Uroda Włosy

Rude włosy dodają charakteru, ale nie każdy wygląda w nich dobrze. Do jakiego typu urody pasują i jak o nie dbać, by wyglądały pięknie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 stycznia 2022
Rude włosy
Fot. iStock
 

Rude włosy wciąż są na topie, choć niegdyś posiadanie takiego koloru na głowie łączyło się z pewnymi nieprzyjemnościami. Rude osoby podejrzewane były o szereg cech, które na szczęście dziś wydają się śmieszne, ale niegdyś uprzykrzały im życie. Od wielu już lat ogniste kosmyki cieszą się powodzeniem, i  prezentują się bardzo dobrze, o ile odcień jest dobrze dobrany do typu urody. Komu pasują rude włosy i jak dbać o nie, by wyglądały pięknie?

Naturalnie rude włosy to rzadka cecha

Bycie naturalnie rudą osobą to wyróżnienie. Jedynie 2% osób na całym świecie jest dumnymi posiadaczami rudych kosmyków.  Za ognisty kolor włosów odpowiada genetyka i jasny barwnik feomelanina, który odpowiada również za blondy. Ponieważ gen odpowiedzialny za ujawnienie się rudych włosów miesza się z innymi, naukowcy przewidują, że za jakiś czas coraz mniej osób będzie rudych z natury. Fakt, że ten kolor potrafi niesamowicie podbić urodę i nadać charakteru sprawił, że ogrom osób po prostu farbuje włosy na ten kolor.

Dlaczego ten kolor wzbudzał tyle emocji? O rudych mówiło się różnie, niekoniecznie pozytywnie, ponieważ ludzi dziwił ten kolor, oraz fakt, że nawet z rodziców o innych kolorach włosów rodziły się rude dzieci. Tłumaczono to tym, że zostały one poczęte w czasie menstruacji, więc kolor ich włosów wynika z koloru krwi. Co więcej, niegdyś uważano rude włosy za atrybut czarownicy. Sądzono także, że rudzielce przynoszą pecha, a po śmierci powracają do życia jako wampiry. Nawet współcześnie nadal powtarza się krzywdzący stereotyp, że rude jest wredne. Na szczęście wiele się zmieniło i teraz rude włosy nie budzą już strachu, ale podziw i zazdrość.

Rude włosy

Fot. iStock

Rude włosy a typy urody. Komu będą pasować, a kto powinien na nie uważać?

Rude włosy są wyjątkowo widoczne, ale zachwycać będą dopiero wtedy, gdy ich odcień zostanie odpowiednio dobrany do typu urody. Do jego zalet należy nadanie charakteru wyglądowi, i piękne podkreślenie jasnoniebieskiego lub zielonego koloru oczu, które stają się bardziej  wyraziste. Rudy kolor łagodzi rysy twarzy, dlatego sprawdzi się u osób o mocnej linii szczęki.

Przed farbowaniem należy pamiętać, że rudości rzucają się w oczy i z daleka przyciąga uwagę. W kolorze, obok którego trudno jest przejść obojętnie, mogą nie czuć się komfortowo osoby z natury nieśmiałe, raczej nierzucające się w oczy. To sprawia, że nawet niewielkie niedoskonałości cery staną się bardziej widoczne. Zdecydowanie przemyśl wybór tego koloru, jeśli masz cerę trądzikową lub skłonną do podrażnień.

Wybór koloru i odcienia najlepiej zostawić profesjonaliście, ponieważ pomyłka może kosztować uwydatnienie różnych mankamentów urody. Poza tym przed farbowaniem może być potrzebna dekoloryzacja, czyli odbarwienie pasm, polegające na ściągnięciu z nich sztucznych pigmentów nałożonych podczas wcześniejszego farbowania. Osiągnięcie wymarzonego efektu podczas domowej koloryzacji  może być trudne, a złe wykonanie może niszczyć włosy.

