Lifestyle

Wczesne objawy załamania nerwowego

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 sierpnia 2018
Fot.Splitshire / Daniel Nanescu / CC0 Public Domain
 

Termin „załamanie nerwowe” uznano za uzasadniony medycznie. Kiedyś używano go do definiowania szeregu chorób psychicznych, w tym ostrego zaburzenia stresowego, lęku i depresji. Dzisiaj opisuje się tym mianem intensywne objawy stresu i niezdolność radzenia sobie z wyzwaniami życiowymi. Często te objawy są konsekwencją zaburzeń zdrowia psychicznego. Załamanie nerwowe lub psychiczne jest zatem terminem używanym do opisania okresu intensywnego cierpienia psychicznego. W tym okresie nie możesz funkcjonować w codziennym życiu.

Jeśli dana osoba nie ma narzędzi – wewnętrznych i / lub zewnętrznych sposobów – do radzenia sobie ze swoimi stresorami, jest bardziej podatna na poważne zaburzenia lękowe.

Wczesne oznaki załamania nerwowego:

Skłonność do coraz częstszego sięgania po alkohol lub narkotyki

Załamanie psychiczne i nadużywanie substancji często idą w parze. Niestety, taki układ jedynie zaostrza problem i powoduje nasilenie wszystkich innych objawów.

Problemy ze snem

Sen, podobnie jak alkohol i narkotyki, jest częstym mechanizmem radzenia sobie z problemem psychicznym. Zbyt dużo snu to taktyka unikania, a bezsenność z kolei wynika ze zbyt dużego pobudzenia (jak w przypadku nadużywania substancji).

Stałe poczucie zmęczenia

Ciało i mózg po prostu nie są zaprojektowane tak, by mogły być odporne na niekończący się stres. Cierpienie niszczy naszą energię – emocjonalną i fizyczną. Zmęczenie może również objawiać się jako zauważalna fizyczna słabość.

Objawy depresyjne

Tutaj nie ma niespodzianki; lęk i depresja są dwoma katalizatorami załamania nerwowego.

„Zamglenie świadomości”

„Zamglenie świadomości”, jest nieoficjalnym terminem medycznym oznaczającym anomalię ogólnego poziomu świadomości. Funkcje wykonawcze mózgu – uwaga, planowanie, samokontrola, podejmowanie decyzji i pamięć – szwankują.

Ataki paniki

Atak paniki to straszne doświadczenie, odczuwane przez jego ofiarę jako poczucie utraty zmysłów, a nawet umierania. Objawy obejmują trudności w oddychaniu, przyspieszone bicie serca, bóle w klatce piersiowej i ekstremalne zawroty głowy.

Zmiana stylu życia może pomóc w zapobieganiu załamaniom nerwowym. Dobre nawyki dotyczące stylu życia zmniejszają nasilenie i częstotliwość objawów, a także zwiększają prawdopodobieństwo wyzdrowienia. Osobom podatnym na załamania nerwowe zaleca się:

– regularne ćwiczenia: co najmniej trzy razy w tygodniu, przez 30 minut

– poznawanie i praktykowanie medytacji uważności

– unikanie narkotyków, alkoholu, kofeiny i innych substancji indukujących stres

– ustanowienie regularnego harmonogramu spania.


Na podstawie: powerofpositivity.com


Lifestyle

Jak zacząć medytować. To naprawdę proste

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 sierpnia 2018
Fot. iStock / da-kuk
 

Korzyści wynikające z medytacji są oczywiste i nawet badania naukowe wykazały, że ludzie, którzy uczą się medytować, mają o wiele zdrowsze nawyki, takie jak choćby pozytywne myślenie. Wielu z nas chciałoby spróbować, ale nie wie jak się do tego zabrać. Obawiamy się przede wszystkim tego, że nie będziemy w stanie wytrwać w jednej pozycji przez dłuższy czas. Dziś kilka prostych porad dla początkujących. Zacznijcie koniecznie od tych kilku kroków.

Przygotuj się do medytacji

Usiądź ze skrzyżowanymi nogami na podłodze lub na krześle z prostym oparciem (wtedy ustaw stopy  na podłodze). Połóż dłonie wygodnie na kolanach lub udach, weź powolny, głęboki oddech i zamknij oczy. Jesteś gotowy do medytacji.

Zaczynamy

Weź kolejny powolny, głęboki oddech, licząc do czterech podczas wdechu. Wyobraź sobie, że wdychasz pozytywną energię, pozwalając powietrzu osiąść głęboko w twoich płucach.

Wstrzymaj ten wdech, licząc do 2. Nie stresuj się –  uczenie się medytacji wymaga cierpliwości i akceptacji twojego ciała i jego potrzeb. Zero presji!

Na koniec, wydychaj powoli powietrze licząc do 4 w swobodny sposób, opróżniając całkowicie płuca, tak jakbyś uwalniał się od wszystkich stresów.

Zatrzymaj się licząc do dwóch, a  następnie spokojnie powtórz sekwencję ponownie: wdychaj licząc do 4, trzymaj oddech licząc do 2, wydychaj licząc do 4, zrób pauzę licząc do 2.

