Go to content

W kryzysie rodzi się nowe i zawsze niesie zmiany. Dzięki temu stajemy się silniejsi

fot. iStock

Mamy za sobą bardzo trudny rok. Czas złości, frustracji, czas pełen lęków, życia w poczuciu zagrożenia. Każdy z nas przeżył na swój sposób okres pandemii, doświadczył traumy. Wielu zadaje sobie pytanie, co dalej, co zrobię z tym doświadczeniem, czy mamy szansę urosnąć w siłę po kryzysie?

Oczywiście tak! Trudne doświadczenia wywołują w nas uczucia lęku, cierpienia i mogą być traumą niosącą za sobą poważne konsekwencje. Ale istnieją pewnego rodzaju bodźce, nazwijmy je determinantami, dzięki którym stajemy na nogi, wzrastamy, stajemy się silniejsi i mamy szansę na to, by kryzys przyniósł dobre zmiany.

Odbij się od dna

Wyobraź sobie, że leżysz na dnie ciemnej jaskini. Poobijana, obolała, nie masz siły spojrzeć w górę, by dostrzec, że gdzieś tam świeci słońce, że jest jakieś wyjście z tej beznadziejnej zdawałoby się sytuacji. A nawet jak podnosisz głowę, myślisz sobie, że nie dasz rady, że tym razem to już się nie uda, że chcesz tu zostać i poddać się poczuciu bezradności. 

Tak właśnie wygląda kryzys. Trudność sprawia ci wstanie z łóżka, zrobienie śniadania dzieciom, a próba uśmiechu – fizycznie boli. Musimy ten moment nazwać głośno, przyznać się przede wszystkim przed samym sobą. 

Zadaj właściwe pytania

Najważniejsze to w kryzysie zadać sobie właściwe pytania. W tym smutku, lęku o to, co  się wydarzy, poczuć, że wszystko tak naprawdę zależy od nas. To my mamy w sobie moc sprawczości. Jeśli usłyszysz, że to kłamstwo, zadaj sobie pytanie, na co masz wpływ i co  sama możesz zmienić? Czego tak naprawdę chcesz? Co jest na tu i teraz dla ciebie najważniejsze? Jakie są twoje potrzeby? Co uwiera cię od dłuższego czasu i staje się przyczyną twojej troski.

Powoli, małymi kroczkami, szukaj w sobie odpowiedzi. Na to, na co nie masz wpływu – odpuść, to nie jest twoje. Nie da się w życiu kontrolować wszystkiego i wszystkich. Jesteś odpowiedzialna przede wszystkim tylko i wyłącznie za siebie i swój dobrostan. 

Zapewnij sobie krąg wsparcia

Rozejrzyj się dookoła siebie, kto jest zawsze przy tobie? Na kogo możesz liczyć? Kto nie zabiera ci energii, nie wpędza cię w poczucie winy. To jest twój krąg wsparcia, bliskie ci osoby, przyjaciele, rodzina, których obecność w najtrudniejszych chwilach jest nie do przecenienia. Zweryfikuj swój krąg, może to dobry moment, żeby wpuścić do niego nowe osoby, którym warto zaufać. Zrób sobie listę osób, które ci zwyczajnie sprzyjają, którym jesteś wdzięczna za bezinteresowne wsparcie, mądre słowo. Podziękuj im za to i spraw, żeby poczuli się jeszcze lepiej. Okazywanie wdzięczności jest dla nas równie solidnym źródłem siły.

Daj sobie szansę

Każdy kryzys jest naszą szansą na nowe. Musimy tylko chcieć ją dostrzec. W tych najtrudniejszych dla nas chwilach poznajemy prawdę o sobie i o tym, czego tak naprawdę chcemy od życia. Czynniki osobiste, takie jak własna skuteczność, wyrażanie i pewność siebie, samoakceptacja, doświadczenia z przeszłości, spojrzenie na siebie z dystansu daje nam ogromne szanse na zbudowanie w sobie siły, dzięki której zawsze możemy zacząć nowe życie.

„Wszystko płynie” – lubię to sobie powtarzać i pamiętać, bo to sprawia, że jestem gotowa na zmiany, które są mi potrzebne, by zaufać sobie i dążyć do tego, by mieć dobre życie.

Wzrastaj w kryzysie

Co dobrego jest w kryzysie? Intensywność doświadczonych traum, przepracowanych, uświadomionych, daje ogromną szansę na wystąpienie pożądanych zmian.

  • Nic tak nie potwierdza naszej siły, jak przetrwanie przeciwności życiowych, a kiedy zjawi się kolejna trudność – wiemy jak zmierzyć się z nią i na co nas stać.
  • Ufamy sobie i swoim decyzjom.
  • Wierzymy w swoją sprawczość.
  • Dzięki osobistym przejściom, mamy dużo większą empatię dla innych osób w kryzysie, lepiej ich rozumiemy i skuteczniej możemy im pomóc.
  • Jesteśmy lepsi dla innych, doceniamy najbliższych i to, co dla nas naprawdę ważne.

Wyjście z kryzysu daje niesamowitą moc. To tak, jakbyśmy rodzili się na nowo. Przede wszystkim zaczynamy ufać sobie, swoim wyborom i decyzjom. Dbamy o siebie i swoje szczęście, stajemy się dla siebie najważniejszą osobą, której dedykujemy swoją życiową energię. Rozumiemy siebie i swoje potrzeby.

Skoro podjęłaś próbę i dałaś sobie szansę, znalazłaś rozwiązania, to pomimo trudności jesteś  bohaterem nie tylko dla samej siebie, ale też dla innych. Widzisz, jak się zmieniłaś, jak nabrałaś pewności siebie, jak twoje poczucie własnej wartości nabrało nowego blasku. To jest twoją siłą. 

Więc jeśli znowu znajdziesz się na dni ciemnej jaskini, uśmiechnij się do siebie, podnieś głowę do góry, przecież wiesz, że idzie dobre, choć teraz jest ci cholernie ciężko….