Pielęgnacja Uroda

Parafina na dłonie – dlaczego warto ją stosować? Zalety zabiegu parafinowego

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
27 sierpnia 2021
Parafina na dłonie - na czym polega? Zalety i przeciwwskazania
Fot. iStock
 

Parafina na dłonie to sprawdzony sposób nie tylko na poprawę wyglądu skóry dłoni, ale także ich zdrowia. Warto wykonywać zabieg regularnie, ponieważ parafina słynie z właściwości rozgrzewających, poprawiających krążenie krwi oraz łagodzących dolegliwości mięśniowe i stawowe. Warto również wiedzieć, jak samodzielnie wykonać zabieg parafinowy na dłonie i kto może korzystać z zabiegów przy jej użyciu?

Parafina na dłonie działanie

Parafina składa się głównie z różnych związków natłuszczających, dzięki czemu znalazła zastosowanie w kosmetyce. Nałożona na skórę dłoni  tworzy barierę zatrzymującą wilgoć w skórze oraz ciepło, dzięki czemu pory w skórze otwierają się i znacznie łatwiej przyswajają odżywcze substancje. Zatrzymanie ciepła przy skórze zwiększa również krążenie krwi w obrębie dłoni, co przyspiesza przenikanie substancji w głąb skóry.

Parafina na dłonie - na czym polega? Zalety i przeciwwskazania

Fot. iStock/Parafina na dłonie

Parafina na dłonie jest szczególnie polecana dla suchej i spierzchniętej skóry dłoni. Sprawdzi się jako zabieg ochronny dla dłoni w niesprzyjającym okresie jesienno-zimowym. Powinny z niego korzystać również osoby mające częsty kontakt z detergentami. Chętnie stosują ją także panie chcące odmłodzić i rozjaśnić dłonie.

Parafina na dłonie przygotowywana jest w formie płynnej. Stan skupienia ze stałego na płynny zmienia w temperaturze 42-54 st. C.

Parafina na dłonie — działanie

  • wygładza i zmiękcza skórę dłoni, staje się ona gładka, miękka i nawilżona.
  • zatrzymuje wilgoć w skórze i usuwa przesuszenia;
  • niweluje niewielkie przebarwienia;
  • wzmacnia barierę ochronną skóry przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi;
  • poprawia mikrokrążenie oraz procesy metaboliczne i wydalanie toksycznych substancji powstających w wyniku procesu zapalnego,
  • usprawnia procesy gojenia skóry;
  • pozytywnie wpływa na stan paznokci (zapobiega ich rozdwajaniu się);
  • rozgrzewa i rozluźnia mięśnie oraz stawy.

Już kilka zabiegów parafinowych na dłonie powoduje wyraźną poprawę kondycji skóry i paznokci u dłoni.

Parafina na dłonie - na czym polega? Zalety i przeciwwskazania

Fot. iStock/Parafina na dłonie

Parafinę stosuje się również jako metodę ciepłolecznictwa, m.in. w schorzeniach takich jak:

  • reumatoidalne zapalenie stawów,
  • zmiany zwyrodnieniowe stawów,
  • zespół cieśni kanału nadgarstka,
  • twardzina układowa,
  • stany pourazowe rąk z ograniczeniem zakresu ruchów w stawach.

Jak wygląda zabieg parafinowy na dłonie?

Zanim parafina trafi na dłonie, należy je odpowiednio przygotować. Należy zacząć od oczyszczenia skóry i wykonania peelingu, który usunie martwy naskórek i przygotuje nową warstwę skóry do regeneracji. Po tym na skórę nakłada się grubą warstwę regenerującego kremu, serum, lub innego kosmetyku, który odżywi i zregeneruje skórę. Dłonie z nałożonym kosmetykiem zanurza się co najmniej dwa razy w tzw. kuchni parafinowej z rozgrzaną parafiną, aby warstwa specyfiku otuliła całe dłonie. Na tak przygotowane dłonie nakładamy najpierw rękawiczki foliowe, a następnie bawełniane, które zatrzymają skuteczniej ciepło przy skórze, dzięki czemu zabieg będzie jeszcze bardziej efektywny. Parafina na dłoniach powinna pozostać około 20 minut. Po tym czasie wystarczy zdjąć  rękawiczki bawełniane, a na końcu foliowe wraz z parafiną.

Ponieważ zabieg nie jest skomplikowany, można go przeprowadzić samodzielnie w domu, zachowując środki ostrożności w związku z możliwością oparzenia.