Gratulacje! Nauczyłeś się medytować. Sesja medytacyjna trwająca 3 – 5 minut jest idealna dla początkujących. Mistrzowie medytują przez około godzinę, ale nauka medytacji nie jest konkurencją; to osobista ścieżka do dobrego samopoczucia, gdzie liczy się tylko zdrowie i spokój ducha.


Na podstawie: powerofpositivity.com


Lifestyle

Cztery supermoce, które daje ci toksyczny związek. Dobrze je wykorzystaj

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 sierpnia 2018
Fot. iStock/Peopelimages

Cały czas mówi się o tym, jak bardzo toksyczny związek jest dla nas zły, jak nas niszczy, poniewiera i upokarza. Szukamy sposobów na to, jak go rozpoznać, jak się z niego uwolnić. Jest jednak pozytywna rzecz, a raczej cztery. Cztery supermoce, które dzięki toksycznym związkom zyskujemy. Czasami warto spojrzeć na utarte już w nas przekonania z trochę innej perspektywy. 

Moc odpuszczenia

Wiele kobiet uważa, że może wszystkich uratować, dlatego tak długo tkwi w toksycznym związku, bo nie opuszcza jej nadzieja, że jemu też może pomóc.Jak to jest, że znosimy agresywne zachowania, manipulacje, poniżenia, bo uparcie wierzymy, że jednak on, pod naszym wpływem, się zmieni, że zrozumie, że warto być dobrym człowiekiem.  Alew końcu przychodzi ten moment, kiedy coś w nas pęka, bo gdy tkwisz w takim związku wystarczająco długo, nabywasz mocy odpuszczenia, odpuszczenia przejmowania się wszystkim tym, co on ci robi, co o tobie mówi. Zaczynasz zdawać sobie sprawę, że nie musisz pozwalać się ranić, że na to nie zasłużyłaś. I wtedy odchodzisz, żeby uratować siebie.

Moc zaspokajania swoich potrzeb

Wszystkie toksyczne związki mają jedną wspólną cechę: nigdy nie zaspokoją twoich potrzeb. Niezależnie od tego, czy są to potrzeby emocjonalne, fizyczne, czy nawet finansowe, toksyczny partner nigdy ich nie spełni. Nie jest w stanie, ponieważ zbyt bardzo pochłonięty jest zaspokajaniem tego, czego on chce.  Jeśli jest coś, czego toksyczna relacja może cię nauczyć, to z pewnością jak zacząć dbać o siebie, ponieważ w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że tylko na siebie możesz liczyć. Pamiętam rozmowę z przyjaciółką, która dość długo była w toksycznej relacji. Kiedy analizowałyśmy, co ten związek jej dał, doszłyśmy do wniosku, że jedno – zyskała pewność, że sama może sobie w życiu poradzić, że nie potrzebuje nikogo, żeby być szczęśliwą.

Moc dostrzegania czerwonej flagi

Jednym z powodów, dla których wiele kobiet tkwi w toksycznych związkach, jest niedostrzeganie wywieszonych czerwonych flag, które ostrzegają je przed tym, w co się pakują. Nie chcemy tego widzieć, udajemy, że ich nie ma, bagatelizujemy. Ale – kiedy już zrozumiemy, w jakiej wykrzywionej relacji jesteśmy, zdecydowanie łatwiej zauważyć nam sygnały, które mówią: „Uważaj, to nie jest dobry facet dla ciebie”.  Ta supermoc zaoszczędza w przyszłości kłopotów, ponieważ powstrzymuje przed ponownym popełnieniem tych samych błędów i znalezieniem się w innej toksycznej relacji.

Moc wybaczania

Jeśli nie jesteś w stanie zdobyć żadnej z powyższych supermocy, postaraj się chociaż o tę – supermoc wybaczania.  Przebaczenie nie oznacza, że godzisz się z tym, jak on cię potraktował, jak zranił. Wręcz przeciwnie – wybaczenie to uwolnienie się z emocjonalnej pułapki. Dzięki tej supermocy odzyskasz kontrolę nad swoim życiem, w którym on już nie będzie mógł cię skrzywdzić.

Jeszcze jedno – tak naprawdę bardziej niż wybaczać jemu, wybacz sobie. Nie obwiniaj się za to, że tkwiłaś w takiej relacji. Musisz w końcu uwolnić się od poczucia winy i zacząć żyć.

Wyszłaś z toksycznego związku? Próbujesz się uwolnić? Zbierz swoje supermoce i użyj ich, kiedy zaczniesz budować swoje życie na nowo.


źródło: Peacquaters


Zobacz także

Nowy Rok i nowe standardy opieki okołoporodowej Czego mogą spodziewać się przyszłe mamy?

Stał tam, przy różanym krzewie, delikatnie głaszcząc jej twarz... Love story w powojennej Warszawie

Stał tam, przy różanym krzewie, delikatnie głaszcząc jej twarz… Love story w powojennej, poranionej kulami Warszawie

Abyśmy nigdy nie zapominali, co jest w życiu ważne. Wzruszający filmik. Obejrzyjcie koniecznie