Zobacz również: Wszystko, co powinnaś wiedzieć o koloryzacji w domu. Nie daj sobie wmówić, że sama nigdy dobrze nie ufarbujesz włosów

Fot. iStock

Jasna karnacja a rude włosy

Rude kosmyki cudownie podkreślą urodę delikatnej, jasnej skóry. Do jasnej karnacji polecane są szczególnie odcienie:

  • Truskawkowy blond – łączy w sobie  jasny blondu i intensywną czerwień. Fryzjerzy polecają je osobom o  mlecznej, delikatnie zaróżowionej cerze.
  • Jasna miedź – jest w nich więcej złotych i pomarańczowych tonów.
  • Tycjan jest to ciemny rudy z domieszką czerwieni.

Śniada karnacja a rude włosy

Ogólnie uznaje się, że dla ciemniejszego odcienia skóry sprawdzą się nieco inne rudości, niż dla osób o jasnej karnacji.

  • Kasztan –  łączy w sobie odcienie brązu i rudości. Pięknie wygląda w połączeniu z oliwkową cerą.
  • Mahoń – to ciemniejsza intensywna barwa, łącząca w sobie czerwienie z brązem. Naturalnie wygląda w towarzystwie średniej i ciemnej skóry.
  • Czerwienie – nie dla osób z rumieńcami! Czerwienie dodadzą uroku w połączeniu z oliwkową cerą pozbawioną o średniej tonacji. Przy ciemnym kolorycie skóry i silnej opaleniźnie czerwienie przestają wyglądać elegancko.

To są wskazówki udzielane przez profesjonalistów. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by wyłamać się ze schematu i wybrać dla siebie ten odcień rudości, który spodoba się najbardziej.

Fot. iStock

Jak dbać o rude włosy?

Rude włosy, i te naturalne, i te farbowane, wymagają odpowiedniej pielęgnacji. Włosy przesuszone, łamliwe, o wypłowiałym kolorze nigdy nie będą wyglądać pięknie.

Naturalne rudości

Jeśli posiadasz naturalnie rudą czuprynę, musisz wiedzieć, że kolor twoich włosów nie lubi nadmiaru słońca. Latem sięgaj po produkty zawierające filtry przeciwsłoneczne, sięgaj po nakrycia głowy. Sięgaj po regenerujące szampony i odżywki — wiele z nich dedykowana jest rudym włosom, często zawierają naturalne składniki, które podkreślają rudy kolor, np. z ekstrakt z czerwonej herbaty lub cynamonu. Jeśli chcesz mocniej podkreślić kolor, ale nie zamierasz sięgać po trwałe farby, możesz skorzystać z szamponu koloryzującego, który nada blasku i pogłębi kolor. Nie zawiera on amoniaku, i zazwyczaj zmywa się po 4-8 myciach.

Farbowany rudy 

Jeśli jesteś posiadaczką farbowanych rudości, pamiętaj, że tak jak naturalne rude włosy, sztuczne czerwone pigmenty nie lubią promieniowania słonecznego. Również stosuj kosmetyki z filtrami ochronnymi, zakładaj chustę, czapki z daszkiem czy kapelusze, które okryją włosy i zapobiegną zbyt szybkiemu płowieniu koloru. Codzienną pielęgnację oprzyj na stosowaniu kosmetyków i szamponów dedykowanych rudym włosom. One przedłużą żywotność koloru, zapobiegną zbyt szybkiemu wypłukiwaniu pigmentu podczas mycia, a także odżywią pasma, które są obciążane częstym farbowaniem. Po myciu spłucz pasma chłodną wodą, aby zamknąć łuski włosów i zatrzymać kolor na dłużej. Jeśli farbujesz włosy samodzielnie, zawsze przestrzegaj wskazówek zawartych w ulotce dołączonej do farby. Na basenach stosuj czepki na włosy i unikaj chlorowanej wody, ponieważ chlor może wpływać na zmianę odcienia włosów.


