Lifestyle

Czy to normalne, że nadal go kocham, chociaż roztrzaskał moje serce na kawałki i odszedł?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 listopada 2019
Fot. iStock/Viktor_Gladkov
 

Jak to jest, że twoje uczucia nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nawet jeśli ktoś okrutnie cię skrzywdzi? Nie obudzisz się dzień po tym, jak cię zostawił i nie poczujesz ulgi jak po całkowitym wyleczeniu z miłości.

Jasne, czas minie. Sytuacje ulegną zmianie. Usłyszysz, jak twoi przyjaciele będą mówić, że zdecydowanie zasługujesz na kogoś lepszego i że bez niego twoje życie w końcu jest dobre. Możesz nie zgadzać się z nimi albo możesz przytakiwać wiedząc, ale czując co innego.

Nawet, jeśli twoja głowa doskonale zdaje sobie sprawę, że nie powinnaś mieć z nim nic wspólnego, twoje serce nie ma pojęcia, że coś się zmieniło. Twoje serce jest tym, które błaga cię, byś się do niego odezwała, żebyś wybaczyła przywołując w pamięci wszystkie najlepsze wspomnienia, choć wcale nie było ich tak dużo… Nie chcesz czekać na to, czy on się odezwie, a jednak czekasz… Twoje serce czeka.

To okrutna niesprawiedliwość, ale im dłużej go nie będzie, tym twoje uczucia do niego będą wzrastać, a nie się wypalać, zwłaszcza, gdy złamał ci serce. Utkniesz na pytaniu bez odpowiedzi: dlaczego odszedł? Co się stało? Co było nie tak? Co można było coś zrobić, by to się nie wydarzyło?

Myśli o nim będą pochłaniać każdą godzinę twojego dnia, każdą minutę. Będziesz sobie tłumaczyć, że zadręczasz się pytaniami, żeby w końcu zamknąć ten etap. Jednak prawdziwy powód będzie zupełnie inny – boisz się go puścić. Tak naprawdę nie chcesz przestać o nim myśleć. Nie chcesz poczuć tej dotkliwej dla ciebie straty. Ale on jest już poza twoim światem. Pozostały tylko wspomnienia i te pytania.

Im dłużej i częściej będziesz o nim myśleć, tym bardziej narastać będzie w tobie przekonanie, że ten związek się jeszcze nie skończył. Będziesz oszukiwać siebie myśląc, że w ten sposób radzisz sobie z obolałą duszą i sercem, ale tak naprawdę tylko przedłużasz swoje cierpienie.

Bardzo trudno jest zaakceptować i zaufać komuś, kto pojawił się w twoim życiu i o kogo się troszczysz. Jednak jeszcze trudniej jest zaakceptować, że on nigdy nie wróci, niczego już z tobą nie ustali, nie zaplanuje, nie ma już wspólnej przyszłości, marzeń i celów do zrealizowania.

I tak naprawdę nie ma znaczenia, czy twój facet odszedł od ciebie trzydzieści dni temu, czy trzydzieści minut. Część ciebie zawsze będzie go kochać.

Musisz tylko pamiętać, że kochanie kogoś wcale nie oznacza bycia z tym kimś.

Możesz kochać kogoś, kto ma cię za nic. Możesz kochać kogoś, kto sprawia, że czujesz się bezwartościowa. Możesz kochać kogoś, kto złamał ci serce. Możesz kochać kogoś, kto nigdy nie był nawet twój. Możesz kochać kogoś, kto w ogóle na ciebie nie zasługuje.

Możesz nadal kochać tamtego faceta ogromną miłością i tęsknić za nim, ale nie pozwól, aby twoje serce przekonało cię, by dać mu kolejną szansę, gdy ich limit już dawno został wyczerpany. Nie ścigaj kogoś, kto nie chce być złapanym. Nie wracaj do przeszłości, którą tak dobrze przecież znasz.

Pozwól sobie odejść od niego. Pozwól sobie kochać kogoś innego, kogoś, kto tym razem będzie traktował cię dobrze i przy kim będziesz prawdziwie szczęśliwa.


inspiracja: Toughtcatalogy

 



Zobacz także

Dlaczego nie dam nam jeszcze jednej szansy. List do męża

Mniej znaczy więcej! Wiosenno-letnia kolekcja Royal Robbins trafiła na polski rynek

RWF – dlaczego tak się na niego uparłam?