Uroda Zdrowie

Sprawdź, ile kalorii spalisz podczas różnych aktywności

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 sierpnia 2016
ile kalorii spalisz podczas różnych aktywności
Fot. iStock / Bogdan Kosanovic
 

Ile kalorii spalisz w jedną godzinę… biegania, spacerowania, wchodzenia po schodach czy gry kręgle – ciekawa?

Sprawdź, ile kalorii spalisz podczas różnych aktywności

Sprawdź, ile kalorii spalisz podczas różnych aktywności

Sprawdź, ile kalorii spalisz podczas różnych aktywności Sprawdź, ile kalorii spalisz podczas różnych aktywności Sprawdź, ile kalorii spalisz podczas różnych aktywności gra-w-kregle Sprawdź, ile kalorii spalisz podczas różnych aktywności jazda-konna jazda-na-deskorolce jazda-na-rowerze kajak koszykowka plywanie powolny-spacer rower stacjonarny siatkowka skakanka Squash szybki-marsz tenis wchodzenie-po-schodach wspinaczka


/Fot. iStock /


Uroda Zdrowie

Aquacycling, czyli rowerek pod wodą. Słyszałyście o nim?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 sierpnia 2016
Aquacycling, czyli rowerek pod wodą. Słyszałyście o nim?
Fot. iStock / Roberto A Sanchez
 

Brzmi jak szaleństwo i podbnie wygląda, ale jak wiele nowinek nie powstało z powodu czyjegoś kaprysu – aquacycling lub inaczej aquabike lub hydrospining, to połączenie kardio ze spinningiem „na mokro”. Czyli bardzo innowacyjne podejście do treningów w wodzie.

Aquacycling, czyli…?

„Aquacycling polecany jest osobom w każdym wieku, szczególnie tym które chcą zrzucić zbędne kilogramy, zredukować cellulit oraz usprawnić krążenie, nie obciążając przy tym stawów. Tego typu trening pozwala wzmocnić mięśnie i wysmuklić ciało oraz poprawia samopoczucie. Aquacycling nie wymaga umiejętności choreograficznych ani rozwiniętej koordynacji ruchowej. Polecany jest dorosłym, dzieciom, młodzieży i osobom starszym, także jako uzupełnienie rehabilitacji i rekonwalescencji po operacjach. Istotą Aquacyclingu jest bardzo intensywna pracy mięśni przy jednoczesnym umiarkowanym odczuwaniu zmęczenia fizycznego”* – zachęcają specjaliści prowadzący zajęcia  w Gdańsku. Jednak tak naprawdę zalet tego nietuzinkowego treningu jest dużo wiecej.

Gdy przyjrzymy się takiemu treningowi bliżej, zalety widać jak na dłoni.

1. Bardzo intensywnie spala tkanke tłuszczową, co pozwala na utratę zbędnej masy ciała. Podczas jedengo trenigu (w zależności od masy ciała uczestnika) można spalic pomiedzy 700-1200 kcal – przyznacie, że to efket WOW.

2. Nie wymaga umiejetności pływania. Dodatkowo sam rowerek dla osón, które nie potrafią pływać może działać wręcz uspakająco (wiele zajeć odbywa się w płytkiej wodzie, ale tutaj można się dla wewnętrznego spokoju jeszcze przytrzymać).

3. Zajęcia tak jak przy spinningu odbywają się przy energicznej muzyce.

4. Ćwiczenia w wodzie odciążaja bardzo stawy.

5. Mięśćnie maksymalnie pracują, choć nie jest to w trakcie ćwiczeń odczuwalne.

6. To dobry sposób na walkę z cellulitem.

7. Ćwiczenia są ogólnorozwojowe. Poprawiają wydolność płuc oraz układu krążenia.

8. Podczas ćwiczeń wodaa jest naturalnym i bezpiecznym obciążeniem, ponieważ stawia ciału opór – jednocześnie nie narażając na kontuzje.

9. Dodatkowo ciśnienie hydrostatyczne wody jest swego rodzaju masażem limfatycznym.

Jeśli więc szukacie aktywności dla siebie – innej niż wszystkie, kochacie wodę – koniecznie wypróbujcie!

Jak „to” wygląda?

Jak widać kompleksowo przeprowadzane zajęcia, nie polegaja tylko na spinningu. W Polsce również istenieje sporo komplesków, które oferują taki trening.


Źródło: *Aquacycling.gda


Uroda Zdrowie

8 myśli na temat swojego faceta, których powinnaś unikać jak ognia

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
13 sierpnia 2016
Fot. iStock/Neustockimages

Udany związek to ciążka praca, negocjacje, ustępstwa, akceptacja i tolerancja. Czasami kłótnie i rzucanie talerzami, innym razem spijanie sobie z dzióbków i słodkie słówka. Nie raz, nie dwa zdarza się  nazwać w myślach naszego faceta nieprzyzwoitym słowem, pomyśleć, „nie cierpię cię” albo „mam tego dość”. Są jednak myśli na temat partnera, które szkodzą bardziej niż inne i które w zdrowym, szczęśliwym związku pojawiać się nie powinny.

„Mogłam trafić lepiej”

Co to znaczy? Że jesteś ze swoim mężczyzną z przypadku, bo Brad Pitt był już zajęty, zegar biologiczny tykał, a nikt inny (lepszy) się nie trafił? A może twoje pierwotne uczucia okazały się jedynie mrzonką, złudzeniem i już dawno wygasły? Być może tkwisz w tej relacji z przyzwyczajenia, strachu przed samotnością i staropanieństwem, może masz zbyt duże wymagania inspirowane serialowymi obrazkami słodkiego życia, a może po prostu nie doceniasz tego, co posiadasz! Z jakichś powodów zwróciłaś uwagę na tego faceta, zakochałaś się w nim i zdecydowałaś na związek – może czas sobie przypomnieć co to było?