źródło:  www.jeanlouisdavid.pl 

Uroda Włosy

Czarna owca w rodzinie ma pod górkę, ale żyje tak jak chce. Dlaczego czasem warto być buntownikiem?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 stycznia 2022
Czarna owca w rodzinie
Fot. iStock
 

Czarna owca w rodzinie zazwyczaj nie cieszy się szczególnym uwielbieniem jej członków. Osoba określana tym mianem nie zawsze jest rozumiana, czasem czuje się jak samotny wilk podążający własnymi ścieżkami, a czasem staje się kozłem ofiarnym. Bycie czarną owcą to pewna skaza, bo tą łatką obdarza się kogoś, kto łamie schematy, żyje po swojemu, odstaje w pewien sposób od rodziny. Mimo braku uwielbienia, przysłowiowa czarna owca w rodzinie ma mocne strony, które powinni docenić nawet najbardziej zagorzali jej przeciwnicy.

Co to znaczy być czarną owcą?

Określenie to wzięło się od owiec, które czasem przychodziły na świat z recesywnym genem powodującym czarne zabarwienie ich runa. Ponieważ te owce się wyróżniały, i w dodatku uważane były za mniej wartościowe od białych, z biegiem czasu określenie „czarna owca” trafiło do potocznej mowy, jako negatywne określenie kogoś, kto jest krnąbrny, odstaje od uznanych norm i zasad.

Zazwyczaj sformułowanie to stosowane jest po prostu jako określenie buntownika, ale bywa też, ze czarna owca w rodzinie to ktoś, kogo najchętniej wymazałoby się z pamięci. W tym kontekście plakietka czarnej owcy nadawana jest tym, którzy łamią normy etyczne, nie szanują swoich rodzin, szkodzą im swoim działaniem.

Skąd się „bierze” taka osoba? Wcale nie wybiera jej odgórnie rodzina, ale to dynamika życia w rodzinie tworzy ją z biegiem czasu. Różne sytuacje i oczekiwania bliskich mogą tworzyć podstawę do buntu. A gdy dodatkowo obciążona jest traumami czy deficytami np. miłości, może być jej trudno się dopasować do innych.

Fot. iStock

Czarna owca w rodzinie ma pod górkę

Nie jest łatwo być czarną owcą w rodzinie. Takie osoby obdarzane są łatką odszczepieńca, czują się niepasujące do ogółu, bywają odrzucane przez rodzinę. Może się tak stać z różnych powodów. Czarną owcą może się stać w wyznającej tradycyjne wartości rodzinie osoba homoseksualna lub np. uzależniona od substancji psychoaktywnych. Może być nią ktoś, kto po prostu wygląda i zachowuje się inaczej, lub ma zupełnie inny plan na życie, niż wymyślili to sobie jej bliscy. Czarna owca w rodzinie nie potrafi, lub nie chce, wpasować się w sztywne ramy panujących w niej zasad. Bywa za to krytykowana i na siłę podporządkowywana. Buntownik podejmuje kolejne decyzje trudne do zaakceptowania przez otoczenie, i dlatego ma wciąż pod górkę.

Często bliscy odcinają się od czarnej owcy, uważając, że swoją postawą czy zachowaniem przynoszą im wstyd. Mogą ograniczyć kontakt do minimum lub zupełnie go zawiesić, unikając spotkań. Mogą traktować buntownika z góry, patrząc na niego jak na kogoś, kto sam sobie szkodzi. Czarna owca często staje się bohaterem rozmów podczas spotkań rodzinnych, kiedy to mówione jest wszystko to, czego nikt nie odważy powiedzieć się prosto w oczy. Buntownicy mogą być wykluczeni z rodzinnych spotkań, lub traktowani są jako kozioł ofiarny, na którego się zrzuca przyczynę niepowodzeń lub wskazuje jako przykład porażki.