Parafina na dłonie - na czym polega? Zalety i przeciwwskazania

Fot. iStock/Zabieg parafinowy na dłonie

Parafina na dłonie — przeciwwskazania do wykonania zabiegu 

Mimo wielu zalet zabiegu parafinowego nie w każdym przypadku można go przeprowadzić. Istnieją przeciwwskazania, do których należą:

  • infekcja grzybicza skóry i paznokci;
  • egzema (wyprysk atopowy);
  • alergia na parafinę;
  • skłonność do krwawień (ciepło rozszerza naczynia krwionośne);
  • obecność świeżych ran i blizn na skórze.

Innym przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu może być stwierdzona osteoporoza oraz niewygojone złamania kości. Parafina stosowana na dłonie przy osteoporozie i niezaleczonych złamaniach może prowadzić do odwapnień kości. Co prawda nie ma potwierdzenia tej zależności, jednak warto zachować ostrożność przy planowaniu zabiegu.

Ile kosztuje parafina na dłonie?

Parafina na dłonie nie jest kosztownym zabiegiem. Koszt przeprowadzenia go w gabinecie kosmetycznym waha się od około 20 do 30, a  zabieg trwa około 30 minut.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl ,www.mp.pl 

Pielęgnacja Uroda

„Kobieto przejrzyj na oczy! Czy Ty już widzisz, jaka to paranoja? Nigdy nie zadowolisz świata!”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
27 sierpnia 2021
fot. ChristinLola/iStock
 

Być kobietą to dziś wyzwanie… Stawia nam je świat, kreując wizerunek nieskazitelnego ideału… Wzorce te są coraz śmielej propagowane w social mediach, a także dają o sobie znać w mimowolnych i „ dobrodusznych” uwagach naszego najbliższego otoczenia. Powiedzmy to dziś szczerze i głośno, że tak naprawdę by być idealną, kobieta dziś powinna najlepiej być perfekcyjną panią domu, wzorową Matką Polką a zarazem niezależną, silną kobietą sukcesu, która pnie się po kolejnych szczeblach kariery…


Skąd wziął się ten wyimaginowany obraz ideału? Może wymyślił go świat, a może to my kobiety same go stworzyłyśmy nieustannie ze sobą rywalizując i stawiając bezlitosne osądy… Może same stworzyłyśmy sobie wzór takiego niedoścignionego ideału, udając przed sobą że jest on osiągalny, a może powstał pod wpływem bezmyślnych opinii innych by nieświadomie sprostać ich wymaganiom? Kobieto czas zrzucić kajdany uzależnienia od opinii innych! Nie zauważyłaś jeszcze, że cokolwiek zrobisz to w opinii otoczenia i tak będzie nie dość lub zbyt!

Gdy starasz się być perfekcyjną panią domu, powiedzą Ci, że marnujesz swoją karierę i się nie rozwijasz…

Gdy jesteś matką i poświęcasz swój czas dziecku, powiedzą Ci, że jesteś niezbyt ambitna bo powinnaś pracować też na etacie, a nie „siedzieć” z dzieckiem w domu…

Gdy jako matka pracujesz to również źle bo spędzasz zbyt mało czasu z dzieckiem i zaniedbujesz dom…

Gdy robisz karierę i rozwijasz się to też niedobrze bo przecież rolą kobiety jest zajmować się domem, rodzić i wychowywać dzieci…

Gdy nie chcesz mieć dzieci – co z Ciebie za kobieta, jak można nie mieć instynktu macierzyńskiego! Ty feministko samolubna! Nie możesz mieć dzieci? Jesteś jakaś wybrakowana, przecież nie spełnisz swej życiowej roli jako kobieta, bo żeby być pełnowartościową kobietą to dzieci trzeba rodzić koniecznie! No a jak rodzić to tylko naturalnie, bo cesarka to już nie poród, to tylko „wydobyciny” przecież!

Kobieto przejrzyj na oczy! Czy Ty widzisz już jaka to paranoja? Nigdy nie zadowolisz świata! Zawsze znajdzie się jakiś „perfekcjonista” , dla którego będziesz zbyt lub „nie dość”! Przestań od siebie wymagać bycia idealną. Bądź perfekcyjnie nieperfekcyjna… bądź sobą, a będziesz bezkonkurencyjna. Nigdy więcej nie kieruj się opinią innych, sama stawiaj sobie wyzwania, ale takie które uważasz że są na miarę Twoich możliwości. Bądź dla siebie dobra i wyrozumiała, bo być może nikt inny tego nie zrobi… Sama naucz się doceniać siebie i być dla siebie samej wsparciem.

Siła jest kobietą! Jesteś silna, choć może jeszcze tego nie odkryłaś. Kiedy znasz swoją wartość i wiesz czego w życiu chcesz, o krok marzenia są! Choć one same się nie spełnią, musisz im pomóc a pierwszym krokiem do tego jest wiara, że mogą się spełnić. Jak mawiał Walt Disney: „ Jeśli potrafisz o czymś marzyć, potrafisz też tego dokonać…” Uwierz w siebie a życie Cię poprowadzi. Bądź szczęśliwa w jedności ze samą sobą.

