czy wyjście do ulubionej restauracji to nie jest szczęście, jest to posiłek, o którym zapomnisz następnego dnia.

Gdziekolwiek zabierze cię twoja podróż po szczęście, miej świadomość, że twoje dzieci uczą się o nim od ciebie.


Na podstawie: huffingtonpost.com

 


Zobacz także

„Miejmy odwagę, bo i tak nie uciekniemy od walki, bo i tak nie damy rady zadowolić wszystkich, bo i tak będziemy się szarpać z życiem”. Akcja „List do dziecka”

„Przypominasz, by moje oczy nigdy nie omijały cudów tego świata”. Akcja „List do dziecka”

„Jesteś już dorosłym mężczyzną, ale nadal jesteś moim ukochanym małym synusiem”. Akcja „List do dziecka”