„Mogło być gorzej”

„Przynajmniej nie pije i nie bije”, „nie jest tak jak chciałam, ale przynajmniej dobrze zarabia”, „inne mają gorzej, mój mnie chociaż nie zdradza”. Nie można liczyć na ideał w każdym calu i wymagać niewykonalnego, ale jeśli partner nie okazuje szacunku i pozytywnych uczuć, a ty nie jesteś szczęśliwa i czujesz się jak w pułapce, to co, do cholery, robisz w tym związku?! Ilekroć słyszę podobne wypowiedzi mam ochotę potrząsnąć stojącą obok babką i krzyknąć „kobieto, obudź się! Jesteś warta więcej niż myślisz!”.

„Powinnam być z kimś innym”

Od czasu do czasu każdemu mogą zdarzyć się przemyślenia typu „czy podęłam dobrą decyzję?” albo „co by było gdybym wybrała jednak X?”. Jeśli jednak w twojej głowie coraz częściej i wyraźniej pojawia się przekonanie, że powinnaś być z kimś innym, to czas na zmiany. Po pierwsze, masz prawo do bycia szczęśliwą i budowania swojego życia takim, jakie chcesz, aby było. Po drugie, każdego dnia oszukujesz nie tylko samą siebie, ale i swojego partnera. Jeśli ty będziesz smutna, sfrustrowana i stłamszona, to i on radości nie zazna. Nic na siłę, daj mu prawo do znalezienia kogoś, kto pokocha go całym sercem i da prawdziwe szczęście.

„Nie zasługuję na niego”

Zasługujesz na niego i pewnie jeszcze na znacznie więcej, niż ci się wydaje. Mamy taką narodową skłonność do dołowania samych siebie, niskiej samooceny i niemal zerowego poczucia własnej wartości. Pierś do przodu, głowa do góry i uśmiech na twarz! Zamiast wmawiać sobie głupoty doceń to, że taki wspaniały i cudowny facet z połowy ludzkości na świecie wybrał właśnie ciebie – chyba nie chcesz  zarzucić mu braku dobrego gustu?

„Bez niego jestem nikim”

Hej, czy to znowu ten brak wiary w siebie i pesymizm? Świetnie, że doceniasz wsparcie swojego faceta, bez niego może rzeczywiście nie byłabyś tym, kim jesteś, ale zaraz takie dołowanie się? Koniec z tym! Bardzo dobrze, że twój partner dodaje ci skrzydeł i sprawia, że czujesz się silniejsza dzięki waszej relacji, ale pamiętaj, że związek to dwie osoby. Każda z nich coś do niego wnosi, każda daje od siebie to, co ma w sobie najlepszego – a masz tego całe mnóstwo!

„Muszę to zrobić, bo inaczej będzie zły”

Takie myśli są w porządku, gdy chcesz zatuszować porysowaną karoserię i uniknąć sprzeczki i gadaniny o kobietach kierowcach, ale jeśli odczuwasz faktyczny strach przed reakcją partnera to coś jest nie tak. Twój mężczyzna powinien kojarzyć ci się z bezpieczeństwem, opieką i pozytywnymi uczuciami, a nie wizją kary, złości i awantur. Nie możesz obawiać się, że niezrobione zakupy, zbity kubek albo przesolony obiad wywołają jego gniew, nie możesz robić czegoś wbrew samej sobie, by zaspokoić jego potrzeby i wymagania. Jesteś wolną kobietą, masz prawo do własnych decyzji, nawet tych błędnych.

„Nie chciał mnie skrzywdzić, to pewnie moja wina”

Uderzył, bo zapomniałaś o jego prośbie, szarpnął, bo źle odpowiedziałaś, wyzwał od najgorszych, bo wróciłaś do domu zbyt późno. Nie chciał skrzywdzić, był pijany, zestresowany, zmęczony- różnie możesz go tłumaczyć, ale powiedzmy sobie jasno i wyraźnie – jego zachowanie to nie twoja wina, to przemoc! A przemocy usprawiedliwiać nie można, na przemoc, pod żadną postacią, zgadzać się nie powinnaś.

„Straszny z niego nieudacznik”

Kiedyś podczas rozmowy usłyszałam z ust pewnej kobiety: „Wie pani, mój mąż to taka życiowa dupa, z niczym sobie nie radzi”. I choć nie skomentowałam tego głośno, w głowie myślałam tylko o tym, że strasznie mi żal… tego męża! Nie dość, że żona nie służy mu wsparciem i w ogóle nie wierzy w jego możliwości, to jeszcze opowiada o tym innym, nie okazuje mu szacunku i robi czarny PR. Taka opinia nie mówi też nic dobrego o niej samej – w końcu wybrała go świadomie i trwa przy jego boku od lat. Szacunek, życzliwość i akceptacja wobec partnera- bez tego szczęśliwy związek nie istnieje.


Zobacz także

Chcesz lepiej dbać o swoje zdrowie intymne? Jedz te produkty

5 mitów o nietrzymaniu moczu. Zbyt długo się wstydziłyśmy, pora pozwolić sobie pomóc

Domowe sposoby na pozbycie się sińców pod oczami. Dlaczego ogórek, miód i jogurt to zły pomysł?