Nie czekaj jak ktoś da Ci szczęście, bo nikt Ci go nie da, jeśli Ty nie będziesz mieć szczęścia w sobie… Nie uzależniaj swojego szczęścia od drugiego człowieka, bo z nim możesz co najwyżej dzielić się wzajemnie szczęściem… Znasz powiedzenie „ z pustego dzbana nie nalejesz” ? Tak też jest z miłością wiesz? Musisz mieć ją w sobie, żeby być szczęśliwym w związku z drugim człowiekiem.

Nie szukaj drugiej połowy, bo przecież Ty nie jesteś żadną połową! Jesteś kompletną kobietą, która ma sobie wszystkie potrzebne narzędzia by zbudować szczęśliwy związek. Poszukaj kogoś z kim mogłabyś dzielić się swoim szczęściem i dopełniać się Jego szczęściem…

Tylko Ty jesteś odpowiedzialna za swoje życie. Jeżeli tu gdzie teraz jesteś – nie jesteś szczęśliwa to zastanów się dlaczego i znajdź w sobie siłę by to naprawić lub zmienić by odnaleźć szczęście… Życie jest za krótkie by godzić się na bylejakość. Nie bój się zmian, bo jedyna pewna rzecz w życiu o zmiana… Jesteś kobietą masz w sobie wewnętrzną moc, o której istnieniu możesz jeszcze nie wiedzieć…

Życie ma tak wiele barw, kobiecość również… Jesteśmy tak pięknie różne, a jednak tyle spraw nas łączy. Żyjemy w świecie wygórowanych oczekiwań, w których nie jest łatwo być szczęśliwą kobietą…

Mam nadzieję, że nasze córki zapoczątkują pokolenie kobiet, które nie będą kierować się opinią innych, lecz będą żyć będą żyć według własnych zasad i nigdy nie dadzą się zapędzić w kompleksy, tylko przez to że nie wpisują się w jakieś abstrakcyjne trendy!

Mam nadzieję, ze niebawem nadejdzie pokolenie odważnych, świadomych swej wartości kobiet, które będą kochać siebie takimi, jakimi są i dzięki temu będą tworzyć dojrzałe relacje i będą dzielić się swoim szczęściem, a nie tylko oczekiwać, że ktoś wypełni je swoim szczęściem… Tego właśnie życzę nam współczesnym kobietom oraz przyszłym pokoleniom młodych kobiet.


Pielęgnacja Uroda

Dlaczego wydawało ci się, że jesteście dla siebie stworzeni, a teraz nie możesz na niego patrzeć, czujesz się wykorzystana i stłamszona? Może to… koluzja!

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
27 sierpnia 2021
fot. PeopleImages/iStock

Gdy zakochujesz się, wszystko wydaje się możliwe. Zaczynasz fantazjować, że w końcu spotkałaś odpowiednią osobę, która pomoże ci zrealizować marzenia i zadośćuczyni nieszczęściom, jakie do tej pory cię dotknęły. Każdy z nas przecież ma jakieś deficyty i pragnienia. Tylko czy druga osoba jest w stanie je skompensować? Czy możliwe, by sprawiła, że w końcu zaczniesz czuć się: podziwiana, spełniona, zadbana i w każdym aspekcie doceniana?

Szwajcarski psychiatra dr Jurg Willi postanowił zbadać i zinterpretować, dlaczego pary, które początkowo wyglądają na świetnie dobrane, po jakimś czasie są targane zniecierpliwieniem i licznymi konfliktami. Zgodnie z jego koncepcją, ludzie dopasowują się na zasadzie dwóch przeciwnych stron tego samego medalu. Na pierwszy rzut oka pary te idealnie do siebie pasują, bo się uzupełniają, ale tak naprawdę zmagają się z tym samym problem, z którym inaczej sobie radzą. Brzmi skomplikowanie? Psychiatra zjawisko to nazwał – koluzją.

Czym jest koluzja?

Według Jurga Willi’ego w związkach, opierających się na zasadzie koluzji, ludziom wydaje się, że są swoimi przeciwieństwami, ale pasują do siebie w sposób komplementarny – jak „zamek do klucza”. W rzeczywistości borykają się z tym samym problemem, ale w inny sposób sobie z nim radzą. Zwykle jest tak, że jeden z partnerów nastawiony jest na branie, czyli zaspakajanie własnych potrzeb, a drugi wypierając własne potrzeby, skupia się na dawaniu. Początkowo wydaje się to wygodne, ale jednak, tkwiąc w takim układzie, ludzie nie rozwiązują na bieżąco swoich rzeczywistych, głębokich problemów.