Zobacz też: Kiedy wydaje ci się, że już nie masz siły wstać… Uda się, bo w głębi, w środku siebie wiemy, że warto walczyć o siebie

Czarna owca w rodzinie

Fot. iStock

Czarna owca w rodzinie również ma mocne strony

Mimo że czarna owca w rodzinie nie ma lekko, posiada również cechy, które należy docenić, i które czynią ją wyjątkową.

Czarna owca walczy o swoje wartości

Czarna owca to buntownik, indywidualista, który robi to, co chce, na własnych zasadach. Wie, co dla niego jest ważne, i nie będzie na siłę dopasowywał się do sztywnych ram. Ma odwagę walczyć o siebie, choć wie, że będzie musiała zapłacić za to swoją cenę. Czarna owca chadza własnymi ścieżkami i nie pyta o zgodę. Nie ulega namowom i manipulacji, idzie tam, dokąd chce. Dobrze wie, kim jest i jest wobec siebie uczciwa.

Wie, że nic nie musi. Jest wolna

Ponieważ czarna owca żyje na marginesie rodziny, dysponuje sama sobą jak czuje, bo nie musi oglądać się na innych. Nie musi poświęcać siebie, by sprawić przyjemność innym. Jest swobodna i wolna. Nie odwiedza nielubianej ciotki, bo nie musi robić tego z grzeczności. Nie boi się ryzyka, bo nic jej specjalnie w miejscu nie trzyma. Może zostać lub wyjechać, może odrzucić zobowiązania, albo podejmie się nowych, dbając o swój, a nie cudzy komfort psychiczny.  

Czarna owca w rodzinie sama decyduje o stylu życia

Żyje tak jak chce, koniec, kropka. Nie przejmuje się głosami krytyków decydując się na życie po swojemu. Stawia granice bez poczucia winy, za to z poczuciem satysfakcji i spokoju. I tego można jej pozazdrościć.


źródło: www.psychologytoday.com, pieknoumyslu.com

Uroda Włosy

16 porad, jak wybaczyć zdradę. Czy odbudowanie miłości jest w ogóle możliwe…

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
21 stycznia 2022
fot. iStock/ skynesher

Zdrada to tak bolesny cios dla zawiązku, że zamkniecie tematu w 16 punktach poradniczych wydaje się absurdem. A jednak spróbowałam to dla was zrobić, bo wywiadów z terapeutami o zdradzie, w których nie padają konkretne słowa, jest milion. Dowiadujemy się z nich, że wybaczenie to sprawa indywidualna i że trzeba na to czasu. Ja zebrałam dla was kilka myśli, które pomogły przetrwać ten trudny czas moim przyjaciółkom. Posłuchajcie….

1. Wybaczyć można wszystko. Jednak to nie znaczy, że o wszystkim należy natychmiast zapomnieć. Wręcz przeciwnie – pamięć jest nam potrzebna, by nie narazić się na zranienie kolejny raz.

2. Słowo „przepraszam” jest bardzo ważne. Powinno paść, a po nim trzeba już postawić kropkę. Przynajmniej na początku! Niestety wiele osób, które zdradziły, ma tendencje do tego, by zaraz wtrącać jakieś „ale”, np. mówią: „Przepraszam, ale byłeś taki nieobecny…”. Lepiej nie przerzucać się winą.

3. Zdrada to zawsze jest szok, ale nie należy jej zamiatać pod dywan.

4. Wybaczanie to proces, który trwa długo. Nie wystarczy powiedzieć: „Ok! Zapomnijmy o wszystkim i żyjmy, jakby nic się nie wydarzyło”. To tak nie działa. Trzeba się liczyć z tym, że negatywne myśli będą wracać, nie da się ich od razu wykasować ze swojej głowy.

5. Nie może być tak, że skoro umówiliście się, że zostajecie razem, to od teraz musicie omijać temat zdrady. Pamiętaj, że (zwłaszcza przez pierwsze tygodnie) masz prawo złościć się, płakać, dopytywać. To naturalne.