W obojgu drzemią bowiem wewnętrzne konflikty, niezaspokojone i niezrealizowane we wczesnym dzieciństwie. Próbują więc dopasować się we wzajemnie uzupełniających się rolach. Przyjmują je intuicyjnie, starając się utrzymać związek. Jednak z czasem kłopoty w takiej relacji pogłębiają się i eskalują. Dochodzi do wzajemnych rozczarowań i poczucia niezadowolenia.

Cztery typy koluzji

Jurg Willi opisuje cztery zasadnicze rodzaje koluzji. Bazują one na podstawowych problemach, które mają swoje źródła w etapach dziecięcego rozwoju. Należy jednak pamiętać, że jedna osoba może identyfikować się z więcej niż jednym z wymienionych deficytów. Dlatego kłopoty mogą się wzajemnie na siebie nakładać.

Koluzja narcystyczna

Przejawia się to niskim poczuciem własnej wartości, z którym każdy z partnerów radzi sobie w odmienny sposób. Pierwszy pragnie podziwu i aprobaty, a drugi identyfikuje się z wyidealizowanym „Ja partnera”, aby w ten sposób dowartościowywać siebie. Dochodziło między nimi do pozornego stanu jedności i zlania się ze sobą. Z biegiem czasu jednak osoba nastawiona na branie, zaczyna czuć się zmęczona i osaczona, a osoba obdarowująca jest rozczarowana wyidealizowanym przez siebie obrazem partnera.

Koluzja oralna

Bazuje na niezaspokojonej potrzebie troski i opieki. Jedna osoba poszukuje kogoś, kto zaspokoi jej potrzeby związane z brakiem poczucia bezpieczeństwa. Może ona mieć trudności w radzeniu sobie z własnymi impulsami i stresem. Jej partner jest chętny do niesienia pomocy i troski. Jednak z czasem sytuacja zaognia się, ponieważ żądania „biorcy” ciągle rosną, stając się jednocześnie źródłem frustracji dla obojga partnerów. „Dawca” doświadcza coraz większej złości i uczucia wykorzystania w związku.

Koluzja sadystyczna

To konflikt pomiędzy potrzebą poczucia bezpieczeństwa i niezależności, co często ma swoje podłoże w nadmiernej kontroli ze strony rodziców lub zupełnym jej brakiem w dzieciństwie. Partner dominujący wymaga bezwzględnego posłuszeństwa i szacunku, a osoba pasywna ma tendencję do rezygnowania z własnej inicjatywy i autonomii. Robi wszystko po to, by zyskać pozorne poczucie bezpieczeństwa. Problemy w tym rodzaju związku mogą eskalować, bo jeden z partnerów, żądając nadmiernego podporządkowania, zaczyna przyjmować postawy sadystyczne. Natomiast drugi partner czuje się coraz bardziej stłamszony, sfrustrowany i sterroryzowany psychicznie, co staje się dla niego źródłem znacznego cierpienia i poczucia krzywdy.

Koluzja falliczno-edypalna

Głównym tematem gry jest potwierdzenie własnej identyfikacji płciowej. Mężczyzna wypiera cechy kojarzące się z kobiecością, takie jak czułość i wrażliwość, a kobieta cechy kojarzące się z męskością, takie jak odwaga czy zdecydowanie. Odgrywanie sztywnych i stereotypowych ról zwykle prowadzi do frustracji i niemożliwości realizowania wszystkich swoich potrzeb.

Czy takie związki czeka katastrofa?

Większość związków opartych na koluzji czeka… kryzys. Im wcześniej jednak zrozumiecie, że niemożliwe jest, by wasze wewnętrzne deficyty, które powstały w dzieciństwie, zostały „naprawione” w dorosłym życiu za pomocą partnera, tym lepiej. Ta wyrwa, swego rodzaju dziura w duszy woła o opiekę i pomoc. Jednak to, czego kiedyś nie zrobił twój rodzic, dziś partner nie naprawi. Jedyną osobą, która może ci pomóc – jesteś ty sama. To ty musisz zająć się realizacją swoich marzeń, pracować nad większym poczuciem bezpieczeństwa, podziwiać siebie, opiekować się sobą i panować nad swoimi impulsami. Niech każdy z was zajmie się sobą. To jedyna droga, by naprawić relację.


Zobacz także

Maseczki z prawdziwych owoców, hit czy kit?

esencje do kąpieli KNEIPP

„Natura obficie obdarowała nas wszystkim, czego potrzebujemy dla naszego zdrowia”. Esencje do kąpieli na odprężenie i dobre samopoczucie

Najlepszy prezent dla mamy? Wehikuł czasu… w słoiczku. Czas na zmiany. Dermoindukcja młodości