6. Od osoby zdradzonej zależy, ile potrwa jej żal i gniew. Nie należy niczego przyspieszać.

7. Podejrzliwość wobec tego, kto zdradził, jest uzasadniona. On na początku powinien uzbroić się w cierpliwość i pracować nad tym, żeby odbudować zaufanie. Nie może wściekać się, gdy pytasz się, czemu tak późno dziś wrócił z pracy.

8. Kupienie prezentu w ramach zadośćuczynienia to owszem miły gest, ale na pewno nie wystarczy. Piękna bransoletka czy buty nie ukoją zranionej duszy.

9. Jak odbudować zaufanie? Jeśli dziecko zaleje dywan sokiem pomidorowym, to nie ma sensu, by poszło do kąta albo oddało pieniądze ze skarbonki. Ono powinno spróbować wszystko wyczyścić. Tak samo jest ze zdradą. Trzeba zadbać, by krzywda została naprawiona, rachunki wyrównane. Często pomocna okazuje się w tym dopiero terapia.

10. Jeśli chcecie iść dalej razem przez życie, warto ze sobą rozmawiać o tym, co było nie tak. Szczerze. Na wstępnym etapie tych rozmów pomocny może być list do partnera, bo dzięki niemu odpada element niekontrolowanych wybuchów emocji.

11. Pamiętajcie, że odbudowanie zaufania jest pracą dla obu stron, bo odpowiedzialność za obecną marną kondycję związku ponoszą jednak oboje strony. Zdradzający i zdradzony.

12. Osoba, która zdradziła, nie musi ci opowiadać ze szczegółami, co się działo podczas romansu. Opowiadanie takich rzeczy to tortura dla obojga. Nikomu to nie przynosi ulgi. Te szczegóły często lepiej przemilczeć, bo niektórych nie da się potem zapomnieć.

13. Musisz liczyć się z tym, że nie na wszystkie pytania dostaniesz odpowiedź. „Czy on był lepszym kochankiem?”, „Czy ona była piękniejsza ode mnie?” – niektóre odpowiedzi mogą przynieść ból. „Dlaczego to zrobiłeś?”, „Czemu tak postąpiłaś?” Nie na każde pytanie istnieje też jednoznaczna odpowiedź, czasem partner naprawdę nie potrafi wyjaśnić swojej motywacji. Głębszy wgląd dałaby tylko terapia.

14. Jeśli chcesz wybaczyć, ale nie potrafisz, bo wciąż myślisz o tym, co się stało, potrzebna jest decyzja: „chcę wybaczyć” i kropka. Nad podejrzliwością i lękiem trzeba po jakimś czasie próbować zapanować. Choć może to brzmieć absurdalnie, potraktuj tę decyzję jak tą o rzuceniu palenia albo przejściu na dietę. To normalne, że nadal czujesz ból i myślisz o kochanku swojego partnera. Ale podjęcie decyzji, że wybaczasz, może spowodować, że zaczynasz bardziej kontrolować swoje myśli.

15. Czy to prawda, że jak ktoś to zrobił raz, to na 100% odważy się kolejny? Bzdura! Wielu ludziom zdarza się raz w życiu zrobić coś głupiego, czego potem żałują i już nigdy do tego nie wracają.

16. Nie można liczyć na to, że po zdradzie nie pozostanie „blizna”. Ale ona nie musi być olbrzymia ani bardzo bolesna. Jednak fakt, że zostanie z nami do końca już życia jest niezaprzeczalny.

17. Pamiętaj, partner nie jest terapeutą. On może zwyczajnie nie dać rady przyjąć naszego żalu i wyrzutów. Po wsparcie czasem trzeba zgłosić się do psychologa.


Zobacz także

Koreańska pielęgnacja dłoni

„Dłonie to nasza druga twarz”. Koreańska pielęgnacja dłoni

9 prostych sztuczek, które pozwolą ci cieszyć się piękną i rozświetloną skórą

5 prostych, domowych sposobów na popękane pięty